Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Złamana karta microSD - szansa odzysku danych

10 Lip 2019 09:13 780 15
  • Poziom 3  
    Dzień Dobry wszystkim,
    jest jakakolwiek szansa na odzyskanie danych z tej karty? Koszty nie grają żadnej roli.

    Pozdrawiam

    Złamana karta microSD - szansa odzysku danych Złamana karta microSD - szansa odzysku danych Złamana karta microSD - szansa odzysku danych
  • Poziom 20  
    Odzyskanie danych jest możliwe, ale tylko w specjalistycznych firmach np: HEX- Serwis lub MyDATA. Myślę że koszt przekroczy 1000zł

  • Poziom 24  
    Tak - z pierwszego zdjęcia wynika, ze nie ma do czego siadać.
  • Poziom 3  
    dziekuję za odpowiedzi. W wyżej wymienionych firmach odzew był identyczny.

    pozdrawiam.

  • Poziom 24  
    To by wymagało prowadzenia przez kilka lat projektu naukowego Do tego i tak musimy się pogodzić z jakimiś stratami, bo część tranzystorów na pewno straciliśmy w wyniku uszkodzenia mechanicznego.
    Trzeba będzie:
    - ustalić położenie zobrazowanych ładunków w adresacji fizycznej karty,
    - poprawnie zinterpretować poziom naładowania bramek (technologie komórek wielostanowych pozwalają przechowywać więcej niż 1 bit danych w komórce),
    - na podstawie uzyskanych informacji stworzyć plik binarny a'la obraz binarny zawartości układu pamięci,
    - dopiero wtedy będzie materiał do odzyskiwania danych w tradycyjnym znaczeniu.

    Kluczowy i najtrudniejszy wydaje mi się pierwszy krok operacji. Ma on też największe znaczenie dla poprawności końcowego rezultatu, który i tak musimy mieć świadomość, że będzie istotnie odbiegał od ideału.

    Jeśli Autor ma czas i jest milionerem, chętnie przygotuję plan prac i kosztorys
  • Poziom 3  
    Może milionerem nie jestem, ale dane są na tyle dla mnie ważne, że poproszę o kosztorys. Na wynik prac mogę poczekać, to nie jest problemem.
  • Poziom 4  
    Współczuje sytuacji z kartą. Z czystej ciekawości zapytam jak doszło do złamania i to w dwóch miejscach o ile to nie tajemnica?
  • Poziom 3  
    karta była razem z adapterem w gnieździe laptopa, który spadł na podłogę, akurat tym miejscem gdzie wystawał adapter z kartą. Adapter przegiął się a karta wewnątrz zgięła "szerszym łukiem" i nie doszło do złamania w jednym miejscu a w dwóch.

  • Poziom 24  
    Sam AFM, to koszty rzędu 100k$. Nie jest to sprzęt, który tak po prostu stoi i czeka w każdym instytucie, by byle kto mógł się nim pobawić, więc na nasze potrzeby trzeba będzie coś takiego po prostu kupić z ryzykiem, że do końca życia nie trafi się drugi klient, który będzie równie zdeterminowany i równie wypłacalny, a rynek używanych urządzeń tego typu nie istnieje, więc odsprzedanie używanego AFMa może być trudne i niesatysfakcjonujące finansowo. Do tego zanim ruszymy Twoją kartę, trzeba będzie przeprowadzić szereg badań na królikach, by dopracować metodę postępowania. Znalazłem kilka kolejnych publikacji dotykających tego tematu, ale na samej literaturze, bez własnych badań daleko nie pojedziemy. Mam koncepcję, jak to zrobić, ale żeby się nie potknąć na szczegółach trzeba będzie zebrać zespół ludzi o wysokich i zróżnicowanych kompetencjach w niszowych specjalizacjach. To jest do zrobienia, ale nie są to ludzie chętni do pracy za 5€/h nawet przy ciekawym projekcie. Uczestniczyłem w przygotowaniu podobnego projektu dotyczącego dysków twardych, który nie doszedł do skutku właśnie ze względów finansowych. Dlatego o ile w niektórych wątkach moje komentarze dotyczące kwestii finansowych mają wymiar sarkastyczny i ironiczny, to w tym przypadku o status majątkowy kolegi Autora pytam jak najbardziej poważnie. Jeśli kolegę stać i faktycznie na serio gotów jest sfinansować badania w tym zakresie kwotą siedmiocyfrową godząc się z koniecznością wielomiesięcznego oczekiwania na rezultat oraz ryzykiem niepowodzenia, to ja jestem co najmniej równie poważnie zainteresowany współpracą.

    Drugi wariant - zaczekać, aż będzie mnie stać, by zrealizować ten projekt za własne pieniądze. Biorąc pod uwagę, że życie jest krótkie, a ja mam wiele innych ciekawych i kosztownych w realizacji pomysłów, jest to wariant obciążony wysokim ryzykiem tego, że nigdy nie dojdzie do skutku.

    Jeżeli dane faktycznie są godne poniesienia takiego wysiłku i nakładu, w przyszłym tygodniu mogę zacząć prace nad przygotowaniem projektu.
  • Poziom 32  
    Dajcie spokój. Brak możliwości i tyle. Kryształ pamięci został fizycznie uszkodzony, nie ma co się rozwodzić.

  • Poziom 24  
    A ja znalazłem kolejne materiały, gdzie opisano obrazowanie przeprowadzone za pomocą mikroskopu SEM. Fakt faktem, że badano pamięci o znacznie mniejszej pojemności i przechowujące jeden bit w tranzystorze o rząd wielkości większym od tych w tej karcie Rzeczywiście trudno liczyć na komercyjne zastosowanie tego pomysłu jako metody odzyskiwania danych (Autor chyba wymiękł, jak się okazało, że z tym milionerem, to nie był żart), ale przyznaj się, że jakbyś miał okazję, to też byś chciał spróbować:)
  • Poziom 32  
    Tak, jakbym robił dotorat lub habilitacje i jakiś milioner by to zasponsorował. W praktyce takie przypadki są nie do zrobienia. Nikt za to nie zapłaci, ryzyko niepowodzenia jest praktycznie 100%. Szkoda drążyć temat i dawać komuś nadzieję.

  • Poziom 24  
    Możemy wykluczyć 100 % skuteczności, ale to jeszcze nie oznacza 100 % nieskuteczności. Fakt faktem i koszty i ryzyko spore i trudno by było znaleźć klienta, który by to udźwignął.

    I tym oto pragmatycznym akcentem temat prawdopodobnie wydał ostatnie tchnienie...W każdym razie zapraszam do kontaktu zainteresowanych milionerów.:)
  • Poziom 3  
    Hmm, jeśli nauka stawia już jakiekolwiek kroki w tym kierunku to pojawia się nadzieja :) Fakt kwota jednak przerasta moje możliwości, pozostaje włożyć kartę do szkatułki na jakieś kilkanaście lat i zapytać o to znów...

    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, trzymajcie się!