Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Moc kaloryfera jest za duża?

10 Lip 2019 13:01 576 26
  • Poziom 7  
    Mam kaloryfer Purmo C22 550 X1400, 2227 WAT. Pokój, w którym grzejnik jest zamontowany, ma 16,45 m2. Wcześniej był kaloryfer żeberkowy - 16 żeberek. Jedno żeberko to 125 WAT. Mieszkam na parterze w bloku z „wielkiej płyty” – ocieplenie azbestowe. Czy ten kaloryfer jest trochę za duży? Wniosek złożony do spółdzielni został rozpatrzony po remoncie. Zresztą jest w nim tylko informacja o mocy żeberka T–1, co już wiedziałam wcześniej. Mnożyłam:
    - m2 pokoju i 125 WAT = 2056W
    - ilość żeberek (16) i 125 W = 2000W.
    Doradcy handlowi też proponowali kaloryfer o troszkę większej mocy. Ale „spec” ze spółdzielni powiedział, że niepotrzebnie tak duży grzejnik. Szkoda, że wyjawił to po fakcie. Wcześniej nie miałam pojęcia o kaloryferach. Gdybym była świadoma pewnych spraw, jak np. konieczność mrożenia rurek (od tego roku) i szukania sprzętu do tego, przygotowania zaczęłabym miesiąc wcześniej.
    Czy ten nowy kaloryfer jest dużo za duży? W związku z tym czy będzie słabo grzał? Co jeszcze z tego może wynikać? W przyszłym roku remont kuchni. Chciałabym być już trochę bardziej doświadczona w tej sferze. Z góry dziękuję za odpowiedź.
  • Poziom 7  
    Przesyłam zdjęcie.
    Moc kaloryfera jest za duża?
  • Poziom 42  
    Wygląda na termostatyczny, więc co za problem z wielkością kaloryfera. Nie mieści się pod parapetem?
    Zostaw, nic nie ruszaj. Ew. mogłaby być potrzebna nastawa wstępna zaworu. Resztę załatwi głowica termostatyczna lub jak sobie kupisz, taka zdalnie sterowana z czujnikiem w dowolnym miejscu pomieszczenia.
    Ważne jest aby nie zasłaniać kaloryfera ani tym bardziej głowicy termostatycznej.
  • Poziom 7  
    Kaloryfer spokojnie się mieści pod parapetem.
    Głowica została stara. Kupiłam piękną nową, ale pan ze spółdzielni powiedział, że to gó..o. Więc oddałam do sklepu. Myślę jednak, żeby złożyć prośbę do spółdzielni, żeby wymienili na nową, bo ta dotychczasowa trochę źle się odkręca.
  • Moderator
    oskar09 napisał:
    [...] ta dotychczasowa trochę źle się odkręca.

    Zobacz ten temat.
  • Poziom 7  
    Ok, dziękuję za pomoc😊
  • Poziom 34  
    Grzejnik jest za duży, jak na ten metraż pokoju. Skutki tego moga być takie, że jak głowica przydławi nieco przepływ, kaloryfer będzie grzał tylko na górze (może nawet mocno) a dołem będzie zimno, czyli będzie zimno w stopy. Niestety, każdy grzejnik jest cieplejszy górą niż dołem. Może by tak podać trochę danych o pokoju, np. czy to parter, czy jakaś wyższa kondygnacja, czy też najwyższa, czy jest narożny, czy nie, czy są drzwi balkonowe (zawsze powodują zimno w stopy, gdyż wieje z nich przy podłodze i tylko podłogówka to zneutralizuje), w którą stronę świata jest skierowane okno itd. Przy tym metrażu pokoju ten 16-żeberkowy kaloryfer byłby odpowiedni jedynie, gdyby to był pokój na parterze (czy na najwyższej kondygnacji - pod dachem), narożny i z oknem na północ.
  • Poziom 7  
    O tym, że jest to mieszkanie na parterze, w bloku pisałam w pierwszej wiadomości. Nie jest to mieszkanie różne. Chodzi i pokój balkonowy. Rzeczywiście ten kaloryfer żeberkowy był zimny dołem. Okna są na południe, ale zasłonięte drzewami.
  • Poziom 34  
    Był zimny dołem, gdyż przepływ był stosunkowo mały do jego powierzchni. Mogłoby być tak, że np. kaloryfer 10-żeberkowy byłby ciepły dołem (przy tym samym przepływie) i w efekcie tak samo (teoretycznie) ogrzał, jak ten 16-żeberkowy a praktycznie to lepiej, gdyż byłby cieplejszy dołem, czyli nieco cieplej byłoby od nóg (a jak sa drzwi balkonowe, to właśnie od stóp się marznie a nie od pleców). Oznacza to, że ten 16-żeberkowy wcale nie grzał swoją normalną mocą.
  • Poziom 43  
    Zbigniew Rusek napisał:
    kaloryfer będzie grzał tylko na górze (może nawet mocno) a dołem będzie zimno, czyli będzie zimno w stopy.
    może kolega jaśniej???
  • Poziom 34  
    Ja się wyraziłem dosyć jasno. Jak jest grzejnik przewymiarowany i głowica przydławi przepływ, (albo jest zbyt mały na skutek kryzowania lub cienkich rurek) to zwykle polega to na tym, że sama góra kaloryfera grzeje, a dół jest zupełnie zimny. Przecież potrzeba ciepła od nóg a nie górą. Dlatego też lepiej, gdy kaloryfer nie jest za duży a grzeje na całej wysokości (i grzejniki powinny być możliwie niskie).
  • Poziom 42  
    Zbigniew Rusek napisał:
    Przecież potrzeba ciepła od nóg a nie górą. Dlatego też lepiej, gdy kaloryfer nie jest za duży a grzeje na całej wysokości (i grzejniki powinny być możliwie niskie).

    A co to ma do rzeczy?
    Przecierz przy takich grzejnikach ponad 85% ciepła przekazywane jest konwekcyjnie, czyli unoszone do góry(!) z rozgrzanym przez grzejnik powietrzem. Tworzy się wir od dołu grzejnika do góry pomieszczenia. Wewnątrz pomieszczenia powietrze się ochładza i wraca do grzejnika dołem.
    Przy tym sposobie grzania są spore różnice temp na wysokości pomieszczenia, więc zawsze będzie "zimno w nogi". Ty masz jakąś obsesje na tym punkcie.
    Aby ciepłe powietrze nie szło pod sufit po ścianie ( zjawisko Coandy) stosuje się przegrody, półki odrywające strugę od ściany i kierujące ją w stronę pomieszczenia.
    Aby było cieplej w nogi wystarczy pomalować grzejnik na czarno, aby zwiększyć procent energii wydobywającej się z grzejnika w formie promieniowania. Poromieniowanie rozchodzi się prostopadle do powierzchni promieniującej, czyli poziomo.
  • Poziom 21  
    Mam też przewymiarowane grzejniki w dwóch pokojach i nie zauważyłem żadnych problemów.

    Kryzowanie i głowica termostatyczna dają radę.

    Domek pierwsze piętro.
  • Poziom 42  
    ak44 napisał:
    Mam też przewymiarowane grzejniki w dwóch pokojach i nie zauważyłem żadnych problemów.

    A jakie mają być problemy??? Dość, że nie ma żadnych to kocioł gazowy czy pompa ciepła może pracować przy niższych temperaturach zasilania, co jest dla nich korzystne.
    W tematowym przypadku zdziwienie może wywoływać duża różnica temperatur góra - dół grzejnika.
    Jedynym, nie zawsze występującym, problemem mogą być dźwięki generowane przy dławieniu strugi wody kotłowej jeśli to dławienie odbywa się punktowo tj w zaworze.
  • Poziom 43  
    @Zbigniew Rusek chyba kolega w życiu nie mieszkał z grzejnikiem w pokoju temu pytam. Teoria rodem z internetu.
  • Poziom 34  
    andrzej20001 napisał:
    @Zbigniew Rusek chyba kolega w życiu nie mieszkał z grzejnikiem w pokoju temu pytam. Teoria rodem z internetu.
    Pewnie, że mam grzejniki! I stale są problemy polegające na tym, ze w samym T-shircie są upocone plecy a zimne stopy w ciepłych kapciach i ciepłych skarpetach. Osobiście wolałbym mieć zamiast grzejników podłogówkę (grzałaby nogi a nie plecy).
  • Poziom 17  
    Ale chyba jednak jest drobna, ale znacząca różnica miedzy grzejnikiem żeberkowym żeliwnym a żeberkowym aluminiowym czy stalowym panelowym. Grzejnik żeliwny grzejący do połowy wprawdzie sporo oddaje ciepła przez promieniowanie, ale konwekcja zaczyna się też dopiero w połowie grzejnika. Blisko grzejnika jest ciepło, ale różnica miedzy powietrzem na wysokości np metra a przy podłodze będzie odczuwalna. Taki grzejnik grzejący do połowy po prostu prawie nie nagrzewa powietrza poniżej linii odczuwalnego ciepła na grzejniku.

    Grzejnik aluminiowy żeberkowy czy stalowy panelowy choćby nagrzewał się tylko do połowy i tak zaciąga sporo powietrza, które ogrzewa konwekcyjnie, od spodu, czyli przy podłodze. Po prostu budowa żeberek aluminiowych czy tym bardziej grzejników panelowych, po prostu wymusza, aby ciepło które dostaje się w kanały żeberek lub między 2 płyty grzejnika panelowego było zaciągane w większości od dołu (strzałki poziome to promieniowanie, niebieska linia to granica ciepłego grzejnika), rysunki uproszczone:

    Moc kaloryfera jest za duża? Moc kaloryfera jest za duża?

    Powoduje to większy ruch powietrza w pomieszczeniu co wpływa na mniejszą różnicę temperatur na różnych wysokościach. Ewentualne mieszanie kurzu to efekt uboczny.

    Mieszkając na parterze (a mieszkam), gdzie podłoga jest zimna i zawsze od niej trochę ciągnie, a nie mogąc zamontować podłogówki, na pewno wolałbym mieć grzejniki aluminiowe lub panelowe niż żeliwne żeberka. Sam mam właśnie aluminiowe i nie jest źle. Panelowe pewnie by się jeszcze lepiej sprawdzały dla parteru.
  • Poziom 27  
    Zbigniew Rusek napisał:
    andrzej20001 napisał:
    @Zbigniew Rusek chyba kolega w życiu nie mieszkał z grzejnikiem w pokoju temu pytam. Teoria rodem z internetu.
    Pewnie, że mam grzejniki! I stale są problemy polegające na tym, ze w samym T-shircie są upocone plecy a zimne stopy w ciepłych kapciach i ciepłych skarpetach. Osobiście wolałbym mieć zamiast grzejników podłogówkę (grzałaby nogi a nie plecy).


    Może warto odwiedzić lekarza, bo może to nie problem z ogrzewaniem a po prostu problem z krążeniem krwi w stopach, i nie jest to żart, ale poważna sprawa... ja od wielu lat mieszkam w bloku, a nawet miałem okazje kiedyś na parterze mieszkać gdzie w piwnicy było wymontowane okno przez "kocią mamę" i w zimie piździło od podłogi że hoho... były to czasy gdzie nie było jeszcze podzielników, przyszedł pan ze spółdzielni wyjął kryzę, grzejniki zaczęły lepiej grzać i mimo że podłoga była raczej zimna to w stopy było cieplutko.
  • Poziom 43  
    Załóż klimakonwektor i będzie ok.
  • Poziom 18  
    Prawda jest taka, że przy przewymiarowanym grzejniku, który jest zaopatrzony w zawór termostatyczny z głowicą, nie ma żadnych negatywnych skutków. W dodatku przy zasilaniu z ciepłowni. Po prostu grzejnik będzie większej mocy co oznacza tylko tyle, że szybciej nagrzeje pomieszczenie do temperatury zadanej na głowicy. Zjawisko grzania górnej części grzejnika występuje w większości grzejników panelowych - u mnie też tak jest, a zjawiska zimnych stóp i mokrych pleców nie zarejestrowałem. Może jak kiepska izolacja posadzki to może tak być, ale nie będzie to wina grzejnika.
  • Poziom 7  
    Wszystkie wiadomości uważnie przeczytałam. Przy wymianie kaloryfera w kuchni w przyszłym roku, błysnę wiedzą przy fachowcu ze spółdzielni. Dziękuję za odzew.
  • Poziom 27  
    andrzej20001 napisał:
    Załóż klimakonwektor i będzie ok.


    Tak, świetny pomysł zwłaszcza że w temacie jest mowa o bloku i centralnym ogrzewaniu... Może kolega wyjaśni jak zastąpić grzejnik klimakonwektorem i gdzie oraz jak zainstalować część chłodzącą instalacji (w zasadzie powietrzną pompę ciepła bo innej w bloku nie zamontujemy).
  • Poziom 42  
    Są klimakonwektory tylko grzewcze. Co za problem taki zamontować. Będzie tylko głębszy niż grzejnik panelowy. Jednak ta rada dotyczyła kolegi Zbigniew Rusek, a nie autora tematu.
  • Poziom 43  
    Regulusa e-vent założy
  • Poziom 39  
    jack63 napisał:

    Są klimakonwektory tylko grzewcze. Co za problem taki zamontować. Będzie tylko głębszy niż grzejnik panelowy

    Taaak, tylko kto sięgnie głęboko do portfela by wydać bez sensu 1500-2000 zł???
    Jak zwykle temat rozdmuchany, i brak odpowiedzi.
    oskar09 napisał:
    Mam kaloryfer Purmo C22 550 X1400, 2227 WAT. Pokój, w którym grzejnik jest zamontowany, ma 16,45 m2. Wcześniej był kaloryfer żeberkowy - 16 żeberek. Jedno żeberko to 125 WAT

    Ta moc jest przy parametrze (zasilanie/powrót/temp w pomieszczeniu): 75/65/20.
    I to jest najważniejszy parametr do rozmowy w tym temacie.
    Realnie temperatura w CO z węzła nie przekracza 60 stopni, często to 55 stopni przy grzejniku.
    A dla temp. zasilania 55/45/20 moc tego grzejnika wynosi już tylko ok 1100 W. Więc nie ma mowy o żadnym przewymiarowaniu, zwłaszcza że jest zamontowana głowica termostatyczna.
    Przy wymianie też należy dostosować szerokość grzejnika do poprzedniego, by to wyglądało symetrycznie w stosunku do okna i podejść hydraulicznych. 16 żeberek to ok. 1300 mm, więc całkiem logicznie zastosowano grzejnik szerokości 1400, zwłaszcza że stalowe więcej grzeją przez promieniowanie niż przez unoszenie.
  • Poziom 42  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    [...] zwłaszcza że stalowe więcej grzeją przez promieniowanie niż przez unoszenie.

    Jakieś wyniki badań masz na potwierdzenie tej tezy?