Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak znaleźć królową? Czyli problem detekcji malutkich obiektów na odległość

Adoram 10 Lip 2019 20:54 93 1
  • #1
    Adoram
    Poziom 6  
    TL;DR: Poszukuję rozwiązania pozwalającego na wykrycie drobnego obiektu (max. kilka mm wielkości) z odległości kilkudziesięciu centymetrów.

    Sprawa wygląd tak. Razem ze znajomymi zajęliśmy się hobbystycznie pszczelarstwem. Zajęcie fajne, miłe, spokojne, ale po paru tygodniach mój inżynierski umysł zaczął poszukiwać możliwości optymalizacji. I tak narodziła się poniższa idea.

    Hodując pszczoły, co kilka dni trzeba zrobić inspekcję uli. Jedną z najważniejszych spraw jest sprawdzenie, czy w ulu jest nadal królowa która składa jajeczka; jeśli królowej nie ma (bo np. część roju się wyroiła i królowa odleciała z nimi) to Houston mamy problem. Królowa ma na grzbiecie zrobioną kropkę z farby, dzięki czemu (teoretycznie) wizualnie da się ją zobaczyć, ale tak czy siak wymaga to rozmontowania ula, powyjmowania wszystkich ramek i oglądania ich aż się ją na którejś ramce zauważy. Niby proste, ale przy iluś ulach dość upierdliwe i czasochłonne, a poza tym i tak co i rusz nie mogę tej cholernej królowej znaleźć. No w końcu w roju jest ~50k pszczół a ona tylko jedna.

    A gdyby tak zamiast malować jej na karku kolorową kropkę, dać tam coś co pozwoli ją wykryć na odległość? Wtedy jedziemy wokół ula czujnikiem, jak królowej nie ma to od razu wiadomo, jak jest to czujnik nam przynajmniej pokaże na której mniej więcej ramce jej szukać. Duże ułatwienie.

    Tylko co to mogłoby być? Najpierw pomyślałem o NFC. Najmniejsze chipy NFC jakie się wszczepia zwierzętom domowym mają gdzieś tak 7-8 mm długości, jakby jej przykleić takiego chipa na grzbiecie, może się nie obrazi. Ale NFC jest do kitu bo ma zasięg paru centymetrów raptem, to za mało - tak czy siak trzeba by wszystkie ramki wyjmować i jeździć po nich smartfonem. No i w ogóle NFC to raczej overkill, bo umożliwia przechowywanie wartości i odczytywanie ich, a ja potrzebuję tylko detekcji "jest" albo "nie ma" i "bliżej"/"dalej".

    Na drugim końcu spektrum jest więc pomysł banalny, czyli dokleić jej na karku malutki magnesik, i jeździć wokół ula detektorem pola magnetycznego. Tylko nie bardzo to widzę ze względu na różne metalowe elementy w ulu (gwoździe, druty rozpięte na ramkach itp), nie wydaje mi się aby detektor dobrze działał w takich warunkach bo ten magnesik musi być naprawdę mały, a żelastwa w ulu trochę jednak jest. Z drugiej strony, może tan magnesik mały, ale królowa też Strong Woman nie jest, a co jak przez ten magnes przyklei się do jakiegoś gwoździa i utkwi w jednym miejscu w ulu bo nie będzie miała siły się odczepić? Wtedy lipa.

    No i tak szukam jakiegoś dobrego rozwiązania na ten problem. Pomóżcie proszę, i rzućcie jakimiś dobrymi pomysłami :)
  • #2
    Kraniec_Internetów
    Poziom 42  
    Nie wiem jak delikatne są pszczoły, ale możesz spróbować nakleić na grzbiecie luminofor (małe ilości pozysasz ze świetlówek liniowych i kompaktowych. To ten biały proszek napylony od wewnątrz na szkło). Nie wiem czym to można nakleić. Może super glue, albo kropelka żywicy dwuskładnikowej?
    Lub po prostu marker fluorescencyjny.
    W każdym razie w ciemnym pomieszczeniu jak poświecić na ramkę ultrafioletem (jakaś tania latarka UV), to kropka na królowej będzie się świecić że musiałbyś być ślepy by jej nie zauważyć.

    Ewentualnie kupujesz 2 elementy SMD w najmniejszym rozmiarze, cewkę i kondensator. Na ciele królowej układasz cieńkim drucikiem antenę o jak największym polu wewnętrznym (ma być zamknięty obwód). Wykrycie tego obwodu falami radiowymi o częstotliwości rezonansowej powinno być łatwe, ale nie jestem pewien bo pszczoła jest dość mała. Wtedy na wylocie ula montujesz nadajnik radiowy o tej samej częstotliwości, a układ bez problemu wychwyci królową opuszczającą gniazdo i może Cię o tym powiadomić w dowolny sposób.