Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ładowanie do trzech akumulatorów połączonych szeregowo.

23 Lip 2019 13:52 480 24
  • Poziom 4  
    Hej wszystkim,

    Mam 3 akumulatory połączone szeregowo 36v 12 ah czy zwykły prostownik do akumulatorów żelowych jest w stanie naładować coś takiego bez rozpinania na raz?

    Czy używanie drogiego prostownika faktycznie zwiększy żywotność baterii?

    Czy np. gdybym kupił 3 tanie prostowniki mógłbym bez problemu ładować 3 akumulatory na raz bez rozpinania ich? Tak jak np miernikiem sprawdzam napięcie na poszczególnym akumulatorze (13,4v)?

    Dzięki za odpowiedzi :)
  • PCBway
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Cytat:
    Mam 3 akumulatory połączone szeregowo 36v 12 ah czy zwykły prostownik do akumulatorów żelowych jest w stanie naładować coś takiego bez rozpinania na raz?

    Nie.
    Napięcie jest za niskie (trzykrotnie).

    Jednak jeśli w trakcie ładowania odłączasz obciążenie - wtedy wystarczą 3 identyczne ładowarki dołączone do zacisków poszczególnych akumulatorów, każda z nich naładuje akumulator osobno, do stanu pełnego naładowania;
    nie będą też negatywnie oddziaływać na siebie, bo obwód akumulatorów jest otwarty.
  • Poziom 4  
    Genialnie, dziękuję za odpowiedz.!
  • Poziom 43  
    Niektórzy mówią diabeł tkwi w szczegółach, w tym fachu trzeba wiedzieć dokładnie co sie robi, jakie właściwości mają akumulatory i ładowarki do nich, bo tylko szczegóły dzielą sukces od porażki. Patrząc pod tym kątem pytanie jest tak pozbawione treści że i odpowiedź powyżej niewiele wyjaśnia.

    Nazwa "prostownik" kojarzy się z bardzo prymitywnym urządzeniem do ładowania złożonym z transformatora i prostownika, takie coś nie nadaje sie do żelowych, bo nie ma ograniczenia napięcia, a żelowych nie wolno przeładowywać.
    Fakt że na rynku są dostępne bardziej zaawansowane ładowarki do akumulatorów pod nazwą "prostownik" - sprzedawcy idą na rękę tym głupszym klientom, którzy nie zorientowali sie że od 30 lat ładowarka to coś więcej niż tylko prostownik. My jednak nie będziemy równać do dołu.

    Pamkin napisał:
    Mam 3 akumulatory połączone szeregowo 36v 12 ah czy zwykły prostownik do akumulatorów żelowych jest w stanie naładować coś takiego bez rozpinania na raz?
    A co to jest "zwykły prostownik do akumulatorów żelowych", akumulatory mają razem 36V i jeśli miały by być ładowane w szeregu to ładowarka musi dawać 36V, całkiem zwyczajne napięcie.

    Pamkin napisał:
    Czy używanie drogiego prostownika faktycznie zwiększy żywotność baterii?
    Pytanie bez sensu, żywotność baterii można skrócić poprzez niewłaściwe parametry ładowania/rozładowywania, ładowarka ma być odpowiednia do danego akumulatora, oczywiście konstrukcje prymitywne będą tańsze, ale nie każde droższe urządzenie będzie dobre. Najlepszym przykładem mój kolega który uznał że nie może być za tanio, więc kupił droższą ładowarkę kilkukrotnie za dużej mocy i skrócił trwałość akumulatora - stracił dwa razy :)

    Pamkin napisał:
    Czy np. gdybym kupił 3 tanie prostowniki mógłbym bez problemu ładować 3 akumulatory na raz bez rozpinania ich? Tak jak np miernikiem sprawdzam napięcie na poszczególnym akumulatorze (13,4v)?
    Jak napisał kolega powyżej, tanie/drogie nie ma sie nijak do odpowiednie/nie odpowiednie.

    Wymieniłeś trzy "rodzaje" prostowników "tani", "drogi", "zwykły", o ile parametr ceny przynajmniej rozumiem, to już kwestia "zwykłości" jest dla mnie zupełnym absurdem, kto mi pomoże ocenić czy np IMAX B6, którego którego widzę, kątem oka, leżącego na półce, jest zwykły czy niezwykły? A może przypiszemy skalę "zwykłości" od 1 do 10?
    Jeśli jedynym parametrem liczbowym jaki odróżniasz w ładowarkach jest cena to ja twoim akumulatorom długiego życia nie wróżę.
  • Poziom 4  
    @jarek_Inx pomyliłem dział czy co? Nie... napisałem w dziale dla początkujących elektroników bo nie mam pojęcia o temacie :) A skoro nie mam pojęcia o temacie to naturalnym jest to że pytanie które zadam jest mało precyzyjne:) Gdyby nie fakt że między uszczypliwymi komentarzami jest trochę merytorycznych treści uznałbym twoją odpowiedz za całkowicie bezużyteczną :) Miej szacunek dla tych którzy chcą się czegoś nauczyć... jestem programistą z kilkunastoletnim doświadczeniem i może kiedyś zadasz pytanie na które odpowiem Ci bez pokazywania jakim jestem wyjadaczem :)
  • Poziom 43  
    jarek_lnx napisał:
    Fakt że na rynku są dostępne bardziej zaawansowane ładowarki do akumulatorów pod nazwą "prostownik" - sprzedawcy idą na rękę tym głupszym klientom, którzy nie zorientowali sie że od 30 lat ładowarka to coś więcej niż tylko prostownik. My jednak nie będziemy równać do dołu.
    Rozbawiłeś mnie. Na rynku są dostępne bardziej zaawansowanie samochody niż 30 lat temu i nadal nazywane są samochodami. :)
    Tradycyjnie "ładowarka" to maszyna używana przy pracach budowlanych lub górniczych. Określenie "ładowarka telefonów komórkowych" akceptuję. Określenie "ładowarka akumulatorów samochodowych" niechętnie ale toleruję.
  • Poziom 40  
    Pamkin napisał:
    Mam 3 akumulatory połączone szeregowo 36v 12 ah czy zwykły prostownik do akumulatorów żelowych jest w stanie naładować coś takiego bez rozpinania na raz?
    Potwierdzam wypowiedz Kol. pikarel. NIE !.
    I bez względu na wypowiedzi co niektórych Kolegów dotyczących słowa: "ładowarka", twierdzących że urządzenie tego typu należy nazywać: "prostownikiem".
    Tobie jest potrzebne urządzenie o odpowiednim: U, I out, dla danego pakietu akumulatorów.

    Ponowie, przestańmy być upierdliwi. :cry:
    Jak skomentujecie tytuł tematu:
    Pamkin napisał:
    Ładowanie do trzech akumulatorów połączonych szeregowo.
  • PCBway
  • Poziom 4  
    @gumisie generalnie perspektywa ładowania 3 akumulatorów niezależnie jest dla mnie w porządku... I wyłącznie na podstawie intuicji domyślam się ze takie podejście będzie szybsze. Mylę się?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Pamkin napisał:
    Dystansując się już od przepychanek słownych :) Czy pokażecie mi w jaki sposób wyliczyć czas ładowania takiego akumulatora https://allegro.pl/oferta/akumulator-agm-zelowy-nerbo-nbc-15-12l-12v-15ah-7934863829 taką ładowarką/prostownikiem https://allegro.pl/oferta/lado...5aa386fe7e14ee7421a14291fbf951

    Zazwyczaj zaleca się prąd równy 1/10 pojemności (oznaczane 1/10CA) w twoim przypadku było by to 1,5A,, czas ładowania prądem 1/10CA to 12h, (120% pojemności - ponieważ podczas ładowania występują straty)

    Jak policzyć dla twojej ładowarki:
    Pojemność dzielisz przez prąd i dodajesz 20%, 15Ah/0,75A*1,2=24h

    Pamkin napisał:
    @jarek_Inx pomyliłem dział czy co? Nie... napisałem w dziale dla początkujących elektroników bo nie mam pojęcia o temacie

    Zasada "garbage in, garbage out" obowiązuje również na forach, zapytałeś, dostałeś odpowiedź, podziękowałeś, a dyskusja nawet nie zbliżyła się do tego o czym powinna być, o prądach, końcowych napięciach ładowania. itd.
    Stąd moja reakcja, czy lepiej dyskutować bez sensu ale na temat (odpowiadając na pierwszy post), czy może lepiej zrobić trochę zamieszania ;)
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Pamkin napisał:
    @gumisie generalnie perspektywa ładowania 3 akumulatorów niezależnie jest dla mnie w porządku... I wyłącznie na podstawie intuicji domyślam się ze takie podejście będzie szybsze. Mylę się?

    Znalazłeś bardzo dobrą ładowarkę, bo z ograniczeniem prądu ładowania i kontrolą końcowego napięcia ładowania, lecz 750 mA to o połowę za mało dla akumulatora 15 Ah.
    Poszukaj ładowarki o podobnych właściwościach, ale z prądem ładowania ograniczonym na 1,5 A.

    Mając 3 takie ładowarki podłączasz każdą do jednego akumulatora, a diody na obudowie poinformują Cię o naładowaniu.

    Tak podłączone trzy ładowarki będą utrzymywać każdy z akumulatorów w najlepszej z możliwych kondycji, bo każda z nich zawsze naładuje akumulator do "pełna", bez względu na stan dwóch pozostałych.

    Ważna uwaga na koniec:
    nie próbuj łączyć tych ładowarek szeregowo - zawsze podłączaj klipsy jednej ładowarki do zacisków jednego akumulatora, oczywiście same akumulatory mogą pozostać połączone w szereg, możesz je równeż wymontować z układu i ładować "na stole".

    Ładowarka 36 V powinna mieć układ elektroniczny (balancer), który utrzyma końcowe napięcie ładowania każdego z akumulatorów na poziomie 14,4 V.
    Taki układ wymusza stosowanie - przy trzech akumulatorach - 4 przewodów zasilających (Ty masz ich sześć).
  • Poziom 4  
    Panowie jeszcze jedno pytanie, czy istnieje jakiś dobry kompromis w takim razie żeby skrócić czas ładowanie? Np gdyby prąd ładowania był równy 3A akumulator naładowałby się 2 razy szybciej ale na pewno wpłynęło by to na żywotność tego akumulatora tylko w jakim stopniu tzn. czy akumulator po 10 ładowaniach byłby do wyrzucenia czy np mówimy tu o jakimś 10% spadku żywotności?
  • Poziom 40  
    pikarel napisał:

    Ładowarka 36 V powinna mieć układ elektroniczny (balancer),
    Co prawda już wiele różnych sprzętów naprawiałem (hulajnogi, autka, rowery .....) ale nie spotkałem się z "balacerem" w przypadku akumulatorów żelowych.
    Ładowanie pakietu trzema ładowarkami moim zdaniem nie ma sensu, mało prawdopodobne aby te ładowarki posiadały idealnie równe parametry.

    Pamkin napisał:
    czy istnieje jakiś dobry kompromis w takim razie żeby skrócić czas ładowanie?
    Nie zastanawia Ciebie dlaczego producenci podają maksymalny prąd ładowania danego typu, modelu akumulatora ?.
  • Poziom 4  
    @gumisie sorry nie umiem jeszcze tu cytować sprawnie :)
    Co do pierwszej odpowiedzi... w sprzęcie który zakupiłem na pewno nie ma "balancera" a ładowane jest wszystko na raz. Tym bardziej chcę się pozbyć dziadostwa.

    Co do 2 odpowiedzi... Ok jest maksymalny prąd ładowania dla akumulatora ale to wciąż nie jest odpowiedz na pytanie. Dla akumulatora którego link wstawiłem max jest 4,2 A zalecane z tego co rozumiem jest 1,5A. Pytam o konsekwencje ładowania na 3A co jest znacznie poniżej limitu producenta.
  • Poziom 40  
    Pamkin napisał:
    Co do pierwszej odpowiedzi... w sprzęcie który zakupiłem na pewno nie ma "balancera" a ładowane jest wszystko na raz. Tym bardziej chcę się pozbyć dziadostwa.
    Czego. dokładnie chciałbyś się pozbyć: możliwości ładowania zestawu akumulatorów jedną odpowiednią ładowarką ?.
  • Poziom 4  
    @gumisie - tak, wbudowaną w hulajnogę której nie chce mi się taszczyć do domu żeby ją naładować, której również nie ufam ponieważ znalazłem wątki gdzie ludzie pisali ze takie ładowanie skraca żywotność akumulatorów i przy której muszę poprawiać masę bo coś nie łączy a z danych producenta ok 6 h do pełnego naładowania w praktyce mam 11-12 h :) Wystarczy argumentów? Poza tym raczej wolałbym żebyś się odniósł do 2 tematu a jeśli nie wiesz to lepiej wcale :) Bo odpowiadając na pierwszy topik raczej nic nie wniosłeś do dyskusji :)
  • Poziom 40  
    @Pamkin o ile oczekujesz konkretnej, nie szkodliwej porady, nie powinieneś się unosić ambicją lecz odpowiedzieć na zadane pytania.
    Jak na razie informacje które podajesz to moim zdaniem, odpowiedzi na nasze pytania.

    Dobrze by było abyś nasze wypowiedzi czytał ze zrozumieniem.

    Kol.
    pikarel napisał:
    Ładowarka 36 V powinna mieć układ elektroniczny (balancer),
    Ja:
    gumisie napisał:
    Co prawda już wiele różnych sprzętów naprawiałem (hulajnogi, autka, rowery .....) ale nie spotkałem się z "balacerem" w przypadku akumulatorów żelowych.
    A Ty potwierdziłeś:
    Pamkin napisał:
    w sprzęcie który zakupiłem na pewno nie ma "balancera"


    Edit:

    Pamkin napisał:
    nie chce mi się taszczyć do domu żeby ją naładować,
    W której mojej poradzie coś takiego proponuję ?, ja jedynie odradzam stosowanie trzech ładowarek jednocześnie. Przecież takie rozwiązanie nie ma sensu, aby podłączyć te ładowarki będziesz zmuszony do zdejmowania, rozbierania obudowy w której te akumulatory są umieszczone.
  • Poziom 4  
    @gumisie w żadnym razie nie unoszę się ambicją :) Wytłumaczyłem dlaczego dążę do takiego rozwiązania a nie innego :) Kolejnym powodem jest to że planuję wymienić oryginalne akumulatory 12v 12 ah na te które wysłałem 12 v 15 ah przez co wbudowana ładowarka już przestanie być idealnie skrojona na miarę.
    Nie rozumiem natomiast czego tyczy się uwaga czytania wiadomości ze zrozumieniem, i wstawienie cytatów które generalnie są konsekwentne :) Zgodziłem się z tobą, nie można tak?

    Ale nie odbiegajmy od tematu proszę :) Masz może jakieś doświadczenia w odniesieniu do przykładu który podałem -> "Dla akumulatora którego link wstawiłem max jest 4,2 A zalecane z tego co rozumiem jest 1,5A. Pytam o konsekwencje ładowania na 3A co jest znacznie poniżej limitu producenta."

    Dodano po 20 [minuty]:

    Jestem z natury człowiekiem dociekliwym więc chciałbym dopytać :) Planuję kupić 3 nowe ładowarki do tego celu i jeden rozgałęźnik :) Napisałeś że "mało prawdopodobne aby te ładowarki posiadały idealnie równe parametry" - zastanawiam się czy rozważałeś taki wariant czy czegoś jeszcze nie wziąłem pod uwagę.

    Wiesz finalnie dążę do tego że chciałbym pozbyć się sterownika hulajnogi i zrobić swój własny na bazie arduino, (mam w tym trochę doświadczenia) ale zdaję sobie sprawę że układ ładowania tych akumulatorów będzie w tym przypadku rzeczą najbardziej problematyczną... Doszedłem do wniosku że najlepiej będzie zrobić niezależne ładowanie które załatwi mi ten problem i kilka innych.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Pamkin napisał:
    Dla akumulatora którego link wstawiłem max jest 4,2 A zalecane z tego co rozumiem jest 1,5A. Pytam o konsekwencje ładowania na 3A co jest znacznie poniżej limitu producenta
    A więc tak: prąd ładowania = 3A , jest prądem dopuszczalnym, czas ładowania powinien się skrócić o połowę a co do "skrócenia żywotności" to wróżenie z fusów, zbyt wiele czynników ma na to wpływ.
    Np; jakość komponentów użytych przez danego producenta akumulatorów.
  • Poziom 32  
    Ładowanie baterii (kilku) akumulatorów pojedynczym napięciem lub bez układu balansu (napięć i prądów) wiąże się z brakiem kontroli nad jej pojedynczymi elementami;
    początkowa mała nierówność w pojemności akumulatorów - już po kilku cyklach urasta do znaczącej różnicy,
    dlatego, że te o większej pojemności są permanentnie niedoładowywane, a słabszy jest eksploatowany poniżej dopuszczalnego napięcia końcowego, co skraca dodatkowo jego żywotność - i zaczyna robić się błędne koło.
    Należy pamiętać , że o kondycji i pojemności całości (baterii) decyduje najsłabszy akumulator.
    Podam przykład; jeśli jeden z akumulatorów ma tylko 90% pojemności, to 90% jest teraz dla niego pełną pojemnością, więc kiedy on osiąga napięcie końcowe - pozostałe akumulatory jeszcze go nie osiągnęły (ładowarka na zaciskach ma za małe napięcie do zakończenia procesu ładowania) ładowanie trwa, przekraczając dopuszczalne napięcie ładowania, przegrzewając go i doprowadzając do nieodwracalnych zmian chemicznych wewnątrz.
    Jeśli taka sytucja panuje przez kilka cykli, to w krótkim czasie pojemność całej baterii może zmaleć do kilku procent deklarowanej na akumulatorach.

    Do takiej sytuacji nie dojdzie, jeśli każdy akumulator w baterii będzie ładowany (kontrolowany) indywidualnie.
    Degradacja najsłabszego nie nastąpi w tak krótkim czasie, jak wypadku ładowania całości z jednego napięcia.

    W pojazdach elektrycznych, zasilanych z baterii 24 lub 48 ogniw o napięciu 2 V nie ma balancera.
    Jednak w procesie produkcji dąży się do osiągnięcia identycznych parametrów ogniw (ułatwiają to duże rozmiary i wielkie pojemności), co skutkuje utrzymaniem identycznych parametrów nawet po wielu cyklach ładowania.
    W towarze ogólnodostęnym trudno znaleźć identyczne akumulatory, jednak należy zadbać, aby były od jednego producenta, najlepiej z tej samej serii produkcyjnej.
    To teoretycznie powinno zapewnić długiczas użytkowania.
  • Poziom 40  
    @pikarel , w przypadku akumulatorów ołowiowych a takimi również są "żelowa", ja dałbym sobie spokój z tym "balanserem". Widziałeś np; w ciągniku siodłowym [instalacja: 24V (2 x 12V)], jakiś balaser ?.

    Pozdrawiam
  • Poziom 32  
    A co ja napisałem wyżej:
    Cytat:
    w procesie produkcji dąży się do osiągnięcia identycznych parametrów ogniw (ułatwiają to duże rozmiary i wielkie pojemności)

    Duże rozmiary to wielkie pojemności (200 do 700Ah), w nich "rozjazd" parametrów jest niedostrzegalny.
    Uszkadzają są dwa, trzy ogniwa na całość, i to pod po ich deklarowanych cyklach ładowania.

    Akumulatory żelowe o małej pojemności są wrażliwe na warunki pracy i ładowania, i tylko dlatego, że nie wybuchają jak LiPo- lepiej o nie dbać, niż nie dbać, a zakładający temat ma swój rozum i zrobi, co sam uzna za stosowne.
  • Poziom 40  
    pikarel napisał:
    Akumulatory żelowe o małej pojemności są wrażliwe na warunki pracy i ładowania, i tylko dlatego, że nie wybuchają
    "Sorki", pewnie jestem zacofany i dlatego tak sformułowanej wypowiedzi nie potrafię zrozumieć.

    Jak na razie "odpinam" się od tematu.
    Nie chcę uczestniczyć w tego typu dywagacjach.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 43  
    Kiedy poznałem wymagania akumulatorów LiIon, zaczęło mnie zastanawiać jakim cudem akumulatory Pb obywają się bez balanserów. I to nie tylko w przypadku pojazdów elektrycznych, akumulatory Pb zawsze pracują w bateriach, złożonych z większej ilości ogniw połączonych szeregowo, czy to akumulator rozruchowy w samochodzie, czy mały akumulator w UPS-ie, czy większy w wózku inwalidzkim i jakoś nigdzie nie piszą żeby miało to katastrofalny wpływ na trwałość.

    W szeregu wszystkie cele przyjmują/oddają idealnie taki sam ładunek, teoretycznie wystarczyło by niewielka asymetria prądów samorozładowania alby po jakimś czasie - miesiącach/latach akumulator został uszkodzony w wyniku nierównomiernego rozkładu ładunku, dlaczego się tak nie dzieje?
    Odpowiedź jest prosta, niewielkie przeładowanie tego typu akumulatorów nie jest bardzo szkodliwe i to jest właśnie mechanizm "balasowania", kiedy ładowarka jest odpowiednio długo podłączona cele które pierwsze osiągną 100% SOC ulegają przeładowaniu pozwalając na doładowanie pozostałych.
  • Poziom 32  
    jarek_lnx napisał:
    (...) niewielkie przeładowanie tego typu akumulatorów nie jest bardzo szkodliwe i to jest właśnie mechanizm "balasowania", kiedy ładowarka jest odpowiednio długo podłączona cele które pierwsze osiągną 100% SOC ulegają przeładowaniu pozwalając na doładowanie pozostałych.

    Zgadzam się z tym.
    Warunek jest taki, że ten prąd (przy 100% deklarowanej pojemności) nie przekracza 0,01C, a napięcie celi 2,66 V.