Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Jak można uszkodzić ten element ?

zworys 03 Sie 2019 23:58 1134 37
  • #31
    zworys
    Poziom 38  
    Adamcyn napisał:
    Aby zejść z 2,5 kΩ do 1 kΩ trzeba było odczekać aż 2 minuty.

    Po włączeniu generatora widać że dół sinusoidy jest lekko obcięty ale po kilku sekundach przebieg zyskuje prawidłowy kształt i w trakcie przestrajania reaguje już na bieżąco.
    Adamcyn napisał:
    Podłaczyłem ten element pod 1,5 V.
    Aby zejść z 2,5 kΩ do 1 kΩ trzeba było odczekać aż 2 minuty.

    Tutaj automatyka ma do dyspozycji napięcie od - 12 do +12V więc potrafi szybko wymusić zmianę wartości termistora. Oczywiście w praktyce ten zakres napięć nie jest wykorzystywany ale sam byłem zaskoczony szybkością reakcji tego układu. Jest znacznie szybszy niż stabilizacja poziomu sygnału generatora za pomocą żaróweczki ( takie "cóś" też kiedyś popełniłem )

    Dodano po 7 [minuty]:

    Adamcyn napisał:
    W jakim zakresie odbywa się ta regulacja?

    Sam zakres regulacji po ustabilizowaniu przebiegu jest niewielki. PR-ek w miejscu termistora miał wstępną wartość ok. 1 kom ( gdy z prostokąta robiła się sinusoida ) i zmiany w celu utrzymania poprawnej sinusoidy w trakcie przestrajania wynosiły raptem kilkadziesiąt do stokilkadziesiąt omów, raczej w dół od wartości początkowej.
  • PCBway
  • #32
    Adamcyn
    Poziom 35  
    zworys napisał:
    Tutaj automatyka ma do dyspozycji napięcie od - 12 do +12V więc potrafi szybko wymusić zmianę wartości termistora.

    Zmiana rezystancji termistora jest zależna od zmiany wartości napięcia grzałki (0 - 1,9 V)

    Ja podłączyłem 1,5 V do grzejnika i czekałem 2 minuty, aby rezystancja termistora spadła z 2,5 do 1 kΩ.

    Dlatego zapytałem o zakres zmian tego napięcia, teraz tym bardziej, ponieważ
    zworys napisał:
    Po włączeniu generatora widać że dół sinusoidy jest lekko obcięty ale po kilku sekundach przebieg zyskuje prawidłowy kształt
  • #33
    zworys
    Poziom 38  
    Sprawdziłem zmianę napięcia na grzejniku termistora - wynosi od 0,8 do 1,8V przy przestrajaniu, po ustabilizowaniu amplitudy napięcie utrzymuje się około 1 ,2V.
    To odpowiedź na pytanie kol. Adamcyn.
    Teraz COŚ CZYM ZOSTAŁEM ZASKOCZONY.Ponieważ chciałem sprawdzić jeszcze niektóre parametry i elementy wylutowałem zworę P3-P4 i... okazało się że generator dalej pracuje poprawnie bez czynnego układu stabilizacji. Jedyna różnica to taka że wzrósł poziom sygnału. Prawdopodobnie przepływ prądu w gałęzi sprzężenia zwrotnego na tyle zmieniał parametry termistora że ten bez zewnętrznego wymuszenia jako tako stabilizował parametry sygnału. Ni wiem czy działoby się tak z każdym termistorem który mam - nie próbowałem bo PCB jest z "papieru" i ścieżki bardzo "chetnie" odchodzą od podłoża.
  • PCBway
  • Pomocny post
    #34
    rb401
    Poziom 35  
    zworys napisał:
    Prawdopodobnie przepływ prądu w gałęzi sprzężenia zwrotnego na tyle zmieniał parametry termistora że ten bez zewnętrznego wymuszenia jako tako stabilizował parametry sygnału.


    To możliwe. Wręcz powiedziałbym że w tym układzie, jak tam widzę wartości elementów, samozagrzewanie termistora nie jest pomijalne, skoro jak podaje katalog, do zagrzania Twojego termistora o 1°C wystarczy ledwo wydzielenie 0,6mW na grzałce lub nim samym.
    Ale w normalnych warunkach pracy dominuje tu nagrzewanie grzałką.
    Zresztą posiadam pokrewny (NTC221) typ termistora do tego który masz, mający perełkę termistorową w bańce próżniowej, ale bez grzałki. Za to ma katalogowo, jeszcze niższą moc 0,11mW potrzebną do zagrzania o 1°C. Czyli właśnie do takiego samonagrzewającego trybu pracy dedykowane.
    Coś podobnego do stabilizacji "żarówkowej" ale wymagającej innego układu aplikacyjnego z uwagi na przeciwny znak współczynnika temperaturowego.


    Tak już całkiem na marginesie, w związku tą Twoją najnowszą obserwacją, nurtuje mnie jeszcze bardziej hipotetyczny scenariusz, który opisałem wyżej, że przyczyną pierwotną spalenia termistora mogła być jednak awaria T2.
    Jeśli wzmacniacz pracuje poprawnie, liniowo to nawet bez działającej grzałki, jest tu wbudowany w układ jakiś "instynkt samozachowawczy". Nagrzewający się swoim prądem termistor, obniżając w konsekwencji swoją rezystancję, podnosi współczynnik ujemnego sprzężenia zwrotnego. Czyli działa w kierunku zmniejszenia prądu który go nagrzewa, osiągając jakąś równowagę.
    Ale jeśli wzmacniacz stracił własności na skutek awarii T2, to ten mechanizm nie zadziałał.
    Dodatkowo jeśli amplituda na wyjściu była duża, to układ stabilizacji amplitudy na operacyjnym, włączył grzałkę na maksymalne grzanie, co w tej sytuacji jeszcze pogorszyło sytuację termistora. No i się spalił. A energii do tego dostarczył obwód gdzie jest termistor.
    Ale to tylko takie moje przemyślenia w ramach dygresji, do niczego już nie potrzebne, skoro wadliwe elementy wymienione a układ działa jak trzeba.
  • #35
    zworys
    Poziom 38  
    Ta możliwość jest całkiem realna przy założeniu że przyrząd długo pracował z usterką - termistor był już mocno podgrzany i mógł zostać uszkodzony jedynie w czasie przestrajania bo wtedy ten zniekształcony przebieg prostokątny zmieniał się na coś w rodzaju piły z dość dużymi pikami. Grzejnik w sumie też powinien być spalony bo w trakcie prób z zastępczą rezystancją przy tej usterce na grzejnik było czasem podawane napięcie nawet kilku V. Zdaje się że swoją pozytywną rolę odegrał kondensator na wejściu WO który stłumił szpilki sygnału , bez niego na grzejniku mogłoby się pojawić nawet ok.12V a tego to chyba by nie wytrzymał.... Tyle że ingerencję człowieka też było widać, więc trudno określić jednoznaczną przyczynę . Faktem jest że wszystko zaczęło się od T2.
  • #36
    Adamcyn
    Poziom 35  
    zworys napisał:
    Sprawdziłem zmianę napięcia na grzejniku termistora - wynosi od 0,8 do 1,8V przy przestrajaniu, po ustabilizowaniu amplitudy napięcie utrzymuje się około 1 ,2V.
    To odpowiedź na pytanie kol. Adamcyn.

    Dziękuję.
    rb401 napisał:
    do zagrzania Twojego termistora o 1°C wystarczy ledwo wydzielenie 0,6mW na grzałce lub nim samym.

    Przy czym spora bezwładność cieplna systemu sprawia, że termistor reaguje z bardzo dużym opóźnieniem na zmianę napięcia grzejnika.

    Zmiana napięcia na termistorze powoduję zmianę rezystancji bez zauważalnego opóźnienia - właśnie sprawdziłem.
  • #37
    zworys
    Poziom 38  
    Generator mam prawie sprawny - prawie bo przy kalibrowaniu okazało się że jakiś wandal zaatakował potencjometr jakimś ostrym narzędziem ( sonda pomiarowa ?) i uszkodził nawinięcie, jest to potencjometr oznaczony jako R201. Jest to zespół dwu potencjometrów drutowych w zestawieniu elementów opisany jako "wykonanie własne" więc nie do zdobycia. Uszkodzony jest ten z wyprowadzeniem ze środka rezystora na R202. W zestawieniu są jego dane więc pozostaje zdobyć odpowiedni drut oporowy i nawinąć potencjometr od nowa.W chwili obecnej mam poziom nominalny i z + ( wyższy ) nie ma płynnej regulacji poziomu do 0.
  • #38
    zworys
    Poziom 38  
    Główna usterka generatora została usunięta poprzez zastosowanie termistora grzejnikiem podobnego do uszkodzonego. Różnica wartości nowego termistora ( o ok. 1 kom ) nie wpływa na jakość stabilizacji.