Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Panele fotowoltaiczne do ładowania np. PowerBanka

26 Lip 2019 19:59 639 26
  • Poziom 3  
    Witam! Miałem zamiar kupić sobie panele fotowoltaiczne z tej aukcji: https://allegro.pl/oferta/panel-solar-sloneczny-6v-1w-diy-div-ogniwo-bateria-7654375394, o parametrach 6V, 1W i zrobić sobie ładowarkę solarną. (Bardziej w celach edukacyjnych niż praktycznych :P )

    Więc chciałbym użyć 6 paneli (nie wiem czy to nie za dużo) w 3 modułach. Tak żeby uzyskać te 12V i jak największe natężenie. Na pomarańczowo zaznaczony jest prostownik. Wstępnie go dałem, ale wydaje mi się bezużyteczny, bo przecież raczej panel słoneczny nie daje prądu przemiennego, jedynie zmienny zależny od natężenia światła, tak przynajmniej mi się wydaje. No dalej to stabilizator na 5V z kondensatorami (tak było w nocie katalogowej). Na schemacie też są zamieszczone dane dotyczące napięcia i natężenia wynikające z moich niekoniecznie dobrych obliczeń, więc raczej nie radze się nimi sugerować. Chciałbym wiedzieć czy to w ogóle ma prawo działać i czy nie zniszczy podłączonego do niego urządzenia.



    Panele fotowoltaiczne do ładowania np. PowerBanka
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 3  
    Czyli zamiast całego układu wystarczy wpiąć panele słoneczne w przetwornicę step down (https://allegro.pl/oferta/zasilacz-przetwornica-step-down-lm2596s-7998186419) na wyjściu kabel USB i wszystko już będzie dobrze działać?
  • Poziom 32  
    Będzie o wiele lepiej.

    Aczkolwiek 6 paneli po 1W każdy to jakiś powerbank np 10000mAh zakładając słoneczny czerwiec w samo południe to ładowałby się 8h.

    W realnych warunkach ze 2-3 dni (?)

    Piszę o tym dlatego że w tej cenie jeden panel idzie kupić o mocy 10W a za 120-130 panel o mocy 20W.

    Chyba, że masz ograniczenie przestrzeni na panele...
  • Poziom 3  
    cefaloid napisał:
    Aczkolwiek 6 paneli po 1W każdy to jakiś powerbank np 10000mAh zakładając słoneczny czerwiec w samo południe to ładowałby się 8h.

    W realnych warunkach ze 2-3 dni (?)


    Znaczy bardziej chce to zrobić w celach edukacyjnych niż w praktycznych. Więc nie potrzebuje żeby to miało nie wiadomo jaką moc, a jeżeli faktycznie będę chcieć żeby to miało większe zastosowanie to mogę dokupić panele i je dolutować.
  • Poziom 32  
    Ale dokupywanie paneli 1W się ekonomicznoe nie opłaca.

    Taniej wyjdzie jeden panel o większej mocy. Zobacz sobie chociażby tutaj na ceny i moc

    http://www.sklep.soltec.pl/panele-sloneczne-5w-150w-c-2_7_184.html

    Przetwornica plus jeden, dwa panele o większej mocy wyjdzie taniej jak te pchełki po 1W

    Ach i uwazaj na te aukcje co chcesz kupić panele!
    To jest aukcja 'kraj dostawy chiny' tzn ktoś nabije sobie kabzę na Tobie i zamówi pół taniej na Aliexpress.

    Panele przyjdą tak za miesiąc i jeszcze zaliczysz podatek VAT.
  • Poziom 3  
    cefaloid napisał:
    Ale dokupywanie paneli 1W się ekonomicznoe nie opłaca.

    Taniej wyjdzie jeden panel o większej mocy. Zobacz sobie chociażby tutaj na ceny i moc

    http://www.sklep.soltec.pl/panele-sloneczne-5w-150w-c-2_7_184.html

    Przetwornica plus jeden, dwa panele o większej mocy wyjdzie taniej jak te pchełki po 1W

    Ach i uwazaj na te aukcje co chcesz kupić panele!
    To jest aukcja 'kraj dostawy chiny' tzn ktoś nabije sobie kabzę na Tobie i zamówi pół taniej na Aliexpress.

    Panele przyjdą tak za miesiąc i jeszcze zaliczysz podatek VAT.


    Przemyślę to jeszcze sobie i dzięki za ostrzeżenie, w ogóle nie zauważyłem że wysyłka z chin.

    Jeszcze miałbym jedno pytanie aby się upewnić, że wszystko rozumiem. Ten mój pierwotny schemat miałby sens z dynamem rowerowym gdzie jest prąd przemienny i oczywiście zamiast stabilizatora napięcia dać przetwornicę step down dla zmniejszenia strat? I ten kondensator za wyjściem prostownika musi mieć minimum 1000uF?

    cefaloid napisał:
    za 120-130 panel o mocy 20W.

    To przy 5V jest 4A (jeżeli dobrze liczę) , tego przetwornica nie uciągnie. Na aukcji tej przetwornicy jest napisane że maks 3A i do tego jeszcze dodatkowe chłodzenie.
    I jeszcze jedno może dość głupie pytanie. Zakładając że telefon potrzebuje 5V i 2A do ładowania, a panel ma te 20W czyli przy 5V daje 4A. Wydaje mi się że te 20W to moc maksymalna. Czyli jak potrzeba tylko 10W do ładowania to generuje tylko 10W. Czy działa to jakoś inaczej?

    Wiem że dużo pytań, ale chciałbym wszystko dokładnie zrozumieć żeby w ogóle wiedzieć co robię i jak to działa :P
  • Poziom 32  
    Tak taki panel 20W mógłby dać prąd 4A.... Ale w idealnym nasłonecznieniu.

    W realnym będzie mniej i stąd jak tylko masz miejsce na większy panel to nie zaszkodzi.

    Ale możesz wziąć panel 5-10W i ew później dołożyć drugi.
  • Poziom 39  
    W
    cefaloid napisał:
    Ale dokupywanie paneli 1W się ekonomicznoe nie opłaca.

    Taniej wyjdzie jeden panel o większej mocy. Zobacz sobie chociażby tutaj na ceny i moc

    Wszystko zależy też od tego w jakich warunkach autor chce te panele wykorzystywać, głównie chodzi o ich wymiary i ewentualnie możliwość ich doraźnej konfiguracji w zależności od potrzeb, pod względem ich ilości i sposobu połączenia. Ja też mam 6 paneli 10W/12V (ze względu na ich wymiary) połączonych równolegle zamiast jednego panelu 60W/12V.
    Nie wiem jaki zakres zmian napięcia na wejściu toleruje power bank i czy się zachowuje podobnie jak akumulator podłączony do prostownika. Ja bym spróbował tymi panelami połączonymi równolegle, bezpośrednio zasilić powerbank. Przypuszczam, że jeden panel dobrze oświetlony i nieobciążony będzie dawał napięcie rzędu 10-11 V, napięcie w punkcie maksymalnej mocy będzie ok. 8.5 V, ale efektywne napięcie będzie narzucać podłączone urządzenie, w tym wypadku power bank.
    Ilość paneli dobrałbym tak, aby suma prądów w punkcie maksymalnej mocy nie przekraczała maksymalnego prądu jakim może był ładowany powerbank - jeżeli taki termin przy powerbankach występuje.
    Od obserwacji zachowania się napięcia i prądu podczas tej próby, zależałoby moje dalsze działanie. Miedzy panele i power bank dałbym diodę separującą.
  • Poziom 3  
    gimak napisał:
    W
    cefaloid napisał:
    Ale dokupywanie paneli 1W się ekonomicznoe nie opłaca.

    Taniej wyjdzie jeden panel o większej mocy. Zobacz sobie chociażby tutaj na ceny i moc

    Wszystko zależy też od tego w jakich warunkach autor chce te panele wykorzystywać, głównie chodzi o ich wymiary i ewentualnie możliwość ich doraźnej konfiguracji w zależności od potrzeb, pod względem ich ilości i sposobu połączenia. Ja też mam 6 paneli 10W/12V (ze względu na ich wymiary) połączonych równolegle zamiast jednego panelu 60W/12V.
    Nie wiem jaki zakres zmian napięcia na wejściu toleruje power bank i czy się zachowuje podobnie jak akumulator podłączony do prostownika. Ja bym spróbował tymi panelami połączonymi równolegle, bezpośrednio zasilić powerbank. Przypuszczam, że jeden panel dobrze oświetlony i nieobciążony będzie dawał napięcie rzędu 10-11 V, napięcie w punkcie maksymalnej mocy będzie ok. 8.5 V, ale efektywne napięcie będzie narzucać podłączone urządzenie, w tym wypadku power bank.
    Ilość paneli dobrałbym tak, aby suma prądów w punkcie maksymalnej mocy nie przekraczała maksymalnego prądu jakim może był ładowany powerbank - jeżeli taki termin przy powerbankach występuje.
    Od obserwacji zachowania się napięcia i prądu podczas tej próby, zależałoby moje dalsze działanie. Miedzy panele i power bank dałbym diodę separującą.


    Może masz rację, ale dla mojego świętego spokoju wolę zastosować przetwornicę step down i podawać 5v, żeby mieć pewność że się nic nie stanie kiedy będzie ładowany. Zwłaszcza że taka przetwornica jest dość tania i ma wysoką sprawność więc nie widzę powodu aby ryzykować podłączeniem bezpośrednim.
  • Poziom 39  
    BanditPlayGame napisał:
    dla mojego świętego spokoju wolę zastosować przetwornicę step down i podawać 5v,

    Tylko wtedy, nie jestem tego w 100% pewny, prawdopodobnie, nie będą wykorzystane pełne możliwości paneli, wystawionych na pełne słońce.
  • Poziom 3  
    gimak napisał:
    BanditPlayGame napisał:
    dla mojego świętego spokoju wolę zastosować przetwornicę step down i podawać 5v,

    Tylko wtedy, nie jestem tego w 100% pewny, prawdopodobnie, nie będą wykorzystane pełne możliwości paneli, wystawionych na pełne słońce.


    A czy ta moc byłaby na tyle ograniczana że warto by było ryzykować bezpośrednim podłączeniem? Mógłbyś przybliżyć mniej więcej o ile by mogło to obniżyć sprawność?
  • Poziom 39  
    I tu mam kłopot bo nie wiem jak zachowuje się powerbank podczas ładowania, a konkretnie napięcie i prąd, bo nie miałem czegoś takiego w rękach. Wiem natomiast jak zachowują się akumulatorki Li-ion podczas ładowania stałonapięciowego przy ustawionym napięciu ładowania 4.2 V. Przy takim ładowaniu po jakimś czasie prąd przyjmowany przez akumulatorek spada praktycznie do zera. Nie wiem jak to wygląda w powerbanku zasilanym napięciem 5 V.
    Skąd moje wątpliwości wyjaśnię na przykładzie moich obserwacji z ładowaniem zwykłego akumulatora samochodowego 55Ah/12V. Mam prostownik własnej roboty którym ładuje akumulatory. Jego parametry są takie, że na końcu ładowania, napięcie na jego biegunach wynosi 15.2 V, a prąd pobierany ok. 500 mA (na całkiem nowym akumulatorze ten prąd był ok. 150 mA. Czas ładowania tym prostownikiem do osiągnięcia tego napięcia, w zależności od stopnia rozładowania akumulatora wynosi od 10 do 4-5 godz.
    Można przyjąć, że jest to model ładowania stałonapieciowego.
    Ten sam akumulator ładowny czterema panelami 10W/12V połączonymi równolegle, o tych parametrach:
    Model: AMS-10
    Maximum power(Pmax): 10W
    Maximum Power Voltage(Vmp): 17.49V
    Maximum Power Current(Imp): 0.57A
    Open Circuit Voltage(Voc): 21.65V
    Short Circuit Current(Isc): 0.61A
    oświetlone prostopadle dałyby prawdopodobnie prąd 2.28 A, bo przy sprawdzaniu, każdy z nich dał 0.57 A. W zimie przy pionowym położeniu, w słoneczny dzień uzyskałem z nich prąd 1.68 A przy napięciu na akumulatorze 15. 2 V, a przy ładowaniu prostownikiem przy tym napięciu akumulator przyjmował prąd tylko ok.0.5 A. Dodam też, że taki sam prąd był gdy napięcie na akumulatorze było 12.6 V, więc to ładowanie można przyjąć, że jest stałoprądowe.
    I teraz podsumowanie przy założeniu pewnych uproszczeń.
    Przy ładowaniu stałonapieciowym akumulatora, przy napięciu 15.2 V, przez 10 godzin, akumulator przyjąłby ładunek 5 Ah, natomiast przy ładowaniu stałoprądowym przyjąłby ładunek 16.8 Ah - czyli zdecydowanie więcej.
    Ten przykład jest trochę nieżyciowy, bo takie ładowanie będzie się wiązać ze zwiększonym gazowaniem elektrolitu przy ładowaniu stałoprądowym przy tym napięciu. Dlatego ja mam dołożony układ kontrolujący napięcie i jeżeli napięcie podniesię się do wartości 14.8 V panele są odłączane, a gdy spadnie do 13.0 V, panele są ponownie włączane.
    Przytoczyłem go tylko dlatego, że dla takiego napięcia miałem dane, jak zachowuje się prąd ładowania akumulatora przy ładowaniu stałonapięciowym i stałoprądowym.
    Trzeba mieć na uwadze to, że panele źródło prądu zależne od nasłonecznienia, to jest bardzo chimeryczne i trzeba go maksymalnie wykorzystać i tu mam wątpliwości, czy przy wykorzystaniu przetwornicy można to osiągnąć.
    Jak masz wątpliwości, że może coś ulec uszkodzeniu, to nie eksperymentuj, tylko zastosuj przetwornicę, tylko wtedy panele trzeba albo 12 woltowe, albo 6 łączyć w szereg.
  • Poziom 3  
    Jak najbardziej ma sens to co mówisz tylko teraz mi coś przyszło do głowy. Przecież powerbank ma w środku swój własny kontroler do ładowania nie ładuje się bezpośrednio wewnętrznych baterii jak ty w przypadku akumulatora. Plus ładowarka taka sieciowa daje stałe 5V i powerbank się ładuje. Czyli stosując przetwornicę na 5V powinno działać to mniej więcej tak samo. Chyba że czegoś nie rozumiem, ale podczas prób będę sprawdzał natężenie i napięcie. Jeżeli coś będzie nie tak to będę kombinował. Gdzieś mam taki tani chiński powerbank którego mi nie szkoda i na nim większość testów się odbędzie :P
  • Poziom 39  
    BanditPlayGame napisał:
    Przecież powerbank ma w środku swój własny kontroler do ładowania nie ładuje się bezpośrednio wewnętrznych baterii jak ty w przypadku akumulatora. Plus ładowarka taka sieciowa daje stałe 5V i powerbank się ładuje. Czyli stosując przetwornicę na 5V powinno działać to mniej więcej tak samo.

    Tak przypuszczałem, że powerbank ma swój kontroler ładowania i ładowanie ładowarką stało napięciową (przetwornicą) będzie podobne jak ładowanie ładowarką sieciową. Czyli prąd w tym przypadku będzie prawdopodobnie zależał od stopnia naładowania akumulatorów. Sądzę tak na podstawie obserwacji prądu pobieranego przez zasilacz komputerowy podczas ładowania baterii w laptopie. Chyba nie popełnię wielkiego błędu, porównując w tym przypadku baterię laptopa z powerbankiem. Na początku prąd jest wysoki i maleje w trakcie ładowania. Taki proces ładowania do pełnego naładowania trwa dużo dłużej, niż proces ładowania stałym prądem i nagłym przerwaniem przepływu prądu, gdy akumulator jest pełny.
    Czas naładowania akumulatora do pełna nie ma specjalnego znaczenia przy ładowaniu z sieci, potrwa jedynie trochę dłużej, ale wg mnie ma istotne znaczenie gdy jako źródło energii wykorzystujemy chimeryczne słońce. Tu istotne jest to aby maksymalnie wykorzystać to co można otrzymać z paneli w danej chwili, a to jest wg mnie, możliwe tylko gdy akumulator będzie ładowany maksymalnym prądem, jaki w danej chwili są w stanie dać panele, kontrolowane jest tylko napięcie na biegunach akumulatora.
  • Poziom 3  
    gimak napisał:
    Ten przykład jest trochę nieżyciowy, bo takie ładowanie będzie się wiązać ze zwiększonym gazowaniem elektrolitu przy ładowaniu stałoprądowym przy tym napięciu. Dlatego ja mam dołożony układ kontrolujący napięcie i jeżeli napięcie podniesię się do wartości 14.8 V panele są odłączane, a gdy spadnie do 13.0 V, panele są ponownie włączane.


    Jeszcze nurtuje mnie kwestia ładowania tego akumulatora. Jak dobrze rozumiem 14.8 V oznacza że akumulator jest naładowany, a 13.0 V oznacza że trzeba go podładować? Można na przykład by to zrobić za pomocą Arduino.

    Można by zastosować taki przekaźnik do 12 V sterowany za pomocą Arduino. Na końcu, za akumulatorem, dzielnik napięcia tak żeby na Arduino nie poszło 12 V i w oprogramowaniu potem pomnożyć i otrzymać faktyczne napięcie. No i teraz jak 14.8 V Arduino wyłącza panele, a jak 13.0 V włącza. Sprawdziło by się takie coś?

    Panele fotowoltaiczne do ładowania np. PowerBanka
  • Poziom 32  
    Sprawdzi sie, ale nie do końca. Przekaźnik "zaklika" się na śmierć. Taki układ robi sie na tranzystorze, najlepiej mosfet, bo ma mały spadek napięcia. Tak działają wszelkiej maści tzw. proste regulatory pwm do paneli PV.
    Akumulator podczas ładowania bedzie miał max 14.9V ale po odłączeniu ładowania napięcie spadnie, co jest prawidłowym zjawiskiem.

    Pozdr
  • Poziom 39  
    BanditPlayGame napisał:
    Jeszcze nurtuje mnie kwestia ładowania tego akumulatora. Jak dobrze rozumiem 14.8 V oznacza że akumulator jest naładowany, a 13.0 V oznacza że trzeba go podładować?

    13 V nie oznacza, że akumulator trzeba ładować, bo jest rozładowany. Napięcie obciążonego akumulatora może spaść max do 10.5 V, ale taki akumulator po odłączeniu należy zaraz naładować, żeby nie uległ zasiarczeniu. Napięcie akumulatora powinno utrzymywać się w granicach 12.6-12.5 V.
    W latach mojej młodości uczono, że przy ładowaniu stałonapięciowym akumulatora, ładowania pod koniec bardzo małym prądem, akumulator jest w pełni naładowany, gdy napięcie na celi (w trakcie ładowania) wzrośnie do ok. 2.8 V, co przy akumulatorach 6 celowych (12 V) daje napięcie 16.8 V. Ładowanie takie trwało długo, ale po takim ładowaniu, napięcie na nieobciążonym akumulatorze z tych 16.8 V do napięcia 12.8 V spadało 24 lub nawet więcej godzin. Napięcie akumulatora spada tym szybciej do 12.8 V, im przy niższym napięciu na biegunach przerywamy ładowanie. Z moich obserwacji wynika, że przy napięciu 14.8 V podczas ładowania stałonapięciowego zaczyna pojawiać się śladowe gazowanie elektrolitu (elektroliza wody). Gazowanie nieznacznie wzrasta ze wzrostem napięcia, ale mocno wzrasta z wymuszonym wzrostem prądu ładowania. Gazowanie nie ma specjalnego znaczenia, gdy jest dostęp do cel i można uzupełnić ubytki wody w elektrolicie, ale jest zjawiskiem niepożądanym, niekorzystnym przy akumulatorach bezobsługowych, gdzie nie ma możliwości uzupełnienia ubytków wody w elektrolicie.
    Z tego też powodu obecnie obniżono napięcie ładowania akumulatorów w samochodach z 14.4 V do 13.8 V, ale to też powoduje, że obecnieo akumulatory w samochodach są bardziej niedoładowane niż poprzednio przy napięciu 14.4 V, co sprzyja szybszemu zasiarczeniu.
    Dawniej zalecano, aby akumulatory samochodowe okresowo doładowywać prostownikiem. Ja to zalecenie stosuję również obecnie. Jako może ciekawostkę podam, że mam prostownik fabryczny można powiedzieć z pełną automatyką z końca lat 70 u.w. i tam przerwanie ładowania następuje przy osiągnięciu napięcia ok. 16 V (trudno uchwycić dokładną wartość) i wznawiane jest przy obniżeniu się napięcia na akumulatorze do 13.0 V i tą wartość (13.0 V) ustawiam w moich układach jako próg wznawiania ładowania.
    Natomiast próg 14.8 (przerywania ładowania) przyjąłem dlatego, że ładuję akumulator w samochodzie nie odpinając klem, jako ochrona elektroniki w samochodzie.
    Wracając do paneli. Z moich obserwacji procesu ładowania bezpośredniego z paneli (bez jakichkolwiek regulatorów) wynika, że prąd ładowania nie wynika, nie zależy od stopnia naładowania akumulatora (jak przy ładowaniu stałonapięciowym, przy napięciu 15.2 V prąd jest 0.15-0.4 A), ale od stopnia nasłonecznienia panela i przy napięciu 15.2 V wynosi 1.68 A, tyle samo co przy napięciu 12.8 V. Wygląda na to, że to ładowanie ma charakter stałoprądowy. Nie sprawdzałem, bo nie przyszło mi to do głowy, jakie w tych warunkach (15.2 V i 1.68 A) występuje gazowanie elektrolitu, ale na pewno jest dużo intensywniejsze niż przy 15.2 V i prądzie 0.3.
    Sprawdzę to w okresie zimowym, gdy taka sytuacja u mnie występuje.
    Slawek K. napisał:
    Przekaźnik "zaklika" się na śmierć.

    U działa to na przekaźniku już ponad rok. Inna rzecz, że "klika" tylko w okresie zimowym i krótko, bo godzinach około południowych. Myślałem nad tranzystorem, ale do jego wysterowania też potrzeba prądu, a przekaźnik przy wykorzystaniu styków NC, go nie potrzebuje, gdy akumulator jest ładowany, a gdy ma zadziałać, przerwać ładowanie, to prądu jest nadmiar.
    Slawek K. napisał:
    Akumulator podczas ładowania bedzie miał max 14.9V ale po odłączeniu ładowania napięcie spadnie, co jest prawidłowym zjawiskiem.

    Szybkość opadania napięcia do 12.8 V, po przerwaniu ładowania świadczy o faktycznym naładowaniu akumulatora. Im napięcie wolniej opada, tym pełniej naładowany jest akumulator.
  • Poziom 32  
    Do wysterowania tranzystora trzeba zdecydowanie mniej prądu niż do przekaźnika, przekaźnik w takim układzie to nie jest najlepsze rozwiązanie.

    Pozdr
  • Poziom 3  
    Czyli jak dobrze rozumiem ładujesz akumulator cyklami. Napięcie rośnie do 14.8 V w tedy są odłączane panele. Kiedy napięcie spadnie do 13 V z powrotem są panele włączane. Napięcie, jaki pisałeś, nie ma związku z naładowaniem akumulatora, to skąd wiadomo że akumulator jest naładowany, skąd wiadomo że już można przerwać ładowanie?
  • Poziom 39  
    Slawek K. napisał:
    Do wysterowania tranzystora trzeba zdecydowanie mniej prądu niż do przekaźnika, przekaźnik w takim układzie to nie jest najlepsze rozwiązanie.

    Z tym się zgadzam, ale przekaźnik w tym układzie (wykorzystane styki NC) bierze dopiero prąd wtedy, gdy akumulator jest odłączony od paneli (styki NC są otwarte).
    BanditPlayGame napisał:
    Czyli jak dobrze rozumiem ładujesz akumulator cyklami. Napięcie rośnie do 14.8 V w tedy są odłączane panele. Kiedy napięcie spadnie do 13 V z powrotem są panele włączane.

    Dokładnie tak. W taki sam sposób ładuję akumulatory prostownikiem.
    BanditPlayGame napisał:
    Napięcie, jaki pisałeś, nie ma związku z naładowaniem akumulatora, to skąd wiadomo że akumulator jest naładowany, skąd wiadomo że już można przerwać ładowanie?

    Niezbyt dokładnie przeczytałeś, to co napisałem, albo ja to niezbyt zrozumiale napisałem.
    Wszystko zależy od tego co dominuje prądowo - prostownik jako dawca czy akumulator jako biorca. Od tego będzie zależeć, jak będzie wyglądało napięcie na biegunach akumulatora. Z
  • Poziom 3  
    gimak napisał:
    Niezbyt dokładnie przeczytałeś, to co napisałem, albo ja to niezbyt zrozumiale napisałem.
    Wszystko zależy od tego co dominuje prądowo - prostownik jako dawca czy akumulator jako biorca. Od tego będzie zależeć, jak będzie wyglądało napięcie na biegunach akumulatora.


    Znaczy ja cały czas mam na myśli panele fotowoltaiczne. Chodzi mi właśnie o ładowanie akumulatora za pomocą nich. No bo jak będę ładował ten akumulator w ten sposób jaki ty podajesz, czyli do 14.8 V odłączam, spada do 13 V i z powrotem podłączam. Będę te cykle powtarzał tak długo aż się naładuje, tylko skąd mam wiedzieć że się już naładował?
  • Poziom 39  
    Slawek K. napisał:
    Do wysterowania tranzystora trzeba zdecydowanie mniej prądu niż do przekaźnika, przekaźnik w takim układzie to nie jest najlepsze rozwiązanie.

    Z tym się zgadzam, ale przekaźnik w tym układzie (wykorzystane styki NC) bierze dopiero prąd wtedy, gdy akumulator jest odłączony od paneli (styki NC są otwarte).
    BanditPlayGame napisał:
    Czyli jak dobrze rozumiem ładujesz akumulator cyklami. Napięcie rośnie do 14.8 V w tedy są odłączane panele. Kiedy napięcie spadnie do 13 V z powrotem są panele włączane.

    Dokładnie tak. W taki sam sposób ładuję akumulatory prostownikiem.
    BanditPlayGame napisał:
    Napięcie, jaki pisałeś, nie ma związku z naładowaniem akumulatora, to skąd wiadomo że akumulator jest naładowany, skąd wiadomo że już można przerwać ładowanie?

    Niezbyt dokładnie przeczytałeś, to co napisałem, albo ja to niezbyt zrozumiale napisałem.
    Wszystko zależy od tego co dominuje prądowo - prostownik jako dawca czy akumulator jako biorca. Od tego będzie zależeć, jak będzie wyglądało napięcie na biegunach akumulatora. Z reguły jest tak, że dawca (prostownik, panel) może dać mniej, niż biorca (akumulator) może przyjąć lub ma ochotę przyjąć i w tych warunkach warunki napięciowe będzie on narzucał, czyli napięcie na jego biegunach będzie zależało od stopnia jego naładowania.
    Tak jest w obydwóch przypadkach o których pisałem - tu warunki narzuca stan naładowania akumulatora.
    Natomiast to co różni ładowanie akumulatora od ładowania z panela, to zachowanie się prądu w czasie ładowania. Przy ładowaniu z prostownika o odpowiednio dobranym napięciu jakie on daje, prąd będzie jaki akumulator będzie pobierał, będzie zależał od stopnia jego naładowania, czyli od napięcia na jego biegunach. Przy rozładowanym akumulatorze prąd będzie duży (bo jest niskie napięcie), a w miarę jak będzie rosło naładowanie akumulatora, będzie też rosło napięcie, a prąd ładowania będzie malał. Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, że napięcie na ładowanym akumulatorze wzrośnie do maksymalnego napięcia jakie może dać prostownik, to prąd przestanie płynąć - spadnie do zera. Tak się w realu nigdy nie zdarzy, bo akumulator ma jakąś upływność i traci ładunek i na pokrycie tych strat będzie pobierany jakiś stały prąd z prostownika - prąd spoczynkowy.
    Gdy napięcie maksymalne jakie może dać prostownik jest za wysokie, to ten prąd spoczynkowy będzie większy, część jego pójdzie na pokrycie strat, a reszta na elektrolizę wody z elektrolitu.
    Ładowanie z paneli, od ładowania prostownikiem różni się tym, że to panele narzucają prąd w zależności od stopnia ich nasłonecznienia, niezależnie od stopnia naładowania akumulatora.
    Przedstawie to na przykładzie, który wcześniej podałem, ale teraz to inaczej trochę ujmę.
    Mamy 4 panele połączone równolegle, które przy pełnym nasłonecznieniu dają 2.28 A (4 x 0.57 A). Przy stałym pełnym nasłonecznieniu taki będzie płynął prąd do akumulatora rozładowanego do napięcia 10.5 V i taki sam prąd będzie płynął do akumulatora naładowanego z napięciem na biegunach 14.8, 15.2 i prawdopodobnie przy 16.0V (tego nie sprawdzałem).
    Jakich konsekwencji należy się spodziewać, przy takim ładowaniu. Piszę - należy, bo tego nie sprawdzałem. Na początku gdy podłączy się do paneli mocno rozładowany akumulator, to cały prąd pójdzie na ładowanie (zwiększenie ładunku), czemu towarzyszyć będzie stopniowy wzrost napięcia na biegunach akumulatora. Tak się będzie działo do pewnego momentu - tego momentu nie jestem w stanie w tej chwili określić, bo nie obserwowałem jak to w tym wypadku wygląda. Na pewno będzie to moment pojawienia się śladów bazowania, ale nie wiem czy to wystąpi przy napięciu 14.8 V, czy wcześniej. Intuicyjnie czuję że ten moment wystąpi wcześniej. Prąd jest stale ten sam 2.28 A i od tego momentu coraz większa część tego prądu idzie na elektrolizę wody, gazowanie będzie coraz bardziej intensywne, a to z kolei jest coraz bardziej niekorzystne dla akumulatora.
    Tak to mniej więcej wygląda przy ładowaniu akumulatorów bezpośrednio z paneli. Dołożenie ograniczenia napięcia ma ograniczyć ten negatywny wpływ. Pytanie tylko o wartość napięcia tego ograniczenia.
    Nie wiem czy zrozumiale udało mi się przedstawić mój punkt widzenia.
  • Poziom 3  
    Dobra, chyba rozumiem (jak nie to chyba jestem idiotom :P). Różnica pomiędzy ładowaniem z paneli a prostownikiem jest taka że prostownik daje stałe napięcie, a akumulator dobiera natężenie, a z paneli pakujemy do akumulatora wszystko co dają panele. Czyli ładujemy akumulator do 14.8 V. To oznacza że jest naładowany. Potem wprowadzenie tych cykli 14.8 V -> 13 V ma na celu podtrzymanie napięcia tak jak prostownik.

    gimak napisał:
    Ten sam akumulator ładowny czterema panelami 10W/12V połączonymi równolegle, o tych parametrach:

    Wcześniej pisałeś że masz panele 12V, to jak uzyskujesz te 14.8V??

    gimak napisał:
    Maximum Power Voltage(Vmp): 17.49V

    Chyba że ma to jakiś związek z tym parametrem. Rośnie napięcie, ale maleje natężenie bo moc musi zostać taka sama.
  • Poziom 39  
    Iloczyn Vmp = 17.49 V i Imp = 0.57 A daje Pmax = 10 W i tak się dzieje przy maksymalnym nasłonecznieniu i panel pracuje w punkcie najwyższej mocy (punkt w charakterystyce panela).
    Przy takim nasłonecznieniu panel nieobciążony (niepodłączony) daje napięcie Voc = 21.65 V, ale po podłączeniu do akumulatora napięcie natychmiast spada do napięcia, jakie akumulator posiada przed podłączeniem do panela (w moim przypadku było to 12.6 V), a prąd jaki płynie do akumulatora to Imp = 0.57 A i iloczyn 12.6 i 0.57 daje 7.18 W, a nie 10 W, przy napięciu 14.8 nadal w tych warunkach popłynie 0.57 A, czyli iloczyn 14.8 i 0.57 będzie już 8.44 W.
    BanditPlayGame napisał:
    Wcześniej pisałeś że masz panele 12V, to jak uzyskujesz te 14.8V??

    Gdyby nie elektroliza wody ograniczająca wzrost napięcia ładowanego akumulatora, to napięcie na akumulatorze rosłoby do napięcia Voc = 21.65 (oczywiście przy maksymalnym nasłonecznieniu panela). Tak będzie gdy panel będzie obciążony tylko kondensatorem.
    Podobno panele z regulatorem MPPT pracują w punkcie Pmax dla konkretnego natężenia oświetlenia, bo to regulator MPPT szuka tego punktu. Jak to jest realizowane w realu przy ładowaniu akumulatorów nie wiem dokładnie. Pisałem o tym już na tym forum. Mogę sobie to wyobrazić jak to wygląda na wejściu do regulatora, o tyle nie wiem jak to ma wyglądać na wyjściu regulatora, a konkretnie, jak się będzie zmieniało napięcie i prąd ładowania, aby iloczyn napięcia i prądu na wejściu regulatora był równy iloczynowi napięcia i prądu na wyjściu regulatora, powiększonego o straty w regulatorze.