Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cosplay - światełka uruchamiane magnesem

29 Lip 2019 23:26 273 19
  • Poziom 2  
    Witam, mam pytanie możliwe że trochę niecodzienne. Otóż szykuję cosplay (strój, przebranie) postaci fantastyczniej posiadającej jedno skrzydło. Baza tego skrzydła, to rurka, w której będzie ukryty magnes. Skrzydło normalnie będzie w stanie spoczynku, będzie ''leżało'' na moich plecach, jednakże, w bransolecie na moim nadgarstku, będzie ukryty drugi magnes. Kiedy podniosę rękę, chciałabym aby oba magnesy zetknęły się, a ja siłą mięśni podniose skrzydło, jednakże chciałabym, aby w trakcie zetknięcia magnesów, na skrzydle zapaliła się grupa małych światełek, które uprzednio bym tam umieściła. Starałam się nauczyć czegoś nowego I przestudiowałam już chyba wszystkie możliwe strony, nauczyłam się jak działa obwód, jakie są typy złączek, przełączników, włącznikow, I jak działa lampka dotykowa albo czujnik magnetyczny, ale wciąż nie moge znaleźć tego co potrzebuje. Czy takie coś jest w ogóle możliwe? Aby światełka powoli zaczęły się zapalać, po zetknięciu dwóch magmesów, do których coś zapewne byłoby podłączone?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.

  • Poziom 43  
    Panczenowska napisał:
    czujnik magnetyczny

    Inaczej zwany kontaktronem, do tego jakiś układ zapalajacy je powoli.
    Co do magnesów - neodymowe.
  • Poziom 34  
    Witam.
    Najprościej, to baw się kontaktronami - zbliżasz magnes - włącza, lub wyłącza, lub przełącza, są do dostania.
    Zaraz do tematu dopną się tacy, co będą proponować "skomplikowaną" elektronikę - halotrony, sensory - nie daj się zbałamucić.
    Cosplay - światełka uruchamiane magnesem
    Taka rureczka szklana za 2zł, która gdy się spotka z magnesem, robi to co chcesz.
    Troszkę droższe są w obudowach razem z magnesem.

    Nie zdążyłem - kolega powyżej mówi o tym samym i ma racje.
  • Specjalista elektronik
    Sprawdziłem u Piekarza: najtańszy kontaktron 0.71 zł przy kupnie 5 (minimalna ilość), najtańszy "hallotron" przewlekany 3.47 zł. Wadą kontaktronu jest to, że łatwo go uszkodzić przez zginanie końcówek (rurka może pęknąć) - trzeba trzymać szczypcami przy rurce i zginać po przeciwnej stronie szczypiec, niż jest rurka.

    Pod względem użyteczności do tego układu (przy założeniu, że chcesz zrobić do tego układ powolnego rozjaśniania) kontaktron jest porównywalny z hallotronem unipolarnym - tyle, że kontaktron reaguje na dowolny znak pola magnetycznego, a hallotron tylko na jeden - nie zareaguje, jak włożysz magnes odwrotnie.

    Hallotron unipolarny chyba ma zwykle na wyjściu tranzystor NPN, kontaktron ma po prostu styki - do sterowanie układem płynnego rozjaśniania nadają się oba. Znacznie trudniejsze będzie zrobienie układu dającego płynne rozjaśnianie. I trzeba będzie czymś (baterią/akumulatorkiem) to zasilać.
  • Poziom 40  
    Wystarczy kontaktron + magnes ale potrzebne jest jeszcze to "Aby światełka powoli zaczęły się zapalać"
  • Poziom 42  
    I oczywiście jak zwykle wszyscy piszą tylko nikt nie przeczytał.
    Panczenowska napisał:
    Baza tego skrzydła, to rurka, w której będzie ukryty magnes. Skrzydło normalnie będzie w stanie spoczynku, będzie ''leżało'' na moich plecach, jednakże, w bransolecie na moim nadgarstku, będzie ukryty drugi magnes. Kiedy podniosę rękę, chciałabym aby oba magnesy zetknęły się

    W skrzydle ma być magnes więc kontaktron będzie stale załączony. Nawet zastosowanie kawałka żelaza zamiast magnesu na dłuższą metę nie zda egzaminu, w końcu żelazo namagnesuje się na tyle że załączy kontaktron.
    Jedyne co mi na szybko przychodzi do głowy to umieszczenie kontaktronu w innym elemencie stroju i zbudowanie choreografi tak by bransoleta zbliżyła się do tego elementu tuż przed złapaniem skrzydła.
    Do tego trzeba kawałek prostej elektroniki, jakiś zatrzask i układ rozjaśniania światła.
  • Poziom 43  
    Wszystko fajnie, ale potrzebne będą moim zdaniem dwa magnesy - jeden do złapania tego w skrzydle (co by je podnieść) a drugi do sterowania kontaktronem. Pole magnesu w skrzydle może być na tyle silne, ze nie "sklei" kontaktronu po przyłożeniu magnesu na nadgarstku.

  • Poziom 43  
    _jta_ napisał:
    Wadą kontaktronu jest to, że łatwo go uszkodzić przez zginanie końcówek (rurka może pęknąć) - trzeba trzymać szczypcami przy rurce i zginać po przeciwnej stronie szczypiec, niż jest rurka.

    Są w obudowach plastikowych, np.Satela ;)
    kortyleski napisał:
    W skrzydle ma być magnes więc kontaktron będzie stale załączony.

    Nie będzie, wystarczy zrobić to z głową jak wspomniał @398216 Usunięty - przykładowo jeden magnes do łapania skrzydła na wysokości łokcia, drugi z obok kontaktrona i kawałka blaszki na wysokości nadgartska.
    Aż tak szybko ta blaszka się nie namegnesuje.
  • Specjalista elektronik
    [i]w końcu żelazo namagnesuje się na tyle[/]

    A ile czasu trzeba na namagnesowanie się kawałka żelaza? Rzeczoznawcom (biegłym sądowym) często zdarzało się pisać, że potrzeba długotrwałego oddziaływania, ale może wypadałoby wiedzieć, że to były kłamstwa - być może po to, żeby zostać wynagrodzonym przez kogoś, kto na nieuczciwym oświadczeniu zyskiwał.

    Nie bardzo wiem, w jakim celu te dwa magnesy mają się zetknąć - może to tylko jakieś wyobrażenie, które nie musi odpowiadać rzeczywistości. Zwróciłbym jednak uwagę na fakt, że o ile z daleka przyciąganie magnesów jest słabe, to przy zetknięciu magnesów neodymowych już o średnicy 5mm to jest około kilograma, więc odrywanie bywa dość trudne. Jeśli to ma być sposób na złapanie skrzydła, to trzeba zwrócić uwagę, że do tego magnesy muszą na siebie trafić.

    Zarówno kontaktron, jak i hallotron cyfrowy (w tym unipolarny) reagują na przekroczenie jakiejś wartości natężenia pola, i potem na spadek poniżej pewnej innej wartości - przykładowo, może być tak, że wyłączenie wymaga spadku natężenia pola poniżej połowy tego, które było potrzebne do włączenia. Magnes umieszczony w pobliżu kontaktronu/hallotronu poważnie utrudni spełnienie tego warunku.
  • Poziom 2  
    W sumie pomysł z dwoma magnesami do sterowania kontaktorem jest naprawdę fajny, tylko w jakiej odległości od magnesu ten kontakton zaczyna działać? Bransoleta jest długa (rozciąga się na prawie całe przedramie) więc moge umieścić w niej dwa magnesy, tak jak w rurcę moge umieścić magnes do podnoszenia skrzydła, I kilkanaście centymetrów po nim, kontraktor. Ewentualnie, między nimi mogę także umieścić jakiś materiał który jakoś blokowałby połączenie, jeżeli to możliwe.

    W ogóle, nie spodziewałam się aż tylu odpowiedzi w tak szybkim czasie, to mój pierwszy raz na tej stronie, I jest bardzo pomocna :D
  • Poziom 43  
    W jakiej odległości - to zależy od siły magnesu. Przeważnie umieszczenie magnesu w okolicy kilku cm. (dla magnesu neodymowego) powinno załączyć kontaktron.

  • Poziom 43  
    398216 Usunięty napisał:
    Przeważnie umieszczenie magnesu w okolicy kilku cm. (dla magnesu neodymowego) powinno załączyć kontaktron.

    Jeśli Koleżanka @Panczenowska użuje coś w plastikowej obudowie(kontaktron) to przy neodymie fi50mm jakieś 3cm tolerancji(sprawdzone w alarmówce).
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Oprócz czujnika kontaktron są też czujniki położenia, bez elektroniki. Są też na bazie rtęci ale to odpada.

    Jest to 1cm długości rurka, w środku jest kulka, producenci podają że czułość jest na poziomie ±15° odchylenia, czujnik mógł by być umieszczony w skrzydle i reagować na uniesienie go.
  • Poziom 2  
    HD-VIDEO napisał:
    czułość jest na poziomie ±15° odchylenia, czujnik mógł by być umieszczony w skrzydle i reagować na uniesienie go.


    Nie zbyt rozumiem o co chodzi, w sensie, w jakim sposób miałoby to działać.
  • Moderator Samochody
    ...ale to by zadziałało dopiero po uniesieniu skrzydła, a nie po zetknięciu z nim bransolety. Ja bym jednak postawił na kontaktron, tylko zamiast drugiego magnesu, dałbym kawałek blachy stalowej. Zapewne to ma zadziałać kilka razy, więc nie przejmowałbym się zbytnio możliwością na tyle silnego jej namagnesowania by była w stanie podtrzymać/załączyć kontaktron.
  • Specjalista elektronik
    Są jeszcze czujniki przechyłu - taki czujnik by reagował na samo uniesienie skrzydła. Natomiast magnes neodymowy o średnicy 50mm jest naprawdę niebezpieczny - może (przy zetknięciu) przyciągnąć z siłą ze 100kG i łatwo może komuś zmiażdżyć palce (taki 2cm też może). Dlatego należałoby rozsądnie dobrać rozmiar magnesu. Może taśma z wszytymi magnesami? I magnesy o takich rozmiarach, żeby nie miażdżyły palców, a cały zestaw trzymał wystarczająco?

    Co do namagnesowania kawałka stali - jak się da namagnesować, to pierwsze dotknięcie magnesem neodymowym go namagnesuje. Są różne rodzaje stali: taka, która w ogóle nie jest przyciągana przez magnes; taka, która jest przyciągana, ale nie magnesuje się trwale; i taka, którą można namagnesować. Trzeba wybrać odpowiedni. Można zmieniać właściwości magnetyczne stali poprzez obróbkę cieplną, ale to jest dość trudne i wymaga rozżarzenia stali - np. hartowana stal zwykle daje się namagnesować (z takiej robi się np. nożyczki, śrubokręty, i inne narzędzia), po rozhartowaniu zwykle jest przyciągana, ale nie magnesuje się trwale (zwykłe gwoździe robi się z takiej stali).
  • Poziom 39  
    Czy autorka przemyślała sposób rozłączenia magnesów ? Może się okazać że po pierwszym użyciu zostanie z ręką na skrzydle lub podczas próby rozłączenia ściągnie konstrukcję z pleców.

    Poza tym magnes w konstrukcji będąc zbyt blisko kontaktronu może zakłócać jego działanie.
    Myślę że zwykły mały wyłącznik krańcowy (mechaniczny) umieszczony przy zawiasie skrzydła da odpowiedni efekt. Minimalne odchylenie skrzydła od pozycji spoczynkowej spowoduje zwolnienie wyłącznika i załączenie lampek.
  • Poziom 2  
    Skrzydło nie będzie miało zawiasów, będzie zrobione za pomocą paru części, przymocowanych za pomocą metalowych obręczy, aby łatwo było mi podnosić je I opuszczać. Części będą oczywiście przymocowane do siebie, aby jedno podniosło się za drugim. Mogłabym iść na łatwiznę I ustawić te światełka tak, aby były zwyczajnie uruchamiane przyciskiem, ale mam dużo czasu, więc mogę pokombinować nad czymś lepszym.
  • Poziom 40  
    Na filmie widać jak działa taki czujnik; widoczna elektronika (płytki)/programowanie nie jest potrzebne.

    Link



    Nie mam takiego czujnika, wiec nie wiem jak dokładnie jest jego czułością na przechylenia.

    Trzeba też już opisać ilość punktów LED (kolor), jak mają się zapalać: "Aby światełka powoli zaczęły się zapalać', w jaki sposób wszystkie na raz, po kolei, jak długo ma to działać (świecić) jest to uzależnione z po części ze źródłem napięcia; będzie to prawdopodobne Powerbank