Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom?

30 Lip 2019 08:35 918 30
  • Poziom 24  
    Hej.
    Kosiarka od 11 lat używana bezproblemowo, niestety ostatnio przez niedopilnowanie chodziła trochę na suchym filtrze powietrza i zaciągnęła się kurzem i przytarła. Wymyłem ją, wymieniłem olej, ale niestety bez rezultatu. Cylinder bez wyczuwalnych rys czy progów. Opłaca się bawić w zmianę pierścieni czy to już złom?
    B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom? B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom? B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom? B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom?
  • Poziom 1  
  • Poziom 24  
    Tu nie ma tulei, więc co szlifować? Wątpię, że w ogóle jest jakaś warstwa nikasilowa. Z pierścieniami nad wymiarowymi w Polsce może być problem. Głowica do remontu? Przecież to kawałek aluminium z otworami, co tam remontować?
  • Poziom 1  
  • Poziom 20  
    Tyle nagaru że jeszcze chciała odpalić i nie blokowało tłoka. 11 lat przerobił swoje i pora na nowy.
  • Poziom 24  
    Maicc napisał:
    Na oko to można sprawdzić ciasto w kuchence, wszystkie silniki remontowane w garażu przez pseudo fachowców z rodziny (kiedyś) padły po bardzo krótkim czasie. Nie musisz czuć nic palcem, pracujący pierścień i tak zrobi szlif, zależy jak się ułoży, z jednej strony będzie mniej, z drugiej więcej, zgadnij jak ułoży się wtedy nowy pierścień.

    Zgodzę się, owalu cylindra nie zmierzę na oko, ale nierówności, wżery czy próg już tak. Z tego co czytałem w tym silniku w grę wchodzi tylko tulejowanie, operacja w tym przypadku nieopłacalna.
    Maicc napisał:
    A miejsca styku z uszczelkami nie planowane?

    Nie przesadzajmy, to nie jest wysilony diesel, tylko zwykła wolnossąca, dolnozaworowa benzyna. Jakiekolwiek szlifowanie głowicy byłoby absurdem.
    Maicc napisał:
    No i czyszczenie to też podstawa, jak chcesz zobaczyć wypalone zawory jeśli masz tam tyle nagaru? A zawory pracują naprawdę na 100% ok czy zatrzymują się na rantach gdzie syfu po uszy?

    Wiem, że czyszczenie jest ważne i oczywiście niezbędne, ale akurat w przypadku zaworów, po ich otwarciu właśnie dzięki nagarowi dokładnie widać ładną, błyszczącą powierzchnię przylgni.
    kamilo23 napisał:
    Tyle nagaru że jeszcze chciała odpalić i nie blokowało tłoka. 11 lat przerobił swoje i pora na nowy.

    Nie da się ukryć swoje się napracowała, a lekko nie miała.
    Nagar nazbierał się w ostatnim czasie jak zaczęła brać olej. Ostatnio już właśnie nie chciała odpalić, ale tłok się nie blokował, tylko świeca tak zarosła syfem.

    Jeżeli uda się ją reanimować chociaż na dwa lata, to byłoby fajnie.
  • Poziom 1  
  • Poziom 24  
    Rycho T napisał:
    Kiedy w Polsce skończy się takie druciarstwo, reanimowanie na siłę różnych trupów.
    Prowizorka, która na kilka dni odwlecze i tak nieuniknione. Ten silnik jest tak wyeksploatowany, ze nawet jeżeli po wymianie pierścieni będzie pozorna poprawa, to za chwilę wysiądzie coś innego. Jest sens użerać się z takim gratem?

    Nie upieram się przy niczym, po prostu pytam bardziej doświadczonych osób (właśnie takich jak Ty) jak to wygląda.
    Jeżeli i tak zabiorę się za cokolwiek, to będę to robił bardziej hobbystycznie niż z chęci oszczędności. Jak kupię części to nie wypiję flaszki w weekend i tyle.
    A czy to aż taki grat? Przez 11 lat używania na około 12 arach wymieniłem uszczelniacz wału, membranę w gaźniku, gumkę pompki i świecę (tylko dlatego, że byłem akurat w sklepie z częściami i pomyślałem, że po kilku latach może warto to zrobić). Chciałbym, aby wszystkie sprzęty które posiadam wymagały tylko takich napraw...
  • Poziom 1  
  • Moderator Samochody
    Ja bym tam założył nowe pierścienie, poprawił zawory (dotarcie i ustawienie luzu) i wio. Oczywiście pod warunkiem że korbowód jeszcze luzu nie dostał.
  • Poziom 1  
  • Poziom 24  
    robokop napisał:
    Producent nie przewiduje jakiejkolwiek naprawy.

    Nie pytam z przekąsem, tylko jako osobę z dużym doświadczeniem. Producent podaje w spisie części numer pierścieni nominalnych (795690) jak i nadwymiarowych .020" (795688). Dokładnie tak samo jest z zestawem całego tłoka z pierścieniami (795689 i 795691). W jaki celu dostępne są części nadwymiarowe, skoro nie przewiduje się obróbki cylindra?
  • Poziom 1  
  • Poziom 1  
  • Poziom 1  
  • Poziom 1  
  • Moderator Samochody
    Maicc napisał:
    A jeśli napiszę że chodziło o honowanie alu to będzie kolejne ostrzeżenie? Myślałem że jeślimowa o alu to to jest tak jasne że nie trzeba używać urzędowego języka.

    Prosisz się o kolejne ostrzeżenie. Rozbierz taki silnik nowy i zrób zdjęcie wnętrza cylindra, tak żeby pokazać mi ślady po honowaniu. Honowanie to obróbka wykańczająca, po wytaczaniu. Samo honowanie nic nie daje, w żadnym przypadku nie polepsza właściwości zowalizowanego cylindra.
  • Poziom 20  
    Rycho T napisał:
    A co chcesz honować w cylindrze, gdzie tłok ma taki luz (widać to na zdjęciu) i nie lata na boki tylko dzięki nagarowi, który jest pod pierścieniami? Spróbuj usunąć ten nagar a zobaczysz co się stanie. Te ponadwymiarowe tłoki, mają plus na wymiarze w wielkości około 0,5 mm a wiec możesz zebrać teoretycznie maks 0,25 mm a wytarcie cylindra jest na pewno większe i do tego jak zwykle owalnie. To nie jest silnik samochodowy.


    Tak jak pisze Rysiek idzie to mniej więcej dobrać do wersji I/C a nie zwykłych z aluminiowym blokiem.

    Cały czas się pisze że pod palcem można nic nie czuć lub coś tam ale jak się sprawdzi na zegarówce to będzie jajo. Tłok i reszta swoje też dostał.


    No i najważniejsze, jak masz do swojej wersji możliwość zakupu pierścieni zamienników to wyjdzie w granicach 100 zł, oryginały około 300 zł.
  • Poziom 25  
    B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom? Kosiarka podobna B&S. Tłok lata jak " handlowiec narodu wybranego etc." Po wlaniu WD-40, widok jak na obrazkach. Drugi obrazek po 12 godzinach, lub więcej. B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom?

    Zawór ssący dokładnie podparty.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3326845.html#postingbox

    Moderator Samochody
    robokop
    Reguluje się poprzez szlifowanie trzonka zaworu.

    Zgadza się, służy do tego mały, płaski diamentowy pilnik.

    Pilnikiem trzeba byłoby walić jak królik przynajmniej dwa dni, żeby zdjąć dwie i pół dychy. B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom?

    Prościej jest zdjąć głowicę i wyjąć zawór (zawory). Założyć da się bez przyrządów.
    Ja użyłem nitki uszczelniającej L-----. Jest odpowiednio wytrzymała.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 40  
    Któryś zawór tam jest podpierany przez dekompresator.

    Jak tam w środku jest takie bagno to ja bym zdjął sprężyny i sprawdził jakie luzy ma zawór na trzonku bo jest opcja ze tam pompuje. Osłona sprężyn to jest jednocześnie zawór odmy.
    Jak zawory maja luz to szkoda inwestować za chwilę będzie to samo. Ożłopie się oleju i zakleszczy pierścienie.

    Luz zaworowy ma tendencje do samokasowania natomiast jak zawór był podparty możliwe jest uszkodzenie gniazd zaworowych czy przylgni zaworów na tyle duże że docieranie zaworów może być trudne.
  • Poziom 25  
    Tommy82 napisał:
    Któryś zawór tam jest podpierany przez dekompresator.


    Obawiam, się Kolego, że mnie całkowicie nie zrozumiałeś, lub nie wiesz o czym piszesz.
    1.
    anchilos napisał:
    Zawór ssący dokładnie podparty.

    Tommy82 napisał:
    Któryś zawór tam jest podpierany przez dekompresator.

    Dekompresatory skończy się chyba z C-330 , i chyba ich nie było w silnikach benzynowych, zwłaszcza takich mikrych.
    Po za tym, nie dobrze byłoby gdyby odprężnik otwierał się do gaźnika i zbiornika paliwa!
    2.
    Tommy82 napisał:
    Jak tam w środku jest takie bagno
    anchilos napisał:

    Po wlaniu WD-40, widok jak na obrazkach

    Bez komentarza.
    3.
    Tommy82 napisał:
    bym zdjął sprężyny i sprawdził jakie luzy ma zawór
    anchilos napisał:
    Prościej jest zdjąć głowicę i wyjąć zawór (zawory). Założyć da się bez przyrządów.
    Ja użyłem nitki uszczelniającej L-----. Jest odpowiednio wytrzymała.


    Nie prosiłem o poradę, lecz chciałem pokazać, mimo że
    anchilos napisał:
    Tłok lata jak " handlowiec narodu wybranego etc." .

    TO Po wlaniu WD-40, widok jak na obrazkach.
  • Moderator Samochody
    anchilos napisał:
    Dekompresatory skończy się chyba z C-330 , i chyba ich nie było w silnikach benzynowych, zwłaszcza takich mikrych.
    I tu się szanowny kolega myli. Ten mechanizm istnieje w silnikach B&S, ma za zadanie wyeliminować odbicia wału w przeciwną stronę przy rozruchu - przy zbyt słabym pociągnięciu za szarpak. Dopiero przy zdrowym szarpnięciu, siła odśrodkowa prostuje ramię i nie otwiera ono zaworu. B&S seria 500 158cc - Wymiana pierścieni czy złom?
  • Poziom 1  
  • Moderator Samochody
    Rycho T napisał:
    A ja, głupi myślałem, że odprężnik, w tym czterosuwie, jest aby lżej było silnik zapalić.
    Rycho T napisał:
    Teraz będą już wiedział, że to zabezpieczenie przed odbiciem, szczególnie, że te silniki mają niską kompresję. Musiałem tego nie zauważyć, przez te wszystkie lata.
    No to teraz będziesz już wiedział, do czego to służy. Człowiek uczy się całe życie.
  • Poziom 40  
    @anchilos
    A to na głowicy to kolega ma od wd40?

    Ja rozumiem ze chodzi Ci o to ze te silniki mają tendencje do samokasowania luzu zaworowego i po nagrzaniu silnika robi się "ujemny" ale przy wolnym kręceniu odprężnik podpiera zawór co może robić kogoś w balona. A dekompresator w silniku benzynowym miał na przykład IŻ 49.


    @Rycho T @robokop
    No mnie się też wydawało że jest po to żeby w początkowej fazie szybciej silnik rozkręcić i zmagazynować energie w bezwładności w nożu a nie tracić na pompowanie. Ale w sumie bez tego mógł by odbić. Nie tak jak odbija bez noża ale by mógł.
  • Moderator Samochody
    Tommy82 napisał:
    No mnie się też wydawało że jest po to żeby w początkowej fazie szybciej silnik rozkręcić i zmagazynować energie w bezwładności w nożu a nie tracić na pompowanie.
    No bo to tak działa między innymi. Z tym magazynowaniem energii w nożu to bym się za bardzo nie rozpędzał - cienka wąska blaszka. Koło zamachowe z racji swojej masy magazynuje jej chyba więcej.
    Tommy82 napisał:
    Ale w sumie bez tego mógł by odbić. Nie tak jak odbija bez noża ale by mógł.
    Duża średnica tłoka - pomimo niewielkiej kompresji, odbicie mogło by uszkodzić rękę przy niezdecydowanym pociągnięciu za szarpak.
    Tommy82 napisał:
    A dekompresator w silniku benzynowym miał na przykład IŻ 49.
    Dekompresatory nie są niczym niezwykłym - ułatwiają rozruch, pomagając min. rozpędzić wał - takie było założenie min. w silnikach przywołanego tutaj Ursusa C330, przy rozruchu z "korby". Są spotykane nawet w nowych piłach spalinowych - umożliwiają rozruch w "rękach" - samoczynny, wciskany wentyl, zamykający się jak silnik piły "zaskoczy". W motocyklach służyły za "retardery" - hamulce górskie. Dwusuw nie lubi pracy bez smarowania, a te ma tylko przy uchylonej przepustnicy. Co zrobić jak się zjeżdża z górki, z zamkniętą przepustnicą? Używa się odprężnika. Dwusuwowa "Syrenka" miała "wolne koło" - sprzęgło jednokierunkowe w skrzyni biegów.
  • Poziom 40  
    @robokop
    Ale przy bezwładności liczy się masa i kwadrat odległości od osi. tzn to jest całka ale to było dawno temu w liceum.
    Bez noża mi odbiło raz wyrwało rączkę odstałem w klatę wywinąłem orła i myślałem że ze świata schodzę bo nie potrafiłem oddechu złapać rola noża nie do przecenienia.
    C330 na korbę jak miałem opcje palić nie dawałem rady nawet z dekompresatorem ale miałem wtedy 10+ i po przeszkoleniu jak korbę trzymać mogłem się pobawić. Kumpel miał iża i przy nim dłubaliśmy fajna zabawą było wykręcenie go troszkę i posykanie z małej klamki. Ale jeszcze lepsza zabawą była z maluchem przegazwóka wyłączenie zapłonu pod pompowanie i włączenie zapłonu, czasem tłumik mówił stop.
  • Poziom 25  
    [quote="robokop"]
    anchilos napisał:
    Dekompresatory skończy się chyba z C-330 , i chyba ich nie było w silnikach benzynowych, zwłaszcza takich mikrych.


    Chyba jednak nie!
    Ten mechanizm nie wypełnia " powołanej dawno, dawno temu instytucji odprężnika".
    Tommy82 napisał:
    @anchilos
    A to na głowicy to kolega ma od wd40?

    Gdzie Kolega widzi głowicę?
    robokop napisał:
    przy rozruchu z "korby".


    Przy szarpakach - raczej bez sensu.
    robokop napisał:
    ułatwiają rozruch, pomagając min. rozpędzić wał - takie było założenie
    min. w silnikach przywołanego tutaj Ursusa C330,


    Zwłaszcza w silnikach S- "cóś tam" zwanych esami, mających potężne koło zamachowe.

    robokop napisał:
    Z tym magazynowaniem energii w nożu to bym się za bardzo nie rozpędzał - cienka wąska blaszka.

    Nie cienka i nie wąska, po za tym długa. Przeciętnie 2x250 mm.
    Próbował pan szanowny
    robokop napisał:
    szanowny kolega

    odpalić kosiarkę bez noża?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Tommy82 napisał:
    C330 na korbę jak miałem opcje palić nie dawałem rady nawet z dekompresatorem

    28 miały odprężniki dwustopniowe, i je łatwo paliło się na jeden cylinder.

    Dodano po 9 [minuty]:

    Tommy82 napisał:
    A dekompresator w silniku benzynowym miał na przykład IŻ 49.

    Jak on działał przy odpalaniu z "kopa"?
    W normalnym rozumieniu odprężnika.
  • Poziom 40  
    @anchilos
    Na drugim zdjęciu jest głowica widać świecę jak się przypatrzeć. Pali olej aż miło albo przez pierścienie albo był przegrzany i przytarło otwory na zawory bo tam prowadnic nie ma tak jak tulei cylindrowych. Jak by ciągnęło przez odmę to był by zarzygany gaźnik a nawet filtr. Zresztą tyle żużlu nie widziałem nigdy w takim silniku na zaworach szczególnie na wydechowym bo ssąc jest zimniejszy.

    Jak działał była wajcha pod klamka nie pamiętam po której stronie. Kopałeś i poszczałeś ale iż albo palił z kopa albo nie, lepiej działała podczas walki iżem i paleniu na zaciąg/pych skubany był z wózkiem ;) nie przelewki.
  • Poziom 25  
    Tommy82 napisał:

    @anchilos
    Na drugim zdjęciu jest głowica widać świecę jak się przypatrzeć

    Nie na moim.

    Dodano po 2 [minuty]:

    anchilos napisał:
    Obawiam, się Kolego, że mnie całkowicie nie zrozumiałeś, lub nie wiesz o czym piszesz.