Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Transformator elektroniczny i ściamniacz

01 Sie 2019 02:33 114 3
  • Poziom 10  
    Cześć,

    Na forum na pewno znajdzie się kilka osób, które znają się na elektryce lepiej niż ja i może mi wyjaśnią pewną zagwozdkę, którą mam. Zacznijmy od początku. W mieszkaniu poprzedni właściciel zrobił taki bajer, że na półce zamontował trzy halogeny, każdy 12V i max. 10W, plus ściemniacz, żeby można było sobie oświetleniem sterować jasno-ciemno. Z czasem zaczęło coś szwankować i w końcu przestało działać więc rozebrałem wszystko i okazało się, że w półce był ukryty jeszcze transformator (230V na 12V), marki Ikea ale nie pamiętam modelu. W każdym razie skoro miałem to rozebrane to kupiłem w sklepie nowy transformator elektroniczny (moc 0-50W) i nowy ściemniacz. Złożyłem wszystko do kupy i parę miesięcy był spokój. Niedawno lampki zaczęły mrugać i tak dalej, potem się wyłączały same i nie było reakcji na klikanie ściemniaczem. No to sobie pomyślałem, że może transformator znów padł. Pojechałem do sklepu i kupiłem nowy transformator, tym razem 20-150W bo poprzedni mocno się grzał. Zamieniłem transformator i dupa dalej nie działa. No to pojechałem i kupiłem nowy ściemniacz i przez chwilę po podłączeniu zadziałało, ale potem jak złożyłem do kupy przestało. Potem mnie naszło, żeby sprawdzić nowy i stary transformator bez ściemniacza i się okazało, że ze starym jest wszystko ok i działa, tak samo z nowym :lol: Nie rozumiem tylko dlaczego jak wepnę stary lub nowy ściemniacz w obwód to nie działa…ze starym przecież kilka miesięcy działało. Ściemniacz mam wpięty w obwód przez transformatorem i “wisi na fazie”, że tak powiem. W każdym razie jest to zgodne ze schematem podłączenia z instrukcji. Mam jeszcze jedną obserwację, jak mam złożony obwód ze ściemniaczem to jak sobie sprawdzałem probówką przewód fazowy idący z gniazdka przed ściemniaczem to zachowuje się tak, że jak klikam na ściemniaczu włącz/wyłącz to w tym miejscy prąd się pojawia i znika ale jak się pojawia to nie ma go w dalszej części obwodu. Czy to możliwe, że ściemniacz daje za słaby impuls do transformatora i ten się nie włącza? Ale z drugiej strony przez kilka miechów działało. Dodam na koniec, że oba transformatory są przystosowane do pracy ze ściemniaczami. Ma ktoś jakiś pomysł jak to ogarnąć? Bo mi to do głowy tylko przychodzi, żeby wywalić ściemniacz i dać na jego miejsce zwykły włącznik ale nie będę ukrywał, że się przyzwyczaiłem, że mam regulację jasności świecenia tych lampek więc fajniej by było jakby jednak się dało ogarnąć to tak jak było i chodziło. Ma ktoś jakiś pomysł co mogło się stać albo jak to naprawić?
  • Poziom 38  
    Klosiak napisał:
    Czy to możliwe, że ściemniacz daje za słaby impuls do transformatora i ten się nie włącza? Ale z drugiej strony przez kilka miechów działało. Dodam na koniec, że oba transformatory są przystosowane do pracy ze ściemniaczami.

    Na początek uwaga, transformator nie włącza się na impuls, tylko przetwarza parametry prądu (napięcie - obniża lub podwyższa).
    To że transformator jest przystosowany do ściemniacza jeszcze nic nie znaczy istotne jest to czym jest obciążony, jaki charakter ma jego obciążenie. Ja mam lampę na biurko, która oryginalnie miała żarówkę halogenową 40W/12V i trafo o mocy 60VA oraz dołożony ściemniacz. Ten tandem działał ze 40 lat bezawaryjnie, nawet żarówka nie była wymieniana. Miał tylko jeden feler - żarówka bardzo mocno rozgrzewała jej obudowę, że można się było poparzyć. Trafo po kilku godzinach było ledwo letnie. Z powodu tego rozgrzewania wymieniłem żarówkę na Leda 3W/12V i przez trzy czy cztery miesiące działało to wszystko bez najmniejszych problemów. W pewnym momencie lampa zgasła i czuć było rozgrzaną izolację bardzo gorącego transformatora. Lampa zgasła bo zadziałał bezpiecznik termiczny wewnątrz transformatora - transformator dostał zwarcie między zwojowe, bo po pominięciu tego bezpiecznika, na biegu jałowym mocno się grzeje. Nie wiem dokładnie, na czym to polega, ale transformatorom nie nie służy współpraca w zestawie ściemniacz-transformator-led.
    Obecnie, od dwóch lat, w lampie założony jest transformator dzwonkowy i nie jest wykorzystywany ściemniacz. Transformator po dłuższej pracy nie jest nawet letni.
  • Poziom 34  
    Klosiak napisał:
    ... jak sobie sprawdzałem probówką przewód fazowy idący z gniazdka przed ściemniaczem to zachowuje się tak, że jak klikam na ściemniaczu włącz/wyłącz to w tym miejscy prąd się pojawia...


    Tak na marginesie.
    Próbnikiem fazowym nie sprawdzasz prądu. Ja rozumiem co napisałeś ale nie używaj próbnika fazowego do takich celów bo Cię oszuka. Do pomiaru napięcie służy woltomierz (i tak należało to sprawdzić) a do pomiaru prądu amperomierz. W mierniku uniwersalnym z marketu (za 18 zł) masz to czego potrzebujesz.
  • Poziom 10  
    gimak napisał:
    To że transformator jest przystosowany do ściemniacza jeszcze nic nie znaczy istotne jest to czym jest obciążony, jaki charakter ma jego obciążenie.


    Ok, rozumiem. Do transformatora są podłączone równolegle trzy żarówki halogenowe 12V/10W.

    gimak napisał:
    Nie wiem dokładnie, na czym to polega, ale transformatorom nie nie służy współpraca w zestawie ściemniacz-transformator-led.


    LED-ów nie używam. U mnie raczej jest ściemniacz-transformator-halogen 12V.

    Erbit napisał:
    Próbnikiem fazowym nie sprawdzasz prądu. Ja rozumiem co napisałeś ale nie używaj próbnika fazowego do takich celów bo Cię oszuka. Do pomiaru napięcie służy woltomierz (i tak należało to sprawdzić) a do pomiaru prądu amperomierz. W mierniku uniwersalnym z marketu (za 18 zł) masz to czego potrzebujesz.


    Mam w domu miernik. Co mogę pomierzyć, żeby sprawdzić gdzie jest problem?

    Edycja:
    Dziękuję za porady. Znalazłem winnego. Okazał się nim pstryczek elektryczek na przewodzie zasilającym obwód. Coś mniej więcej takiego jak mają lampki na przewodach. Wcześniej nie zawracałem sobie nim głowy ale dziś jak znów spiąłem obwód bez ściemniacza to światło mrugało przy dotykaniu tego pstryczka. Dodatkowo oddałem dziś w markecie ściemniacze i kupiłem najprostszy włącznik jednobiegunowy, żeby przetestować. No i jak go podłączyłem do dalej nie działało. Wziąłem miernik do ręki i zmierzyłem na przewodach idących z gniazdka za tym pstryczkiem napięcie i mi wyszło około 14.5V. Wywaliłem pstryczek elektryczek z obwodu i nagle pojawiło się 230V tam gdzie było te 14.5V. Podłączyłem zakupiony włącznik i wszystko działa. Kiedyś kupię jakiś ściemniacz to go zamienię z tym włącznikiem. Jak obejrzałem pstryczek w środku to widać było na plastikowej obudowie jakieś ślady upaleń więc coś tam złego się działo i pewnie to powodowało moje kłopoty.