Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dlaczego warto zrobić uprawnienia SEP

magic9 14 Sie 2019 07:57 3387 122
  • #91
    ^ToM^
    Poziom 35  
    OldSkull napisał:

    Na 1kV tak, Na wyższe wartości już tak łatwo raczej nie udzielają.


    Tak samo łatwo. Wystarczy się nauczyć przepisów i pewnej teorii iść na egzamin i zdać. (Jak chodziłeś na jakiekolwiek studia to zapewne wiesz, że nie ma egzaminów nie do przejścia - to tylko kwestia ilości czasu przeznaczonego na naukę). Niemniej jednak myślę, że dla 99% pracowników technicznych w tym kraju wystarczy E i D do 1 kV.
  • Computer Controls
  • #92
    Brencik
    Poziom 26  
    OldSkull napisał:
    Na 1kV tak, Na wyższe wartości już tak łatwo raczej nie udzielają.

    A szkoda, bo zwykli ludzie też chcieliby naprawić czasem telewizor kineskopowy gdzie występuje kilkanaście kV :)
  • #93
    DiZMar
    Poziom 43  
    Brencik napisał:
    OldSkull napisał:
    Na 1kV tak, Na wyższe wartości już tak łatwo raczej nie udzielają.

    A szkoda, bo zwykli ludzie też chcieliby naprawić czasem telewizor kineskopowy gdzie występuje kilkanaście kV :)

    Nie słyszałem aby elektronik naprawiający zawodowo TV kineskopowe (w tym ja przez kilkadziesiąt lat) miał jakiekolwiek uprawnienia elektryczne. W TV kineskopowych występuje napięcie do prawie 30 kV.
  • #94
    Kajox
    Poziom 14  
    Ja 5 lat temu robiłem uprawnienia E i pytania były zadawane przez egzaminatora. Ktoś nie mający o niczym pojęcia nie zdałby go. Teraz po 5 latach chciałem już zrobić dozór z pomiarami. Gdy egzaminator usłyszał że miałem tylko E i spojrzał na mnie (brakuje mi kilka lat do 30) od razu zapaliła mu się lampka i egzamin trwał prawie godzinę. Wypytywał praktycznie o wszystkie zagadnienia. Możliwe, że dla nie których to kawałek papieru jednak dla mnie to pewny rodzaj zabezpieczenia. Przykładowo po wykonaniu usługi i przy jakiś problemach śpię spokojnie bo wiem, że wykonałem wszystko ze sztuką i mam na to kwit. Czyli teoretycznie wina leży po stronie użytkownika lub zdarzenia losowego. Takie moje zdanie i nikt nie musi się z tym zgadzać. Pozdrawiam
  • Computer Controls
  • #95
    technikabasenowa
    Poziom 33  
    Kajox napisał:
    Ja 5 lat temu robiłem uprawnienia E i pytania były zadawane przez egzaminatora. Ktoś nie mający o niczym pojęcia nie zdałby go. Teraz po 5 latach chciałem już zrobić dozór z pomiarami. Gdy egzaminator usłyszał że miałem tylko E i spojrzał na mnie (brakuje mi kilka lat do 30) od razu zapaliła mu się lampka i egzamin trwał prawie godzinę. Wypytywał praktycznie o wszystkie zagadnienia. Możliwe, że dla nie których to kawałek papieru jednak dla mnie to pewny rodzaj zabezpieczenia. Przykładowo po wykonaniu usługi i przy jakiś problemach śpię spokojnie bo wiem, że wykonałem wszystko ze sztuką i mam na to kwit. Czyli teoretycznie wina leży po stronie użytkownika lub zdarzenia losowego. Takie moje zdanie i nikt nie musi się z tym zgadzać. Pozdrawiam


    Masz racje kolego tak powinno to wyglądać
    i tak było 20-30 lat temu :cry:
  • #96
    ^ToM^
    Poziom 35  
    technikabasenowa napisał:

    Masz racje kolego tak powinno to wyglądać
    i tak było 20-30 lat temu :cry:


    Teraz też to tak wygląda jak trafisz na kogoś, komu naprawdę zależy aby sprawdzić co tak naprawdę wiesz w temacie. Nie wszystkie komisje nazbyt lekko podchodzą do tego tematu.
  • #97
    DiZMar
    Poziom 43  
    DiZMar napisał:
    ... W TV kineskopowych występuje napięcie do prawie 30 kV.

    Dodam, że to napięcie 15 kV (czarno-białe TV) czy 27 kV (kolorowe TV) nie jest zagrożeniem życia ani nawet zdrowia człowieka (poza nieprzyjemnym wypaleniem znaku w punkcie przeskoku iskry/łuku).
  • #98
    ^ToM^
    Poziom 35  
    DiZMar napisał:
    DiZMar napisał:
    ... W TV kineskopowych występuje napięcie do prawie 30 kV.

    Dodam, że to napięcie 15 kV (czarno-białe TV) czy 27 kV (kolorowe TV) nie jest zagrożeniem życia ani nawet zdrowia człowieka (poza nieprzyjemnym wypaleniem znaku w punkcie przeskoku iskry/łuku).


    Jest zagrożeniem. Porażenie takim napięciem, może spowodować natychmiastowe zatrzymanie pracy serca. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak potężny ładunek może zgromadzić pojemność kondensatora jakim jest kineskop OTVC. Nawet w serwisówkach telewizorów o tym przestrzegali. Sam wiem to z autopsji, gdyż kilka razy odczułem skutki porażenia napięciem WN z kineskopu przy próbie jego pomiaru.
  • #99
    DiZMar
    Poziom 43  
    Ja też wielokrotnie tego doświadczyłem łącznie z dziurą (ok. 1 mm x 1 mm) w palcu. Zdrowemu nic nie stanie się a jak ktoś chory na serce to "strzał" papierowej torebki z zaskoczenia może spowodować zatrzymanie akcji serca :shii:
    Sam ładunek jest niewielki wbrew pozorom. Napięcie owszem robi wrażenie i to nawet fizyczne.
  • #100
    ^ToM^
    Poziom 35  
    DiZMar napisał:

    Sam ładunek jest niewielki wbrew pozorom. Napięcie owszem robi wrażenie i to nawet fizyczne.


    Wbrew pozorom tak. Natomiast faktycznie to nie. Pomnóż sobie pojemność anody-ekran przeciętnego kineskopu 1000-2000 pF x 10-30 kV. To będzie ten niewielki ładunek. :lol: :lol: :lol: Teraz to, jaki prąd przez ciebie popłynie i jak długo, zależy wyłącznie od rezystancji odbiornika (czyli ciała operatora). Z wysokim napięciem nie ma żartów. Kuchenka mikrofalowa, gdzie jest 2 kV tak samo TV gdzie 15 kV zabija w sekundę. To czy będzie to tylko porażenie czy śmierć zależy tylko od okoliczności i przypadku.
  • #101
    DiZMar
    Poziom 43  
    Dotknięcie palcem WN kineskopowego oprócz niemiłego wrażenia nie robi krzywdy. Szkodliwym dla organizmu ludzkiego nie jest napięcie a płynący prąd. Prąd jaki może popłynąć z urządzenia WN w TV kineskopowym (trafopowielacz lub dioda WN) jest dużo mniejsza niż poziom szkodliwy dla człowieka i wynosi on ok. 1,5 mA. Co do samego kineskopu to już napisałem "udało" mi się kilka razy rozładować własnymi rękami. Przyjemne to nie było ale szkody nie zrobiło.

    Dodano po 9 [minuty]:

    ^ToM^ napisał:
    ..Nawet w serwisówkach telewizorów o tym przestrzegali. Sam wiem to z autopsji, gdyż kilka razy odczułem skutki porażenia napięciem WN z kineskopu przy próbie jego pomiaru.

    Ostrzeżenia muszą być, bo są wymagane prawem. Może powiesz, że naprawiając TV włączasz go do sieci tylko po wcześniejszym założeniu ścianki tylnej zgodnie z ostrzeżeniami na niej? Podobnie jak z zabawkami dozwolonymi dla dzieci powyżej 3 lat kiedy powszechnie nimi bawią się dzieci 1-2 letnie.
    Co do Twojego odczucia to zgadzam się, że jest to wstrząs ale nawet Ty doświadczony takimi przypadkami żyjesz i nie doznałeś nawet uszczerbku na zdrowiu podobnie zresztą jak i ja. Napięcie sieci 230 V zabija w odróżnieniu od tego z TV (nie mówię tu o mikrofalówce) wynoszącego wiele kV.
  • #102
    RitterX
    Poziom 37  
    No i wychodzi na to, że serwisujący kolorowe kineskopowe TV powinni mieć uprawnienia E+P bez ograniczeń napięcia.

    technikabasenowa napisał:
    Masz racje kolego tak powinno to wyglądać
    i tak było 20-30 lat temu :cry:

    Wtedy jeszcze obowiązywały PBUE i PEUE a obecnie HD i "Dyrektywa O Nowym Podejściu", która wymaga nie papierowej a osobowej odpowiedzialności bez krycia się za miejscowymi dokumentami, które tak naprawdę przed niczym nie chronią.
  • #103
    zbich70
    Specjalista elektryk
    RitterX napisał:
    No i wychodzi na to, że serwisujący kolorowe kineskopowe TV powinni mieć uprawnienia E+P bez ograniczeń napięcia.
    Dodajmy także serwisantów wszelakich sprzętów z silnikami z zapłonem iskrowym. Tam też napięcie przekracza 1kV.
  • #104
    DiZMar
    Poziom 43  
    RitterX napisał:
    No i wychodzi na to, że serwisujący kolorowe kineskopowe TV powinni mieć uprawnienia E+P bez ograniczeń napięcia.
    ...

    Mało, że ja jak i inni koledzy jakichkolwiek uprawnień nie mieli nawet nieelektrycznych. Miałem swego czasu autoryzację indywidualną do napraw gwarancyjnych TV Unimor, Biazet, Elemis, Proelco i wielu importerów. Nikt nie pytał o jakiekolwiek papiery poza ostatnim świadectwem pracy przy zatrudnianiu czy zaświadczeniu o działalności gospodarczej przy podpisywaniu umowy o Serwisie Autoryzowanym. Nikt przez lata pracy nie wspominał aby jakieś uprawnienia mieć. Spotykałem się też na ogólnopolskich szkoleniach z zakresu serwisu RTV i AGD (też mikrofale). Ani słowem nie wspomniano, że powinniśmy mieć uprawnienia do pracy z urządzeniami w których występują wysokie napięcia nawet do 30 kV. Więc Twój wniosek jest raczej mocno błędny.
  • #105
    retrofood
    Moderator
    RitterX napisał:
    No i wychodzi na to, że serwisujący kolorowe kineskopowe TV powinni mieć uprawnienia E+P bez ograniczeń napięcia.

    Jesteś posiadaczem świadectwa kwalifikacji? To bądź uprzejmy zapoznać się z treścią jego zawartości.

    Osobom, które nie otarły się o żadną szkołę związaną z elektrycznością wyjaśniam, że takie pojęcia jak "aparaty elektryczne", "urządzenia elektryczne", "sieci elektryczne", "instalacje elektryczne", "maszyny elektryczne" i podobne określenia, zupełnie nie są tożsame! To są nazwy zupełnie różnych przedmiotów nauczania, podobnie jak geografia to coś innego niż geologia, a historia nie jest tym samym co plastyka.
    Dlatego proszę o dokładne zapoznanie się z treścią http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20030890828/O/D20030828.pdf
    Z treścią załączników również.

    Dodano po 19 [minuty]:

    zbich70 napisał:
    RitterX napisał:
    No i wychodzi na to, że serwisujący kolorowe kineskopowe TV powinni mieć uprawnienia E+P bez ograniczeń napięcia.
    Dodajmy także serwisantów wszelakich sprzętów z silnikami z zapłonem iskrowym. Tam też napięcie przekracza 1kV.

    Nie mówiąc już o użytkownikach np. krzesła elektrycznego. Nie mają żadnych "uprawnień" elektrycznych i to w świetle prawa.
    Albo poławiacze węgorzy elektrycznych czy też drętw.
  • #106
    DiZMar
    Poziom 43  
    Widzę, że nie trzeba nadgorliwych urzędników aby zarżnąć usługi sprzętu. Niektórzy poważnie chcieliby aby serwisanci musieli mieć uprawnienia SEP, srep i inne wymysły chorych głów. Na szczęście w urzędach kontroli są zdrowomyślący ludzie w odróżnieniu od niektórych użytkowników tego forum a tego tematu w szczególności. Ja też miałem propozycje jakichś szkoleń BHP, bo podobno obowiązek je mieć. Byli to zwykli naciągacze. Podobnie jest z wymogami posiadania wielu uprawnień SEP bez jakielkolwiek podstawy prawnej albo z nainterpretacją przepisów.
  • #107
    retrofood
    Moderator
    Źródłem wysokiego napięcia, znacznie przekraczającego 1 kV może być zwyczajna... gazeta. Każda gazeta. W dzieciństwie nieraz takim wysokim napięciem bawiliśmy się zimą z siostrami.
    Zabawa polegała na tym, że dowolną gazetę (rozłożoną) przykłada się do ciepłego (gorącego) pieca kaflowego i przeciąga po niej szczotką. Zwyczajną szczotką, taką do ubrania. W jedną stronę. Im więcej razy się "przeszczotkuje", tym pewnie napięcie wyższe. W każdym razie już po jednym przeciągnięciu gazeta od pieca nie odpada, trzyma się sama. No i kiedy jest gotowa wystarczy "odkleić" ją od pieca i trzymając za boki zbliżyć do czyjejś głowy. Już z odległości niemal metra potrafi postawić wszystkie włosy na głowie do pionu. Bez żelowania.

    Spróbujcie sami.
  • #108
    DiZMar
    Poziom 43  
    Wg niektórych na takie zabawy konieczne jest posiadanie odpowiednich uprawnień SEP czy jakichś tam innych wymysłów.
  • #109
    retrofood
    Moderator
    DiZMar napisał:
    Wg niektórych na takie zabawy konieczne jest posiadanie odpowiednich uprawnień SEP czy jakichś tam innych wymysłów.

    Dlatego napisałem, że aparaty, urządzenia, maszyny, sieci... to są zupełnie różne pojęcia. Wielu naszych kolegów niestety o tym nie wie.
  • #110
    zbich70
    Specjalista elektryk
    retrofood napisał:
    Źródłem wysokiego napięcia, znacznie przekraczającego 1 kV może być zwyczajna... gazeta. Każda gazeta. W dzieciństwie nieraz takim wysokim napięciem bawiliśmy się zimą z siostrami.
    Staszek, a pamiętasz sweterki, takie w romby a'la Kononowicz. Jaką radochą było ściąganie go przez głowę, wieczorem przy zgaszonym świetle... Można było mieć laboratorium Tesli tuż przed swoim nosem... :D
  • #111
    DiZMar
    Poziom 43  
    Więc tak na poważnie pytania do fachowców w sprawie uprawnień elektrycznych:
    1.Jakie uprawnienia elektryczne ma obowiązek posiadać serwisant mikrofali czy TV kineskopowego? Ma on styvzność z napięciem sieci 230 V, ok. 2 kV w mikrofali czy ok. 30 kV w telewizorze.
    2.Jakie uprawnienia ma obowiązek posiadać bawiący się nnaładowaniem materiałów do napięcia rzędu kilku kV?
  • Pomocny post
    #112
    zbich70
    Specjalista elektryk
    DiZMar napisał:
    Więc tak na poważnie pytania do fachowców w sprawie uprawnień elektrycznych:
    1.Jakie uprawnienia elektryczne ma obowiązek posiadać serwisant mikrofali czy TV kineskopowego? Ma on styvzność z napięciem sieci 230 V, ok. 2 kV w mikrofali czy ok. 30 kV w telewizorze.
    2.Jakie uprawnienia ma obowiązek posiadać bawiący się nnaładowaniem materiałów do napięcia rzędu kilku kV?

    Według mojej wiedzy - świadectwo kwalifikacji zgodne z RMGPiPS wymagane jest do zajmowania się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci. Nic mi nie wiadomo, aby zaliczały się do nich mikrofalówki, odbiorniki TV, ani materiały naładowane elektrostatycznie.
  • #113
    DiZMar
    Poziom 43  
    zbich70 napisał:
    ...
    Według mojej wiedzy - świadectwo kwalifikacji zgodne z RMGPiPS wymagane jest do zajmowania się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci. Nic mi nie wiadomo, aby zaliczały się do nich mikrofalówki, odbiorniki TV, ani materiały naładowane elektrostatycznie.

    Odetchnąłem z ulgą. A już myślałem, że aby założyć sweter będę musiał mieć uprawnienia nie wspominając o włączeniu mikrofali. :spoko:
  • #114
    zbich70
    Specjalista elektryk
    DiZMar napisał:
    Odetchnąłem z ulgą. A już myślałem, że aby założyć sweter będę musiał mieć uprawnienia nie wspominając o włączeniu mikrofali. :spoko:

    Nie ja zacząłem dyskusję o "niebezpiecznych" kilowoltach w telewizorach.
    Natomiast tekst o sweterku potraktuj w kategoriach żartu.
  • #115
    retrofood
    Moderator
    DiZMar napisał:
    zbich70 napisał:
    ...
    Według mojej wiedzy - świadectwo kwalifikacji zgodne z RMGPiPS wymagane jest do zajmowania się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci. Nic mi nie wiadomo, aby zaliczały się do nich mikrofalówki, odbiorniki TV, ani materiały naładowane elektrostatycznie.

    Odetchnąłem z ulgą. A już myślałem, że aby założyć sweter będę musiał mieć uprawnienia nie wspominając o włączeniu mikrofali. :spoko:

    A prosiłem by poczytać rozporządzenie. Linka podawałem już dwukrotnie. :D
  • #116
    DiZMar
    Poziom 43  
    retrofood napisał:
    ...
    A prosiłem by poczytać rozporządzenie. Linka podawałem już dwukrotnie. :D

    To oglądanie TV czy użytkowanie mikrofali nie jest eksploatacją urządzeń? Przecież TV czy mikrofala to urządzenia. Użytkowanie to eksploatacja. Jednak użytkując TV czy mikrofalę to je eksploatuję. Czyż nie? Są to urządzenia? No chyba tak. Jak się okazuje wg prawa użytkowanie to nie eksploatacja a TV czy mikrofala to nie urządzenia. Wyjaśni mim ktoś jak to naprawdę jest? Język polski to trudna język :please:
  • #117
    retrofood
    Moderator
    DiZMar napisał:
    retrofood napisał:
    ...
    A prosiłem by poczytać rozporządzenie. Linka podawałem już dwukrotnie. :D

    To oglądanie TV czy użytkowanie mikrofali nie jest eksploatacją urządzeń? Przecież TV czy mikrofala to urządzenia. Użytkowanie to eksploatacja. Jednak użytkując TV czy mikrofalę to je eksploatuję. Czyż nie? Są to urządzenia? No chyba tak. Jak się okazuje wg prawa użytkowanie to nie eksploatacja a TV czy mikrofala to nie urządzenia. Wyjaśni mim ktoś jak to naprawdę jest? Język polski to trudna język :please:

    No przecież prosiłem...

    Cytat:
    § 4. Nie wymaga się potwierdzenia posiadania kwalifikacji w zakresie obsługi urządzeń i instalacji u użytkowników eksploatujących:
    1) urządzenia elektryczne o napięciu nie wyższym niż 1 kV i mocy znamionowej nie wyższej niż 20 kW, jeżeli w dokumentacji urządzenia określono zasady jego obsługi;


    Czy umiejętność czytania zupełnie w narodzie zanikła???
  • #118
    RitterX
    Poziom 37  
    retrofood napisał:
    Jesteś posiadaczem świadectwa kwalifikacji? To bądź uprzejmy zapoznać się z treścią jego zawartości.
    Osobom, które nie otarły się o żadną szkołę związaną z elektrycznością wyjaśniam, że takie pojęcia jak "aparaty elektryczne", "urządzenia elektryczne", "sieci elektryczne", "instalacje elektryczne", "maszyny elektryczne" i podobne określenia, zupełnie nie są tożsame! To są nazwy zupełnie różnych przedmiotów nauczania, podobnie jak geografia to coś innego niż geologia, a historia nie jest tym samym co plastyka.

    W treści zawartości świadectwa kwalifikacji są podane ogólne ramy ograniczeń na to co wolno robić w ramach określonej pracy i nic ponad to. Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz? Możesz jaśniej zadać pytanie?
    Większość nie odróżnia stycznika od przekaźnika, kabla od przewodu. Nawet posiadacze SEP. I o czym to świadczy? O niczym. Najwyżej o tym, że szkolnictwo zawodowe przestało na pewnym etapie istnieć i jest jak jest.
  • #119
    DiZMar
    Poziom 43  
    retrofood napisał:
    ...
    Cytat:
    § 4. Nie wymaga się potwierdzenia posiadania kwalifikacji w zakresie obsługi urządzeń i instalacji u użytkowników eksploatujących:
    1) urządzenia elektryczne o napięciu nie wyższym niż 1 kV i mocy znamionowej nie wyższej niż 20 kW, jeżeli w dokumentacji urządzenia określono zasady jego obsługi;


    Czy umiejętność czytania zupełnie w narodzie zanikła???

    Przecież mikrofala i TV kineskopowy jest o napięciu wyższym niż 1 kV. Nic nie ma, że ma się na myśli napięcie zasilania. Jest mowa o mocy ale łącznik i więc oba warunki musiałyby być spełnione jednocześnie aby posiadanie kwalifikacji byłoby niekonieczne.
  • #120
    zbich70
    Specjalista elektryk
    DiZMar napisał:
    Jak się okazuje wg prawa użytkowanie to nie eksploatacja a TV czy mikrofala to nie urządzenia. Wyjaśni mim ktoś jak to naprawdę jest?

    Cytat:
    1) urządzenia energetyczne – urządzenia, instalacje i sieci, w rozumieniu przepisów prawa energetycznego, stosowane w technicznych procesach wytwarzania, przetwarzania, przesyłania, dystrybucji, magazynowania oraz użytkowania paliw lub energii;
    2) urządzenia energetyczne powszechnego użytku – urządzenia przeznaczone na indywidualne potrzeby ludności lub używane w gospodarstwach domowych;

    Czego tu nie rozumiesz?
    Ale jeśli ktoś jest totalnym melepetą, albo na siłę szuka dziury w całym, to lepiej aby trzymał się z daleka od jakichkolwiek urządzeń technicznych.