Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki

a_noob 01 Sie 2019 21:15 2541 9
  • Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki
    Naszła mnie potrzeba wywiercenia kilku otworów, które miały być w miarę możliwości wykonane prostopadle do powierzchni płyty. Rozmyślając nad różnymi rozwiązaniami, doszedłem do wniosku, że najlepszy byłby taki przenośny stojaczek do wiertarki, ze sporą, płaską stopą, coś na wzór frezarki górnowrzecionowej. Mimo niezbyt wygórowanych cen tego typu urządzeń postanowiłem sam sobie takie coś zmajstrować i przy okazji może się czegoś nauczyć.

    Do wykonania przystawki/stojaka (zwał jak zwał) wykorzystałem kawałki sklejki 16 mm i 10 mm do sporządzenia uchwytu wiertarki oraz bezbarwnej płyty pleksy wylewanej 10 mm, którą wykorzystałem na stopę. Dodatkowo użyłem dwóch wałków stalowych o średnicy 12 mm i długości 300 mm oraz czterech tulei ślizgowych dopasowanych średnicą do wałków, te elementy miały mi zapewnić gładkie prowadzenie urządzenia wiercącego... miały, o tym później. Aha, jeszcze zużyłem parę metrów drutu sprężynowego 1 mm, kilka śrubek, podkładek i nakrętek.

    Samego procesu powstawania nie będę dogłębnie omawiał, możecie go obejrzeć na filmie poniżej i będzie to lepsze i bardziej zrozumiałe niż tony tekstu. Mogę jedynie dodać, że najważniejszy parametr konstrukcyjny to otwór uchwytu narzędzia o średnicy 43 mm. Jest to europejski standard i dzięki temu założymy prawie wszystko, od starej Celmy, przez jakieś bosze po wrzeciona/frezarki Kress/AMB. Gryzą się z tym standardem często produkty USA i ChRL, jak chcemy robić pod konkretne narzędzie, to lepiej sprawdzić średnice kołnierza, o ile w ogóle takowy ma.


    Link

    Jeżeli ktoś obejrzał, to będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawi po sobie jakiś ślad na YouTubie, oczywiście bez presji.

    Opiszę za to dokładniej błędy i co bym zrobił inaczej.

    Pierwszy błąd, jaki popełniłem, wyszedł na samym początku, wydrukowany na papierze szablon posmarowałem klejem introligatorskim, który jest dość rzadki i papier po nasiąknięciu rozmiękł, w ten sposób całą "precyzję" **** strzelił. Nie chciało mi się wracać i drukować nowego szablony, więc dalej już na chama wyrzynarką ciąłem, nie przejmując się zbytnio precyzją.

    Drugi błąd to tuleje ślizgowe, co prawda im samym nie mam nic do zarzucenia, ale chyba przekosiły się trochę górne z dolnymi podczas montażu i nie pracują tak płynnie, jak bym tego chciał. Jest to mankament do poprawienia dzięki temu, że pierścienie, w które wciśnięte zostały tuleje, są jedynie przykręcone, a nie przyklejone. Rozkręcenie, delikatne rozwiercenie otworów i ponowne skręcenie z lekką korektą powinno załatwić sprawę. Na początku zastanawiałem się, czy użyć tulei, czy łożysk liniowych, cena czterech tulei i dwóch łożysk była praktycznie taka sama, a łożyska nie sprawiłyby takiego problemu, uznałem jednak, że debilnie prosta konstrukcja tulei lepiej się sprawdzi przy pracy w zapyleniu, tym bardziej że bez problemu na przystawkę można założyć również wiertarkę udarową czy mniejszą młotowiertarkę i wiercić w betonie.

    Błąd numer trzy to sprężyny, chciałem zrobić samemu, a zupełnie nie znam się na nich, nic nie liczyłem, pooglądałem kilka sprężyn leżących po warsztacie i stwierdziłem, że zakupię drut o średnicy 1 mm. Oczywiście okazał się on za cienki i przy mojej najmniejszej wiertarce warzącej 1 kg, sprężyny ugięte są do połowy na luzie i słabo odbijają po zakończeniu wiercenia. Do tego podczas nawijania w połowie jednej sprężynki miałem jakieś zachwianie świadomości, sprężyna pracuje normalnie, ale wygląda... No w każdym razie będę robił nowe, z drutu 1,2 - 1,5, może tym razem policzę, zanim kupię.

    Ok! Nie licząc tych drobiazgów, przystawka działa świetnie, wiercenie poszła szybko, a lekcje się przydadzą na przyszłość. Mimo że stojak był robiony z myślą o wiertarkach, to okazało się, że zaprzęgnięcie do pracy wrzeciona z frezarki CNC było najwygodniejsze, pracowało najciszej, najstabilniej i tylko obroty 10k lekko przeszkadzały.

    Kilka ujęć ku chwale:

    Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki Przenośny stojak/przystawka do wiertarki/frezarki

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    a_noob
    Poziom 22  
    Offline 
    YouTube: @CatLighting
    Instagram: @CatLighting
    Facebook: @CatLighting
    Grupa FB: Maker Poland
    Specjalizuje się w: oświetlenie, reklama, tworzenie ;)
    a_noob napisał 625 postów o ocenie 332, pomógł 14 razy. Jest z nami od 2005 roku.
  • #2
    kpodstawa
    Poziom 31  
    Jeżeli chodzi o blokowanie się prowadnic z powodu przekosu, to znajdziesz obliczenia, np. w dziale mechanika techniczna, części maszyn lub maszynoznawstwo. Chodzi o obliczenie długości tulei tak, aby nie blokowała się na prowadnicy. Trzeba jednak dotrzymać tolerancji i pasowań.

    Odradzam zastosowanie sprężyn własnej "produkcji". Bez zastosowania stali sprężynowej i obróbki cieplnej to będą tylko atrapy.

    Mam wątpliwości, czy zastosowanie sklejki jest odpowiednie do takiej maszynki. Niby powinna tłumić wibracje, ale całość może się rozsypać po kilku- kilkunastu zastosowaniach, gdzie trzeba będzie pokonać rękami duże opory.

    Możesz porównać Twój stojak z podobnymi urządzeniami fabrycznymi, np. w marketach technicznych.

    Krzysztof Podstawa
  • #3
    a_noob
    Poziom 22  
    kpodstawa napisał:
    Chodzi o obliczenie długości tulei tak, aby nie blokowała się na prowadnicy.

    Nie chodzi tu o przekos pomiędzy prowadnicami, a brak koncentryczności między górną i dolną tuleją na jednej prowadnicy, przez to ciężej pracuje sprzęt. Zastosowanie dwóch tulei na jedną prowadnicę pozwala mi imitować jedną tuleję dowolnej długości.

    Cytat:
    Odradzam zastosowanie sprężyn własnej "produkcji". Bez zastosowania stali sprężynowej i obróbki cieplnej to będą tylko atrapy.

    Zastosowanie drutu sprężynowego jest chyba oczywistością, obróbka cieplna "na oko" też była dokonana, co widać na filmie. Sprężyny działają tak jak powinny, są sprężyste i nie deformują się, tylko są za miękkie przez zły dobór średnicy drutu. Ja polecam stosowanie w mało wymagających projektach wszystkiego co się da własnej produkcji, nawet jak zepsuje, to się czegoś nowego nauczę.

    Cytat:
    Mam wątpliwości, czy zastosowanie sklejki jest odpowiednie do takiej maszynki. Niby powinna tłumić wibracje, ale całość może się rozsypać po kilku- kilkunastu zastosowaniach, gdzie trzeba będzie pokonać rękami duże opory.

    W tej konstrukcji nic nie musi pokonywać dużych oporów, to ma ułatwiać prostopadłe prowadzenie urządzenia do materiału podczas wiercenia i tylko tyle. A nawet jak coś się rozsypie, to w kilkanaście minut dorobię część zamienną 😉
  • #4
    brofran
    Poziom 38  
    Mam uwagę co do wielkości podstawy. Trochę mała jest , skutkiem czego chyba niestabilna. Dałbym większą, bardziej masywną , najlepiej metalową. Jakiś nieostrożny ruch i " konstrukcja" się wywróci . :cry:
  • #5
    kpodstawa
    Poziom 31  
    Ja myślę, że ta podstawa ma celowo takie rozmiary i masę. W marketach technicznych można zobaczyć zarówno stojaki z ciężkimi podstawami na stół warsztatowy (i do przykręcenia imadła), jak i lekkie prowadnice do prostopadłego wiercenia "z ręki".

    Krzysztof Podstawa
  • #6
    a_noob
    Poziom 22  
    Komercyjne przystawki tego typu mają podobną powierzchnię podstawy. To nie musi być super stabilne bo i tak podczas pracy cały czas trzymamy wszystko w rękach. Jedynym zadaniem przystawki jest ułatwienie wykonania otworu pod kątem 90°, w komercyjnych ten kąt jest regulowany i nikt się nie łudzi, że pochylając prowadnicę do 45° będziemy mieli jakąkolwiek stabilność. Ja i tak jestem zaskoczony, że przystawka stoi sama po założeniu młotowiertarki mającej silnik z boku prostopadle do osi wiercenia 😉
  • #8
    a_noob
    Poziom 22  
    Owszem, na oko z pomocą kątowników, nie miałem jak ich dostawić do prowadnic, więc obserwowałem prześwit z boku, okazało się, że najlepszą pozycja jest, gdy jeden z kątowników podpiera uchwyt z boku 🙂 Przyznać muszę, że nie przemyślałem tego procesu i był wykonany co najmniej słabo, najlepszym rozwiązaniem byłoby naszykować jakieś uchwyty mocujące prowadnice pod odpowiednim kątem względem stopy na czas wiązania kleju. Chociaż nie, najlepiej gdyby otwory montażowe były wykonane idealnie, u mnie wiertarka kolumnowa nie jest zbyt sztywna i niestety traci kąt przy jakimkolwiek nacisku, przez to otwory musiały być wykonane troszkę większe. W moim przypadku operacja pozycjonowania prowadnic udała się nadzwyczajnie dobrze i po poprawnym zamocowaniu narzędzia, wiertło jest pod kątem 90° względem podstawy, biorąc się za tą przystawkę byłem w stanie zaakceptować +-1°, więc jestem bardzo zadowolony z efektu.
  • #9
    pawel1392
    Poziom 13  
    A mogę prosić o wrzucenie szablonów podstawy i uchwytu narzędzia ?