Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Peugeot 307 2.0 Hdi 110 RHS - Puszcza dymki jak z fajki. Mechanicy bezradni.

04 Sie 2019 20:39 558 13
  • Poziom 5  
    Witam. Na początku chcę zaznaczyć, że użyłem opcji szukaj itd. Nie znalazłem nic co może być podobne do mojego przypadku. Odpowiedzi w stylu "oddaj na złom", lub "podłącz do innego komputera" też. Zatem do rzeczy. W grudniu ubiegłego roku miałem wątpliwą przyjemność doświadczyć jak wygląda silnik po przeskoku rozrządu o dwa zęby. Silnik został kapitalnie wyremontowany na koszt ~3800zł. Wymieniono wszystko co nie domagało. Po tej naprawie samochód sprawiał wrażenie "zamulonego". Ale z racji iż na czas awarii jeździłem samochodem o dużo większej mocy, uznałem to za podświadome doszukiwanie się problemu, Samochód powiedzmy że jeździł bezproblemowo aż trzy miesiące,aż wymieniłem kompletne sprzęgło, olej w skrzyni oraz łączniki intercoolera. W czerwcu zaczęły się kolejne tarapaty. Moja nieszczęsna skarbonka postanowiła przerywać. Po tygodniu pojawił się problem z temperatura silnika. Czujnik raz pokazywał 90st C a raz spadał do "zera" mimo prawidłowej jak się okazało temperatury roboczej. Kilka dni później wypadł mi wyjazd. Trasa około 850km. Zatankowałem samochód na Shellu (tankuje tylko i wyłącznie) do pełna i po przejechaniu 8km się zaczęło... Przy prędkości obrotowej silnika ok 2tys rpm silnik bardzo głośno strzela, terkocze czy klekocze. Ciężko to opisać. Coś jakby młotek uderzał o młotek. W momencie tych uderzeń w sekwencji około 0,5s od siebie w jednym ciągu czuć wyraźne szarpnięcia. Natomiast z rury wydobywają się "chmurki" czarnego dymu. Samochód został odstawiony do mechanika. Stał tam tydzień i nic nie stwierdzono. Padło na "suche paliwo". Dodano mixolu i niby się polepszyło. Uradowany tym faktem odebrałem samochód. Ale objawy powróciły po przejechaniu kilometra. Samochód wrócił do mechanika. Ponownie wrócił uszkodzony. Zwiedził tak już kilku fachowców, którzy podpinali go pod różne komputery. Bez skutku. Wymienione są na ta chwile wtryski, regulator ciśnienia paliwa, filtr paliwa, filtr powietrza, podkładki pod wtryskami na cieńsze (były chyba 3mm, teraz 1,5mm, bo niby takie mają być) i kilka dni roboczych sprawdzania przez różnych mechaników. Czujnik temperatury nie został wymieniony, bo mechanik to olał... Na chwilę obecną zaobserwowałem następujące objawy. Dzieje się to zarówno na ciepłym jak i na zimnym silniku, nasila się przy obrotach 1800-2300 przy obciążeniu,lecz nie zawsze i nie wiem gdzie jest jakakolwiek zależność. Chyba zależy od humoru. Strzela najmocniej na zakrętach i rondzie w zakresie 1000-1500. Wtedy jest najgorzej, mam wrażenie że silnik chce wyskoczyć z budy. Jadąc delikatnie po równym i do 1800 cisza. Jadąc powyżej 2400 jest ok, Chyba że np przy 130km/h np na drodze S8 najadę na jakiś "wybój" wtedy słychać takie jedno może dwa kliknięcia. Do 2500 rpm jest ospały, później jest w miarę ok. Na wolnych obrotach nie kopci, ale dając mu "kopa" na postoju wypuszcza pokaźną ilość czarnego dymu. Dwa razy wyskoczył mi słynny Antipollution Fault połączony z kontrolką silnika, co oczywiście spowodowało natychmiastowe unieruchomienie silnika. Po kilku minutach zapalił. Zdarzyło się tak dwa razy. Podobno komputer (w tym lexia) nie wykrył nic poza błędami od ESP i temperatury. Spalanie jest wieksze o około 1,5l/100km. Ręce opadają, zainwestowane są pieniądze, a samochód dalej nie pracuje jak powinien. Mało tego nie zbyt mam gdzie go znowu postawić. Poza tym nie mam zamiaru dalej wymieniać dobre podzespoły i szukać po omacku. Czy ktoś z Was miał podobne objawy? Co jest do ch..a grane z tą kupą złomu? Jeżdżę nim zgodnie z tym do czego diesel jest przeznaczony. Robię dużo tras, nie zamulam go, tankuje zawsze paliwo na Shellu, wszystkie filtry i oleje na czas. Jakieś sugestie?
  • Poziom 20  
    Ludzie czy wy tak na poważnie? Albo tacy mechanicy, albo taki klient. Za każdym razem, odbierasz niesprawny samochód i płacisz?
  • Poziom 5  
    sly_1978 napisał:
    Ludzie czy wy tak na poważnie? Albo tacy mechanicy, albo taki klient. Za każdym razem, odbierasz niesprawny samochód i płacisz?

    Skąd wiesz za co zapłaciłem? a za co nie? Poza tym, odpowiedź troszkę nie na temat, prawda?
  • Poziom 20  
    MichalESI napisał:
    sly_1978 napisał:
    Ludzie czy wy tak na poważnie? Albo tacy mechanicy, albo taki klient. Za każdym razem, odbierasz niesprawny samochód i płacisz?

    Skąd wiesz za co zapłaciłem? a za co nie? Poza tym, odpowiedź troszkę nie na temat, prawda?


    Łatwiej na temat będzie odpowiedzieć jak podasz jakie błędy zarejestrował tester. Podłącz u kogoś najlepiej pod Lexię i poproś o wydruk listy błędów i parametrów i podaj nr ewentualnych błędów.
  • Admin grupy Samochody
    Nie ma takiej możliwości że świeci kontrolka a w sterowniku nie jest zapisany błąd. Proponuję popytać po znajomych o dobrego mechanika.
  • Poziom 5  
    sly_1978 napisał:
    MichalESI napisał:
    sly_1978 napisał:
    Ludzie czy wy tak na poważnie? Albo tacy mechanicy, albo taki klient. Za każdym razem, odbierasz niesprawny samochód i płacisz?

    Skąd wiesz za co zapłaciłem? a za co nie? Poza tym, odpowiedź troszkę nie na temat, prawda?


    Łatwiej na temat będzie odpowiedzieć jak podasz jakie błędy zarejestrował tester. Podłącz u kogoś najlepiej pod Lexię i poproś o wydruk listy błędów i parametrów i podaj nr ewentualnych błędów.


    P0115, P0116, P0119, C0201, C0200
    takie kody zapisano mi na kartce z "dziennikiem czynności" które zostały wykonane. Dodano też, że nie ma innych błędów. a te pojawiały się w ilości znacznej, lecz nie mają wpływu na usterkę która trapi mój samochód. Tak powiedziano mi w trzech warsztatach. Nie mam podstaw by im nie wierzyć.

    Dodano po 4 [minuty]:

    T5 napisał:
    Nie ma takiej możliwości że świeci kontrolka a w sterowniku nie jest zapisany błąd. Proponuję popytać po znajomych o dobrego mechanika.


    są błędy podobno od temperatury i od ESP. A tak. Przypomniało mi się że po wyskoczeniu tego Antipollution Fault, pojawił się błąd o przeładowaniu drugiego wtrysku. Po czym wtryski poszły na stół i okazało się że są w świetnej kondycji. Cały problem polega na tym, że on sobie strzela, pryka i nie pokazuje błędów. I nikt nie jest w stanie tego zrozumieć. PODŁĄCZONY POD CZTERY RÓŻNE KOMPUTERY W TYM LEXIE.
  • Admin grupy Samochody
    A jakie jest ciśnienie paliwa w momeńcie prychania? Któryś z warsztatów sprawdził parametry jak występuje usterka? Lexia nie jest wyrocznią, operator tu ma duże znaczenie.
  • Poziom 5  
    T5 napisał:
    A jakie jest ciśnienie paliwa w momeńcie prychania? Któryś z warsztatów sprawdził parametry jak występuje usterka? Lexia nie jest wyrocznią, operator tu ma duże znaczenie.

    Raczej nie. Prycha tylko podczas jazdy i nie wiem czy uda sie to zmierzyć. Myślisz że pompa WC zaczyna padać?
  • Admin grupy Samochody
    Myślę że operator diagnoskopu będzie wiedział jak interpretować dane z testera. Jak nie wie, to wrzuć te dane tutaj.
  • Poziom 5  
    T5 napisał:
    Myślę że operator diagnoskopu będzie wiedział jak interpretować dane z testera. Jak nie wie, to wrzuć te dane tutaj.

    muszę rozpytać kto mi te dane zczytać. Jak zdobędę to wrzucę, o ile nie złapie mnie znowu jakiś wyjazd.
  • Poziom 5  
    dzisiaj sam postanowiłem pogrzebać przy tym wraku. Okazało się że dwa wtryski dosłownie waliły przy stałej prędkości 2200rpm. Sprawdziłem to dosłownie organoleptycznie. Pojechałem na szrot i kupiłem dwa wtryski, wymieniłem. Narazie nic nie wali. Nadal kopci i jest słaby. Lecz nie pryka i strzela chmurkami. Teraz kopci jednostajnie podczas przyśpieszania w ilości dużo mniejszej niż wcześniej. Zastanawiam się teraz czy te wtryski po wymianie (system Bosch) nie muszą przejść jakiejś kalibracji? Ogólnie chce sprawdzić pod komputerem parametry na tych "nowych" wtryskach. Czy wszystko gra, ale jednak obawiam sie tych naszych polskich "szpeców". Jak wyglada sprawa z pozyskaniem własnego interfejsu do takich czynności?
  • Poziom 5  
    Witam. Temat rozwiązany. Brak mocy wynikał z braku podciśnienia do sterowania turbina. A strzelanie powodował wtrysk, który się zacinał.
  • Poziom 5  
    Witam. Temat rozwiązany. Brak mocy wynikał z braku podciśnienia do sterowania turbina. A strzelanie powodował wtrysk, który się zacinał.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Wymiana wadliwego wtrysku pomogła. Przywrócenie podciśnienia do sterowania turbina załatwiło brak mocy.