Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Prądnica z silnika od pralki

Dawi.t 11 Aug 2019 08:45 4086 44
Bosch
  • #31
    vodiczka
    Level 43  
    MichałS wrote:
    Kolego JESIOTR1 ile sobie cenisz za prądnicę z powyższego rysunku?
    Dopóki kolega nie oszacuje jaką moc może uzyskać pytanie nie ma większego sensu. W jakim celu kupować i instalować prądnicę o mocy np. 1kW gdy np. 200W to maksimum tego co kolega uzyska?
    JESIOTR1 wrote:
    Energii nikt i nic nie produkuje - jest zawarta w medium
    Dlatego słowo produkuje ująłem w cudzysłów, choć np. elektrownia Bełchatów bez odrobiny wstydu chwali się produkcją energii wynosząca przeciętnie 27-28 TWh w ciągu roku. ;)
  • Bosch
  • #32
    JESIOTR1
    Level 33  
    vodiczka wrote:
    Dopóki kolega nie oszacuje jaką moc może uzyskać pytanie nie ma większego sensu.

    U Kolegi vodiiczka widać fachowość.
    Moc = natężenie x napięcie.
    Przyjmując, że najbardziej wrażliwym dla prądnicy uzwojonej drutem nawojowym w lakierze jest natężenie w warunkach chłodzenia 10 A, a następnie 1000 V napięcia na przebicie - obliczamy moc elektryczną w pracy ciągłej:
    10 A x 12 V = 120 W
    10 A x 120V = 1200 W = 1,2 kW
    10 A x 240 V = 2400 W = 2,4 kW
    Moc prądnicy zależy od parametrów na jakich zbieramy energię elektryczną.
    Spadek napięcia na zadanych obrotach będzie zależał od oporu całego obwodu = opór prądnicy + opór odbiornika.
    Zaleca się by opór odbiornika był znacznie większy od oporu prądnicy.Jak opór odbiornika = zero to cała moc mechaniczna zamieniona na elektryczną (w obwodzie zamkniętym) będzie zużyta na grzanie uzwojeń prądnicy.
    Ze względu na wytrzymałość mechaniczną odbierana moc z prądnicy wykonanej z silnika od pralki nie powinna w pracy ciągłej przekraczać 1 kW.
    Unikając dużego natężenia unikamy dużego momenty na wałku pradnicy , dlatego polecam odbierać moc na dużych obrotach i dużym napięciu.
    Wtedy obroty na łożyskach są nieszkodliwe, a napięcie na przebicie izolacji jest nieosiągalne.
  • #33
    Rzuuf
    Level 43  
    JESIOTR1 wrote:
    Unikając dużego natężenia unikamy dużego momenty na wałku prądnicy ...
    - najbardziej unikniemy dużego natęźenia, gdy wcale nie odbieramy prądu!
    JESIOTR1 wrote:
    … obroty na łożyskach są nieszkodliwe ...
    - jeśli obroty nie przekraczają podanych w katalogu łożysk, a wirnik jest dobrze wyważony!
    JESIOTR1 wrote:
    … polecam odbierać moc na dużych obrotach ...
    - ale to już nie będzie prądnica wolno-obrotowa, i między turbiną a prądnicą musi być przekładnia!
  • #34
    vodiczka
    Level 43  
    JESIOTR1 wrote:
    Moc prądnicy zależy od parametrów na jakich zbieramy energię elektryczną.
    W tym przypadku bardziej poprawne jest określenie "moc pobierana z prądnicy".
    Alternator samochodowy ma określoną moc maksymalną np. 900W a moc pobierana zależy od włączonych odbiorników i stanu naładowania akumulatora.
  • Bosch
  • #35
    Dawi.t
    Level 5  
    Kolego JESIOTR1 Co można realnie zasilić tą Twoją prądnicą?
  • #36
    JESIOTR1
    Level 33  
    Rzuuf wrote:
    najbardziej unikniemy dużego natężenia, gdy wcale nie odbieramy prądu!

    10 A x 12 V = 120 W = 0.5 A x 240 V w teki sposób unikać należy dużego natężenia, gdy wcale nie odbieramy prądu to wtedy unikamy dużego i małego natężenia.
    Nasze obroty nie przekraczają podanych w katalogu łożysk (kilka tysięcy), a wirnik jest dobrze wyważony na potrzebne nam obroty.
    Rzuuf wrote:
    ale to już nie będzie prądnica wolno-obrotowa, i między turbiną a prądnicą musi być przekładnia!

    Obroty 60 - 600 na minutę - jak nasze potrzeby są wolnoobrotowe, a przekładnia zamiast zwiększać może też i zmniejszać obroty.
    vodiczka wrote:
    Alternator samochodowy ma określoną moc maksymalną np. 900W a moc pobierana zależy od włączonych odbiorników i stanu naładowania akumulatora.

    Ten sam alternator gdy na 12 V ma 900 W to na 24 V będzie miał 1.8 kW tylko trzeba znać praktycznie (nie teoretycznie) prawo Ohma i nie zmieniać odbiorników i stanu naładowania akumulatora. :D

    Dodano po 9 [minuty]:

    Dawi.t wrote:
    Kolego JESIOTR1 Co można realnie zasilić tą Twoją prądnicą?

    Zasilać można wszystko - odbiorniki trójfazowe wszystkie, elektronarzędzia z silnikami komutatorowymi pracują lepiej niż na prądzie zmiennym, grzałki przyjmują każdą moc, żarówki mogą się przepalać po 300 V.
    Ładuje akumulatory po mostu trójfazowym i po regulatorze jak do PV, może ładować z jednej fazy po prostownikach samochodowych.
    Pompy wody - zależy od silnika pompy i może być potrzebna przetwornica na 240 V.
    Po przetwornicy z ładowanego akumulatora wszystkie wrażliwe i prymitywne odbiorniki.
    Jest jeden warunek - trzeba mieć czym kręcić z pożądaną mocą
  • #37
    vodiczka
    Level 43  
    JESIOTR1 wrote:
    Ten sam alternator gdy na 12 V ma 900 W to na 24 V bedzie miał 1.8 kW
    Prawdopodobnie nie osiągnie trwale tej mocy bo wcześniej ulegnie uszkodzeniu.
    Moc znamionowa alternatora czy prądnicy to moc której nie można trwale przekroczyć bez ryzyka ich uszkodzenia.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Dawi.t wrote:
    Kolego JESIOTR1 Co można realnie zasilić tą Twoją prądnicą?
    Czy kolega jest w stanie odpowiedzieć na dwa zagadnienia które poruszyłem wcześniej?
    vodiczka wrote:
    czy jesteś w stanie zatrzymać koło jedną ręką, podaj też moc pompy którą podnosisz wodę do góry.
  • #38
    JESIOTR1
    Level 33  
    Alternator przewoltowany na 24 V nie uszkodzi się, najpierw zniszczy odbiorniki na 12 V i nic mu nie będzie.
    Alternator na moim maszcie miał do 100 V i nic mu się nie działo - tylko wirnik miał neodymowy i był bez regulatora.
    Regulator w alternatorze utrzymuje natężenie uzwojenia wirnika w zakresie do 2 A zależnie od napięcia w obwodzie - wystarczy go wyrzucić i alternator będzie prądnicą synchroniczną z magnesami neodymowymi.

    Dodano po 6 [minuty]:

    vodiczka wrote:
    zatrzymać koło jedną ręką

    Jedną ręką to można, Koło zatrzymać na jakim ramieniu (bo moment obrotowy, na starcie) i na jakich obrotach (bo może być moment pędu na dużych obrotach) itd...

    Dodano po 4 [minuty]:

    Podaj też moc pompy którą podnosisz wodę do góry tylko tą pobieraną i zmierzoną, a nie nominalną z tabliczki znamionowej.
  • #39
    vodiczka
    Level 43  
    JESIOTR1 wrote:
    Podaj też moc pompy którą podnosisz wodę do góry tylko tą pobieraną i zmierzoną, a nie nominalną z tabliczki znamionowej.
    W pierwszym podejściu wystarczy nominalna.
  • #40
    gag70
    Level 24  
    Dobre dane i z tabliczki. Przecież ani autor wątku ani my tak naprawdę nic nie wiemy.
    Spodziewam się jednofazowej ~półkilowatowej pompy obiegowej jak do c.o. i parunastu m3/h wydatku. Optyczna potęga czterech litrów na sekunde. A może być jeszcze mniej. Wielkość koła wynika raczej z fantazji autora niż jakiegokolwiek sensownego doboru.
  • #41
    vodiczka
    Level 43  
    JESIOTR1 wrote:
    Alternator przewoltowany na 24 V nie uszkodzi się, najpierw zniszczy odbiorniki na 12 V i nic mu nie będzie.
    Nie mów hop dopóki nie przeskoczysz ;)
    W latach osiemdziesiątych ub, wieku pojechałem Wartburgiem na wczasy do Karpacza. Auto miało prądnicę z mechanicznym regulatorem napięcia, który padł a czego nie zauważyłem.
    Efekt - spalone uzwojenie wirnika prądnicy i mocno gazujący akumulator, który spokojnie przeżył to zdarzenie, podobnie jak cewki zapłonowe.

    gag70 wrote:
    Wielkość koła wynika raczej z fantazji autora niż jakiegokolwiek sensownego doboru.
    Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że cały temat to fantazja autora tematu a koło i pompa istnieją tylko w jego wyobraźni. Z drugiej strony skoro koło miało dać tylko efekt wizualny to strumień wody nie musi być duży aby nim poruszyć.
    Dawi.t wrote:
    jedynie co mogę napisać to to że koło jest osadzone na dobrych łożyskach i z łatwością się kręci nawet polewając małym strumieniem wody,
  • #42
    JESIOTR1
    Level 33  
    vodiczka wrote:
    Auto miało prądnicę z mechanicznym regulatorem napięcia, który padł

    Regulator mechaniczny to miał dźwignię elektromagnesu na sprężynie, którą można było napinać na dowolne napięcia.
    Pękła Ci sprężyna.

    Dodano po 4 [minuty]:

    W przerwie jak się przekomarzamy oblepiłem kolejny wirnik - magnesy klejone na wprost - wynik będę znał za dwa dni jak wyschnie żywica.
    Prądnica z silnika od pralki
  • #43
    kortyleski
    Level 43  
    Ja nadal nie rozumiem celu stosowania ozdobnego koła wodnego jako elektrowni. Gdyby to jeszcze jakimś strumykiem było napędzane ale pompą elektryczną? To że koło i tak się kręci to żaden argument, po obciążeniu przekładnią i prądnicą kręcić się przestanie. Znajomy ostatnio robił taki gadżet, grill z metrowym kołem do obracania kiełbasek. Moc mechaniczną szacuję na góra 10W. Tylko zabawka może generować straty bo w cenie kiełbaski się odbije.

    Tutaj to trzeba by władować w pompę kilowat żeby koło się kręciło i oddało 200W. Czyli 800W strat. A można by w pompę kitrać 100W dla samego obrotu koła. I bez dodatkowych kosztów i 900W w kieszeni
  • #44
    vodiczka
    Level 43  
    kortyleski wrote:
    Ja nadal nie rozumiem celu stosowania ozdobnego koła wodnego jako elektrowni
    Koło zostało zabudowane na sztucznej strudze w celach dekoracyjnych ;) Gdy autor tematu zobaczył "a jednak się kręci" to pomyślał, że może da się coś jeszcze ukręcić poza efektem wizualnym, (post#1).

    Pamiętam z pobytu nad morzem, potworek - dwa w jednym.
    Wiatrak był postawiony na podstawie z kołem wodnym, przepływająca struga poruszała kołem a obracające się koło, napędzało skrzydła wiatraka bez względu na to czy wiał wiatr czy nie.
  • #45
    gag70
    Level 24  
    kortyleski wrote:

    Ja nadal nie rozumiem celu stosowania ozdobnego koła wodnego jako elektrowni

    To się da bardzo prosto wytłumaczyć, ale niestety w sposób obraźliwy dla autora wątku.