Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prądnica z silnika od pralki

07 Sie 2019 18:03 1284 44
  • Poziom 3  
    Witam.
    Mam mały stawek w którym zamontowane mam koło wodne, czy jest możliwe wykonanie prądnicy wolnoobrotowej, oczywiście stosując odpowiednie przekładnie na kole , która zasiliła by pompę do kaskady wodnej oraz grzałke w małym bojlerze który mam w domku nad stawem. Posiadam 2 silniki jeden od pralki beko szczotkowy, oraz drugi chyba 3 fazowy który służył do napędzana jakiejś maszyny rolniczej-obydwa sprawne. Czy jest możliwe zrobienie z nich czegoś sensownego? U mnie z elektryką słabo więc pytam pasjonatów z większą wiedzą😁
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 43  
    Dawi.t napisał:
    Witam mam mały stawek w którym zamontowane mam koło wodne,
    Czy koło jest zamontowane w płaskim strumieniu wpływającym lub wypływającym ze stawu czy jest spadek wody na koło i z jakiej wysokości? Jaki jest (szacunkowo) strumień wody przepływającej przez koło w l/sekundę lub m³/minutę? Ile łopatek ma koło, jaka jest powierzchnia 1 łopatki.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 3  
    Uu trudne pytania nie mierzyłem nigdy jaki strumień wody spada na koło, jedynie co mogę napisać to to że koło jest osadzone na dobrych lożyskach i z łatwością się kręci nawet polewając małym strumieniem wody, koło jest napędzane wodą spadajacą z góry strumień wody jest dość duży bo użyłem pompy o dużej średnicy i myślę że z łatwością rozkręcić w/w silniki a odpowiednia przekładnia sprawi że obroty też będą ok, tylko czy któryś z silników które opisałem wcześniej po odpowiednim przerobieniu podoła zadaniu.
  • Poziom 24  
    Na początek proponuję zacząć od pomiaru tego co tam jest dostępne. Różnica poziomów wody razy jej przepływ razy sprawność koła razy sprawność prądnicy z magnesami vel amerykanki, którą trzeba stworzyć.

    Jestem wstępnie pesymistą odnośnie mocy jaką można uzyskać. Jakaś pompa może z tego wyjdzie i nic więcej.

    Dlaczego? Ano dlatego, że do 1kW potrzebna jest już niewielka rzeka, a dramatycznie niska sprawność koła razy tak samo nędzna sprawność amerykanki typu "home made" zabije skutecznie nawet duże przepływy.

    Dodano po 13 [minuty]:

    Żeby to miało sens energetyczny, to turbina francisa (najpewniej), jaz dla niej, przekładnia i wolnoobrotowy silnik asynchroniczny w charakterze generatora. Francis jest optymalny dla niewielkich spadków i dlatego jego sprawność wynosi w porywach do 70%
    A zwykłe koło ... znacznie, znacznie mniej.

    Zwykłe koło wygląda dobrze na zdjęciach i na tym kończą się jego sensowne zastosowania współcześnie.
  • Poziom 3  
    A gdyby zrobić 2 prądnice z tych dwóch silników i zamontować je po dwóch stronach koła?
  • Poziom 43  
    Dawi.t napisał:
    koło jest napędzane wodą spadajacą z góry strumień wody jest dość duży bo użyłem pompy o dużej średnicy i myślę że z łatwością rozkręcić w/w silniki

    Czyli pompujesz wodę do góry, woda spada na koło a ty chcesz obciążyć je silnikami by trochę prądu ukręcić do zasilania owej pompy i małego bojlera :?:

    Perpetuum mobile nie zbudujesz :) W oparciu o swoje koło (podaj przynajmniej jego średnicę ) możesz zbudować działający model elektrowni wodnej o mocy kilku/kilkunastu watów. Zamiast bawić się w przekładnię i silniki, zbuduj wodoodporną mini amerykankę i model latarni morskiej, której latarnię zasilisz z owej amerykanki.
  • Poziom 24  
    O cieniu!
    Tego nie doczytałem.

    Sumaryczna niesprawność czegoś takiego jest iloczynem niesprawności wszystkich elementów składowych. Nie ma sensu liczyć dokładnie, bo zawsze wyjdą pojedyncze procenty, a na koniec i tak jest do rozwiązania problem jak połączyć zasilanie el. urobione z koła, razem z potrzebnymi pozostałymi dziewiecdziesiecioma trzema procentami z sieci el.

    W swej praktyce zawodowej miałem przyjemność stworzyc od zera i uruchomić układ sterowania do MEW i wiem, że kolegowe spodziewania obrócą się wniwecz. Fizyki nie da się oszukać, po prostu.
  • Poziom 3  
    Nie chodzi o zbudowanie perpetum mobile ale sloro jest koło i silniki, fajnie by było to wykorzystać, średnica koła ok 2 m szerokość ok 40 cm, bardzo mały opór na łożyskach.
  • Poziom 43  
    Dawi.t napisał:
    Nie chodzi o zbudowanie perpetum mobile ale sloro jest koło i silniki, fajnie by było to wykorzystać, średnica koła ok 2 m szerokość ok 40 cm, bardzo mały opór na łożyskach.
    Wymiary koła imponujące, moje uznanie za zbudowanie tak dużego ale opór łożysk to pryszcz, decydujący jbędzie opór spowodowany elektrycznym obciążeniem prądnicy czyli im większa moc oddawana tym silniejsze hamowanie koła. Moim zdaniem, jeżeli odzyskasz przynajmniej 20% energii elektrycznej pobieranej przez pompę to będzie sukces.
    Zrób prosty test czy jesteś w stanie zatrzymać koło jedną ręką, podaj też moc pompy którą podnosisz wodę do góry.
  • Poziom 24  
    Nie chodzi o opór na łożyskach, tylko niewielką sprawność samej konstrukcji. Gdyby koła były efektywne, to statki bocznokołowe pływałyby do dzisiaj po morzach i oceanach wesoło mieląc wodę po obu stronach burt. Czemuś odeszły do lamusa i zastąpiły je śruby. Kolega odpowie sobie na pytanie DLACZEGO?

    Teraz wzięty ze śmieci pierwszy lepszy silnik, skonstruowany do wirowania prania. Dlaczego niby ma on w ogóle pasować do tego nieszczęsnego koła, jeśli zaprojektowano go do innych prędkości, mocy i odmiennych pozostałych warunków?
    Dlaczego niby zlepek przypadkowych rzeczy ma dać dobry efekt?

    I wisienka na torcie. Pompa używana do przetłaczania wody do stawu, jaka by nie była, będzie miała sprawność nie większą niż 50% (silnik + wirnik), a tak na prawdę w/w 50% jest i tak szczytem optymizmu.

    Sprawność koła 50% (nieprawdziwie optymistyczna) x sprawność 50% przypadkowego silnika od pralki (nieprawdziwie optymistyczna) x sprawność pompy przetłaczającej wodę z powrotem do stawu 50% (nieprawdziwie optymistyczne) daje w sumie 12,5% Czyli żeby lać wodę w kółko trzeba na każde 100W pobierane przez pompę 87,5W pobrać z sieci i resztę dodać z koła. Wynik nieprawdziwy i optymistyczny. W rzeczywistości nawet połowa z tego byłaby sukcesem, jeśli myśleć na poważnie o wykorzystaniu przypadkowych śmieci ze złomu.


    Żeby w ogóle móc połączyć zasilanie z koła z siecią energetyczną, trzeba stworzyć generator z prawdziwego zdarzenia, z zabezpieczeniami wyłączającymi generację w przypadku braku napięcia w sieci NN i na taki wynalazek uzyskać akceptację zakładu energetycznego. Do tego wymagany jest szkicowy projekt instalacji i próby odbiorowe na miejscu Więc złom z pralek i makgajweryzmy - odpadają.
  • Poziom 1  
  • Poziom 3  
    Ustalmy coś nie interesuje mnie zasilanie pompy do koła bo tam mam odrębną pompę która jest nie do zajechania i spełnia swoje zadanie, co do samego koła to jest element dekoracyjny w trakcie budowy nie myślałem czy jest to efektywne czy nie, po prostu fajnie wygląda a jak już jest to chciałbym je jakoś wykorzystać, jak już wcześniej pisałem interesuje mnie zasilenie pompy do wodospadu, jest to mała pompa o przekroju 10-15 mm która podnosi wodę na max 2,5m oraz ewentualnie grzałke do małego bojlera.
  • Poziom 43  
    Im wolniejsze obroty prądnicy, tym mniejsza moc "produkowana" z 1 kg masy prądnicy.
    Przy obrotach = 0 KAŻDA prądnica produkuje 0 Watów, niezależnie od jej budowy, sposobu nawinięcia i siły magnesów!
  • Poziom 24  
    Jeżeli staw jest zasilany wyłacznie przez pompę, to z koła napędzanego wodą ze stawu, można dostać do ~kilkunastu procent mocy którą ona (pompa tłocząca) pobiera.
    I to pod warunkiem, że układ będzie zrobiony bez kompromisów i dziadostwa.

    Z tego od razu wiadomo, czy jest dość mocy dla grzalki bojlera (szczerze wątpię).
    Małą pompkę może się uda podłączyć, ale koszta będą równoważne wydatkom na jej zasilanie z sieci energetycznej przez kilkanaście lat. Może kilkadziesiąt
  • Poziom 27  
    Dawi.t napisał:
    koło jest napędzane wodą spadajacą z góry strumień wody jest dość duży bo użyłem pompy o dużej średnicy i myślę że z łatwością rozkręcić w/w silniki a odpowiednia przekładnia sprawi że obroty też będą ok, tylko czy któryś z silników które opisałem wcześniej po odpowiednim przerobieniu podoła zadaniu.

    Wg mnie kompletnie bez sensu, koszty prądnicy, śruby, obudowy będą niewspółmierne do tego co "odzyskasz" z wody, lepiej falownik kupić
    jakąś używkę i zmniejszyć obroty pompy, w ten sposób więcej energii odzyskasz przy wielokrotnie mniejszych kosztach.
  • Poziom 43  
    Dawi.t napisał:
    nie interesuje mnie zasilanie pompy do koła bo tam mam odrębną pompę która jest nie do zajechania i spełnia swoje zadanie
    ale właśnie ta pompa "produkuje" energię, która porusza twoje koło.
    Podaj moc tej pompy to będziemy coś wiedzieć bo jak napisał kolega gag70
    gag70 napisał:
    Jeżeli staw jest zasilany wyłącznie przez pompę, to z koła napędzanego wodą ze stawu, można dostać do ~kilkunastu procent mocy którą ona (pompa tłocząca) pobiera.
    Ja oceniam ok. 20% (post #11) ale o kilka % nie będziemy kruszyć kopii.
  • Poziom 20  
    Czyli chcesz zrobić sobie taką działającą makietę MEW, najważniejsza w tej historii to Twoja pompa do napędu koła, całą teorię i opis dotyczący strat masz w poprzednich postach.
    Maszyny które posiadasz są wysoko obrotowe, ten silnik pralki to możesz wyłączyć z rozważań, 3f musi wirować powyżej teoretycznych obrotów synchronicznych, jeżeli np. znamionowe z tabliczki silnika n=990 obr/min to synchroniczne dla niego n=1000 obr/min, więc musisz nim kręcić powyżej tych obrotów żeby wszedł w stan pracy prądnicowej.
    Prądnica nie musi pracować na sieć, ale żeby zapewnić jej prąd indukcyjny magnesujący musisz wyposażyć ją baterię kondensatorów.
    W żadnym razie nie chcę cię odwodzić od pomysłu, nie jestem specem w tej materii, widziałem zaledwie kilka takich obiektów, ten najmniejszy był powodem największego rozczarowania, właściciel miał wyliczenia naprawdę autorytatywnej osoby, jednak rozjazd uzyskanych parametrów rzeczywistych do teoretycznych był olbrzymi, sytuacja była tym bardziej dla niego przykra, bo zbudował naprawdę solidny obiekt dla swojej elektrowienki.
  • Poziom 43  
    Jeśli prąd zamiast do pompy trafi do "gniazdka z prądem", to sprawność jest 100%, a staw+koło wodne są zbędne, lub mogą być "ozdobne", będą służyć do zniszczenia wątroby sąsiada.
  • Poziom 3  
    Czyli co silniki do wyrzucenia?
  • Poziom 43  
    Dawi.t napisał:
    silniki do wyrzucenia?
    Nie, ale nie do wykorzystania w twoim pomyśle.
    Możesz ogłosić przetarg i wymienić je na piwo ...
  • Poziom 20  
    Silnik szczotkowy znajdzie nabywcę. Trzeba odszukać model pralki i wystawić na znanym portalu. Silnik 3 faz. to prawdopodobnie silnik klatkowy (indukcyjny) w teorii da się przerobić na prądnicę. Należało by wyfrezować wirnik i obsadzić go magnesami. Niestety bez przezwojenia będzie to prądnica wysokoobrotowa. Zatem sens inwestycji znikomy. Lepiej zainteresować się ofertą prądnic wolnoobrotowych.
  • Poziom 3  
    A można nabyć taką prądnice wolnoobrotową, i jaką mają wydajność?
  • Poziom 43  
    Dawi.t napisał:
    A można nabyć taką prądnice wolnoobrotową, i jaką mają wydajność?
    A możesz wreszcie podać moc "pompy do koła" (posty#14 i #18)
    Teoretycznie możesz założyć prądnicę wolnoobrotową o dowolnej mocy ale i tak nie uzyskasz mocy większej niż ta, którą generuje strumień wody spływający na koło.
  • Poziom 43  
    MichałS napisał:
    … bez przezwojenia będzie to prądnica wysokoobrotowa
    Po przezwojeniu też będzie tak samo nisko-lub -wysokoobrotowa!

    Moc prądnicy zależy od obrotów (jest proporcjonalna) dla każdej konstrukcji i każdego sposobu nawinięcia!
    Możesz nawinąć więcej zwojów - ale cieńszym drutem, więc będzie np. wyższe napięcie i niższy prąd, ale iloczyn U*I (czyli MOC) się nie zmieni.
    Chcesz zwiększyć moc? Zwiększ obroty (np. daj przekładnię!) i popraw chłodzenie, aby moc wydzielona wewnątrz prądnicy (sprawność!!!) nie "ugotowała" jej!
  • Poziom 33  
    vodiczka napisał:
    ale właśnie ta pompa "produkuje" energię, która porusza twoje koło.

    Energii nikt i nic nie produkuje - jest zawarta w medium w Twoim wypadku w wodzie.
    Pompa czerpie energię elektryczną z sieci, pompuje wodę na wyższy poziom i w Twojej wodzie (stawie) jest kumulowana energia pobrana z sieci (minus straty w pompie), ta energia (woda) spływa po kole wodnym i jest przetworzona na energię mechaniczną - obroty i moment obrotowy koła (minus straty na kole).
    Chcesz energię mechaniczną koła zamienić (przetworzyć) na energię elektryczną za pomocą prądnicy - musisz liczyć się ze stratą energii w prądnicy.
    Suma strat (energia elektryczna pobrana i odzyskana) jest szacowana przez kolegów na ok. 80 %.
    Sprawność pompy, koła, przekładni, prądnicy i koryta w którym płynie woda to wykaże licznik Zakładów energetycznych, a energia odzyskana to będzie tylko dekoracja.
    Z każdego silnika elektrycznego można wykonać prądnicę.
    Najlepiej do takich dekoracyjnych zadań można użyć silnika indukcyjnego (bez szczotek) od pralki który należy przezwoić (ilość i grubość drutu decyduje) na parametry energii elektrycznej, wirnik okleić magnesami neodymowymi i kręcić obrotami (przekładnia) do skutku.
    Eksperymentować można na dynamie od roweru (naście watów) lub silniku od wycieraczek samochodowych (kilkanaście watów).
    Silnik od pralki to już 1 W- 1 kW - oby tylko było czym kręcić.Tego za pierwszym razem sam nie wykonasz - nawet nie próbuj..
    Prądnica z silnika od pralki
  • Poziom 33  
    Wczoraj jedną scaliłem - na własne potrzeby, jest dwa razy większa od tej z poprzedniego obrazka.
    Na 500 obr/min 300-400 V w drucie Φ 1mm. 10 A i do 1 kW w pracy ciągłej, 20 A okresowo. Napięcie do 500 V, oporność własna 8 Ω.
    Cena materiałów to 300 zł i drugie tyle robocizna - największa jest satysfakcja z udanego egzemplarza.
    Teraz mogę powiedzieć na PW jak to się wykonuje, kolejne będą zimą.
    Prądnica z silnika od pralki Prądnica z silnika od pralki Prądnica z silnika od pralki Prądnica z silnika od pralki Prądnica z silnika od pralki