Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dron - budowa elektroniki na bazie tabletu

08 Sie 2019 13:33 171 11
  • Poziom 7  
    Od razu powiem, całkowicie nie w temacie jestem. W wątku chodzi jedynie o to, aby mógł od czegoś wystartować. Mam zestaw pytań:

    Czy ktoś próbował już zbudować drona na bazie płyty głównej tabletu?
    Spoiler:
    Płyta główna z tabletu Kiano Intelect 3G MS z systemem Windows 8.1 x86.
    Na płycie głównej: kamera video 720p; moduł GPS; moduł 3G (HSPA+DC), port miniUSB.


    Teoretycznie, mając sprzęt z Windows, zyskuję możliwość zdalnego sterowania przez np. internet, prawda?
    Oczywiście, ze względu na wagę piórkową płyty głównej, można byłoby zastosować kilka płyt współpracujących ze sobą (wymiana danych przez wifi/bt).

    Teoretycznie też, mając Windows, można sterować np. portem USB, chodzi o napięcia i podobne, zatem byłaby możliwość sterowania dronem.

    Spoiler:

    Zmierzam do:

    1. dron dalekiego zasięgu zdolny utrzymać się w powietrzu minimum 3 godziny
    2. dron transmitujący (3G) obraz na żywo
    3. dron sterowany z domu przez 3G



    Czy budowa czegoś takiego jest już możliwa "w domu"?
    Mikroprzekaźników na rynku jest bardzo dużo, wysterować tym silniki drona nie będzie problemem, jakiś mały układ na bazie AVR/Arduino i tyle.
  • Poziom 25  
    Czemu nie chcesz od razu użyć Raspberry Pi Zero? Generalnie wychodzisz z bardzo wielu błędnych założeń, aż nie wiem sam od czego zacząć...
  • Poziom 38  
    Oczywiście, że jest to możliwe - tylko po co? Z elektroniki tabletu nie wyprowadzisz w prosty sposów pinów I/O więc musiałbyś podłączyć zewnętrzną elektronikę (sterowanie silnikami, akcererometr itp.) via USB - czyli dodatkowy mikrokontroler z oprogramowaniem. Oczywiście musiałbyś napisać dodatkowo odpowiednie oprogramowanie na tablet.

    Równie dobrze możesz użyć Raspberry PI z podłączonym modułem kamery i jakimś modemem 3G USB - tablet niepotrzebny.

    Odnośnie 3 godzin w powietrzu, ciągłego steam'u video via GSM i wymaganej do tego pojemności akumulatora - nawet nie chce mi się pisać.

    Silników w dronach nie steruje się "mikroprzekaźnikami".
    Obsługa portu USB nie polega na sterowaniu "napięciem i podobnymi" - to transmisja cyfrowa.
  • Poziom 7  
    Loker napisał:
    Odnośnie 3 godzin w powietrzu, ciągłego steam'u video via GSM i wymaganej do tego pojemności akumulatora - nawet nie chce mi się pisać.
    Nowy akumulator 9800mAh 7.2V wytrzymał 4h8min transmitując 720p przez 3G w Hspa+ w Play. Odpięty był ekran LCD od tabletu a na nim uruchomiony jedynie soft do streamingu przez neta i "okaleczony" windows 8. Waga akumulatorka znikoma, jakieś 225g.

    No dobra, może i 3h w powietrzu to przesada. Skupmy się na sterowaniu dalekiego zasięgu, chodzi o to aby dronem sterować przez sieć 3G a nie klasycznie, tak aby dron mógł polecieć np. kilka km w górach.
  • Poziom 42  
    To co dron niesie to zazwyczaj znikome obciążenie akumulatora. To silniki potrzebują energii i to sporo. A niestety im więcej energii tym większa i cięższa bateria więc i mocniejsze silniki. Koło się zamyka. Kega ma profi drona, jest filmowcem. Góra co uzyskuje to 20 min w powietrzu na jednej baterii. Może gdyby zbudować wielkiego drona z generatorem spalinowym na pokładzie to na benzynie te trzy godziny lotu byś uzyskał. Ale chyba taniej kupić śmigłowiec i na zdalne sterowanie przerobić
  • Poziom 7  
    Ciekawe czy ktoś już próbował, np. czterech spalinowych kosiarek do trawy, wydaje mi się że moc czterech takich silników byłaby odpowiednia na mega wielkiego drona a te z kolei głośny jak czołg.
  • Poziom 25  
    Wchodzisz w zagadnienia które są bardzo nieodpowiednie do osoby chcącej stworzyć drona z płyty głównej od taniego tabletu
  • Moderator Robotyka
    ---o napisał:

    No dobra, może i 3h w powietrzu to przesada. Skupmy się na sterowaniu dalekiego zasięgu, chodzi o to aby dronem sterować przez sieć 3G a nie klasycznie, tak aby dron mógł polecieć np. kilka km w górach.


    Powiedzmy tak. Poza tanimi zabawkami nikt nie używa nawet WiFi do sterowania dronem. Tym bardziej Internetu czy sieci GSM. To nie jest technologia do takich zastosowań.

    Internet, sieć 3G, 4G, WiFi - to dla drona odpowiednik kierowania samochodem z bagażnika, przy pomocy tresowanego psa, naciskającego guziki na komendę. Czasem nie posłucha, czasem się pomyli, czasem spóźni z wykonaniem polecenia, a czasem zrobi coś bez komendy.
    Każdy "droniarz" na takie "wynalazki" uśmiecha się z politowaniem.

    Są dedykowane systemy sterowania cyfrowego dalekiego zasięgu.
    Korzystają zarówno z takich częstotliwości radiowych, które maja wysoką penetrację przestrzeni, brak opóźnień w przekazywaniu sygnału, i korzystają z zaawansowanych układów nadawczych czy odbiorczych, włącznie ze śledzeniem obiektu za pomocą anten kierunkowych.

    Jest to droga zabawa. A i tak, np. za górą, można mieć wielkie problemy ze sterowaniem.

    Pomyśl, co się stanie, jeżeli np. padnie ci wizja, albo system sterowania?
    Będziesz szukał małego drona na przestrzeni wielu kilometrów, po lasach i bagnach?

    Zamiast kombinować, nie mając wiedzy czy doświadczenia, kup po prostu porządnego drona z dużym zasięgiem - np. coś ze stajni DJI. Ich nowe modele mają po 4-5 km zasięgu.

    Oczywiście by korzystać z takich możliwości, musisz mieć licencję na pilotowanie UAV.
    Bez tego, wolno ci góra na 100-150 m odlecieć, nie wyżej niż 100 metrów wysokości i nie wolno latać nad drogami i blisko zabudowań.
  • Poziom 42  
    Do tego należy pamiętać o module gps i oprogramowaniu autopowrotu w przypadku utraty komunikacji.
  • Poziom 7  
    Madrik, dzięki za wyjaśnienia, sporo wnoszą w moją czaszkę ale i tak, nie rozumiem np. owych opóźnień. Jak dla mnie czas reakcji (to znaczy wysłanie komendy z klawiatury przez USB a dalej RS232 do jakiegoś urządzenia) trwa dosłownie ułamek sekundy. Przekazanie komend przez sieć GSM trwa dosłownie chwilunię, bynajmniej ja tak to widzę. Powiedzmy że poradziłem sobie z oprogramowaniem (zmodyfikowany modem hilink działający w 3G), mam napisany soft w C i zrobiony powiedzmy jakiśmikro panel typu: włącz, wyłącz. Gdy wysyłam komendę WŁĄCZ (programowo) to leci ona przez sieć na konkretny adres IP i port. Następnie jest odbierana i przekazywana do PROGRAMU który oczekuje takich danych. Czy opóźnienia rzędu ułamków sekund to aż tyle aby uniemożliwić sterowanie dronem?
    Oczywiście, dron to tylko przykład a w tym miejscu może być np. jakaś zabawka "samochodzik".
    Jeśli sterowanie takimi urządzeniami możliwe jest przez Irdę, Bluetooth czy też jakieś wewntrzne Wifi/Spoty to nie rozumiem, dlaczego sieć 3G ma być gorsza?
    Dron wysoko nie poleci, chodzi mi o poziom sygnału 3G )nie moc lecz wysokość tego sygnału). Z GSM/3G można zadzwonić i z samolotu więc o zasięg na niebie najprawdopodobniej martwić się nie trzeba. Kolejna sprawa, czasy małych pojemności sieci raczej już dawno przeminęły. Od wielu lat nie widziałem w GSM czy DCS napisu SIEĆ ZAJĘTA. Po wieloletnich zabawach z modemami 3G/LTE widzę także, że zerwanie połączenia jest także niemożliwe (sterownik w jednym konkretnym miejscu z dobrym zasięgiem) oraz "sterowany" wiszący gdzieś na niebie nad miastem.
    Nie pamiętam gdzie o tym czytałem, był temat "multimedialnego" domu w którym nawet zamek elektryczny furtki sterowany był z poziomu smartfonu. W tym przypadku pośrednikiem był także internet mobilny (brak stacjonarki).

    kortyleski napisał:
    Do tego należy pamiętać o module gps
    Także o włąsnej mapie aby wiedzieć, w którym miejscu dron aktualnie przebywa.

    Loker napisał:
    Oczywiście, że jest to możliwe - tylko po co?
    Tablet z uszkodzonym ekranem kupujesz na rynku za 20zł, tablet sprawny. Inne zabawki pociągną za sobą koszta kilka razy większe.
  • Poziom 42  
    ---o napisał:
    Tablet z uszkodzonym ekranem kupujesz na rynku za 20zł, tablet sprawny. Inne zabawki pociągną za sobą koszta kilka razy większe.

    To teraz policz koszty urządzenia które przez usb będzie sterowało czterema silnikami o sporej mocy oraz odpowiedniego oprogramowania tabletu. Myślę że w tej cenie kupisz gotowego drona
  • Pomocny post
    Moderator Robotyka
    ---o napisał:
    Madrik, dzięki za wyjaśnienia, sporo wnoszą w moją czaszkę ale i tak, nie rozumiem np. owych opóźnień. Jak dla mnie czas reakcji (to znaczy wysłanie komendy z klawiatury przez USB a dalej RS232 do jakiegoś urządzenia) trwa dosłownie ułamek sekundy. Przekazanie komend przez sieć GSM trwa dosłownie chwilunię, bynajmniej ja tak to widzę.


    Dron lecący na przeszkodę 40 km/h (a dziś niektóre dochodzą nawet do 100km/h) i sterowany z czasami pomiędzy impulsami sterującymi PWM 20 milisekund, widzi to jednak trochę inaczej.

    Dla niego 0,1 sekundy opóźnienia to wieki. Szczególnie, jeżeli ma to zadecydować np. o jego równowadze, stabilności, albo o uniknięciu przeszkody.

    Pamiętaj, że to nie jest samochodzik czy łódka na stałej powierzchni. To lecący obiekt przemieszczający się w 3 wymiarach i kompletnie niestabilny aerodynamicznie.