Dlaczego na nowym SSD Sandisk Plus rośnie liczba bad blocków po instalacji systemu i czy taki dysk trzeba reklamować?
Taki wzrost bad blocków na praktycznie nowym SSD nie jest normalny i najlepiej oddać dysk na gwarancję lub reklamację [#18104808][#18105721] W SSD nie ma sensu „zerowanie” ani dzielenie na partycje jako naprawa, bo nośnik NAND działa z dynamicznym mapowaniem LBA, a uszkodzone bloki są wyłączane przez kontroler [#18105721][#18105878][#18112406] Liczba bloków może się zmieniać podczas eksploatacji, ale gdy dysk jest bardzo wolny i bad blocki przybywają od nowości, wskazuje to na wadliwy nośnik [#18104808][#18105721] Do reklamacji warto dołączyć wydruki z diagnostyki/SMART z forumowej analizy [#18108031]
Witam zakupiłem dysk SSD Sandisk i coś mnie tu niepokoi tzn. bad sectory. Jak dobrze patrze. Proszę o pomoc. Dysk dopiero przepracował z 12 godz a o to wyniki
EDIT Dodam że wczoraj wgrywałem nowy system. Nie chciał się wgrać z pendrive i 2 razy włączyłem i przerwałem w trakcie. Potem jak już wgrałem było total bad blocks 68 a dziś jest już 132 czy to normalne? I coś nie trzyma szybkości.
Scaliłem oraz poprawiłem pisownię. Dbaj o nią proszę. RADU23
Załączniki:
ok.jpg(100.11 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
rrrr.jpg(239.77 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
999.jpg(96.24 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
llll.jpg(118.35 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
To nie jest dysk magnetyczny - zerowanie tu nic nie da. Sposób działania układów NAND w bardzo istotny sposób różni się od zapisu na nośnikach magnetycznych. Ilość uszkodzonych sektorów, jak również ich rozmieszczenie w adresacji LBA będą się zmieniały podczas eksploatacji tego dysku z uwagi na dynamiczne przypisywanie adresów LBA do fizycznych adresów bloków i stron. Sposób partycjonowania i struktury logiczne w danym przypadku nie mają najmniejszego znaczenia. Sytuacja może się uspokoić, kiedy kontroler wyłapie uszkodzone bloki, wpisze je na listy defektów i wyłączy z eksploatacji, ale równie dobrze może dojść do sytuacji, kiedy kontroler odetnie całkowicie dostęp do układów pamięci - i pewnie stanie się to w momencie kiedy będziesz miał na nich coś ważnego, czego nie będziesz miał w kopii na jakimś innym nośniku.
Skorzystaj z tego, ze usterka jest łatwa do stwierdzenia i oddaj ten dysk na gwarancję zanim, stracisz dane.
1/ - Lenovo jest producentem sprzętu komputerowego (m. in. laptopów), ale korzysta z cudzych układów scalonych, które są zgodne z określonymi standardami - np. ze standardem ATA, z którym zgodność z drugiej strony zapewniają producenci dysków twardych i SSD. Gdyby nośnik był niekompatybilny z danym standardem, nie działałby z żadnym kontrolerem z tym standardem zgodnym - np. dyski SCSI nie działają z kontrolerami zgodnymi ze standardem ATA, tylko z kontrolerami zgodnymi ze standardem SCSI. Oczywiście możliwe jest nakładanie restrykcji w BIOSie, które mogą ograniczać wykorzystanie obcych podzespołów - ale to historia zupełnie odrębna od zgodności ze standardami i bardzo rzadko spotykana w urządzeniach konsumenckich,
2/ - układy NAND nie rozumieją pojęcia sektora. Posługują się adresacją fizyczną stron i bloków. Kontroler wystawia na zewnętrzny interfejs dane w postaci sektorów LBA dla zapewnienia zgodności ze współpracującymi urządzeniami, protokołami transmisji danych, systemami plików i systemami operacyjnymi. Sektor LBA nie jest fizyczną jednostką adresacji. Jeśli mi nie wierzysz, weź dowolną macierz, która będzie miała swoją własną adresację LBA zupełnie niezależną od adresacji LBA nośników wchodzących w jej skład.
3/ Przypisanie adresów LBA przez kontroler dysku SSD następuje z wykorzystaniem wewnętrznych tablic translacji, które pozwalają stwierdzić gdzie w adresacji fizycznej znajdują się konkretne dane. Szczegóły adresacji w układach NAND doczytaj sobie ze standardu ONFI.
4/ - w nośnikach półprzewodnikowych nie jest możliwe bezpośrednie nadpisanie danych, więc edytowane informacje są zapisywane w innej fizycznej lokalizacji, a bloki zawierające poprzednia zawartość wypadają tymczasowo z adresacji LBA. Później zawartość ta jest kasowana. i taki blok jest gotowy do przyjęcia nowej porcji danych - zazwyczaj obejmującej zupełnie inny zakres adresów LBA. Dlatego może Ci się wydawać, że zerując jakiś obszar w adresacji LBA go naprawiasz. Wydaje Ci się, bo ten zakres LBA trafia do zupełnie innego obszaru pamięci, który może być sprawny.
5/ - Kontroler może i powinien wyłapywać uszkodzone bloki pamięci i oznaczać je jako uszkodzone wyłączając je z eksploatacji. W ten sposób spada Ci ilość bloków uczestniczących w rotacji i szybciej wyrobisz resurs operacji kasowania/zapisu w pozostałych blokach = awaria nośnika wynikająca z zużycia układów pamięci nastąpi szybciej, ale doraźnie może Ci się wydawać, że uszkodzone "sektory" w cudowny sposób zniknęły, podczas gdy tylko nie będziesz widział ich w adresacji LBA.
6/ - wystąpienie opisanego przez Ciebie problemu wskazuje na to, że Twój dysk jest fabrycznie w złej kondycji i od tego masz gwarancję. Chyba, że wolisz skorzystać z wysoce wątpliwego sposobu naprawy ryzykując nawrót problemu lub całkowite odcięcie dostępu do układów pamięci trochę później, kiedy będziesz miał tam coś ważnego,
7/ - jak będziesz miał pecha - awaria zaskoczy Cię parę dni po upływie gwarancji, ale spodziewam się, że nastąpi znacznie szybciej.
✨ Użytkownik zgłosił problem z nowym dyskiem SSD Sandisk Plus, który po zainstalowaniu systemu wykazuje wzrost liczby bad bloków z 68 do 132 w ciągu 12 godzin. Użytkownik zainstalował system operacyjny, co mogło wpłynąć na wydajność dysku. W odpowiedziach zasugerowano, aby oddać dysk na gwarancję, ponieważ wzrost bad bloków nie jest normalny. Użytkownicy podkreślili, że dysk jest budżetowy i zalecili rozważenie innych modeli, takich jak Adata SU650, SU800, Crucial BX500 lub MX500. Wskazano również na znaczenie pozostawienia wolnego miejsca na dysku SSD oraz na różnice w działaniu nośników NAND w porównaniu do dysków magnetycznych.