Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

10 umiejętności, które powinien mieć każdy inżynier elektronik

ghost666 08 Sie 2019 19:43 3567 34
  • 10 umiejętności, które powinien mieć każdy inżynier elektronik
    Na rynku dostępne są nowoczesne platformy elektroniczne, działające niemalże "z paczki". Internet Rzeczy rozwija się szybciej niż kiedykolwiek, a co za tym idzie - potrzebne są kolejne układy elektroniczne i rzesze osób je projektujących. Aby pracować w zawodzie projektanta-elektronika, trzeba być w stanie zmierzyć się z wieloma wyzwaniami i posiadać szereg kluczowych umiejętności. W treści tego artykułu wymieniamy dziesięć, wybranych zupełnie subiektywnie, umiejętności, jakie posiadać powinien inżynier, zajmujący się projektowaniem urządzeń elektronicznych. Kolejność jest zupełnie przypadkowa.

    1. Prowadzenie analizy układów

    Od projektowania prostych obwodów złożonych z oporników, po analizę odpowiedzi częstotliwościowej złożonych sieci - projektanci muszą wiedzieć, jak pisać i rozwiązywać równania analizy węzłów i pętli, aby dowiedzieć się, jak działają złożone układy. Programy symulacyjne mogą w razie potrzeby pomóc w zaawansowanej matematyce, ale wiedza o tym, jak skonfigurować analizę, będzie nadal konieczna.

    2. Praca ze wzmacniaczami operacyjnymi

    Wzmacniacz operacyjny to koń pociągowy prawie każdej aplikacji, która wymaga sygnałów analogowych. Wzmacniacz operacyjny jest urządzeniem uniwersalnym. Stosowany właściwie, pracować może jako wzmacniacz, integrator (układ całkujący) czy jako kondycjoner sygnału - do przesuwania poziomu sygnału, filtrowania go i wiele innych przydatnych operacji analogowych. Sztuką jest zrozumienie cech i ograniczeń rzeczywistych urządzeń, a nie wyidealizowanego zachowania opisanego w podręcznikach.

    3. Zrozumienie filtrów analogowych

    Chociaż projektowanie aktywnych filtrów analogowych może nie być potrzebne we wszystkich pracach nad nowymi urządzeniami, zrozumienie wpływu, jaki poszczególne komponenty mają na sygnały analogowe, jest nadal ważną umiejętnością. Zarówno pojemność, indukcyjność i impedancja wszystkich elementów, jak i np. ścieżek na PCB mogą zmieniać nawet sygnały cyfrowe w sposób, który, jeśli nie zostanie odpowiednio zrozumiany i skompensowany, może spowodować niepoprawne działanie urządzenia.

    4. Projektowanie filtrów cyfrowych

    Obecnie większość sygnałów audio, wideo czy bezprzewodowych przechodzi w pewnym momencie w postać cyfrową, z wieloma rodzajami manipulacji sygnału w domenie cyfrowej. Wiedza, jak działają filtry cyfrowe stosowane w celu manipulowania sygnałem analogowym, który leży u podstaw strumienia danych, jest niezbędna do uniknięcia niespodzianek, nawet jeśli programista wywołuje tylko standardowe funkcje, a nie projektuje filtr w swojej aplikacji.

    5. Projektowanie sterowania sprzężeniem zwrotnym

    Roboty, klimatyzacja, pojazdy autonomiczne i wiele innych systemów zależy od pętli kontroli pracującej w sprzężeniu zwrotnym w celu ich prawidłowego działania (często takie pętle zawierają filtry - patrz wyżej). Projektanci powinni wiedzieć, jak działają pętle sterujące, jak określić ich skuteczność i jak zapewnić, aby były one stabilne w swoim zachowaniu. Nikt nie chce systemu, który łatwo się wzbudza albo nieprecyzyjnie reguluje kontrolowaną wartość.

    6. Zarządzanie gorącymi komponentami

    Straty mocy procesorów rosną, podobnie jak gęstość komponentów w małych przestrzeniach nowoczesnych urządzeń. Dlatego też przegrzanie komponentów jest powszechnym problemem. Projektanci muszą znać dostępne możliwości, aby zachować dostatecznie niską temperaturę w układzie - wiedzieć, jak analizować transfer ciepła, aby przekonać się, czy zapewnili systemowi wystarczające chłodzenie.

    7. Praca z sygnałami radiowymi

    Nie tak dawno temu projektowanie systemów pracujących w zakresie częstotliwości radiowych (RF) było specjalnością, o którą większość elektroników nigdy nie musiała się martwić. Ale dzięki technologiom IoT wymagającym łączności bezprzewodowej oraz rosnącym prędkościom zegara, zamienianie ścieżek na PCB w falowody RF i podstawowe zrozumienie tego, jak propagują się i przekazują energię sygnały RF, jest niezbędne.

    8. Docenianie oprogramowania układowego

    Ponad połowa wysiłków projektowych w przemyśle elektronicznym obejmuje dziś oprogramowanie, a większość systemów elektronicznych wykorzystuje jakiś mikroprocesor lub mikrokontroler, aby zapewnić część lub całość swojej funkcjonalności. Jednak decyzje dotyczące projektowania sprzętu mogą mieć znaczący wpływ na łatwość i skuteczność opracowywania oprogramowania układowego. Więc nawet jeśli nie jest się bezpośrednio zaangażowanym w prace programistyczne, projektant elektroniki powinien mieć pewne pojęcie o tym, czym jest oprogramowanie układowe, jak zostało stworzone i jaka jest jego rola w tworzeniu gotowego produktu.

    9. Używanie statystyki przy projektowaniu

    Przygotowanie prototypu do pracy w laboratorium to dopiero pierwszy krok w tworzeniu produktu na rynek. Projekt musi być wystarczająco solidny, aby umożliwić wszystkie zmiany wartości komponentu, które wystąpią podczas produkcji masowej oraz pracy w szerokim zakresie środowisk, z którymi będzie musiał się zmierzyć gotowy produkt. Analiza statystyczna jest narzędziem, które projektanci będą musieli poznać, aby ich projekt działał w obliczu tej niepewności.

    10. Zarządzanie karierą

    Oprócz całej opisanej tutaj wiedzy technicznej, elektronicy powinni posiadać podstawowe umiejętności zarządzania biznesem i swoją karierą. Zarówno wejście w nowe środowisko, jak i utrzymywanie posiadanej pracy nie są takie łatwe i nie wynikają tylko z wiedzy technicznej. Umiejętności miękkie pomagają w zwiększanie dostępu do nowych możliwości i zwiększają wynagrodzenia, czy ułatwiają wznoszenie się w hierarchii lub podejmowanie własnych przedsięwzięć, takich jak firma. Pomaga to także w utrzymywaniu długoterminowej satysfakcji z wysiłku w pracy - wymaga to świadomego wysiłku.

    Inspiracją do sformułowania tych dziesięciu punktów jest książka "Dziesięć kluczowych umiejętności inżyniera elektronika" Barrego L. Dorra - można z niej nauczyć się wiele na powyższe tematy, oprócz firmware. Jeśli o ten aspekt chodzi, dobrym punktem wyjścia jest sięgnięcie po moduły Arduino i nauczenie się pewnych podstaw - takie wszak było założenie twórców tego ekosystemu, ma to być narzędzie edukacyjne.

    Źródło: https://www.electronicproducts.com/Education/Career/10_skills_every_electrical_engineer_needs_to_know.aspx

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9291 postów o ocenie 6874, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • Computer Controls
  • #2
    krisRaba
    Poziom 27  
    ghost666 napisał:
    Jeśli o ten aspekt chodzi, dobrym punktem wyjścia jest sięgnięcie po moduły Arduino i nauczenie się pewnych podstaw - takie wszak było założenie twórców tego ekosystemu, ma to być narzędzie edukacyjne.

    A czemu Raspberry Pi wypadło z tłumaczenia? ;)
    źródło napisał:
    Should firmware be your weak point, consider obtaining an Arduino board and playing with it. The board was designed to be a learning tool, after all. Tackling one of the many projects available through the online tutorials that the Arduino community makes available is a fun way to get started working with firmware. If interested in more advanced programming, the Raspberry Pi can fill the same role at a higher level.


    W sumie wiele racji w tych punktach, choć gdy projekty stają się bardziej zaawansowane, to jednej osobie ciężko być specem we wszystkich tematach i pojawiają się specjalizacje i praca zespołowa nad wspólnym tematem. Dobrze oczywiście mieć wiedzę z szerokiego zakresu tematów, by wiedzieć o czym się rozmawia ;), jednak ciężko być specjalistą od wszystkiego :)
    Często w trochę mniejszych firmach są komandosi od wszystkiego, natomiast w korpo jest osobny człowiek od schematów, osobny od PCB, osobny od firmware, nawet osobny "bibliotekarz" trzymający porządek w bibliotekach komponentów, a jak robi się grubiej, to nawet każdy z tych elementów jest podzielony jeszcze bardziej i kto inny może robić cyfrę, kto inny analogi, kto inny drivery, a kto inny firmware wysokopoziomowy... ;) Ale oczywiście dobrze jak programista rozumie co znajduje się na schemacie i dlaczego ;)
  • #3
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    krisRaba napisał:
    ghost666 napisał:
    Jeśli o ten aspekt chodzi, dobrym punktem wyjścia jest sięgnięcie po moduły Arduino i nauczenie się pewnych podstaw - takie wszak było założenie twórców tego ekosystemu, ma to być narzędzie edukacyjne.

    A czemu Raspberry Pi wypadło z tłumaczenia? ;)
    źródło napisał:
    Should firmware be your weak point, consider obtaining an Arduino board and playing with it. The board was designed to be a learning tool, after all. Tackling one of the many projects available through the online tutorials that the Arduino community makes available is a fun way to get started working with firmware. If interested in more advanced programming, the Raspberry Pi can fill the same role at a higher level.


    Raspi wypadło, bo nijak się ma do tematu :D Na Raspberry nie nauczysz się pisania firmware - to wysokopoziomowa maszyna z Linuxem, a nie bare metal.
  • #4
    khoam
    Poziom 33  
    ghost666 napisał:
    Na Raspberry nie nauczysz się pisania firmware - to wysokopoziomowa maszyna z Linuxem, a nie bare metal.

    No, nie. Wszystko zależy od tego kto i w czym pisze na tej "wysokopoziomowej" maszynie. Jak ktoś zaczyna i kończy w pythonie, to zgoda.
  • #5
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    khoam napisał:
    ghost666 napisał:
    Na Raspberry nie nauczysz się pisania firmware - to wysokopoziomowa maszyna z Linuxem, a nie bare metal.

    No, nie. Wszystko zależy od tego kto i w czym pisze na tej "wysokopoziomowej" maszynie. Jak ktoś zaczyna i kończy w pythonie, to zgoda.


    Nie znam nikogo, kto pisałby na bare metal Raspi :D ale nie mówię nie.
  • #6
    pawelr98
    Poziom 36  
    ghost666 napisał:

    Raspi wypadło, bo nijak się ma do tematu :D Na Raspberry nie nauczysz się pisania firmware - to wysokopoziomowa maszyna z Linuxem, a nie bare metal.


    Dla mnie to pewnego rodzaju wygoda.
    Można pisać w kilku językach i łączyć to ze sobą.

    W przypadku punktów 6 i 10 mogę powiedzieć że albo inżynierowie ci są nieudolni albo wręcz przeciwnie, wykorzystują tą wiedzę do planowego postarzania produktu.

    Robię praktyki w UR pewnej firmy.
    Rozbierając co różne sprzęty to się za głowę można złapać.

    Switch za 2000zł a jakiś idiota projektant zakrył w zasilaczu otwory wentylacyjne w radiatorze za pomocą folii izolacyjnej.
    Nie wiem nawet po co ona była bo radiator był galwanicznie odizolowany i bez problemu można było go dotknąć z boku.
    Efekt to wybrzuszony i popękany kondensator główny(400V).

    Poprawiłem, folia przyklejona na dno obudowy i zamiast 3mm przerwy mamy 5cm.

    Z tego względu powiedziałbym iż ważną umiejętnością jest inżynieria wsteczna.
    Do napraw i ewentualnego czerpania inspiracji na pewno przydatna.

    Do tego warto znać na pamięć jakieś modele układów scalonych. Od klasyki jak LM317,78XX czy NE555 przez wzmacniacze operacyjne po mikroprocesory czy przetworniki ADC/DAC.

    Można wtedy z miejsca podać z głowy podstawową koncepcję urządzenia, ewentualnie przygotować prototyp na podstawie podstawowych modeli aby sprawdzić działanie.
  • #7
    Jogesh
    Poziom 28  
    Jeżeli pracuje w małej firmie lub sam projektuje w pełni całe urządzenia to jeszcze pewnie 20 punktów by się znalazło jakie musi umieć. Na przykład projektując płytkę musi już mieć wizję obudowy i tego jak ona ma być wykonana. Jeżeli ma być wykonana na formie wtryskowej, to może inaczej montować PCB, jak ma być wsuwana w profile aluminiowe, to też inaczej. Trzeba też znać optymalizacje cenową dla form wtryskowych, jeżeli koszt formy ma znaczenie dla firmy. W dużym zespole zaś też dobrze jak rozumie o co dokładnie chodzi innym członkom zespołu.
    Przy projektowaniu jeżeli cena jest ważnym kryterium (a bardzo często jest), to trzeba ciągle na bieżąco orientować się w nowych układach scalonych i nowinkach technologicznych jak i tanich chińskich układach jeżeli produkt ma być niewymagający.
    Musi też rozumieć technikę montażu SMT na maszynach i przewlekanego, aby poprawnie dobrać elementy. Na przykład w wielu urządzeniach spotyka się wyrwane gniazdka USB bo były w wersji SMD do pracy w warunkach narażonych na wyłamywanie.
  • Computer Controls
  • #8
    tronics
    Poziom 37  
    pawelr98 napisał:
    Robię praktyki w UR pewnej firmy.
    Rozbierając co różne sprzęty to się za głowę można złapać.

    To jest akurat nic, bo bardzo częstą praktyką jest wstawianie capsów między radiatory tranzystorów :) A czemu nie, przynajmniej im zimno nie będzie. Inne - brak zabezpieczeń, bo co gdzieś upychać jeszcze jakieś warystory, bezpieczniki czy transile, srruuuu USB bezpośrednio od gniazda do procesora.
  • #9
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    ghost666 napisał:
    khoam napisał:
    ghost666 napisał:
    Na Raspberry nie nauczysz się pisania firmware - to wysokopoziomowa maszyna z Linuxem, a nie bare metal.

    No, nie. Wszystko zależy od tego kto i w czym pisze na tej "wysokopoziomowej" maszynie. Jak ktoś zaczyna i kończy w pythonie, to zgoda.


    Nie znam nikogo, kto pisałby na bare metal Raspi :D ale nie mówię nie.


    Ja klepałem dla zabawy, nawet popełniłem artykuł jak to zrobić. Ogólnie pobawiłem się i nie polecam takich rzeczy. Cortexy-A nie nadają się do real time (a w szczególności hard real time).


    Do samego tematu mogę dodać od siebie, że w ostatnich latach elektronika jako hardware została strasznie wyparta przez oprogramowania. Jedni powiedzą "jak to?! przecież bez hardware nie da napisać programu!" i powiem im, że to prawda, ale znaczniej więcej czasu się poświęca na rozwój oprogramowania, niż stworzenie płytki, przez co zapotrzebowanie na elektroników hardware'owców bardzo spadła.
    W sumie nie dziwię się temu, gdyż tworzenie algorytmów i filtrów na uC jest znacznie bardziej elastyczne i... łatwiejsze. W końcu jak się popełni błąd, łatwiej jest zmienić soft w urządzeniu, niż wymienić hardware...

    Oczywiście są miejsca gdzie software jeszcze nie wyprze tak szybko elektroników. Takimi miejscami będą radia (ale tutaj tylko część związana bezpośrednio z antenami), energoelektronia (Trzeba sporego nakładu by testować software, co często powoduje że jest to nieopłacalne w porównaniu do analogowego sterownika), filtry (cyfrowe mają sporo ograniczeń) i tam gdzie jest potrzebna ultra szybka reakcja (poniżej kilku mikrosekund).
  • #10
    Linoge
    Poziom 27  
    Jak dla mnie brakuje najważniejszej umiejętności potrzebnej na poziomie master o numerze 0: Improwizacja, jest niezbędnym elementem pozostałych.
  • #11
    gulson
    Administrator Systemowy
    Dodam jeszcze, że obecnie zyskuje język Python jeśli chodzi o elektroników inżynierów. C++/C spadł na drugie miejsce, chociaż nadal bardzo silny.
    Myślę, że producenci sprzętu muszą się dostosowywać i będzie coraz więcej programowania sprzętu w Python.
    10 umiejętności, które powinien mieć każdy inżynier elektronik
    Uczyć się Pythona! Który jest naprawdę przyjemnym językiem.
  • #12
    tronics
    Poziom 37  
    Niby tak, ale pod Pythonem i tak często kryje się C++ (np. te wszystkie pythonowe wiringi dla raspberry)
  • #13
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    _lazor_ napisał:
    ghost666 napisał:
    khoam napisał:
    ghost666 napisał:
    Na Raspberry nie nauczysz się pisania firmware - to wysokopoziomowa maszyna z Linuxem, a nie bare metal.

    No, nie. Wszystko zależy od tego kto i w czym pisze na tej "wysokopoziomowej" maszynie. Jak ktoś zaczyna i kończy w pythonie, to zgoda.


    Nie znam nikogo, kto pisałby na bare metal Raspi :D ale nie mówię nie.


    Ja klepałem dla zabawy, nawet popełniłem artykuł jak to zrobić. Ogólnie pobawiłem się i nie polecam takich rzeczy. Cortexy-A nie nadają się do real time (a w szczególności hard real time).


    No od tego są, bodajże Cortex-R właśnie.
  • #15
    RaStro
    Poziom 13  
    gulson napisał:
    Dodam jeszcze, że obecnie zyskuje język Python jeśli chodzi o elektroników inżynierów. C++/C spadł na drugie miejsce, chociaż nadal bardzo silny.
    Myślę, że producenci sprzętu muszą się dostosowywać i będzie coraz więcej programowania sprzętu w Python.
    10 umiejętności, które powinien mieć każdy inżynier elektronik


    To manipulacja jest bo arduino to w sumie platforma sprzętowa + kulawe IDE + zestaw bibliotek, ale jednak wciąż jest to C++.

    gulson napisał:

    Uczyć się Pythona! Który jest naprawdę przyjemnym językiem.

    Jak dla mnie jest okropny, najgorsza cecha to te wcięcia, które to miały powodować że programiści będą bardziej schludni. To jedna z największych upierdliwości tego języka. Inna sprawa że nie lubię dynamicznego typowania, ale to już moje takie zboczenie/przyzwyczajenie
  • #16
    lolek2417
    Poziom 15  
    gulson napisał:
    Dodam jeszcze, że obecnie zyskuje język Python jeśli chodzi o elektroników inżynierów. C++/C spadł na drugie miejsce, chociaż nadal bardzo silny.
    Myślę, że producenci sprzętu muszą się dostosowywać i będzie coraz więcej programowania sprzętu w Python.
    10 umiejętności, które powinien mieć każdy inżynier elektronik
    Uczyć się Pythona! Który jest naprawdę przyjemnym językiem.


    Jak się zabrać do nauki tego języka kolego ?
  • #17
    khoam
    Poziom 33  
    RaStro napisał:
    To manipulacja jest bo arduino to w sumie platforma sprzętowa + kulawe IDE + zestaw bibliotek, ale jednak wciąż jest to C++.

    Dokładnie, a wtedy te statystyki trochę będą inaczej wyglądać.

    RaStro napisał:
    Jak dla mnie jest okropny, najgorsza cecha to te wcięcia, które to miały powodować że programiści będą bardziej schludni.

    Zawsze byłem zdania, że to jest narzędzie do tworzenia prototypów programów, a nie ich finalnych wersji. Poza tym jest popularny wśród studentów kierunków nieinformatycznych ;)
  • #18
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    ghost666 napisał:
    _lazor_ napisał:
    ghost666 napisał:
    khoam napisał:
    ghost666 napisał:
    Na Raspberry nie nauczysz się pisania firmware - to wysokopoziomowa maszyna z Linuxem, a nie bare metal.

    No, nie. Wszystko zależy od tego kto i w czym pisze na tej "wysokopoziomowej" maszynie. Jak ktoś zaczyna i kończy w pythonie, to zgoda.


    Nie znam nikogo, kto pisałby na bare metal Raspi :D ale nie mówię nie.


    Ja klepałem dla zabawy, nawet popełniłem artykuł jak to zrobić. Ogólnie pobawiłem się i nie polecam takich rzeczy. Cortexy-A nie nadają się do real time (a w szczególności hard real time).


    No od tego są, bodajże Cortex-R właśnie.


    Meh, nawet myślałem o sprawdzeniu herculesa od TI, ale by układ był deterministyczny to muszą schodzić mocno z częstotliwością zegara i w sumie wtedy nie jest to nic nadzwyczajnego i rozwiązania gdzie jest cortex-A + DSP lub jakiś real time core jest bardziej atrakcyjne.


    Python'a można nie lubić, ale znać trzeba aby się liczyć na rynku pracy. Zwłaszcza że zrealizowali tyle modułów, że można realizować w nim naprawdę sporo zadań (Ja bardzo polubiłem SymPy, dobrze liczy równania różniczkowe w postaci symbolicznej).
  • #19
    kowal011
    Poziom 18  
    9. Opieranie się na statystykach (w naprawach) odciąża mózg... człowiek się nie rozwija. Nigdy zawodowo nie robiłem notatek, które kolegów je robiących wpędzały w błędne koło.
    7. Jedno "Radio" naprawiałem przez 2 lata w wolnej chwili. Nic na siłę. To nie moja bajka, po co się zmuszać? Naprawiłem w końcu ale wole inne tematy i na nich się skupiam.
    10. Przy tendencji młodzieży to im się w dupach poprzewraca. Trzeba czasu, człowiek większość czasu czuje się niedoceniony i może o to chodzi? Nie nauczyli pokory i cierpliwości w domu? Życie nauczy.
  • #20
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    kowal011 napisał:
    10. Przy tendencji młodzieży to im się w dupach poprzewraca. Trzeba czasu, człowiek większość czasu czuje się niedoceniony i może o to chodzi? Nie nauczyli pokory i cierpliwości w domu? Życie nauczy.


    Znam przypadki kiedy pokora doprowadziła, że naprawdę dobrzy specjaliści pracują za połowę jak nie 1/3 swojej wartości. Cóż ja jestem mniej pokorny i w sumie w dzisiejszych czasach (może i dawniej?) to popłaca.
  • #21
    krisRaba
    Poziom 27  
    _lazor_ napisał:
    Znam przypadki kiedy pokora doprowadziła

    Przy złej definicji pokory jest to możliwe. Bo pokora to nie jest mówienie sobie jaki to jestem cienki, więc lepiej nie będę się wychylał, tylko umiejętność określenia swojej REALNEJ wartości. Człowiek pokorny ani nie daje się kopać i pomiatać, ani nie uważa się za kogoś lepszego niż jest w rzeczywistości. Też znam kilku speców, którzy zarabiają mniej niż powinni oraz kilku krzykaczy, którzy w mojej opinii ugrali więcej, niż sobą reprezentują ;) Tylko według mnie jedno i drugie to brak lub fałszywa pokora.
    To co w pewnych branżach dzisiaj stało się dużym plusem dla specjalistów, to pewnego rodzaju szybka wycena rynkowa. Jeżeli jesteś w jakimś miejscu i nie masz pewności, czy to dobre miejsce, czy warunki takie jak powinny być itp., to przeprowadzając kilka rozmów, można to zweryfikować. Tylko trzeba podjąć pewien trud. W jakiejś perspektywie czasu widzisz czy inna firma bardzo cię chce wyciągnąć za uszy, czy może nie bardzo. Czy warunki jakie oferują są lepsze, czy gorsze. Czy rzeczy które cię uwierają tam występują czy nie itp. Jest to potem jakaś podstawa do rozmów.
    Z mojego doświadczenia "chcę podwyżkę, bo tak" lub nawet "chcę podwyżkę, bo jestem dobry i zrobiłem dla firmy to, to i to" działają raczej średnio. Może coś tam się dostanie, ale zwykle z drugiej strony jest chyba coś w rodzaju "w sumie czemu miałbym dać, skoro dotąd pracował za mniej?" i jest w tym trochę racji ;) Natomiast realna znajomość rynku, z jakąś alternatywą w ręku, to już konkretny argument. Wiadomo, z szacunkiem, ale konkretnie. Tylko to wymaga ewentualnej gotowości na zmiany, a taką nie każdy ma.

    Ostatnio czytałem fajny kawał (a może nie?) w tym temacie ;) Kolega mówi do programisty:
    - Stary, słyszałem że cię wywali z roboty?! Jak to przeżyłeś, to bycie bezrobotnym?
    - No powiem ci, że to było najgorsze pół godziny mojego życia.
    ;) ;) ;)
  • #22
    _lazor_
    Moderator Projektowanie
    To prawda, że o pracę jako specjalista nie jest trudno, gorzej o dobrą pracę, tutaj jest gorzej.
  • #23
    Janusz_kk
    Poziom 21  
    Fajnie sobie dyskutujecie ale zapominacie o dwóch czynnikach:
    1 - duże miasto, łatwiej specjaliście znaleźć odpowiednio płatną pracę, w małych miastach mozna być najlepszym specjalistą ale
    guzik się ugra, płace na poziomie 1/2 czy nawet 1/3 to norma, stąd znam wielu ludzi którzy dojeżdżają z B-B do Katowic czy Krakowa.
    2- wiek, po 50 można zapomnieć o pracy na etat czy dobrych zarobkach szczególnie jeżeli się pracę zmieniło z różnych powodów,o ile jeszcze
    w instytucjach państwowych można spokojnie dotrwać do emerytury to u prywaciarza nie ma szans. Zostają śmieciówki i szara strefa.
  • #24
    krisRaba
    Poziom 27  
    Janusz_kk napisał:
    o ile jeszcze
    w instytucjach państwowych można spokojnie dotrwać do emerytury to u prywaciarza nie ma szans

    Ja obecnie pracuję w firmie prywatnej, gdzie na różnych stanowiskach pracują osoby 50+ i są szanowane, więc nie wszędzie jest jak piszesz. Osobiście biorę to za duży plus. Nie każdy stawia na "dynamiczny młody zespół", czyli mieszankę studencko-wybuchową ;)

    Janusz_kk napisał:
    duże miasto, łatwiej specjaliście znaleźć odpowiednio płatną pracę, w małych miastach mozna być najlepszym specjalistą ale
    guzik się ugra, płace na poziomie 1/2 czy nawet 1/3 to norma, stąd znam wielu ludzi którzy dojeżdżają z B-B do Katowic czy Krakowa.

    To prawda, że do dobrej pracy trzeba czasem dojeżdżać lub się w jej pobliże przenieść. Ale z drugiej strony zastanówmy się co jakiś fizyk jądrowy specjalizujący się w silnikach wynoszących rakiety w przestrzeń kosmiczną będzie porabiał w Koziej Wólce, czy Pcimiu Dolnym? Prawda jest taka, że są w rejonie prace, które może wykonywać praktycznie każdy po odpowiednim przeszkoleniu, ale z tej samej przyczyny nie będą one wysoko płatne, bo w razie potrzeby przeszkolą sobie kolejną z setek osób. Są też stanowiska specjalistyczne, gdzie progi są już trochę wyższe, zarobki też adekwatne, ale sama praca lokalizuje się w skupiskach, gdzie ktoś na strefie postawi halę produkcyjną i ma R&D, albo jakieś inne super-hiper-COŚ-center ;) Zwykle chyba celują w optimum pomiędzy kosztami działalności a dużą dostępnością kadry, czyli jakieś uczelnie wyższe itp.
  • #26
    Janusz_kk
    Poziom 21  
    krisRaba napisał:
    Ja obecnie pracuję w firmie prywatnej, gdzie na różnych stanowiskach pracują osoby 50+ i są szanowane, więc nie wszędzie jest jak piszesz.

    Masz szczęście i tyle, każda firma jest inna tak jak inny jest właściciel i na tym skończę.
    krisRaba napisał:
    zastanówmy się co jakiś fizyk jądrowy specjalizujący się w silnikach wynoszących rakiety w przestrzeń kosmiczną będzie porabiał w Koziej Wólce,

    Była mowa o programistach czy innych specjalistach ale popularniejszych niż fizyk jądrowy, który i tak u nas ma chyba tylko kilka zakładów do wyboru, więc zejdźmy na ziemię.
  • #27
    krisRaba
    Poziom 27  
    Janusz_kk napisał:
    Masz szczęście i tyle, każda firma jest inna tak jak inny jest właściciel i na tym skończę.
    Dokładnie, więc po co tak uogólniać o tych beee prywaciarzach? ;-)
    Janusz_kk napisał:
    Była mowa o programistach czy innych specjalistach ale popularniejszych niż fizyk jądrowy, który i tak u nas ma chyba tylko kilka zakładów do wyboru, więc zejdźmy na ziemię.

    Fizyk jądrowy mieści się w innych specjalistach ;-) A poważnie, to było to pewne przejaskrawienie przykładu, ale prawidłowość się nie zmienia - specjalista będzie musiał celować gdzieś, gdzie pojawi się jego specjalistyczna firma, bo to nie handel ziemniakami, że wszędzie tego pełno. Jak chcesz się rozwijać w specjalności, to zwykle (choć pewnie są wyjątki) mała wiejska 3-osobowa firemka tej możliwości ci nie da. Kropka. Jak się uprzesz, żeby w niej zostać, bo blisko, wygodnie itp., to jest to wybór akceptowalny, bo każdy ma swoje priorytety, ale będzie miał też swoje konsekwencje jak mniejsze perspektywy rozwoju itp.
  • #28
    Janusz_kk
    Poziom 21  
    krisRaba napisał:
    Dokładnie, więc po co tak uogólniać o tych beee prywaciarzach?

    Bo spotkałem gorszych bo wiem od znajomych i nieznajomych,o tych dobrych nie słyszałem.

    krisRaba napisał:
    Jak chcesz się rozwijać w specjalności, to zwykle (choć pewnie są wyjątki) mała wiejska 3-osobowa firemka tej możliwości ci nie da.

    B-B i okolice to nie 3 osobowe firemki są.Dobra koniec tematu bo nie rozumiesz.
  • #29
    krisRaba
    Poziom 27  
    Janusz_kk napisał:
    Bo spotkałem gorszych bo wiem od znajomych i nieznajomych,o tych dobrych nie słyszałem.

    No patrz, a ja już u drugiego z rzędu ;-) Po prostu co człowiek to historia, więc takie uogólnienia nie mają sensu. O tych złych też słyszałem, więc staram się ich omijać, mając założenie, że na d*pka nie będę robił i że nie każdy jest taki.
    Ja zwykle próbuję się dowiedzieć kto jest u sterów i jakie ma wartości. To pomaga, przynajmniej mi ;-)

    Janusz_kk napisał:
    B-B i okolice to nie 3 osobowe firemki są.Dobra koniec tematu bo nie rozumiesz.
    Albo brak argumentów ;-) Wiejska firemka to był przykład, ale najwyraźniej nie rozumiesz, bo Twoja racja jest twojsza niż mojsza ;-)
    Chodzi o to, że widocznie w Katowicach czy Krakowie jest bardziej specjalizowana jednostka, większe inwestycje, walka o pracownika z racji ograniczonej kadry, czy cokolwiek, że wynikowo bardziej opłaca się tam jeździć.
    Ja też dostaję masę ofert z Krakowa, Częstochowy, Wrocławia, Tychów, Sosnowca i jeszcze skądś tam i to są bardzo dobre oferty, choć mi tam z różnych względów nie po drodze. Ale z kolei jeżdżę do innego miasta, mimo iż sam w Koziej Wólce nie mieszkam i firm trochę tu jest dużych i małych dużo bliżej. No ale spasowała mi ta obecna i bardzo sobie chwalę :-)
  • #30
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    gulson napisał:
    Jakie według Was powinien posiadać jeszcze umiejętności elektronik inżynier?

    Wycena projektów, umiejętności negocjacyjne oraz znajomość prawa dot. umów handlowych i przepisów branżowych związanych z danym projektem :)