Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bateria akumulatorów. Dziwny przypadek.

ZdecydowanieWitam 11 Sie 2019 18:35 2619 86
  • #1
    ZdecydowanieWitam
    Poziom 10  
    Witam, ostatnio padły mi w tym samym czasie 4 akumulatory rozruchowe. Akumulatory byli połączone parami i stanowiły baterię 48V czyli 4 pary w baterii. Dwie takie baterii byli połączone szeregowo i stanowiły 1 baterię na 96V. Bateria ta była ładowana i rozładowywana codziennie. Po miesiącu pracy takiej baterii ostanie pary akumulatorów od strony minusa padły. Rozładowały się do zera.
    Próbowałem obudzić akumulatory i udało się naładować po jednym akumulatorze z pary. Natomiast dwa akumulatory ładowały się góra do 3v i po odłączeniu prostownika padały do "0" bezwzględnego.
    Mogę zrozumieć gdy ostatni akumulator od strony minusa pada ale żeby padły oby dwa w dwóch bateriach połączonych szeregowo-nonsens.
    Reszta akumulatorów w baterii miała wzorowe napięcia czyli 12,7v-13v. Moja ładowarka nie bada stanu baterii tak skonstruowana, że rozładowaną baterię ładuje większym prądem ale nie większym od 4-6A a naładowaną ładuje 1A. Ładowarka ładuje tylko w dzień. Każda bateria była ładowana osobną ładowarką cały czas.
    Przypadek? Niby skąd? Ta ostania para od minusa mogła by paść ale ta co się znalazła w środku baterii, niby jak miała paść? Padły nie najsłabsze akumulatory. Baterii pracowały osobno i razem przez 3 miesiąca i nie było żadnych zastrzeżeń. Jedynie co się zmieniło, to, że nie były łączone równolegle przynajmniej raz w tygodniu, łączone w miarę zapotrzebowania albo zasilały przetwornicę 48V albo grzałkę 96V. Akumulatory mam ze szrotu, ale niczego im nie brakowało, byli rozładowywane naprawdę łagodnym prądem maksimum dla całej baterii 96v - 300W/h od 3 do 5 godzin.
    Może ktoś będzie miał jakiś pomysł jak temu zaradzić? A przede wszystkim strzelić jakieś wytłumaczenie dlaczego tak się stało. Bo planuję odpalić takich baterii kilkanaście i teraz nie mogę tego zrobić dopóki nie wyjaśnię dla czego tak się stało.

    Na rysunku zakreśliłem padnięte akumulatory. Wszystkie akumulatory byli zdublowane czyli po 2 szt.
    Bateria akumulatorów. Dziwny przypadek.

    Mam uwagi co do formuły chemicznej reakcji zachodzącej pod czas ładowania i rozładowania akumulatorów ale temat za te uwagi wylądował w koszu więc tam te uwagi szukajcie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=18108727#18108727
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    brofran
    Poziom 38  
    ZdecydowanieWitam napisał:
    ostanie pary akumulatorów od strony minusa padły.
    To czysty przypadek nie mający nic wspolnego z umiejscowieniem tych akumulatorów w szeregu. Równie dobrze mogły paść 2 jakiekolwiek inne. Po prostu były wadliwe , lub długo eksploatowane. Przecież nie wstawiałeś nowych , lecz używki niewiadomej "kondycji ". :cry:
  • Relpol przekaźniki
  • #3
    noja102
    Poziom 15  
    Hura hura , zapowiada się ciekawa telenowela ;-)
    A dolewałeś wody ,mierzyłeś gęstość elektrolitu,i pojemność ?????
  • #4
    brofran
    Poziom 38  
    ZdecydowanieWitam napisał:
    ale niczego im nie brakowało
    - przecież napisał. :D
  • #5
    sigwa18
    Poziom 31  
    Akumulator samochodowy to zestaw 6 ogniw zawsze w najgorszym stanie jest ogniwo od strony silnika a w najlepszym dwa środkowe. Wynika to temperatury silnik podgrzewa ogniwa a gdy nie pracują szybciej ujemne temperatury w zimie osiągają ogniwa zewnętrzne.
  • #6
    paszczakq
    Poziom 23  
    Zabiło rozładowywanie i ładowanie . To akumulator rozruchowy czyli po rozruchu silnika musi być natychmiast naładowany . Druga sprawa że ze złomu wziołeś złom .
  • #7
    vodiczka
    Poziom 43  
    paszczakq napisał:
    Druga sprawa że ze złomu wziołeś złom .
    Dokładnie. W zależności od punktu widzenia, można powiedzieć, że 3 miesiące to dużo lub mało. Równie dobrze mogły wytrzymać 1 miesiąc jak i 12 miesięcy.
    Pytanie do autora tematu: Czy po wzięciu akumulatorów ze złomu a przed zestawieniem akumulatorów w baterie, sprawdziłeś pojemność każdego z nich. :?:
  • #8
    oldking
    Poziom 29  
    Napisałeś że pracowały równolegle, Najgorsze rozwiązanie z możliwych.
    Aby połączyć akumulatory równolegle to muszą być prawie idealnie takie same (elektrycznie), W innym wypadku będzie płynął pomiędzy nimi cały czas prąd wyrównujący. Powodujący przyspieszone rozładowanie i szybką degradacje. A tak przy okazji akumulatory ze złomu - ile lat miały, może to był złom.
  • #9
    prose
    Poziom 33  
    oldking napisał:
    Napisałeś że pracowały równolegle, Najgorsze rozwiązanie z możliwych.
    Aby połączyć akumulatory równolegle to muszą być prawie idealnie takie same (elektrycznie), W innym wypadku będzie płynął pomiędzy nimi cały czas prąd wyrównujący. Powodujący przyspieszone rozładowanie i szybką degradacje. A tak przy okazji akumulatory ze złomu - ile lat miały, może to był złom.

    Raczej w szeregu muszą być identyczne nie w podłączeniu równoległym.
  • #10
    oldking
    Poziom 29  
    "prose" masz racje, w szeregu również muszą być identyczne. Możesz mi wierzyć lub nie, sprawdzone w rzeczywistości akumulatory ołowiowo-kwasowe a o takich mówimy połączone równolegle bardzo szybko ulegają degradacji nawet nie pracując.
  • #11
    DiZMar
    Poziom 43  
    prose napisał:
    oldking napisał:
    Napisałeś że pracowały równolegle, Najgorsze rozwiązanie z możliwych.
    Aby połączyć akumulatory równolegle to muszą być prawie idealnie takie same (elektrycznie), W innym wypadku będzie płynął pomiędzy nimi cały czas prąd wyrównujący. Powodujący przyspieszone rozładowanie i szybką degradacje. A tak przy okazji akumulatory ze złomu - ile lat miały, może to był złom.

    Raczej w szeregu muszą być identyczne nie w podłączeniu równoległym.

    Identyczne mają być pracujące równolegle a nie szeregowo jak prawidłowo napisał @oldking. W szeregowym połączeniu wydajność prądowa będzie równa najsłabszemu.
    Do autora tematu:
    Nie ma znaczenia czy bateria od minusa, w środku czy od plusa. Pada ta która uszkodzi/zużyje się ale nie zależy od jej położenia. Akumulatory ze szrotu więc przy połączeniu równoległym nie miały prawa długo pracować. Ktoś wyrzucił a Ty chciałbyś aby u Ciebie pracowały? To jest dopiero nonsens.
  • #12
    vodiczka
    Poziom 43  
    prose napisał:
    Raczej w szeregu muszą być identyczne nie w podłączeniu równoległym.
    DiZMar napisał:
    Identyczne mają być pracujące równolegle a nie szeregowo

    Identyczne nigdy nie będą ale różnice powinny być jak najmniejsze, niezależnie od sposobu połączenia.
    1) Nie można łączyć akumulatorów o różnej pojemności nominalnej.
    2) Nie należy łączyć ze sobą starych i nowych akumulatorów.
    3) Nie należy łączyć ze sobą akumulatorów różnych producentów.
    4) Nie należy łączyć ze sobą akumulatorów o różnym stopniu naładowania (przed połączeniem należy każdy akumulator z osobna naładować).
  • #13
    ZdecydowanieWitam
    Poziom 10  
    vodiczka napisał:
    Pytanie do autora tematu: Czy po wzięciu akumulatorów ze złomu a przed zestawieniem akumulatorów w baterie, sprawdziłeś pojemność każdego z nich.

    Założenia były takie. Nic ponadto nie robić przy akumulatorach. Biorę akumulatory które szrot jakoś tam wyselekcjonował. Mam gwarancję rozruchową, wiec brałem jak leci, te które do mnie się uśmiechały. W sumie kupiłem na tym szrocie około 20 szt, żaden nie był reklamowany. Stany były różne, niektóre całkiem marne ale wszystkie akumulatory zostały przygotowane zanim je połączyłem w baterię. Nic nie dolewałem bo było to nie zgodne z założeniami. Każdy akumulator był ładowany najpierw panelami słonecznymi bezpośrednio, potem prostownikiem kilkukrotne, gdy je składałem w baterię to prądy wyrównawcze były nie wielkie rzędu 2A przez góra minutę. Tak samo było z bateriami, mimo dużych różnic w pojemności poszczególnych akumulatorów 65-95Ah prądy wyrównawcze były nie duże. Akumulatory w baterii były rozładowywane często do 12v, czasem do 11,5. Więcej prądu nie potrzebowałem. Więc za bardzo nie napracowały.

    DiZMar napisał:
    To jest dopiero nonsens.

    Nonsensem jest twierdzenie czegoś czego nie sprawdziłeś osobiście a zaczytałeś w podręcznikach.

    Moje akumulatory miesiąc temu mieli wszystkie 12,5-12,7V. Nie mam żadnych balansjerów, żadnej kontroli ładowania. Nic nie robiłem by je trzymać w takim stanie, robiło to za mnie słońce. Nie tylko ja twierdzę, że słońce ładuje akumulatory inaczej ono je ożywia. Próbowałem taki myk z akumulatorami żelowymi padały w ciągu tygodnia. Więc taki myk jest możliwy tylko z akumulatorami rozruchowymi możliwie że trakcyjnymi ale tego osobiście nie sprawdziłem.
    O zasadach działania mojej ładowarki akumulatorów można przeczytać w temacie "jak się zwie..." opisałem jak mogłem jak to działa.

    Więc nie mówcie, że się nie da połączyć akumulatory rozruchowe tak jak chcesz, da się ale żaden znany prostownik tych baterii nie widzi, nie rozpoznaje i nie jest w stanie jej naładować, dla tego u tych co próbowali nic nie wyszło.

    Akumulatory ze szrotu mają jedyny ale bardzo wielki plus=ich cena. Cena trochę ponad ceny w skupie złomu. Więc gdy pada akumulator złomowany po 3 miesiącach to strata nie wielka.
    Jak na razie nikt się nie pochwalił, że mu się okupiły akumulatory nowe. Wiec szrotowe maja wielkie szanse na osiągnięcie magicznego wyniku=opłaciło się!
  • #14
    noja102
    Poziom 15  
    Czy to koniec pierwszego odcinka? na dziś?
    pokorol twoja instalacja działa jak respirator w kostnicy
  • #15
    E8600
    Poziom 37  
    Widzę, że autor dalej prowadzi eksperymenty. :D
    Akumulatory samochodowe kiepsko nadają się do takiego zastosowania najlepsze były by akumulatory trakcyjnych gdzie każdą cele mamy osobno.
    W akumulatorze samochodowym przy 1 "zwartej" celi staje się on bezużyteczny a nadal ma 5 sprawnych. Tu poniekąd jest pole do manewru w takich eksperymentach, mostkując zwartą celę mamy sprawny akumulator o niższym napięciu jednak wymaga to dostosowania napięcia ładowania.

    Co do prostownika to w innym temacie ktoś testował coś co mogło by dać radę naładować takie baterie 48V.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3605270.html#18109916
  • #16
    ZdecydowanieWitam
    Poziom 10  
    E8600 napisał:
    mostkując zwartą celę mamy sprawny akumulator

    Witam. Takie eksperymenty też prowadzę ale je nie publikuję. Działa, ale poco, przy szrotowych akumulatorach nic się nie opłaca.
    p.s-jakaś myśl, dlaczego padły akumulatory?
  • #17
    DiZMar
    Poziom 43  
    Wg Ciebie może paść tylko ten pierwszy od minusa. Pozostałe szroty gdy padają to już dziwne i szukasz wyjaśnienia. Mam propozycję: Nie montuj pierwszego od minusa. Będziesz miał wieczne (wg Ciebie) akumulatory :shii: :spoko: (z wyjątkiem dziwnych przypadków, że padnie któryś inny niż pierwszy od minusa). :crazyeyes:
    PS.
    Dla mnie to normalne, że krótkim czasie eksploatacji padają akumulatory ze szrotu w sposób przypadkowy.
  • #18
    ZdecydowanieWitam
    Poziom 10  
    DiZMar napisał:
    Wg Ciebie może paść tylko ten pierwszy od minusa.

    Wcale nie, nie mam wygórowanych wymagań i oczekiwań. Jeżeli wg ciebie ten przypadek to przypadek to niech tak będzie. Według mnie to co najmniej dziwne. Na pewno jest temu jakieś wytłumaczenie i przyczyna takiej sytuacji. Brakuje mnie wiedzy, dla tego nie mogę namierzyć i wyeliminować na przyszłość takich niespodzianek.
    Jestem przygotowany na takie sytuacje. Mam kilko pomysłów jak balansować i przechowywać akumulatory ale skoro wszystko działało zaskakująco dobrze to je nie zrealizowałem.
    Zamówiłem już przedziwny balansjer na 10 akumulatorów, napiszę o nim gdy go podłączę. Dziwny dla tego, że balansuje konkretny akumulator nie zależnie od tego w jakiej baterii się znajduje. Czyli będzie balansował akumulatory w dwóch nie zależnych bateriach:)
  • #19
    DiZMar
    Poziom 43  
    ZdecydowanieWitam napisał:
    ...Brakuje mnie wiedzy, dla tego nie mogę namierzyć i wyeliminować na przyszłość takich niespodzianek
    ...

    Prosty sposób na wyeliminowanie takich "niespodzianek" (wg mnie normalnych przypadków).
    Nie stosować materiałów które inni uznali za wyeksploatowane lub uszkodzone i oddali/sprzedali do utylizacji. Tylko, że całe zamieszanie ze szrotem rekompensuje cena. Przy odrobinie szczęścia to nawet opłaci się. Gdy szczęścia brak (straty spowodowane nagłą awarią) to gra nie warta świeczki.
    PS.
    W Twoim przypadku to jednoczesne całkowicie jednoczesne uszkodzenie dwóch niekoniecznie było jednoczesne. Mogło być (chociaż niekoniecznie), że jeden padł a drugi "nie wytrzymał śmierci towarzysza pracy" albo rzeczywiście oba były idealnie równe i jednocześnie przyszedł ich koniec.
  • #20
    vodiczka
    Poziom 43  
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Według mnie to co najmniej dziwne. Na pewno jest temu jakieś wytłumaczenie i przyczyna takiej sytuacji. Brakuje mnie wiedzy, dla tego nie mogę namierzyć i wyeliminować na przyszłość takich niespodzianek.
    Nawet błędne założenie powinno opierać się na czymś więcej niż braku wiedzy:
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Mogę zrozumieć gdy ostatni akumulator od strony minusa pada ale żeby padły oby dwa w dwóch bateriach połączonych szeregowo-nonsens.
    Czy możesz wyjaśnić dlaczego twoim zdaniem akumulatory od strony minusa mogą/powinny padać zdecydowanie częściej niż pozostałe?
    Czy znasz prawo wielkich liczb? Gdyby 20 akumulatorów padało kolejno, dokładnie w tym samym miejscu baterii to nie byłby już przypadek i należałoby szukać przyczyny. Gdy 2 akumulatory padają dokładnie w tym samym miejscu to jest to mało ale jednak prawdopodobne, że to przypadek.
    Masz 16 akumulatorów, zakładam że prawdopodobieństwo uszkodzenia każdego zich jest jednakowe.
    Prawdopodobieństwo że padnie jeden w konkretnym miejscu wynosi 1/16 czyli 0,0625
    Prawdopodobieństwo, że padną dwa dokładnie w tym samym miejscu wynosi 0,0625 x 0,0625 = 0,0039
    To niewiele ale prawdopodobieństwo trafienia czwórki w totka jest jeszcze mniejsze i wynosi 0,00097 a nie powiesz, że trafienie czwórki to nonsens. :D
  • #21
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    Vodiczka wiesz skąd ten mit o "padających akumulatorach minusowych" się wziął?
    Ano w czasach, kiedy wszelakiego rodzaju przetwornice/konwertery xxV/12V były niedostępne, brano te napięcie z "dolnego" akumulatora połączonego z masą( najczęściej pojazdu).
    Oczywiście ten akumulator dostawał więcej po .......ie, i co jakiś czas zamieniano akumulatory w szeregu aby równo się zużywały.

    Oczywiście
    Cytat:
    ZdecydowanieWitam
    uprawia mitologię i fizykę alternatywną, co nie znaczy że po części ma rację. Jednak nijak ma się to do jego przypadku z akumulatorami.
    ZdecydowanieWitam napisał:
    gdy je składałem w baterię to prądy wyrównawcze były nie wielkie rzędu 2A przez góra minutę

    To jest bardzo duży prąd, a w czasie pracy będzie się zmieniał.
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Dwie takie baterii byli połączone szeregowo i stanowiły 1 baterię na 96V

    Przy takich napięciach, to rozejrzałbym się za używanymi bateriami trakcyjnymi a nie "lepił" z przypadkowych akumulatorów o różnym stopniu zużycia i pojemności.
    https://fiamm.pl/baterie-trakcyjne-80v.html lub z zasilania w takiej sytuacji jak w tym temacie https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2564003.html
  • #22
    ZdecydowanieWitam
    Poziom 10  
    Dochodzę do wniosku, że trzeba by obłożyć wszystkie akumulatory miernikami i obserwować, najlepiej zapisując dane na karce. Jestem niemalże pewny (tak samo gdy puszczam totka:), że przyczyna nie leży po stronie wadliwych akumulatorów.
    Jak dotąd było to najlepsze połączenie akumulatorów nie wymagające stosowania żadnych zbędnych urządzeń nadzorujących i balansujących. Coś poszło nie tak.

    vodiczka napisał:
    Nawet błędne założenie powinno opierać się na czymś więcej niż braku wiedzy:

    A tak sobie zapytam bezczelnie, kto posiada większą wiedzę? Oprócz cytowania zaczytanych informacji, że tak się nie da. Nic nie usłyszałem.
  • #23
    DiZMar
    Poziom 43  
    arturavs napisał:
    Vodiczka wiesz skąd ten mit o "padających akumulatorach minusowych" się wziął?
    Ano w czasach, kiedy wszelakiego rodzaju przetwornice/konwertery xxV/12V były niedostępne, brano te napięcie z "dolnego" akumulatora połączonego z masą( najczęściej pojazdu).
    Oczywiście ten akumulator dostawał więcej po .......ie, i co jakiś czas zamieniano akumulatory w szeregu aby równo się zużywały...

    Dalej nie wiem dlaczego ten od minusa miałby być bardziej awaryjny z wyjątkiem powyższego wyjaśnienia. Ten przypadek jednak nie występuje u autora tematu, który dalej jest przekonany o awariach tego od minusa jako normalne a innych w szeregu jako dziwny do wyjaśnienia przypadek nie podpierając się jakimkolwiek uzasadnieniem tej tezy.
  • #24
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    DiZMar napisał:
    Ten przypadek jednak nie występuje u autora tematu, który dalej jest przekonany o awariach tego od minusa jako normalne a innych w szeregu jako dziwny do wyjaśnienia przypadek nie podpierając się jakimkolwiek uzasadnieniem tej tezy.

    Po prostu nie wiedząc skąd się wzieła mowa o "padaniu" minusowych akumulatorów wbił sobie do głowy że tak jest zawsze i koniec.
    DiZMar napisał:
    Dalej nie wiem dlaczego ten od minusa miałby być bardziej awaryjny

    Dla autora nie wytłumaczysz.
  • #25
    vodiczka
    Poziom 43  
    ZdecydowanieWitam napisał:
    A tak sobie zapytam bezczelnie, kto posiada większą wiedzę?
    Pytałem poważnie, na jakiej podstawie założyłeś, że akumulator pierwszy z brzegu od strony minusa może lub powinien padać częściej niż pozostałe. Czy kolega arturavs słusznie napisał?
    arturavs napisał:
    Po prostu nie wiedząc skąd się wzieła mowa o "padaniu" minusowych akumulatorów wbił sobie do głowy że tak jest zawsze i koniec.
  • #26
    ZdecydowanieWitam
    Poziom 10  
    arturavs napisał:
    To jest bardzo duży prąd, a w czasie pracy będzie się zmieniał.

    Przecież mówię trwało to 1-2 minuty. Potem i w czasie pracy migracja potencjałów wyrównawczych nie występowała. Dla tego akumulatory byli łączone parami żeby jeden blokował drugi w razie jakichkolwiek niespodzianek.
    Teraz poskładałem 3 baterii 48v z pojedynczych akumulatorów. I widać wyraźnie, że jeden akumulator z 12 szt trzyma uparcie 10-11v.
    Czy nie jest tak, ze w tandemie taki padnięty akumulator nadwyręża towarzysza obniżając jego pojemność ale ponieważ drugi akumulator jest sprawny to potrafi udźwignąć tego umarlaka i pokazuje na mierniku poprawne wyniki czyli 12,7V. Pod czas ładowania szybciej się ładuje na wyższe napięcia a pod czas rozładowania pada w dół więcej niż reszta akumulatorów. Na przykład w bateriach składających się z pojedynczych akumulatorów wypadniecie z rytmu jednego powodowało raz balansowanie całej baterii. Działo się tak w bateriach na 48v natomiast w bateriach 24v nie było żadnych problemów. Akumulatory działały równo.
    Miałem taki pomysł by na przykład w bateriach 48v akumulatory załączać i odłączać dynamicznie w miarę ich rozładowania. Czyli każdy akumulator ma przekaźnik i gdy się rozładuje, to przekaźnik go odłączy i załączy nowy naładowany w jego miejsce. Jeżeli takich baterii będzie więcej niż dwie, to przetwornica nie zauważy, że któraś bateria właśnie odpadła na sekundę. Nie wiem czy taka automatyka ma rację bytu?
    Przekaźnik odsługujący pojedynczy akumulator kosztuje 70 zł i taki jeden czy dwa zakupiłem, trzeba by je odkurzyć i poeksperymentować.

    Baterie trakcyjne nie pasują bo wymagają obsługi a ma ma być bezobsługowe.

    Dodano po 6 [minuty]:

    vodiczka napisał:
    na jakiej podstawie założyłeś, że akumulator pierwszy z brzegu od strony minusa może lub powinien padać częściej niż pozostałe.

    Ależ skąd wcale togo nie zakładałem. Tylko się zdziwiłem gdy pady oby dwa akumulatory od minusa, coś jest nie tak ale co?
    Najprościej powiedzieć, że to przypadek, czyżby? A może warto założyć, że coś się dzieje i zapytać na forum, a nóż widelec ktoś coś o tym wie. Bo wujek goo oprócz papki homogenizowanej informacji nic już nie wydaje a szkoda bo kiedyś był źródłem wiedzy.
  • #27
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Baterie trakcyjne nie pasują bo wymagają obsługi

    I dzięki temu pracują latami.
    ZdecydowanieWitam napisał:
    ma być bezobsługowe.

    Sposobem którym ładujesz
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Moja ładowarka nie bada stanu baterii tak skonstruowana, że rozładowaną baterię ładuje większym prądem ale nie większym od 4-6A a naładowaną ładuje 1A

    robisz po kilkunastu-kilkudziesięciu cyklach z akumulatora bezobsługowego, obsługowy(parowanie wody z elektrolitu itp.). Dodatkowo ta Twoja bateria to zlepek przypadkowych akumulatorów.
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Ta ostania para od minusa mogła by paść ale ta co się znalazła w środku baterii, niby jak miała paść?

    Przeczytaj post #21
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Padły nie najsłabsze akumulatory.

    Bo te słabsze powodowały drastyczną degradację lepszych.
  • #28
    DiZMar
    Poziom 43  
    ZdecydowanieWitam napisał:
    ... I widać wyraźnie, że jeden akumulator z 12 szt trzyma uparcie 10-11v.
    Czy nie jest tak, ze w tandemie taki padnięty akumulator nadwyręża towarzysza obniżając jego pojemność ale ponieważ drugi akumulator jest sprawny to potrafi udźwignąć tego umarlaka i pokazuje na mierniku poprawne wyniki czyli 12,7V...

    Jeżeli są równolegle połączone to nie może być na jednym 11-12 V a na drugim 12,7 V :shii: No chyba, że do pomiaru rozłączysz je od siebie.
    Jeżeli w połączeniu równoległym jeden jest słabszy (niekoniecznie padnięty) to ten lepszy przejmuje cały albo prawie cały prąd a w stanie spoczynku ten mocniejszy ładuje słabszego przez co też ulega samodegradacji. Dlatego w połączeniu równoległym akumulatorów tak istotne aby miały one identyczne lub prawie identyczne parametry aby nie uległy samodegradacji nawet wtedy gdy z nich nie korzysta się. Mniej istotne jest to w połączeniu szeregowym ale w połączeniu szeregowym jak już napisałem wcześniej wydajność prądowa zestawu będzie równa wydajności prądowej najsłabszego.
  • #29
    marekj31
    Poziom 19  
    Cytat:
    Tylko się zdziwiłem gdy pady oby dwa akumulatory od minusa,

    Jeżeli występuje taki przypadek to należy co jakiś czas przekładać akumulatory ja mam balanser który to wyrównuje a mam mieszankę połączeń szeregowych i równoległych 48 V.
    Cytat:
    I widać wyraźnie, że jeden akumulator z 12 szt trzyma uparcie 10-11v.

    W połączeniu równoległym to bardzo niebezpieczna sytuacja a w szczególności gdy włączy się dodatkowo ładowanie ,może to doprowadzić do wybuchu ,niedawno miałem taki przypadek cała woda odparowała z akumulatora siwy dym .
  • #30
    kkknc
    Poziom 42  
    Prawdopodobnie te akumulatory miały najmniejszą pojemność i podczas pracy zostały przebiegunowane przez pozostałe bardziej pojemne. Voltomierz na każdym na przyszłość i układ zabezpieczający.