Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki był twój pierwszy sprzęt audio?

SuperKablek 12 Sie 2019 13:36 390 20
  • #2
    jaro41
    Poziom 25  
    Hmm, ten tego, noo... pierwszym był ZK 120 :D
  • #4
    Arturavs
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    Unitra Diora MSH-101, kupiony z uszkodzonym sterowaniem elektromagnesu Play za "jedyne" 1000000 zł. Po tygodniu, już naprawiony poszedł do ludzi za 4.
  • #6
    jaro41
    Poziom 25  
    SuperKablek napisał:
    I ja sie sprawowal?? :D


    Sprawował się dobrze, miałem go chyba ze dwa lata, potem był ZK 140T :D
  • #8
    zulusj23
    Poziom 21  
    W 1978 roku za dobre oceny w podstawówce dostałem od rodziców Grundig MK232. Jeszcze ze znaczkiem licencyjnym na froncie. Bił na głowę pod względem jakości dźwięku wszystkie inne przenośne kasetowce.
  • #9
    sanfran
    Poziom 38  
    Nie lubiłem rozwiązania przewijania taśmy w licencyjnych Grundigach opartych na MK232. A z magnetofonu, za zaoszczędzone pieniądze kupiłem sobie Kaseciak B133 Kapral. Pamietam jak dziś, że kosztował mnie ówczesne 5400 złotych (jest to 54 grosze na dzisiejsze). Było to w okolicach 1980 roku. Natomiast na pierwszym sprzęt SETREO musiałem czekać jeszcze parę lat, kiedy to kupiłem sobie RMS 451 (również licencja Grundig). Był to rok 1987 a sprzęt kosztował w granicach ówczesnych 19 tys zł. Bardzo dobrze go wspominam.
  • #10
    psilos1
    Poziom 31  
    Połowa lat osiemdziesiątych...Dostałem na komunię Unitra Condor Kupiona przez ojca w tzw sklepie „G”czyli dla górników...Później kupiliśmy w „Baltonie” radiomagnetofon Panasonic RX-CT 900-dzielnie służył przez wiele lat
  • #11
    zulusj23
    Poziom 21  
    sanfran napisał:
    Pamietam jak dziś, że kosztował mnie ówczesne 5400 złotych (jest to 54 grosze na dzisiejsze). Było to w okolicach 1980 roku. Natomiast na pierwszym sprzęt SETREO musiałem czekać jeszcze parę lat, kiedy to kupiłem sobie RMS 451 (również licencja Grundig). Był to rok 1987 a sprzęt kosztował w granicach ówczesnych 19 tys zł. Bardzo dobrze go wspominam.


    Dobrze pamiętam te czasy. Kupowałem później, po Finezji 5, małą Etiudę, Trawiattę, Fausta i do tego korektor. Oczywiście nie wszytko na raz bo kogo by było na to stać !!! W lubelskiej Unitrze na Czechowie było akurat sporo sprzętu. No a na półce stały kolejko:

    Kasprzak M8010 48000 PLN
    Etiuda MDS415 58000 PLN
    Szuflada MDS418 68000 PLN
    Koncert M3401 SD 205000 PLN

    Do dziś uważam, że nie ma nic piękniejszego jak wolno obracające się, potężne szpule. Ale jakoś się nie dorobiłem...
  • #12
    Koolo
    Poziom 17  
    ZRK RM-221 jeszcze z napisem GRUNDIG
  • #13
    necavi
    Poziom 17  
    Gdy zacząłem pracować to sprawiłem sobie szpulowca Aria, co prawda marzeniem był Koncert, ale to już niestety była znacznie droższa zabawka.
  • #14
    bestboy21
    Poziom 39  
    ZRK RM-221 (121?) z okrągłymi potencjometrami vol/barwy.
    Kupę lat (10 co najmniej) ani jednej awarii aż poszedł w odstawkę chyba po zmianie częstotliwości UKFu, wtedy nastąpiła zmiana na RMS-817 i kolejne kupę lat żadnej awarii (ah ta pół automatyka w mechanizmie w tamtych czasach ludzie jeszcze mieli MK..)
    Seria MK jakoś nigdy mnie dźwiękiem nie zachwyciła, może z powodu rozmiarów obudowy, RM czy RMS były co najmniej 2 razy większe (litrażowo).

    Do dzisiaj podziwiam wytrzymałość mechaniki tych kaseciaków a przecież byli ludzie którzy nagrywali "z radia" i kaset mieli na worki (stilonów haha), i sam też miałem.
  • #15
    VooVoo
    Poziom 33  
    Pierwszy kaseciak to licencyjny Thompson MK-125 full wypas, potem zk146 i na koniec M2405S. Mam go do dzisiaj razem z Elizabethą HiFi :)
  • #17
    VooVoo
    Poziom 33  
    SuperKablek napisał:
    MK-125 były badziewiem, za duże jak na przenosne a napęd pozostawial wiele do zyczenia.
    MK-122 byly duzo lepsze.
    Nie do końca, nie miały regulacji tonów, tylko głośności.
  • #19
    bestboy21
    Poziom 39  
    Pisząc MK miałem na myśli MK232 (i jego klony) w porównaniu do ZRK RM 221, MK grały dosyć puszkowato, nie wiem skąd to wrażenie, czy z rozmiaru głośnika czy z litrażu obudowy ale wedle mojej opinii nie miały żadnego podejścia do ZRK RM.
    RM potrafił wydobyć z siebie namiastkę basu gdzie MK co najwyżej pukał sobie niczym chiński jamnik. No ale fizyki się nie przeskoczy, RM miał co najmniej 3 razy większą pojemność obudowy.
  • #20
    Zbigniew 400
    Poziom 37  
    Czasy bardzo dawne
    Magnetofon Piosenka
    Te jeszcze mam
    Gramofon Bratek na chodzie
    Radio Szarotka.

    Dodano po 1 [minuty]:

    O i jeszcze
    Jowita i przystawka stereo Ps
  • #21
    BLiNDEAD
    Poziom 3  
    Pierwszy przenośny sprzęt audio to czarno-żółty walkman firmy krzak. Nie powiem żebym jakoś bardzo miło go wspominał.
    Natomiast pierwszy stacjonarny sprzęt to wieżyczka z gramofonem. Nagrała masę kaset w swoim życiu i posłużyła na paru domówkach. Dzisiaj leży na strychu, nie mam serca jej wyrzucać ;)