Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zwrot auta - przegląd - Naprawiać auto na koszt kupującego czy zwrócić ?

username 13 Sie 2019 21:53 6879 131
  • #31
    Erbit
    Poziom 34  
    username napisał:
    ... Mam 30 prawników w firmie i omówiony temat....


    Naprawdę? I kupujesz szrot za 3.000 zł?

    Jeden prawnik Cię kosztuje z 10 razy więcej. Zwolnij 20 prawników i kup sobie co miesiąc bardzo porządne auto.

    Co za koleś.
  • #32
    Aleksander_01
    Poziom 39  
    Ale jaja, samochód za 3000 zł i jakie oczekiwania. Sprzedający powinien dorzucić jeszcze polerkę całego auta. Ja za przednie tarcze i klocki do Kia Rio dałem 1200 (oryginały) a gostek za 3000 kupuje całe auto.
    Sąd powinien zadać pytanie kupującemu - czy auto miało sprawne lusterka boczne ?
    - A co to ma do rzeczy ?
    - To, żeby kupujący mógł zobaczyć minę szczęśliwego nabywcy.

    To że autor napisał że ma w firmie 30 prawników nie oznacza że to jego własność, tylko to że pracuje w takiej firmie która zatrudnia 30 prawników. Co autor tematu tam robi - tego nie wiemy. Przy takiej ilości prawników bardzo dużo jest poczty - stawiam na gońca.
  • #33
    Erbit
    Poziom 34  
    Aleksander_01 napisał:
    ...
    - A co to ma do rzeczy ?
    - To, żeby kupujący mógł zobaczyć minę szczęśliwego nabywcy.
    ...

    Oczywiście minę sprzedawcy ;)

    Aleksander_01 napisał:
    ... To że autor napisał że ma w firmie 30 prawników nie oznacza że to jego własność, tylko to że pracuje w takiej firmie która zatrudnia 30 prawników....


    Przestań, proszę. Omówił to z 30 prawnikami (!) a ci zapewne błagali na kolanach by pozwolił im się tym zająć.

    Widać nie znasz "dzieci neostrady".
  • #34
    vodiczka
    Poziom 43  
    michal19885 napisał:
    Nowy Golf kosztuje 80 000 zł. Twój kosztował 3000 zł. Oznacza to, że jest w 96% wyeksploatowany.
    Sądzisz, że autora tematu to przekona? Kupił auto za 3/5 przeciętnej ceny tego rocznika czyli za 60% a robi szum jakby kupił za 160%. ;)
  • #35
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  
    Widziały gały co brały...
    Nie chciało się schylić by zajrzeć pod podłogę, za to diagnosta sprawdził lakier... od kiedy diagnostę interesuje lakier, a nie stan techniczny?
    Typowa kombinacja, magia VW , napalony rodak na niemiecki szmelc i każde gówno można ludziom wcisnąć , a obok stały w normalnym stanie fiatt, peugeoty i inne, ale sprzedał się golf....
  • #36
    E8600
    Poziom 37  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Typowa kombinacja, magia VW , napalony rodak na niemiecki szmelc i każde gówno można ludziom wcisnąć , a obok stały w normalnym stanie fiatt, peugeoty i inne, ale sprzedał się golf....

    Właśnie miałem to samo napisać; właściciele niemieckich marek najbardziej skąpią w naprawach.
    O dziwo w tych pieniądzach mona kupić znośne auto ale na pewno nie niemieckie.
    To już któryś przypadek w tym roku na forum jak "szczerbaty napalił się na niemieckie suchary po, których dostał rozwolnienia".

    Po co się śpieszyłeś z przerejestrowaniem i OC masz 30 dni w tym czasie jak zaczęły wychodzić kwiatki byś zwrócił auto.
    Lepsze auta ludzie oddają na złom tylko po to aby nie mieć problemów z roszczeniowymi kupującymi.

    Sprawdził bym wszystkie numery nadwozia bo jak taki zgnity to pewnie spawany z 3.
  • #37
    Erbit
    Poziom 34  
    E8600 napisał:
    ...
    Sprawdził bym wszystkie numery nadwozia bo jak taki zgnity to pewnie spawany z 3.


    To znaczy, że kupił jeszcze taniej bo w cenie 3000 kupił aż 3 samochody ;)
  • #40
    palmus
    Poziom 21  
    List do sprzedawcy, że oddajesz mu auto.Z pogróżkami (sąd,policja) u dołu.Jak był to handlarz, to cię oleje, jak zwykły obywatel, to może się przestraszy i kasę odda.
    Prawdopodobnie skończy się na odzyskaniu 5 stów ze stacji demontażu.
  • #41
    tzok
    Moderator Samochody
    username napisał:
    Autotesto, jak ktoś zna lepszych to chętnie skorzystam. Z tego co wiem duża część ich diagnostów to biegli sądowi, inna rzecz że wykupiłem pakiet standard, a nie maksymalny wierząc w zapewnienia sprzedającego i jego oświadczenie w umowie sprzedaży. Teraz z tego oświadczenia i jego prawdomówności mam zamiar go rozliczyć.
    Chcesz mi powiedzieć, że ekspert Autotesto nie zauważył, że auto nie ma progów i podłogi, nie zauważył odciętych kontrolek, braku ABSu (podobno wykonał jazdę próbną)? Sprzedający jako osoba prywatna też nie ma obowiązku znać się na mechanice. Powie, że badanie techniczne przeszedł, więc uznał że jest sprawny.
  • #42
    stasiekb100
    Poziom 24  
    Nie słucham sprzedającego, na licznik patrze dopiero na końcu oglądania.
  • #43
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    username napisał:
    Po nabyciu auta kierując się zapewnieniami sprzedawcy że technicznie jest ok, okazało się że progów nie ma do czego spawać cała podłoga zgniata z 20 cm dziurami, do natychmiastowej wymiany. Na domiar tego brak ABS, ESP i poduszek


    Kolego dokładnie takie samo było przed zakupem, i co oczy ci się otworzyły nagle?

    Skoro sprzedawca jeździł to i Ty możnesz nim jeździć. Wszak samochód w tydzień nie postarzał się o 10 lat .
  • #44
    Komandor_Ikari
    Poziom 8  
    Ten temat to bzdura. Niech kupujący wynajmie jeszcze jednego prawnika i oskarży sprzedającego, że po 500 km. wskazówka poziomu paliwa opadła. Temat do kosza, tak jak i auto za 3000, w umowie pewnie za 50 - na złom.
  • #45
    Bieda z nędzą
    Poziom 32  
    Auta się nie kupuje w ten sam dzień, w którym się go oglądało. Ale jak ktoś jest napalony to cóż poradzisz.
  • #46
    forest1600
    Poziom 12  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Kupując golfa 4 trzeba się liczyć z tym że to padło i złomnik. Nie wiem dlaczego czujesz się oszukany, za 3 kPLN szukał bym zdrowego seiczento lub pandy a nie szmelcwagena.
    W sumie G4 żaden nie ma progów z przodu i klapy, do tego wytłuczone ponad miarę.

    Dzisiaj za 3 koła praktycznie nie kupisz nic do jazdy, za najtańsze trzeba dać powyżej 5 tyś zł.


    Nie każdy golf 4 to padło, ja wyrwałem 1.6 sr za 4500 podłoga bez grama rdzy, ruda się dopiero zaczyna pokazywać na progach i to dosłownie tak, że wystarczy zeszlifować, lakierem prysnąć i będzie ok.
  • #47
    Kantylena
    Poziom 15  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Kupując golfa 4 trzeba się liczyć z tym że to padło i złomnik. Nie wiem dlaczego czujesz się oszukany, za 3 kPLN szukał bym zdrowego seiczento lub pandy a nie szmelcwagena.
    W sumie G4 żaden nie ma progów z przodu i klapy, do tego wytłuczone ponad miarę.


    Tak jasne, no jak się kupuje za 3k to padło i złomnik ale za 10k raczej mniejsze prawodpodobnieństwo i serio Seicento porównujemy do Golfa? które nie ma ABS-u, poziom bezpieczeństwa jak w wozie drabiniastym, wygłuszenie jak w ciągniku, brak klimy,przyspieszenie jak na skuterze itd
    Siecento to jest autko dla "mamusi do sklepu" nie ma co do golfa porównywać nawet 4tego

    Natomiast Golfa IV za 3 tys się nie kupi, kolegi kuzyn - jeszcze studenciak kupował ostatnio na dojazdy bo studiuje zaocznie za 7k wyhaczył 1,9 tdi z 99 roku, no ale nie 3 tys.
    Jak się wywali na takiego golfa 10 tys a przy tym solidnie sprawdzi i kupi od prywatnego co miał 5-6 lat to raczej mało prawdopodobne żeby miał takie problemy bo by zwyczajnie przeglądu nie przeszedł a poza tym jak ktoś jeździ autem to szanuje siebie i ma auto w jakimś no znośnym stanie tyle o ile, nie wiem tez jak można nie sprawdzić samochodu?
    Takie rzeczy to masakra, u mnie w rejonie koleś za 150 pln robi przegląd z komputerem całego auta nie ważne czy 20 letni golf czy 2 letnie BMW 7

    swoją drogą czy to nie jest tak ze za 2500 taki golf to raczej na części? pełno takich ogłoszeń.
    Z golfami 4 to jest tak, te tanie to złomowiska a te droższe nieopłacalne ale coś jeszcze reprezentują, pomijam już mocne diesle czy GTI czy 1,8T bo te to już poniżej 10k ciężko kupić i raczej będą drożeć.
  • #48
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Klasyczna umowa ma zapis że zapoznałeś sie ze stanem technicznym i nie masz zastrzeżeń. I koniec. Jak komis to masz szanse,jak prywatnie to ....
  • #49
    RNIC
    Poziom 14  
    Pytasz, czy oddać, czy zostawić i naprawiać ?
    Według mnie oddać (oczywiście jeżeli się uda). Tak zajechanego golfa nie opłaca się naprawiać (jeszcze nie). Jeżeli podczas zakupu nie byłeś w stanie zobaczyć rzeczy, które "biją po oczach", to zakładam, że twoja wiedza o mechanice i motoryzacji jest dość nikła. Jeżeli zdecydujesz się na naprawę, to raczej będziesz musiał to robić u mechaników a wtedy koszty przywrócenia go stanu umożliwiającego bezpieczną jazdę (oczywiście naprawy przynajmniej w miarę zgodne ze sztuką) znaaaaaacznie przekroczą jakąkolwiek wartość tego samochodu. Za jakieś 30 - 40 lat, to może będzie klasyk dla pasjonatów. Ale jeszcze nie dzisiaj.
  • #50
    ociz
    Moderator Samochody
    E8600 napisał:
    jak taki zgnity to pewnie spawany z 3

    Taki zgnity, bo ten typ tak ma.
    forest1600 napisał:
    ruda się dopiero zaczyna pokazywać na progach

    Te progi gniją od środka, jak już się ruda przebiła przez grubą warstwę lepidła którym są pokryte to znaczy że tam już metalu niewiele zostało.
    tzok napisał:
    Chcesz mi powiedzieć, że ekspert Autotesto nie zauważył, że auto nie ma progów i podłogi, nie zauważył odciętych kontrolek, braku ABSu (podobno wykonał jazdę próbną)?

    No właśnie. Powinieneś zgłosić reklamację u tego "diagnosty".
  • #51
    Bieda z nędzą
    Poziom 32  
    Panowie, czytaliście temat? Chyba, nie, a jak czytaliście to bez zrozumienia. Facet obleciał auto z czujnikiem grubości lakieru, ale olał sprawę jak wyglądają progi. A kij cię to obchodzi jak wygląda poszycie lewych tylnych drzwi, ty wejdź pod spód i oglądnij jak wygląda podłużnica i mocowanie zawieszenia z tyłu, z lewej! Podłoga zgnita, słupki nadwozia złapało? Te słupki łapią ci dach!
    Po to są frajery aby żyły z tego cwaniaki.
    Pierwszą czynnością przy zakupie bryki jest sprawdzenie stanu budy. Kij silnik, silnik sobie kupisz za tysiaka ze szrotu. Za tą kapuchę nikt ci budy nie wyprowadzi.
  • #52
    Kantylena
    Poziom 15  
    Proponuje obejrzeć ten filmik

    Link


    i zastanowić się czy aby przypadkiem to nie polega na tym że autor kupując auto za 1 pensję, kupił wyimaginowany samochód marzeń który w tym budżecie nie istnieje i myślał że jest w "niemal idealnym" stanie.
    Poza tym zasada kupowania aut za kilka tys jest taka że po 1) blisko domu, nie ma sensu jechać 100 km, po 2) marka nieistotna tylko stan więc nie ma co szukać na siłe golfa iv ale tez np astrę g po 3) wstępnie poznać widełki cenowe aut z danego rocznika i modelu po 4) kupować od kogoś kto miał ileś lat auto i unikać sprowadzonych strucli albo aut które ktoś miał pół roku - to nie wróży nic dobrego

    Swoją drogą czy Autotesto nie ma opcji wyszukiwania auta dla klienta?
    Poza tym no właśnie dlaczego autor nie reklamuje usługi oględzin auta którą firma wykonała tylko wyżywa się na sprzedającym który wg mnie jest fair bo sprzedaje auto za grosze a nie za 10 tys.


    i pytanie zasadnicze czy sprzedający zapewniał o idealnym stanie samochodu? czy tez bardzo dobrym? bez wkładu?
  • #53
    Bieda z nędzą
    Poziom 32  
    Spadaj mi tu z łysym. Zwykły pozer. Lepszy jest https://www.youtube.com/channel/UC-G-_WzorDpCrZl1XrYwLvA
    Łysy jest cienki jak rosół z torebki albo dupa węża.
  • #54
    Kantylena
    Poziom 15  
    Nie wiem czy pozer natomiast gada mądrze moim zdaniem i ma trafne spostrzeżenia.
  • #55
    Bieda z nędzą
    Poziom 32  
    Zwykły celebryta, oglądałem jego filmy i zawsze pierniczy głupoty. Może jakąś teorię w głowie ma, ale fachu w łapie nic. Taki sam demagog który opowiada jak wbijać gwóźdź i jak nie dać się na tym wycyckać, ale sam nigdy młotka w ręku nie trzymał. Zresztą chłopaki z mojego forum już go wypunktowali. Choć szacun dla Łysego mam, wszedł w pozerkę, firmy narzędziowe dały mu sprzęt, byle podczas kręcenia filmików siadał na ich szafkach i promował je.
    Daj mi losowy jego filmik, gdzie rozkminia zagadnienia techniczne i tam strzepię mu dupę.
  • #56
    E8600
    Poziom 37  
    ociz napisał:
    Te progi gniją od środka, jak już się ruda przebiła przez grubą warstwę lepidła którym są pokryte to znaczy że tam już metalu niewiele zostało.

    Niemieckie auta nie gniją one wraz z wiekiem dojrzewają i stają się "rodzynkami". :D

    Ciekawe jak autor rozwiąże problem i czy go rozwiąże?
  • #57
    user64
    Poziom 21  
    Moim zdaniem nie rozwiąże, bo z tego co napisał:
    - oglądał auto "expert", ale dalsza część opisu to neguje eksperskość
    - sprzedawca to osoba prywatna
    - cena auta sugeruje jego stan
    Choć osobiście uważam, że za 3000zł można kupić auto w stanie przyzwoitym, o tyle uważam, że nie będzie to vw. Te na ogół są zajeżdżone do granic nieprzyzwoitości wręcz. poza tym, przy cenie 3000zł sprawdzanie stanu lakieru to już głupota, zwykła głupota, przy tej cenie sprawdza się stan rdzy na podłużnicach, podłodze, progach. Rdza na klapie bagażnika jest bez znaczenia. Ale jak widać na powyższym przykładzie, dla niektórych najważniejszy jest stan lakieru, cóż dodać aby nikogo nie obrazić. Chyba nic już.
  • #58
    Komandor_Ikari
    Poziom 8  
    Zatem temat, to eksperyment socjologiczny. Ciekawe co by było gdyby ten golf był cały oklejony folią bez widocznej kropki rdzy i nie poddawałby pomiarom grubości lakieru ?
  • #59
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    user64 napisał:
    Choć osobiście uważam, że za 3000zł można kupić auto w stanie przyzwoitym, o tyle uważam, że nie będzie to vw

    Ta znajomy kupił saxo 1,1 za 4 koła po 3 miesiącach poszukiwań. Za 3 koła to serio można fajny rower albo hulajnogę elektryczną kupić a nie samochód w elektryce i klimie .
  • #60
    vodiczka
    Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Za 3 koła to serio można fajny rower albo hulajnogę elektryczną kupić a nie samochód w elektryce i klimie .
    I tu się mylisz a raczej masz rację, mając na myśli dostępność samochodów za 3 tys, które jeszcze pojeżdżą przynajmniej 2 lata bez dokładania do nich kolejnych 3 tys. To są rodzynki w cieście używek ale jednak się trafiają.