Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy Windows7/10 mają wgląd do plików na innych partycjach?

13 Sie 2019 14:15 141 6
  • Poziom 8  
    Pytanie ma dwa fronty:
    1.
    Windows7 Pro x64 SP1 oryginalny bez aktualizacji z Windows Update
    Windows7 Pro x64 SP1 oryginalny bez aktualizacji i z wyciętym Defenderem

    2.
    Windows10 Pro x64 zaktualizowany z kompletem aktualizacji z aktywnym Defenderem
    i identyczna wersja lecz z wyłączonym Defenderem

    Chodzi o bezpieczeństwo danych w firmie w komputerach przyłączonych do internetu. W komputerach są po 2,3 dyski twarde.
    Zauważyłem że systemy Windows wiercą pozostałe dyski.
    Wiercą, oznacza to że dyski ustawione na usypianie po minucie bardzo często budzą się do życia kompletnie bez powodu!
    Na dyskach innych jak systemowy nie ma nic, czym mógłby Windows interesować się, to znaczy, nie ma tam nic czego do życia potrzebuje (swapy/temp/jakieś części ProgramFiles).

    Nie potrafię zrozumieć dlaczego takie dyski zaczynają pracować gdy użytkownik komputera nie używa ekploatora Windows. User nie daje powodów systemowi aby ten zaczął "coś" z dysków czytać. Dyski podzielone są na partycje i znajdują się tam tylko i wyłącznie projekty (Adobe + Office).

    Przykład:
    Zostawiam komputer na 30min, ekran po minucie wyłącza się, uruchomiony jest tylko system Windows i nic więcej. W systemie wyłączone są wszelakie zbędne usługi, działa 38 procesów (Win7). Nie działa defender i podobne gady. Po minucie wyłączają się dyski HDD (słychać zatrzymanie) no i teraz, średnio 2,3 razy w czasie owych 30min. dyski te budzą się i słychać jak głowica "rżnie talerze" że tak ładnie powiem.
    Informuję także że takowe gady jak WindowsSearch, indeksowanie i masa podobnych pseudo-zabawek wyłączona. System nie używa kopii zapasowych. Nie wiem co jest "mielone" i w jakim celu.
    Dlaczego dziwię się?
    Na linuksie dyski nawet w czasie 2 godzinnej bezczynności nawet raz się nie włączą. Co ten Windows rzeźbi?

    Robaków, wirusów i podobnych nie ma. Przed chwilą zakończone skanowanie wszystkim co "niby dobre". Antywirusa system nie ma więc AV wiercić dysków nie może.

    Czy jest jakikolwiek sposób na pozbycie się problemu prócz pozbycia się Windows?
    Nie potrafię zrozumieć, dlaczego system wiecznie czegoś szuka na dyskach poza systemowych! Oczywiście, różne pierdoły typu skanowania, defragmentacje i wszystko co Microszajbusy z Redmond ustawili na starcie są wyłączone. GPedit.msc naprawdę z głową wyedytowany.
  • Poziom 43  
    Włącz menedżer wydajności, przejdź na zakładkę dyski i zobacz w jakich plikach grzebie.
  • Poziom 8  
    Poobserwuję go trochę i dam znać.
  • Poziom 8  
    svchost.exe i nic więcej. Pojawia się kilka procesów o identycznej nazwie czyli svchost i dyski budzą się. Svchost - local service.
    Innych svchost'ów jest 6 i gdy jest tylko 6 nic się nie dzieje. Gdy pojawią się 2 kolejne, dyski budzą się i zaczyna się "drapanie" głowicami. Ewidentnie system czegoś szuka. Ale mnie to wnerwia.
  • Poziom 43  
    To, że będzie to svhost to się domyślam, pytanie w jakich plikach mielą.
  • Poziom 8  
    Nie bardzo wiem jakiego softu użyć by to sprawdzić, menedżer wydajności wyświetla jedynie że svchost wariuje.
  • Poziom 43  
    W zakładce dyski, jak rozwiniesz jeden z bloków to pokazuje zapis, odczyt i na jakim pliku to robi.