Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBwayPCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Diody i rezystory - nie powinno a dziala

16 Sie 2019 20:56 510 27
  • Poziom 9  
    W skrócie:
    Postanowiłem zrobić taką prostą zabawkę dla syna. Kabelek z wtyczką oraz gniazdka, gdzie wtyknie, tam bedzie się świeciło.
    Kiedyś zrobiłem takie coś dla córki, nie czytają teorii. Koszyk na baterie 2xAA i diody LED w różnych kolorach (niebieski, zielony, czerwony i biały) 3V i włączniki off/on. Każda dioda to osobny obwód z włącznikiem na kabelku plusowym. Żadnych oporników.
    Zabawka działała wiele miesięcy, kilka razy nawet została zapalona na całą noc. Działa do dzisiaj.
    Teraz chce zrobić coś bardziej rozbudowanego, chciałem o tym poczytać. Włączniki on/off chce wyeliminować i dać wtyk bananowy na kablu oraz kilka gniazd na wtyk bananowy razem z diodami. Mają się zapalać po wtyknieciu wtyczki do gniazda. Okazuje się, ze wg. Teorii diody należy zawsze łączyć z rezystorami. Wg informacji że wszystkich stron diody dawno powinny się spalić. Odpalam kalkulator i okazuje się że to nie powinno działać w ogóle.
    Proszę o oświecenie mnie, czego ja nie rozumiem i jak to jednak działa.
  • PCBwayPCBway
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Wszystko zależy od napięcia na jakie są diody diody. Jeżeli masz diody LED 3 V i zasilisz je dwoma paluszkami AA lub AAA połączonymi szeregowo to nie ma potrzeby stosowania oporników. Często obecne diody aby popłynął nominalny prąd potrzebują zasilania ok.0,7V. Wtedy aby zredukować napięcie potrzebne jest dobranie rezystora połączonego z diodą szeregowo lub przy zasilaniu 3 V połączenie 4 diod,. Bez problemu dostaniesz diody LED 3 V.
  • PCBwayPCBway
  • Poziom 34  
    DiZMar napisał:
    Często obecne diody aby popłynął nominalny prąd potrzebują zasilania ok.0,7V.

    Mówimy o LED?
    Można więcej szczegółów?
  • Poziom 9  
    Właśnie takich informacji brakuje we wszystkich poradnikach i wypowiedziach.
    Przeczytałem wiele tematów i kilka poradników. Wszędzie jest wręcz krzyk, że musi być rezystor i koniec kropka, bo inaczej dioda się spali natychmiast. I pewnie kombinował bym jak koń pod górę, a ponieważ pierwszy model zrobiłem sobie sam, bez czytania, porad itd i wszystko działa już 2 lata, zadałem sobie pytanie PO CO takie kombinacje.
    btw takie elementy zastosowałem w zestawieniu jak w pierwszym poście, wszystko połączone równolegle ze sobą, czyli każdy obieg zupełnie oddzielnie, niezależnie od pozostałych:

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Zabronione w zwykłych działach linki do aukcji usunąłem. https://www.elektroda.pl/rtvforum/faq.php - p.3.1.18.

  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Justyniunia napisał:
    DiZMar napisał:
    Często obecne diody aby popłynął nominalny prąd potrzebują zasilania ok.0,7V.

    Mówimy o LED?
    Można więcej szczegółów?

    Pomyliłem z prostowniczymi. LEDy od ok. 2 V.
  • Poziom 34  
    Napięcie przewodzenia zależy od koloru.
    Czerwone, pomarańczowe, żółte w okolicach 2V. Czerwone często mniej.
    Zielone, niebieskie i białe ok. 3V. Niebieskie często ciut więcej.
    Jeśli chodzi o diody z jedną strukturą.

    Kolego Autorze, to nie jest takie proste.
    Ograniczenie prądu jest wymagane, to że działa na golasa nie znaczy, że jest ok.

    Dioda 350mA też poświeci całą noc zasilona prądem 450mA.
  • Poziom 9  
    a teraz na rynku można kupić diody o napięciu zasilania w pewnym zakresie.
    tak jak pisalem, zamontowałem 4 różne kolory diod i wszystkie świecą na 3v (2xAA)
    opis diody niezależnie od koloru wskazuje na zasilanie 3 V. Jak to rozumieć?
  • Poziom 34  
    Masz same "gołe" diody?
    Podłącz zieloną a następnie dołącz do niej równolegle czerwoną, bez żadnych rezystorów.
    Opisz efekt.
  • Poziom 43  
    lysutki napisał:
    Wszędzie jest wręcz krzyk, że musi być rezystor i koniec kropka, bo inaczej dioda się spali natychmiast. I pewnie kombinował bym jak koń pod górę, a ponieważ pierwszy model zrobiłem sobie sam, bez czytania, porad itd i wszystko działa już 2 lata, zadałem sobie pytanie PO CO takie kombinacje.

    Elektronik stosuje zawsze z opornikiem, tak aby płynął prąd jaki sobie zaplanował, zawsze mniejszy niż maksimum podane przez producenta.
    Robiąc bez opornika zostaje w obwodzie oporność wewnętrzna baterii, a ta nie jest słała, będzie się różnić w zależności od producenta i stopnia rozładowania, ponadto diody o niższym napięciu przewodzenia czerwone 1,8V dostaną znacznie większy prąd niż niebieskie - 3V, bo przecież zasilisz wszystko z baterii 3V, więc każda będzie świecić inaczej, może być tak że czerwone będą dawać po oczach, a niebieskie ledwo świecić.
    Do tego dochodzi jeszcze kwestia trwałości w zależności od prądu, poprawnie zasilona LED wytrzyma dziesiątki tysięcy godzin, jak przeciążysz, trwałość spadnie ale czy spadła 10x 100x czy może 1000x dowiesz sie dopiero po dłuższym czasie, no chyba że spadnie 1000000x wtedy dowiesz się szybko.

    Więc to nie tyle kwestia elektroniki ale hazardu, u ciebie świeci wygrałeś, ktoś inny użyje innych diod / innych baterii i pójdzie dym, albo będzie chciał równomierną jasność - on przegra.

    Podobnie jak z samochodami, niektórym nie przeszkadza że np mają niesprawny ręczny, reflektory świecą w niebo, a kierownica ściąga w prawo - przecież da się jechać, a mechanik będzie ględził że tak nie wolno i nic chodzi o twoje bezpieczeństwo, mechanik nauczył się jak należy zrobić żeby było dobrze i będzie miał opory ;) żeby zaakceptować inny stan rzeczy.

    Piszesz " po co takie kombinacje", to nie żadne kombinacje, to że dla ciebie jest nowość, to nie znaczy że jest ot obiektywna trudność, pewnie codziennie robisz dziesiątki bardziej skomplikowanych rzeczy, ale nauczyłeś się ich dawno temu i dziś wydają ci się normalne, tak jak dla nas dobór opornika.
    Czego trzeba się dowiedzieć:
    1. jaki prąd przyjąć do obliczeń (wcześniej zostawiałeś to przypadkowi, a to jaka będzie jasność cie nie obchodziło)
    2. jak policzyć, jedno odejmowanie, jedno dzielenie, nie wiele ale ludzie którzy na co dzień niczego nie konstruują będzie się buntować, bo jak to żeby nic nie można było zrobić bez liczenia, do kitu ta cała technika.
    Jeszcze jedna rzecz która ci się nie spodoba, elektronik nie zasili diody 3V z 3V bo nie będzie miał kontroli nad prądem, elektronik zasilił by z 4,5V, żeby mieć stała jasność i prąd podczas rozładowania baterii
  • Poziom 9  
    Justyniunia napisał:
    Masz same "gołe" diody?
    Podłącz zieloną a następnie dołącz do niej równolegle czerwoną, bez żadnych rezystorów.
    Opisz efekt.


    Po włączeniu dowolnej kombinacji dowolnej ilości z wszystkich z 4 diod efekt jest taki, że świecą, z grubsza podobnie, ciężko to zmierzyć, bo każda ma inny kolor, ale wszystkie świecą zawsze mocno.
    Ostatnio świeciły 10 godzin. Jak rano wstałem i zobaczyłem, że dzieciaki nie wyłączyły, to sam je wyłączyłem, dziś się znów bawiły i wszystko działa jak należy.


    Zdecydowana większość zapytań w internecie dot. tego, że ktoś chce podłączyć sobie diodę do oświetlenia czegoś lub diode sygnalizacyjną. Nie potrzebuje zazwyczaj 10 lat trwałości diody. Szkoda, że nigdzie w poradnikach nie w wypowiedziach nie jest to napisane. Wszędzie tylko obliczenia i twarda teoria, że nie wolno, a wystarczyłoby dopisać, że można bez rezystorów, ale dioda skraca żywot 10 lub 100x.
    Elektronik nie pytałby o takie rzeczy...

    Nie twierdze, że elektronicy kłamią czy się mylą, po prostu do pewnych zastosowań nie trzeba aż tak wszystkiego zabezpieczać i dbać o 100% jasność świecenia. Uważam, że warto zaznaczyć takie rzeczy - nic więcej.
    OK, uzyskałem odpowiedzi na moje pytania, bardzo wszystkim dziękuję.
  • Poziom 9  
    Justyniunia napisał:
    Masz same "gołe" diody?
    Podłącz zieloną a następnie dołącz do niej równolegle czerwoną, bez żadnych rezystorów.
    Opisz efekt.


    Po włączeniu dowolnej kombinacji dowolnej ilości z wszystkich z 4 diod efekt jest taki, że świecą, z grubsza podobnie, ciężko to zmierzyć, bo każda ma inny kolor, ale wszystkie świecą zawsze mocno.
    Ostatnio świeciły 10 godzin. Jak rano wstałem i zobaczyłem, że dzieciaki nie wyłączyły, to sam je wyłączyłem, dziś się znów bawiły i wszystko działa jak należy.


    Zdecydowana większość zapytań w internecie dot. tego, że ktoś chce podłączyć sobie diodę do oświetlenia czegoś lub diode sygnalizacyjną. Nie potrzebuje zazwyczaj 10 lat trwałości diody. Szkoda, że nigdzie w poradnikach nie w wypowiedziach nie jest to napisane. Wszędzie tylko obliczenia i twarda teoria, że nie wolno, a wystarczyłoby dopisać, że można bez rezystorów, ale dioda skraca żywot 10 lub 100x.
    Elektronik nie pytałby o takie rzeczy...

    Nie twierdze, że elektronicy kłamią czy się mylą, po prostu do pewnych zastosowań nie trzeba aż tak wszystkiego zabezpieczać i dbać o 100% jasność świecenia. Uważam, że warto zaznaczyć takie rzeczy - nic więcej.
    OK, uzyskałem odpowiedzi na moje pytania, bardzo wszystkim dziękuję.

    Dodano po 8 [minuty]:

    uzyskałem niezbędną wiedzę
  • Poziom 33  
    Dziękuję za odblokowanie tematu.

    lysutki napisał:
    Po włączeniu dowolnej kombinacji dowolnej ilości z wszystkich z 4 diod efekt jest taki, że świecą, z grubsza podobnie, ciężko to zmierzyć, bo każda ma inny kolor, ale wszystkie świecą zawsze mocno.
    Chyba masz LED z wbudowanymi rezystorami. W przypadku normalnych diod równoległe połączenie dwóch o różnych napięciach przewodzenia powoduje, że ta o wyższym będzie świecić słabiej lub wcale. Proponuję zmierzyć prądy diod ustawiając miernik na możliwie wysokim zakresie.

    lysutki napisał:
    Zdecydowana większość zapytań w internecie dot. tego, że ktoś chce podłączyć sobie diodę do oświetlenia czegoś lub diode sygnalizacyjną. Nie potrzebuje zazwyczaj 10 lat trwałości diody. Szkoda, że nigdzie w poradnikach nie w wypowiedziach nie jest to napisane. Wszędzie tylko obliczenia i twarda teoria, że nie wolno, a wystarczyłoby dopisać, że można bez rezystorów, ale dioda skraca żywot 10 lub 100x.
    Nie wolno, bo jest to albo nieprzewidywalne, albo nie będzie działać właściwie. Jeśli ktoś chce mieć diodę sygnalizacyjną to nie chce, żeby ona pobierała 300mW i padła po godzinie, albo uszkodziła wyjście układu.

    lysutki napisał:
    Wszędzie jest wręcz krzyk, że musi być rezystor i koniec kropka, bo inaczej dioda się spali natychmiast.
    Mamy dwa znane napięcia: zasilania i przewodzenia diody oraz nieznaną rezystancję wypadkową źródła, diody i połączeń. Od tej rezystancji zależy czy dioda będzie działać w dopuszczalnym zakresie, czy będzie się przegrzewać i jak bardzo. Lepiej dodać rezystor powodując uniezależnienie się od niej, niż liczyć na szczęście.

    lysutki napisał:
    a teraz na rynku można kupić diody o napięciu zasilania w pewnym zakresie.
    Zazwyczaj zakres napięcia podawany dla diod wynika z rozrzutu parametrów, nie oznacza, że można podać napięcie z takiego zakresu, tylko że podając określony prąd napięcie będzie właśnie w tym zakresie. Wyjątkami są diody z wbudowanym rezystorem i migające.
  • Poziom 9  
    Wybaczcie opór z mojej strony, próbuję uzyskać tylko odpowiedź czym tak naprawdę grozi brak stosowania opornika.

    jarek_lnx napisał:
    Podobnie jak z samochodami, niektórym nie przeszkadza że np mają niesprawny ręczny, reflektory świecą w niebo, a kierownica ściąga w prawo - przecież da się jechać, a mechanik będzie ględził że tak nie wolno i nic chodzi o twoje bezpieczeństwo, mechanik nauczył się jak należy zrobić żeby było dobrze i będzie miał opory żeby zaakceptować inny stan rzeczy.

    ta wypowiedź jest z kosmosu, nie ma absolutnie nic wspólnego z tematem. Nie pytam o to, czy mogę zastosować niesprawną diodę, czy uszkodzaną baterię zasilającą oraz przerwany kabel zasilający, ew. połamany włącznik

    Kiedy czytam wypowiedź elektronika okazuje się, że układ nie powinien działać, lub zadziała i natychmiast przestanie.
    A w praktyce okazuje się, że wszystko jest ok.
    Kupiłem diody bez rezystorów, ale nie mogę wkleić linka, bo regulamin forum ułatwia nam życie...
    wklejam opis diody przykładowej:
    Numer katalogowy: 63-200
    Dioda LED 8mm STRAW super jasna. Napięcie 2,2-3,6 V. Prąd ok 20mA. Kolor niebieski.
    Cena za 2 sztuki.

    ale tutaj będzie lepsze, mam też równolegle podłączoną taką:
    Numer katalogowy: 63-201
    Dioda LED 8mm STRAW super jasna. Napięcie 2 - 2,2 V. Prąd ok 20mA. Kolor czerwony.
    Cena za 2 sztuki.

    Obydwie nazywają się, że są 3Voltowe, ale obydwie świetnie działają na 2 x AA - 3 Volt
    Tak jak pisałem, że diody świeciły już wiele wiele godzin. i nie pożerają wcale masakrycznej ilości prądu, bo na 2 paluszkach świecą po kilka godzin, potem 3 tygodnie nikt się nie bawi i znów świecą kilka godzin... Paluszki wymieniałem tak rzadko, że nawet nie pamiętam kiedy ostatnio.

    LED5W napisał:
    . W przypadku normalnych diod równoległe połączenie dwóch o różnych napięciach przewodzenia powoduje, że ta o wyższym będzie świecić słabiej lub wcale. Proponuję zmierzyć prądy diod ustawiając miernik na możliwie wysokim zakresie.


    Co za różnica, czy podłączam dwa oddzielne układy do jednego zestawu paluszków AA czy do dwóch różnych, i tak napięcie zasilania będzie wynosiło 3 V. Dlaczego jedna dioda miała by nagle przestać świecić? Jakimś cudem wszystkie diody świecą.

    LED5W napisał:
    lysutki napisał:
    Zdecydowana większość zapytań w internecie dot. tego, że ktoś chce podłączyć sobie diodę do oświetlenia czegoś lub diode sygnalizacyjną. Nie potrzebuje zazwyczaj 10 lat trwałości diody. Szkoda, że nigdzie w poradnikach nie w wypowiedziach nie jest to napisane. Wszędzie tylko obliczenia i twarda teoria, że nie wolno, a wystarczyłoby dopisać, że można bez rezystorów, ale dioda skraca żywot 10 lub 100x.
    Nie wolno, bo jest to albo nieprzewidywalne, albo nie będzie działać właściwie. Jeśli ktoś chce mieć diodę sygnalizacyjną to nie chce, żeby ona pobierała 300mW i padła po godzinie, albo uszkodziła wyjście układu.

    Zabawka dla dziecka...
    co to oznacza uszkodziła wyjście układu? pożar, eksplozja, czy w najgorszym razie dioda po prostu padnie?

    LED5W napisał:
    lysutki napisał:
    Wszędzie jest wręcz krzyk, że musi być rezystor i koniec kropka, bo inaczej dioda się spali natychmiast.
    Mamy dwa znane napięcia: zasilania i przewodzenia diody oraz nieznaną rezystancję wypadkową źródła, diody i połączeń. Od tej rezystancji zależy czy dioda będzie działać w dopuszczalnym zakresie, czy będzie się przegrzewać i jak bardzo. Lepiej dodać rezystor powodując uniezależnienie się od niej, niż liczyć na szczęście.

    ponawiam pytanie, czy ryzykujemy bezpieczeństwo życia, czy ryzykujemy uszkodzenie objawiające się nieświeceniem?
  • Poziom 43  
    LED5W napisał:
    ... Chyba masz LED z wbudowanymi rezystorami. W przypadku normalnych diod równoległe połączenie dwóch o różnych napięciach przewodzenia powoduje, że ta o wyższym będzie świecić słabiej lub wcale. Proponuję zmierzyć prądy diod ustawiając miernik na możliwie wysokim zakresie.
    ...

    Bzdura o nieświeceniu diody o wyższym napięciu. Przecież jeżeli podłączymy równolegle do połączonych szeregowo np. baterii 2 x AA lub 2 x AAA to na każdej diodzie będzie ok.3 V a już na pewno tyle samo. W połączeniu równoległym napięcia na każdym elemencie są równe. Jeżeli jeden element będzie miał zwarcie to na pozostałych elementach napięcia też nie będzie.
  • Poziom 9  
    nagrałem filmik jak to działa.
    https://youtu.be/wbM6eMeRqtg
    na filmie widać różnice w jasności, w rzeczywistości są niezauważalne, różne są raczej kąty świecenia, ale telefon świruje jak nagrywam ustawiony centralnie przed diodami.
  • Poziom 43  
    Teoretyków nie przekonasz.
    Moderowany przez trymer01:

    Regulamin, pkt 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    Drastyczne zaniżanie poziomu we wszystkich postach kolegi w tym temacie, ale również w innych tematach od jakiegoś czasu.
    Czy nie powinien kolega wziąć korepetycji u swego mentora, którego konto przejął?
    Takie głupoty nie będą tolerowane.

  • Poziom 34  
    Do czego?
    Nie stosowania rezystora?
    Zastosuj choćby po to, że jak płynie nominalny prąd a nie za wysoki, to i bateryjki na dłużej Ci wystarczą.
  • Poziom 43  
    Justyniunia napisał:
    Do czego?
    ...

    Do tego, że układ działa także bez rezystora. Po kiego rezystor jeżeli dioda 3 V i zasilanie 3 V? Chyba tylko po to aby słabiej świeciła zamiast nominalnie. Przy zasilaniu 3 V i diodzie 3 V to wychodzi, że rezystor powinien mieć 0Ω. Czy może mylę się?
  • Poziom 34  
    Jeśli to diody na 3V, to mają już wbudowane rezystory (czerwona na pewno). Choć nie widziałam takich na 3V, ale też nigdy takich nie szukałam.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    Wybaczcie opór z mojej strony, próbuję uzyskać tylko odpowiedź czym tak naprawdę grozi brak stosowania opornika.
    Uszkodzeniem diody niczym więcej, ale nie próbuj z pojedynczego twojego przypadku wyciągać ogólnych wniosków, że zawsze będzie działać. Przyczyną jest silnie nieliniowa charakterystyka diody - wytłumaczenie, które zapewne odrzucisz z automatu, uznając za zbyt skomplikowane, ale spróbuję.

    Chodzi o to że niewielka zmiana napięcia (Voltage na wykresie poniżej) powoduje dużą zmianę prądu (Current na wykresie poniżej), a to prąd decyduje o jasności świecenia i trwałości, uwzględniając rozrzut pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami LED różnice pomiędzy różnymi kolorami i zmiany napięcia baterii, najważniejszy parametr w układzie pozostaje nieprzewidywalny.

    Diody i rezystory - nie powinno a dziala

    Nie próbuj tego uprościć "na chłopski rozum" bo po prostu poza elektroniką i może mechaniką nie ma obiektów w których małą zmiana jednego parametru powoduje ogromne zmiany innego.

    Twój układ działa i próbujesz uogólniać na inne, że elektronicy nie mają racji, a myślisz że skąd się ta nasza wiedza wzięła, że ktoś nam kazał wierzyć w takie "dogmaty" elektroniki? Nie ta wiedza bierze się dziesiątek-setek spalonych elementów nie koniecznie LED-ów, ale zasada ta sama że w jakimś miejscu układu niewielka zmiana jednego parametru powoduje niekontrolowany wzrost innego aż do uszkodzenia.

    Podsumowując w tym hazardzie jest większa szansa że się spali, niż że będzie działać, dla tego elektronik napisze że się spali, choć masz szanse że w twoim układzie parametry wypadną na tyle korzystnie, że trochę podziała.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Justyniunia napisał:
    Jeśli to diody na 3V, to mają już wbudowane rezystory (czerwona na pewno). Choć nie widziałam takich na 3V, ale też nigdy takich nie szukałam.

    Proszę bardzo tutaj
    Rezystorów nie widać aby miały nawet te czerwone. A więc?
  • Poziom 34  
    Jeśli autor takie właśnie diody posiada, to jak najbardziej i nie ma tematu.
    Widziałam LED 5mm z wbudowanym źródłem prądowym, tylko że tam zakres napięć zasilania był szeroki, nie z góry określony na np 5V.
    Tu też jakieś ograniczenie musi być zamontowane wewnątrz. Materiał użyty do budowy diod świecących z góry określa napięcie przewodzenia takiej diody.
  • Poziom 9  
    absolutnie nie próbuje uogólniać, chodzi mi właśnie o taki konkretny przypadek zastosowania diody jako lampki sygnalizacyjnej.
    jarek_lnx napisał:
    wytłumaczenie, które zapewne odrzucisz z automatu, uznając za zbyt skomplikowane, ale spróbuję.

    Ja to rozumiem dość dobrze, mówię tylko, że cała "dostępna na szybko" wiedza z Internetu zawiera taki przekaz, że nie wolno i koniec - grozi katastrofą, zniszczeniami (choć o prawdziwych konsekwencjach nikt nie pisze). A tak nie jest. Rozumiem, że taki układ nie jest zgody ze sztuką, ale jest dopuszczalny, możliwy i działa wystarczająco dobrze w bardzo wąskim gronie przypadków.
    Nie jestem głupi, po prostu lubię łamać schematy i zadawać trudne pytanie - to często pozwala wiele rzeczy uprościć na zasadzie dostosowania do konkretnych wymagań lub warunków (środowiska) działania.
    Dla kolegi, który lubi porównania motoryzacyjne - nie muszę kupować Jeepa kiedy chcę przejechać przez szutrową drogę.

    Justyniunia napisał:
    Do czego?
    Nie stosowania rezystora?
    Zastosuj choćby po to, że jak płynie nominalny prąd a nie za wysoki, to i bateryjki na dłużej Ci wystarczą.

    I właśnie dlatego trzeba czytać cały temat a nie post - dokładanie i obliczanie rezystorów w przypadku gdy chcę użyć 40 diod spowoduje niezasadnie duży nakład pracy - koszt na pewno się nie zwróci w trakcie życia zabawki, a czas potrzebny do wymiany baterii jest dużo krótszy :)
  • Poziom 34  
    Większości tutaj piszących nie zależy na Twojej zabawce, a raczej na tym, aby robiąc coś, robić to zgodnie ze sztuką.
    Dzisiaj podłączyłeś diody do baterii i działa, jutro pominiesz spalony bezpiecznik w mieszkaniu, bo przecież też działa.
    Ludzie wytłumaczył Ci podstawy, Ty zrób z tą wiedzą co chcesz.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    Justyniunia napisał:
    Większości tutaj piszących nie zależy na Twojej zabawce, a raczej na tym, aby robiąc coś, robić to zgodnie ze sztuką.
    Dzisiaj podłączyłeś diody do baterii i działa, jutro pominiesz spalony bezpiecznik w mieszkaniu, bo przecież też działa.
    Ludzie wytłumaczył Ci podstawy, Ty zrób z tą wiedzą co chcesz.

    Pozdrawiam.


    Po raz kolejny - niezastosowanie rezystora w moim przypadku grozi zniszczeniem diody w sposób niezagrażający życiu lub zdrowiu, pomijanie bezpiecznika w domu to zupełnie inna liga i tego nie stosuję. Takie wypowiedzi tylko dowodzą, że nie czytasz ze zrozumieniem i nie próbujesz pomóc mojemu przypadkowi, tylko nawijasz w kółko ogólne zasady...

    Zamknąłem temat, żeby nie było tu kłótni, ale ktoś nie mógł odpuścić i drąży...

    Moderowany przez trymer01:

    I dobrze że drąży, gdyż nie dopuszczamy panoszenia się ignorancji tu na forum.
    Ano tak - kolega wykazał się tu ignorancją podniesioną do rangi sztuki - "nie wiem, nie znam się ale wiem że mam rację i tego będę się trzymał, a wobec rzeczowych argumentów których nie rozumiem - będę trollował".
    Kolega nie tylko nie ma pojęcia o sprawie, nie ma nawet pojęcia jak daleko jest od prawdy
    Regulamin, pkt 3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    3.1.17. Publikowanie wpisów obniżających ogólny poziom dyskusji, wynikających z lenistwa lub zawierających roszczeniowy charakter wypowiedzi. Dbaj o poziom pytań i dyskusji. Dziękujemy.

  • Poziom 9  
    Wszystko wyjaśnione, dalsze wypowiedzi nic nie wnoszą.
    Dziękuję za wszystkie wypowiedzi