Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie pompy odwadniania piwnicy

elektronockaut 17 Sie 2019 11:04 4572 54
  • Sterowanie pompy odwadniania piwnicy

    Dzień dobry,

    Dziś chciał bym zaprezentować bardzo przydatne urządzenie, które doceni każdy właściciel podmakającej piwnicy. Moja niestety jest regularnie kilka razy w roku zalewana nawet do wysokości pół metra, co zmusiło mnie do zaprojektowania tego prostego, ale i dość sprytnego urządzenia.
    Zostało ono skrojone trochę na wzór sterowników przemysłowych, a mianowicie postarałem się jak najbardziej zautomatyzować proces pompowania, no i oczywiście wyposażyłem urządzenie w tryb manualny, który przyda się gdy jednak coś zawiedzie (oby nie). Najważniejsze jednak to spartańskie wykonanie w technologii THT, umożliwiające łatwą i szybką diagnoze/naprawę ewentualnej usterki. Wymiana mikrokontrolera albo układu wykonawczego (ULNa) to minuta roboty .

    Założenia konstrukcyjne:
    - Minimalizacja efektu elektrolizy sond konduktancijnych, by nie trzeba było do nich za często zaglądać. Na wspólną sondę dodatnią (poziomu i suchobiegu) podawane jest napięcie raz na ok. 1s przez ok. 100ms, o prądzie rzędu kilku mA. Sondy wykonane z prętów nierdzewnych. W przypadku suchobiegu ze śrub nierdzewnych M4.
    - Możliwie jak najbardziej zautomatyzowanie procesu czuwania, i pompowania. Tu rozpisywać się nie trzeba. Niżej opisałem mniej więcej działanie programu. Generalnie wiadomo – tak by nie trzeba było zaglądać do sterownika, i nie spodziewać się w piwnicy wody po pas :)
    - Zabezpieczenie pompy przed pracą na sucho –uszkodzeniem pompy. Wylot pompy wyposażony w rurę badającą obecność wody czyli tzw sondę suchobiegu.
    - Umożliwienie pracy awaryjnej w trybie ręcznym (awaryjnym). Tu również sprawa oczywista. Tryb ręczny miał nie przechodzić przez elektronikę, ale z wygodny jednak ściśle z nią współpracuje. Mam nadzieję że nie na moją niekorzyść.
    - Zapewnienie niezawodności układu (w miarę mojej wiedzy i rozumowania). – No i tu można długo debatować - na razie działa ;)

    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy
    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy

    Oto schemat samych sond pomiaru poziomu i suchobiegu:
    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy

    Trochę mechaniki:
    Sonda to detekcji tzw. Suchobiegu to nic innego jak zwykła rurka fi20 PP do zgrzewania. Ma grube ścianki więc wywierciłem w niej dwa otwory fi3 i nagwintowałem pierwszym z trzech gwintowników zestawu M4. Na koniec wkręciłem dwie nierdzewne śruby M4 traktując ostatnie wkręcone zwoju gwintu szybkoschnącym klejem. Rurka (sonda) jest przykręcona pionowo do ściany by zmniejszyć ryzyko że woda będzie w niej stała. Jeśli chodzi o sondy do pomiaru poziomu, to zwykłe nierdzewne pręty spawalnicze fi 4, wkręcone w zwykłe pomarańczowe kostki elektryczne tak by stanowiły pewny dystans od siebie. Nie wiem jak będą wyglądały te kostki za kilka lat, ale myślę że przy tak niskiej elektrolizie wytrzymają dość długo..

    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy

    Program:

    „Tryb ręczny”
    Przełącznik przestawić w tryb ręczny. Przycisk start uruchamia pompę. Przycisk stop zatrzymuje pompę. Kontrolka praca świeci zgodnie z aktualnym stanem pompy. Kontrolka suchobiegu świeci z aktualnym stanem sondy suchobiegu.

    Tryb „Automatyczny”
    Dodatni sygnał badawczy (+12V) wysyłany jest przez wspólne sondy poziomu oraz suchobiegu co około jedną sekundę na czas kilkudziesięciu milisekund. Gdy woda uruchomi konduktancijne sondy poziomu uruchomi się pompa na czas kilkunastu sekund. Będzie się uruchamiała 3 razy aż do zniknięcia sygnału suchobiego. Będzie to oznaczało że zassała wodę i pompa będzie zasysała wodę aż do momentu gdy sondy ją wyłączą, lub znów wyłączy je sonda suchobiegu. Jeśli pompa nie zassie wody w ciągu trzech prób uruchomienia urządzenie przejdzie w tryb awarii. Awarię można skasować za pomocą przejścia w tryb ręczny, lub sama się skasuje gdy poziom wody opadnie na tyle że z sond poziomu nie będzie już sygnału.



    Uprzedzając pytania i wypowiedzi dotyczące sensu tego projektu… nie da się niestety u mnie zaizolować piwnicy lepiej, a pompki z hipermarketów wyposażone w pływak, na dłuższą metę są bardzo zawodne. Pływak raz działa, raz nie. Pompa gdy już się załączy nie zawsze zassie wodę, mimo że jest w niej cała zanurzona. Pomaga kilkukrotne załączenie i wyłączenie zasilania (pod warunkiem że pływak zadziałał a to zawsze zagadka). Owszem mogę kupić droższą pompę, ale czy ona działa inaczej?. Nie mam też miejsca na pływak w moim otworze na pompę. Co do samej elektroniki – jest SMD, mogło by się zmieścić do pudełka zapałek itp… no jasne! Ale jak przyjdzie coś wymienić, zdiagnozować to przy elementach THT wygram w przedbiegu. Technologia THT była założona tutaj celowo a nie z braku możliwości. Gdzie obudowa ktoś by mógł zapytać ;) No więc skoro to elektroda dla elektroników, to w moim rozumieniu interesuje Was bardziej co jest w środku :D jak znajdę chwilę czasu zrobię też zdjęcie obudowy, no i zdjęcie mojej nieszczęsnej piwnicy, w której to całe ustrojstwo jest zainstalowane. Na razie czeka mnie delegacja :/

    Na specjalne życzenie mogę zamieścić jakieś materiały, ale myślę że to nic specjalnego i każdy może sobie takie coś wykonać ;)

    Teraz jeszcze dorzucam poglądowy program napisany w Bascom:
    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Dodane 02.09.2019r. Post nr 46

    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy
    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy
    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy
    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy
    Sterowanie pompy odwadniania piwnicy

    Link


    Pozdrawiam!

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    elektronockaut
    Poziom 4  
    Offline 
    elektronockaut napisał 65 postów o ocenie 41, pomógł 0 razy. Jest z nami od 2019 roku.
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    jankazik
    Poziom 16  
    Jaką masz pompę i dokąd odprowadzasz wodę ?
    A w ogóle to opisz swój system odpompowywania. I daj jakieś fotki.
  • #3
    elektronockaut
    Poziom 4  
    Pompa to zwykła hipermarketowa łopatkowa do wody brudnej. Wodę odprowadzam do kanalizacji deszczowej.

    "System odpompowywania" jeśli dobrze rozumiem, to mam otwór wybetonowany w najniższym miejscu piwnicy. W nim jest pompa i to cały system. Zdjęcia będą....
  • Relpol przekaźniki
  • #4
    jankazik
    Poziom 16  
  • #5
    elektronockaut
    Poziom 4  
    Kolego... fajnie że chcesz mi pomóc, bo tak wnioskuję po Twoich pytaniach, ale tego nie zrobisz. Sama skuteczność oryginalnych pływaków to już duży problem, nie mówiąc już o tym że u mnie ten pływak się nie zmieści, by mógł swobodnie się unosić i kłaść. Pompuję na wysokość dwóch metrów co nie ma wielkiego znaczenia.
    Układ działa więc nie będę już nic zmieniał (choć i tak się nie da).
  • #6
    jankazik
    Poziom 16  
    Kolego ... ja chcę sobie pomóc, bo też miewam czasem wodę w piwnicy. Dlatego Twoje rozwiązanie zaciekawiło mnie :D . Też kupiłem pompę ale ta cholera nie chce pompować nawet na 1 metr w górę. Każda informacja na ten temat jest dla mnie pomocna.
  • #7
    elektronockaut
    Poziom 4  
    Nie chce mi się wierzyć że nie chce pompować... coś musi być z nią nie tak. Ja mam zwykłą za kilkadziesiąt złotych i pompuje świetnie. To już moja 3 albo 4 pompa i z żadną nie miałem problemu o którym piszesz.
  • #8
    bialy20
    Poziom 21  
    jankazik napisał:
    Kolego ... ja chcę sobie pomóc, bo też miewam czasem wodę w piwnicy. Dlatego Twoje rozwiązanie zaciekawiło mnie :D . Też kupiłem pompę ale ta cholera nie chce pompować nawet na 1 metr w górę. Każda informacja na ten temat jest dla mnie pomocna.

    To sztuka kupić pompę, które nie podnosi na taką wysokość! Zawsze problemem jest zasysanie... I pewnie z tym masz problem, a niektóre pompy trzeba "zalać", najprościej zastosować zawór zwrotny tzw. smok. najzwyklejsza pompa podniesie na 10m bez wysiłku...
  • #9
    IS
    Poziom 17  
    Kolego zmień podstawki na złocone precyzyjne i polakieruj co się da bo Ci to długo nie pożyje...
  • #10
    elektronockaut
    Poziom 4  
    Tą część gdzie jest elektronika mam w pomiesczeniu, gdzie wilgoci nie ma. Wszystkie ścieżki mam solidnie pokryte kalafonią tak jak to robiło się kiedyś. Myślę że z podstawkami nic się nie stanie.
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #12
    elektronockaut
    Poziom 4  
    Wydaje mi się że troszkę przesadzasz...
    Owszem są sondy pojemnościowe, ultradźwiękowe, albo ciśnieniowe, ale czy konieczne w moim zastosowaniu ?

    "Plastik 70" - bardzo fajna rzecz ale przy każdej próbie ingerencji w układ trzeba go zmyć, albo pogodzić się z niszczeniem grota lutownicy topiąc tą dziwną plastikopodobną powłokę. Kalafonią zmieszaną z izopropanolem zabezpieczało się płytki juz przed wojną, i te urządzenia są do dziś. Zobacz sobie jakieś stare radio Unitry... czy mieli wtedy "plastik 70"?

    Podstawki... no faktycznie nie wyglądają zbyt solidnie, ale nie zastosowałem ich z powodu oszczędności, tylko po prostu takie miałem. Widziałem dziesiątki albo setki leciwych urządzeń w których też były zastosowane takie same i nie zauważyłem ani korozji, ani żadnych innych uszczerbków. Może to zbieg okoliczności ;)

    Coś mi się wydaję że troszkę pozjadałeś zmysły, ale nie obrażaj się ;) Nie wiem ile masz lat (20+?) ale obecne pokolenie ma właśnie takie podejście do pewnych spraw, i wydaje mi się że wiekowo możesz do niego pasować. Jest to dobre i złe, ale przede wszystkim nie traktuj tego jako moją złośliwość. Za moich czasów młodości nie było prawie nic, a radzić sobie trzeba było. Nikt nie szedł na taką łatwiznę bo i nie mógł. Trochę mnie szokuje takie podejście :) W ogóle po co robić cokolwiek skoro można kupić? (to się odnosi do sond które zaproponowałeś)
  • #13
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #14
    elektronockaut
    Poziom 4  
    kolego stal nierdzewna nie koroduje jeśli nie styka się ze stalą rdzewną, ani substancjami żrącymi. Piszesz o tym że podstawki wytrzymają 10 - 20 lat. Chłopie po tym czasie może mnie nie być, mogę mieć inny dom, albo w ogóle może stać się wszystko :) Nie przesadzaj. Jeśli chodzi o starą technikę, nie wszystko było cynowane, a radia pracowały w różnych warunkach - wierz mi na słowo. Myślę że to temat na PW jeśli chcesz bym wyjaśnił Ci różnicę podejść do pewnych spraw i ich sensowność. Zaśmiecamy ten temat.
  • #15
    szczepar
    Poziom 20  
    Jak nie chcesz robić drugiego układu to zalutuj układy w podstawkach.
    Inaczej zaczniesz w niedługim czasie zaczniesz diagnozować brak styku w podstawce.

    Tego typu podstawki nauczyły mnie aby nigdy ich w prototypie nie używać. Bo poza problemami typowymi dla prototypu (błedy własne konstruktora) dochodzą jeszcze dodatkowe "atrakcje" od podstawek.

    Pomiar co 1 sekundę nie jest ciut na wyrost ?
    Nie wiem jak masz to tam rozwiązane, ale u mnie w piwnicy jak mi zalewało zrobiłem to prościej :D

    Wyłącznik czasowy co godzinę na 5 minut. Bez sprawdzania suchobiegu, poziomu.
    Pompa nie umrze od 5 minut pracy na biegu jałowym i spokojnie się wychłodzi w pozostałe 55 minut.

    Dlatego wydaje mi się, że 1 minuta to było by i tak sprawdzane za często.

    Cytat:
    kolego stal nierdzewna nie koroduje jeśli nie styka się ze stalą rdzewną, ani substancjami żrącymi.


    Mam koledze przesłać zdjęcie stali "nierdzewnej" będącej częścią wieszaka w łazience gdzie okazało się ile tej "nierdzewności" jest w tej stali.
    Wystarczy ze przykręcałeś te śruby zwykłym kluczem "rdzewnym" i już masz miejsce do korozji.
    Ludzie za duzo mitologi dokładają do pojęcia "stal nierdzewna" gdy powinno zwyczajnie się mówić "stal trudno rdzewiejąca" :)
  • #16
    elektronockaut
    Poziom 4  
    Takie podstawki jeszcze nigdy nie przysporzyły mi problemu, ale jeśli faktycznie będę miał przez nie kłopoty, to wymiana nie będzie stanowiła żadnej przeszkody i potrwa chwilę. Na razie wszystko jest przykręcone w obudowie do ściany i nie widzę potrzeby rozkręcania całej zabawki. Co do sprawdzania poziomu/suchobiegu... no pewnie że można bo przez minutę mi pół metra wody nie przybędzie w piwnicy no ale obrałem sobie sekundę dla sprawniejszego działania suchobiegu i myślę że z racji sond z nierdzewki i bardzo małego prądu zostanę przy tych ustawieniach. Zobaczę za rok jak wyglądają sondę i podejmę ewentualne działania. Trzeba wziąć pod uwagę że układ pracuje tylko gdy piwnica jest zalewana czyli kilka razy w roku.

    Stal nierdzewna naprawdę jest nierdzewna ale trzeba odpowiednio ją traktować. Nie wolno ciąć zwykłą piłką/tarczą. Nie może mieć bezpośredniego kontaktu ze zwykłą stalą, nie wolno używać choćby kontówki nawet w jej pobliżu. Nawet papier ścierny który jest na niej używany, nie mógł być wcześniej użyty na zwykłej stali. W takich niemalże nierealnych warunkach zachowa nierdzewność. W takim codziennym użytkowaniu faktycznie powinna nazywać się wolniej rdzewiejąca :) Mam balustradę z nierdzewki. Przerysowałem ją kilka lat temu kluczem do drzwi, i okazało się że jest zardzewiała głęboka i postępująca rysa :)
  • #17
    szczepar
    Poziom 20  
    Rozumiem brak chęci do zmian układu już działającego :)
    - Ale ja nie mówię nic o zmienianiu czasu pracy układu suchobiegu
    - W czasie oczekiwania na wodę timer 1 min lub wiecej
    - W czasie pracy niech będzie i 1s

    Sam mam automat schodowy w piwnicy (która przez 2 lata przypominała basen kryty) z taką podstawką i nadal działa.
    Ale wtedy byłem młody i wierzyłem w niezawodność :P

    Praca nauczyła mnie że ile kosztuje chodzenie na skróty.
    (w poprzedniej firmie chodzenie na skróty z zle dobraną krancówką kosztowały - 300 PLN nowa krancówka + 23k PLN koszt dojazdu na drugi koniec świata)

    Widziałem też złącza zalane solanką, które nie dało się bez kombinerek wyjąć (bo były czarne od korozji cyny) ale nadal działały.
    Tylko czy należy pochwalać coś takiego ?

    Cytat:
    Przerysowałem ją kilka lat temu kluczem do drzwi, i okazało się że jest zardzewiała głęboka i postępująca rysa


    Wytraw i spasywuj i nie będzie korodować dalej.
  • #18
    rom2002
    Poziom 11  
    Bardzo ciekawy projekt. Też mam problem z wodą w piwnicy. Można poprosić o pełny schemat tego urządzenia?
    Pozdrawiam
  • #19
    zgierzman
    Poziom 21  
    elektronockaut napisał:
    Tryb „Automatyczny”
    Dodatni sygnał badawczy (+12V) wysyłany jest przez wspólne sondy poziomu oraz suchobiegu co około jedną sekundę na czas kilkudziesięciu milisekund.


    Jak szybko pojawia się woda? Nie wystarczyłoby sprawdzać poziom na przykład raz na godzinę?
    W czasie rozruchu i pracy to co innego, ale w oczekiwaniu na pojawienie się wody?
    Gdyby raz na godzinę wybudzać procek z uśpienia, sprawdzać poziom i znów usypiać, to układ nadzorujący mógłby działać latami na jednej bateryjce...
  • #20
    elektronockaut
    Poziom 4  
    rom2002 napisał:
    Można poprosić o pełny schemat tego urządzenia?
    Płytkę projektowałem wprogramie który bardzo przypomina DOSowski "Tango" a nazywa się "Sprint Layot 6" i mogę ją udostępnić w wersji PDF wraz z maską elementów w oddzielnym pliku. W tej aplikacji nie da się rysować schematów, więc schemat mam w wersji papierowej i nie za bardzo chciał bym go udostępniać ;). Uzupełniłem wszystkie elementy, trochę uporządkowałem i udostępniłem w poście głównym.

    zgierzman napisał:
    Nie wystarczyłoby sprawdzać poziom na przykład raz na godzinę?
    zgierzman napisał:
    Gdyby raz na godzinę wybudzać procek z uśpienia, sprawdzać poziom i znów usypiać, to układ nadzorujący mógłby działać latami na jednej bateryjce...


    Myślę że spokojnie wystarczyło by co godzinę. U mnie robi to co sekundę, bo gdy pisałem program musiałem go jakoś przetestować (w szklance wody), i gdybym czekał za każdym razem godzinę to postarzał bym się jeszcze bardziej ;).

    Zasilanie z baterii i usypianie procesora to świetna sugestia, ale nie potrafił bym czegoś takiego wykonać. Nie wiem jak miał bym sobie poradzić z zestykiem dla pompy, który obecnie jest przekaźnikiem. Tor zasilania (lm7805) też musiał bym zamienić na coś innego, bo to dość prądożerne ustrojstwo. Generalnie wiadomo prąd trzeba oszczędzać, ale wydaje mi się że mój układ nie zrobi wielkiej różnicy na rachunku, a ja będę mógł spać spokojnie. W kwestii programowania nie jestem specem, choć czytałem o instrukcji idle i sleep. Nie mam ochoty robić już drugiego układu bo ten działa bardzo dobrze. Gdyby ktoś zechciał zachęcam. Bardzo profesjonalna sugestia przedmówcy.
  • #21
    miroskop
    Poziom 22  
    To może ja pomarudzę na temat programu ;)
    Dziwi mnie na przykład dwa razy pod rząd sprawdzanie tego samego warunku "If pierwsze = 0 then".
    Druga sprawa: kilka razy aż prosi się żeby skorzystać z "Else", np. zamiast
    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    można zapisać

    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że program nie jest wymagający co do prędkości działania i zajętości pamięci, ale mimo to warto go optymalizować.
  • #22
    elektronockaut
    Poziom 4  
    A widzisz... :) mam do Ciebie ogromną prośbę. Jak pisałem wcześniej nie jestem biegłym programistą a widzę że Ty dajesz sobie rady. Czy mógł bym Cię prosić o taką właśnie optymalizację ? Szczególnie chodzi mi o część "Automat". Będę Ci bardzo wdzięczny, a i ktoś na pewno skorzysta.

    Mi to działa, ale tak jak piszesz nie jest to zgodne ze sztuką.

    Teraz zobaczyłem że warunku "if pierwsze" użyłem aż 3 razy!
    Coś spróbuję po manipulować, i prześlę co zdziałałem, a Ciebie wtedy prosił bym o pomoc.

    PS: o poleceniu Else nie czytałem - bardzo fajne!
  • #23
    tomus2k
    Poziom 24  
    miroskop napisał:
    To może ja pomarudzę na temat programu ;)
    .... Druga sprawa: kilka razy aż prosi się żeby skorzystać z "Else", np. zamiast
    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod

    można zapisać
    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że program nie jest wymagający co do prędkości działania i zajętości pamięci, ale mimo to warto go optymalizować.

    Kolego Miroskop sprawdź ile postprocesor wygeneruje kodu dla 2 warunków if, a ile dla warunku if i else .
    Tyle samo. To optymalizacja wizualna - ważna dla programisty, ale nie istotna z punktu procesora.
    Optymalizacja zajętości procesora, pamięci to:
    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod

    Przecież jeśli auto_man ma inną wartość niż 1 to wystarczy przyjąć że działamy w trybie automat. Jeśli ma wartość 1 to "goto automat" się nie wykona bo procesor skoczy pod label manual.
    Nie chce mi się zaglądać do programu ale "goto automat" pewnie nie będzie potrzebne lub stanie się zbędne po przeorganizowaniu kodu programu.
  • #25
    elektronockaut
    Poziom 4  
    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Odrobinę podziałałem w temacie sugerując się wypowiedziami kolegi który pierwszy wspomniał o tych błędach i wyszło mi coś takiego. Pobrałem też aktualizację do Bascoma, gdzie piszą że poprawili optymalizację kodu dla mikroprocesorów, więc może też coś będzie lepiej. Tak czy owak logiki programu to nie poprawi, więc jeśli ktoś mógł by się temu bliżej przyjrzeć, i wyrazić swoją opinię będę wdzięczny.
  • #26
    miroskop
    Poziom 22  
    tomus2k napisał:
    Kolego Miroskop sprawdź ile postprocesor wygeneruje kodu dla 2 warunków if, a ile dla warunku if i else .
    Tyle samo. To optymalizacja wizualna - ważna dla programisty, ale nie istotna z punktu procesora.


    Jednak kod z Else wykona się szybciej, zajmie mniej cykli. Przy każdym If-ie kompilator musi umieścić zmienną do rejestru żeby ją porównać z zadaną wartością. Przy Else robi to tylko raz.
    Prosty przykład:
    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod


    Powyższy kod zajmuje 12 cykli, natomiast poniższy tylko 8, a robią dokładnie to samo. Czyli ta optymalizacja istotna jest też dla procesora, nie tylko dla oka ;)

    Kod: vbnet
    Zaloguj się, aby zobaczyć kod
  • #27
    tomus2k
    Poziom 24  
    miroskop napisał:

    Jednak kod z Else wykona się szybciej, zajmie mniej cykli. Przy każdym If-ie kompilator musi umieścić zmienną do rejestru żeby ją porównać z zadaną wartością. ....


    Zapomniał kolega o optymalizacji interpretatora. Nie wiem jak obecnie, ale BASCOM jak się jeszcze nim interesowałem obydwie interpretował i optymalizował identycznie. Kolego sprawdź :D
  • #28
    miroskop
    Poziom 22  
    Optymalizacja kodu włączona. Niezmiennie na jednego IF-a przypada w bascomowym symulatorze 6 cykli czyli 12 dla dwóch. Dla IF-a z Else - 8 cykli.
    Przepraszam za zaśmiecanie tego tematu. Już skończyłem.
  • #30
    tomus2k
    Poziom 24  
    miroskop napisał:
    Optymalizacja kodu włączona. Niezmiennie na jednego IF-a przypada w bascomowym symulatorze 6 cykli czyli 12 dla dwóch. Dla IF-a z Else - 8 cykli.
    Przepraszam za zaśmiecanie tego tematu. Już skończyłem.


    Nie przy "goto" - drugie if się już nie wykona jeśli będzie spełnione pierwsze...
    Nie zawsze liczenie cykli ...
    Pozdrawiam kolegów, EOT