Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gwintowniki i narzynki Narex

17 Sie 2019 21:49 567 19
  • Poziom 40  
    Wg mnie to jest grubo za mały zestaw.
  • Poziom 32  
    Sam mam gwintowniki i narzynki z firmy Narex, sa ok. Narex to czeska firma.
  • Poziom 41  
    zyx12345 napisał:
    czy dorównują VIS

    Polecam VIS naprawdę wytrzymałe i solidnie wykonane.
    Sam posiadam zestaw od M3 - M 16.
    Jak tylko smarujesz przy gwintowaniu to nie do zajechania.
  • Poziom 26  
    1 PAWEL napisał:
    Czeskiej firmy Narex potrafią pękać przy wejściu.
    Z informacji o firmie: "Nowadays is NAREX the integral part of the company TTS Tooltechnic Systems AG & Co. with the registered seat in the German Wendlingen – its brand FESTOOL "
    Napisz co Ci pękło przy wejściu? :crazyeyes: Firma Fetool'a produkująca narzędzia do centrów obróbczych nie potrafi zrobić narzynki? A to ciekawostka.
  • Poziom 41  
    101pawel napisał:
    A to ciekawostka.


    Akurat wierz w reklamę, nie podałem że to chodziło o gwintownik.
    Na centrach stosują przeważnie spiralne gwintowniki,
    przynajmniej w mojej firmie.
    Do ręcznego gwintowania się spiralne nie nadają.
    Sam teraz używam gwintowników z VIS i Fanaru HSSE i są to super gwintowniki.
  • Poziom 32  
    1 PAWEL napisał:

    Polecam VIS.

    A gdzie ty je jeszcze kupisz? Spośród wszelakiego wyboru chińszczyzny czy indyjszczyzny, to z tego co jest dostępne kupuję czeskie Narex. Parę razy tylko udało mi się trójkę ukręcić, ale to moja wina. Czasami udaje się kupić ruskie narzędzia nacinające gwint, są ok, ale te w takiej złotawej barwie.
  • Poziom 41  
    Bieda z nędzą napisał:
    A gdzie ty je jeszcze kupisz?


    Jeszcze mam ze starych zapasów i dokupione pojedyncze zestawy.
    Niektóre zużyte i stępione nie mam gdzie naostrzyć.
    Dokupiłem trochę gwintowników z Fanaru.
  • Poziom 32  
    No to stare zapasy się skończyły, choć nie ukrywam, że nowe VIS' y kupiłem od wdowy po ślusarzu i raz utrafiłem w AMW.
  • Poziom 3  
    1 PAWEL napisał:
    101pawel napisał:
    A to ciekawostka.


    Akurat wierz w reklamę, nie podałem że to chodziło o gwintownik.
    Na centrach stosują przeważnie spiralne gwintowniki,
    przynajmniej w mojej firmie.
    Do ręcznego gwintowania się spiralne nie nadają.
    Sam teraz używam gwintowników z VIS i Fanaru HSSE i są to super gwintowniki.


    A zwykłe gwintowniki Fanaru ze stali HSS szybkotnącej też będą dobre?
    Są tańsze od tych HSSE Inox i to sporo.
  • Poziom 41  
    zyx12345 napisał:
    Fanaru ze stali HSS szybkotnącej też będą dobre?

    Do ręcznego gwintowania są dobrej jakości tylko smaruj olejem,
    jeśli gwintujesz w stali, możesz spróbować olejem rzepakowym.
  • Poziom 32  
    W stali smaruję łojem zwierzęcym, w aluminium denaturatem, choć i tu, i tu świetnie smaruje pasta BHP. Dobrze smaruje też zwykłe szare mydło.
  • Poziom 26  
    1 PAWEL napisał:
    Do ręcznego gwintowania są dobrej jakości tylko smaruj olejem,
    jeśli gwintujesz w stali, możesz spróbować olejem rzepakowym.
    Bieda z nędzą napisał:
    W stali smaruję łojem zwierzęcym, w aluminium denaturatem, choć i tu, i tu świetnie smaruje pasta BHP. Dobrze smaruje też zwykłe szare mydło.
    No nie, jak to czytam to spoglądam w kalendarz, czy to czasem nie 1 kwietnia. To teraz się nie dziwie, że Wam "pękają przy wejściu" narzynki, czy gwintowniki Festoola. Do do gwintowania (nacinania gwintów) od 100 lat produkowane są dziesiątki dedykowanych medykamentów, wcale niedrogich, jak choćby ten: Link. To preparaty, które m. in. trzeba mieć w warsztacie.
  • Poziom 32  
    Gwarantuję ci, że jak nie mam czym posmarować to charknę flegmą gdzie trzeba i idzie.
  • Moderator Samochody
    Bieda z nędzą napisał:
    Gwarantuję ci, że jak nie mam czym posmarować to charknę flegmą gdzie trzeba i idzie.
    Filozofia mojego ś.p ojca - jak nie ma czym posmarować, to obsikać, żeby nie skrzypiało. Generalnie do stali to nawet WD40 się sprawdzi - w alu oprócz jakiegoś tam smarowania trzeba zapobiec przywieraniu wióra do ostrza.
  • Poziom 26  
    Bieda z nędzą napisał:
    Gwarantuję ci, że jak nie mam czym posmarować to charknę flegmą gdzie trzeba i idzie.

    robokop napisał:
    Generalnie do stali to nawet WD40 się sprawdzi

    Oczywiście można gwoźdź wbić kombinerkami a nawet suwmiarką. Każdą chorobę leczyć Amolem, a już do wszystkiego używać WD40. To jest kolego przysłowiowa polska zaradność, a jednocześnie niespotykane w stojących od nas znacznie wyżej pod względem technicznym krajach druciarstwo. DRU-CIAR-STWO. Nasza specjalność. Widzę, że te powyższe dwa cytaty zostały uznane (jako jedyne w tym wątku) jako pomocne. Gratuluję!
  • Poziom 15  
    Do warsztatu utrzymania ruchu Fanar jest ok. W masówce nie pracowałem, to nie wiem, ale pewnie Sandvik... Do zrobienia dwóch gwintów na pół roku gównolit smarowany kociomoczem też wystarczy.