Witam wszystkich. Mam taki problem: Chodzi o auto Volvo S40 II z 2010r ,silnik 2.0d z turbinką , 100KW , silnik peugeot. Na pracującym silniku zdjąłem wtyczke z jednego wtryskiwacza ( prawdę mówiąc nie umiem logicznie wytłumaczyć co mnie podkusiło do tego ) auto zaczeło pracować (tyku tyku tyku) jak na 3cylindrach , po podłączeniu wtyczki ( cały czas na chodzącym motorze) nic się nie zmieniło , max 1100obr/min i ledwie 500m udało się przejechać do posesji kolegi. Akumulator odpięty na 3godziny - bez zmian , zdejmowanie i zakładanie wtyczki - bez zmian. PYTANIE: co mogło się wydarzyć i czy ma ktoś jakiś pomysł co z tym zrobić? Dziękuję za info i pozdrawiam.