Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rachunki za gaz piec wiessman ogrzewanie kotła na wode

Nacia000 27 Sie 2019 14:27 990 41
  • #31
    Marek39
    Poziom 15  
    Zbigniew Rusek napisał:
    Marek39 napisał:
    3,5 metra na dobę to dużo ja zużywam sr.1 metr/dobę (3 os.) piec podgrzewa wodę do 40-44st raz rano do mycia ewentualnie dogrzewamy recznie z przycisku jak brakuje wieczorem
    Te 3,5m3 to w ogóle zużycie wody na dobę, czy tylko ciepłej wody? Przecież nie tylko używa się ciepłej wody ("toaletowa" jest zawsze zimna). 3,5m3 to jakieś 16-17 wanien.
    a nie czytałeś że cały czas chodzi o zużycie gazu???
  • Relpol przekaźniki
  • #32
    Nacia000
    Poziom 3  
    Niewiem niemam pojęcia czy jest pompa cyrkulacyjna czy nie, napisz jak ona wygląda i gdzie mam jej szukać, serwisant od pieca będzie u mnie w przyszłym tyg A chydraulik który montowal to wszystko dopiero w niedzielę. Piec na chwilę obecną wyłącza się z jakiegoś powodu , zapala się czerwona dioda

    Dodano po 48 [minuty]:

    Rachunki za gaz piec wiessman ogrzewanie kotła na wode20190828_1..619.jpg Download (1.28 MB) Rachunki za gaz piec wiessman ogrzewanie kotła na wode20190828_1..712.jpg Download (3.54 MB)
  • Relpol przekaźniki
  • #33
    Nacia000
    Poziom 3  
    Nacia000 napisał:
    Niewiem niemam pojęcia czy jest pompa cyrkulacyjna czy nie, napisz jak ona wygląda i gdzie mam jej szukać, serwisant od pieca będzie u mnie w przyszłym tyg A chydraulik który montowal to wszystko dopiero w niedzielę. Piec na chwilę obecną wyłącza się z jakiegoś powodu , zapala się czerwona dioda

    Dodano po 48 [minuty]:


    Dwie czerwone są połączone z piecem opalowym , mniejsza jest zamontowana przy zasobniku
  • #34
    piracik
    Moderator - Systemy Grzewcze
    Ta mniejsza, niebieska to cyrkulacja.
    Czy, któraś z tych pompek czerwonych się włącza czasem?
    Nie odpowiedziałaś czy kocioł peletowy może grzać wodę w tym samym zasobniku.
    Nie odpowiedziałaś jaka temperatura jest na kotle peletowym gdy gazówka grzeje wodę.

    Sprawdź kiedy i jak długo pracuje pompa cyrkulacyjna.

    Dodano po 13 [minuty]:

    Moim zdaniem grzejąc wodę kotłem gazowym ciepło ucieka przez kocioł stałopalny.

    Dodatkowo kotłownia jest w opłakanym stanie. Na zdjęciu nie widać zaworu bezpieczeństwa oraz naczynia przeponowego.
    Mam nadzieję, że to jest gdzieś po lewej stronie. Inaczej byłaby do dość dużego rażenia bomba.
  • #35
    Nacia000
    Poziom 3  
    Piec poeletowy jest całkowicie wyłączony i te czerwony pompy nie włączają się. Jest możliwość grzania wody piecem peletowym A temperatura jest ustawiona na około 45. Ale w tej chwili jest wszystko wyłączone
  • #36
    sp3ots
    Poziom 36  
    Witam !
    Kolega Piracik sugeruje że mimo wyłączonego kotła na pellet ciepła woda może przedostawać się rurami do tego kotła.
    Proszę włączyć sterownik kotła na pellet i odczytać temperaturę panującą w tym kotle ( nie rozpalać kotła).
  • #37
    Mardok2
    Poziom 14  
    Przecież musza być jakieś zawory zwrotne albo kulowe odłączające jeden od drugiego może idzie w podłogówkę aktualnie miałem taki przypadek że nie trzymał zawór zwrotny i grzało CO i CW
  • #38
    Wojewoda82
    Poziom 19  
    W zimie był przypadek usera, który pierwszy raz w życiu obsługując kocioł na paliwo stałe mało nie rozwalił kotła i chałupy. Ogrzewanie gazowe i węglowe połączone bezpośrednio. Tam też miał w piwnicy zawór odcinający kocioł węglowy na okresy od wiosny do jesieni i otwierany tylko, gdy chciałbyś napalić w kotle węglowym. Do tego był zawór przed naczyniem wzbiorczym, aby na czas pracy na kotle gazowym móc zrobić cienienie w instalacji.

    Podejrzewam ze w tym przypadku jest identycznie. Czyli możliwe że kocioł peletowy działa w układzie zamkniętym, podobnie jak gazowy. Nie są to pewnie obiegi rozdzielone np wymiennikiem płytowym tylko wpięte w szereg. Zakręcenie odpowiednich zaworów (i ewentualne odkręcenie innych) aby nie zrobić czegoś głupiego wymaga trochę większej wiedzy na temat instalacji, której użytkowniczka może nie posiadać.
  • #39
    BUCKS
    Poziom 35  
    Moim zdaniem instalacja powinna być tzw. idiotoodporna, czyli niezależnie od poziomu wiedzy użytkownika obsługującego instalację w danej chwili to nie grozi ona katastrofą.
    Znam przypadek, gdy mąż obsługiwał kocioł ale zdarzyło się tak, że to żona musiała opiekować się kotłem.
    Zeszła do kotłowni zobaczyć co jest z kotłem i w chwili kiedy weszła nastąpiła eksplozja kotła, także nie miała szans na przeżycie.

    Znając życie to większość ludzi stosuje pozorne oszczędności, które w przyszłości mogą wyjść bokiem generując inne koszty lub doprowadzając do tragedii.
    Choć czasem ludzie nie oszczędzają przesadnie ale trafiają na "fachowców" od siedmiu boleści.
    W każdym bądź razie warto zadbać, aby instalacja była wykonana zgodnie ze sztuką to potem minimalizujemy ryzyko niespodzianek.

    Ale równie ważna sprawa, bo jest w naszym interesie to znać choćby podstawy działania kotła i ogrzewania c.o. jeśli już z niego korzystamy.
    Analogicznie jak z samochodem kiedy złapiemy kapcia to wypadałoby umieć wymienić koło, uzupełnić ciśnienie, czy w razie potrzeby sprawdzić poziom i dolać oleju, wymienić żarówkę, bezpiecznik itp., a nie bezradnie rozkładać ręce i liczyć na innych, bo ja się nie znam, nie wiem, nie umiem itp.
    Czasem przeraża mnie bezradność ludzi, którzy mówią np. nie działa mi sprzęt, po czym okazuje się, że przyczyna była prozaiczna, bo wystarczyło podłączyć wtyczkę do gniazdka 230V.

    Wracając do sedna, gdyby autorka była odpowiednio zaradna to problem zauważyłaby krótko po jego wystąpieniu, a nie po roku czasu jak przyszło roczne rozliczenie rachunków.
    A tak to trzeba teraz płacić ale może to będzie nauka na przyszłość, aby spróbować ten temat bardziej zgłębić, bo można dzięki temu zaoszczędzić konkretne złotówki na rachunkach.
    Zwłaszcza, że problem wystąpił już kiedyś, czyli był bodziec, aby tym tematem się zainteresować już wcześniej.
    Więc albo zgłębiamy temat i uczymy się czegoś nowego albo rozkładamy ręce i płaczemy ;-)
    Życie chyba na tym polega, że na naszej drodze pojawiają się różne problemy z którymi musimy sobie poradzić lepiej lub gorzej ale podejmujemy to wyzwanie i przez to uczymy się oraz zdobywamy doświadczenie.
  • #40
    Nacia000
    Poziom 3  
    BUCKS napisał:
    Moim zdaniem instalacja powinna być tzw. idiotoodporna, czyli niezależnie od poziomu wiedzy użytkownika obsługującego instalację w danej chwili to nie grozi ona katastrofą.
    Znam przypadek, gdy mąż obsługiwał kocioł ale zdarzyło się tak, że to żona musiała opiekować się kotłem.
    Zeszła do kotłowni zobaczyć co jest z kotłem i w chwili kiedy weszła nastąpiła eksplozja kotła, także nie miała szans na przeżycie.

    Znając życie to większość ludzi stosuje pozorne oszczędności, które w przyszłości mogą wyjść bokiem generując inne koszty lub doprowadzając do tragedii.
    Choć czasem ludzie nie oszczędzają przesadnie ale trafiają na "fachowców" od siedmiu boleści.
    W każdym bądź razie warto zadbać, aby instalacja była wykonana zgodnie ze sztuką to potem minimalizujemy ryzyko niespodzianek.

    Ale równie ważna sprawa, bo jest w naszym interesie to znać choćby podstawy działania kotła i ogrzewania c.o. jeśli już z niego korzystamy.
    Analogicznie jak z samochodem kiedy złapiemy kapcia to wypadałoby umieć wymienić koło, uzupełnić ciśnienie, czy w razie potrzeby sprawdzić poziom i dolać oleju, wymienić żarówkę, bezpiecznik itp., a nie bezradnie rozkładać ręce i liczyć na innych, bo ja się nie znam, nie wiem, nie umiem itp.
    Czasem przeraża mnie bezradność ludzi, którzy mówią np. nie działa mi sprzęt, po czym okazuje się, że przyczyna była prozaiczna, bo wystarczyło podłączyć wtyczkę do gniazdka 230V.

    Wracając do sedna, gdyby autorka była odpowiednio zaradna to problem zauważyłaby krótko po jego wystąpieniu, a nie po roku czasu jak przyszło roczne rozliczenie rachunków.
    A tak to trzeba teraz płacić ale może to będzie nauka na przyszłość, aby spróbować ten temat bardziej zgłębić, bo można dzięki temu zaoszczędzić konkretne złotówki na rachunkach.
    Zwłaszcza, że problem wystąpił już kiedyś, czyli był bodziec, aby tym tematem się zainteresować już wcześniej.
    Więc albo zgłębiamy temat i uczymy się czegoś nowego albo rozkładamy ręce i płaczemy ;-)
    Życie chyba na tym polega, że na naszej drodze pojawiają się różne problemy z którymi musimy sobie poradzić lepiej lub gorzej ale podejmujemy to wyzwanie i przez to uczymy się oraz zdobywamy doświadczenie.

    Zwróciłam się z prośbą o pomoc i poradę co ewentualnie może być przyczyną lub gdzie jej szukać. Nie prosiłam Cię o ocenę ,czy jestem odpowiednio zaradna czy nie. Nie muszę znać się na wszystkim. Nie rozkladam rąk płacząc i lamentujac lecz szukam pomocy i porady stąd mój post. Skupiasz się bardziej na ocenie osób w tym mnie, na braku odpowiedniej wiedzy na dany temat. Jak pisalam nie muszę znać się na wszystkim. Jesteśmy ludźmi i uczymy się całe życie.
  • #41
    BUCKS
    Poziom 35  
    Nacia000 napisał:
    Zwróciłam się z prośbą o pomoc i poradę co ewentualnie może być przyczyną lub gdzie jej szukać.

    No i dostałaś trochę porad ale od 28 sierpnia wątek umarł i nie odpisałaś na post np. sp3ots, co mi sugeruje, że nie zależy Tobie specjalnie na poznanie i rozwiązanie tego problemu.
    Ja to widzę tak, że wolisz czekać, aż przyjdzie spec co Ci robił instalację i coś zrobi tak jak ostatnio, gdy rachunki za gaz były zawyżone, a poziom Twojego rozeznania tematu pozostanie na niezmienionym poziomie.
    Czy rurami ciepło ucieka do drugiego kotła to chyba można sprawdzić organoleptycznie i nie potrzeba do tego specjalistycznej wiedzy.

    Nacia000 napisał:
    Skupiasz się bardziej na ocenie osób w tym mnie, na braku odpowiedniej wiedzy na dany temat.

    Skupiam się na zrobionych błędach byś sama ich więcej nie popełniała, a przy okazji być może inni nauczą się czegoś na Twoich błędach.
    To czy wyciągniesz z tego wnioski zależy tylko od Ciebie ale po braku ruchu w tym wątku mam wrażenie, że nie jesteś zainteresowana próbą rozwiązania problemu we własnym zakresie, bo od kilku dni nic nie robisz w temacie tylko milczysz.
    Do tej pory wątek streściłbym tak: mam problem, pomóżcie, a w sumie to nic nie wiem, bo jestem kobietą i się nie znam. Nikt gotowca nie da, trzeba trochę też improwizować i wyciągać wnioski z podanych porad i zrobić jakiś ruch ze swojej strony.
    Widziałem kobiety nie znające się na rzeczy, które na podawane wskazówki od forumowiczów reagowały próbami sprawdzenia czy np. dane rury, zawory są ciepłe itp. sprawdzały różne warianty dając kolejne wskazówki z czym może być problem. A Ty spoczęłaś na laurach i nie widzę, żadnych kolejnych testów, prób weryfikacji itp.

    Gdzieś ciepło ucieka i to jest fakt, a odpowiedź w stylu, że wszystko jest wyłączone nie jest odpowiedzią na postawione problemy, że być może ciepło ucieka rurami do drugiego kotła itp.
    W dużej mierze rozwiązanie problemu zależy od Ciebie, a nie od forumowiczów tylko trzeba chcieć go rozwiązać, a nie rozkładać ręce, bo ja się nie znam.

    Swoją drogą niepotrzebnie cytujesz cały mój post skoro w zasadzie odnosisz się tylko do ostatniego akapitu, a po drugie piszesz bezpośrednio pod moim postem, więc nie ma sensu cytowania całości.
  • #42
    anchilos
    Poziom 25  
    BUCKS napisał:
    Swoją drogą niepotrzebnie cytujesz cały mój post skoro w zasadzie odnosisz się tylko do ostatniego akapitu, a po drugie piszesz bezpośrednio pod moim postem, więc nie ma sensu cytowania całości.



    Ja też dziękuję za uświadomienie.