Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

akumulator kwasowo-ołowiowy scalanie cel

22 Sie 2019 19:23 354 13
  • Poziom 10  
    Witam, mam parę akumulatorów w pełni sprawnych. Chciałbym scalić wszystkie cele, by otrzymać baterię o dużej pojemności w której można ładować pojedyncze cele (akumulatory) nie zależnie, czy da się to zrobić? Plusy i minusy zostałyby rozcięte i połączone osobno. Może ktoś się spotkał z takimi próbami, proszę o linka.
  • Poziom 10  
    Zwykłe akumulatory rozruchowe. Nie wiem czy warto, zżera mnie ciekawość. A i problem z rozładowującym ostatnim akumulatorem od minusa nie został rozwiązany. Gdybym dał jeden taki przerobiony na minus, to nigdy nie padnie.
    Wkoło mówią, że rozruchowe maja niezbilansowane cele, więc jeżeli w rozruchowym razem połączyć cele i ładować każdy akumulator osobno (jak jedną celę), to masz 100% kontrolę na baterią, tak jakby to były trakcyjne. Może dla tego tak długo żyją trakcyjne, bo każdą celę ładuje się osobno. W rozruchowym, nie, więc słaba cela ciągnie resztę sprawnych w dół. Nu chyba się mylę?
  • Poziom 37  
    Dlaczego się mylisz? Skoro jedna z cel przestaje poprawnie funkcjonować i nie jest już źródłem to przy szeregowym połączeniu z pozostałymi nadal posiada rezystancję wewnętrzną, która będzie pracowała jak dodatkowy odbiornik. W pierwszej kolejności należy spróbować, o ile to możliwe, chemicznie uruchomić akumulator czyli dokonać pomiarów np. gęstości elektrolitu. W ogóle ustalić co jest nie tak z podejrzaną celą? Określić różnice między kolejnymi celami. Po to badanie elektrolitu. Wtedy jest szansa by je zrównoważyć chemicznie bo jest to możliwe. W uzasadnionych przypadkach wymienić elektrolit. Skrajne ogniwa w akumulatorze są bardziej narażone na uszkodzenia jak te w środku.
    Akumulatory różnią się konstrukcją i to rzutuje na zastosowanie: trakcyjny, rozruchowy. Jeżeli rozruchowy nie będzie przeciążany, chodzi o utrzymywanie umiarkowanego prądu obciążenia w czasie to będzie normalnie pracował. Częste i długotrwałe udary prądowe nie służą żadnym ogniwom chemicznym tak jak podwyższona temperatura. Ta może być spowodowana długotrwałym przepływem ponadnormatywnego prądu, który wytracając część energii na rezystancjach wewnętrznych podgrzeje go od środka.
  • Poziom 10  
    RitterX napisał:
    Skoro jedna z cel przestaje poprawnie funkcjonować i nie jest już źródłem

    Przy tej odpowiedzi, trzeba by zapytać w czym problem tej celi? Jeżeli zwarta, to nic tej celi i akumulatora nie uratuje, Jeżeli zarosła sulfatem, to tylko dla tego, że nie jest naładowana. Więc gdy zostanie wciągnięta do reszty cel, to będzie ładowana razem z resztą i niby sulfat powinien się rozpuścić, bo jest rozpuszczalny. W akumulatorze, dochodzi do zasiarczenia dla tego, że nie spełnione są warunki ładowania. Jakie warunki i co doprowadza do tego, że cela przestaje się ładować i rozpuszczać siarczan nie wiem.
    Miałem ostatnio dziwny przypadek dwie pary akumulatorów rozładowały się do zera. W każdej parze akumulatory były połączone równolegle. Po jednym akumulatorze z pary udało się przewrócić do życia. Natomiast towarzyszy padły i więcej niż do 3V nie szło je naładować, co im się stało nie wiem.
  • Poziom 43  
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Jeżeli zarosła sulfatem, to tylko dla tego, że nie jest naładowana. Więc gdy zostanie wciągnięta do reszty cel, to będzie ładowana razem z resztą i niby sulfat powinien się rozpuścić, bo jest rozpuszczalny.
    Jeśli stan rozładowania trwał krótko to zasiarczenie jest odwracalne, jeśli długo to nie jest.

    ZdecydowanieWitam napisał:
    Jakie warunki i co doprowadza do tego, że cela przestaje się ładować i rozpuszczać siarczan nie wiem.
    Jeśli akumulator jest przez dłuższy czas niedoładowany to z amorficznego siarczanu ołowiu powstają duże, trudno rozpuszczalne, kryształy siarczanu ołowiu.

    W akumulatorze w którym mostki pomiędzy celami są wykonane z minimalnej ilości materiału i jednocześnie zapewniają mocowanie płyt do obudowy trudno będzie rozdzielić cele, poza tym nie można tego połączyć byle czym, nie można dopuścić do zanieczyszczenia innymi metalami (w szczególności zanieczyszczenie miedzą było by szkodliwe) trzeba ołów łączyć ołowiem i trudno będzie wykonać czyste szczelne połączenie do którego nie dostanie się elektrolit (producent łączy na sucho wiec ma łatwiej)

    Dodano po 12 [minuty]:

    ZdecydowanieWitam napisał:
    Wkoło mówią, że rozruchowe maja niezbilansowane cele, więc jeżeli w rozruchowym razem połączyć cele i ładować każdy akumulator osobno (jak jedną celę), to masz 100% kontrolę na baterią, tak jakby to były trakcyjne.
    Stan naładowania baterii akumulatorów ołowiowych wyrównuje się pod koniec procesu ładowania, przy lekkim przeładowaniu, niezależnie od tego czy mówimy o rozruchowych, czy trakcyjnych, chyba że masz na myśli coś innego, pisząc o niezbilansowaniu?

    Akumulatory rozruchowe mają inną konstrukcję płyt, cienkie płyty, o delikatnej porowatej strukturze, za to wiele połączonych równolegle, dobrze znoszą duże prądy, ale nie znoszą głębokiego rozładowania.
  • Poziom 10  
    jarek_lnx napisał:
    Jeśli stan rozładowania trwał krótko to zasiarczenie jest odwracalne, jeśli długo to nie jest.

    Formuła odwracalna bez terminowo. Gdzie napisane inaczej?
    jarek_lnx napisał:
    z amorficznego siarczanu ołowiu powstają duże, trudno rozpuszczalne, kryształy siarczanu ołowiu.

    Bardzo ciekawa teoria, formuła oficjalna nie przywiduje takiej reakcji. Wiec gdzie źródła?

    jarek_lnx napisał:
    W akumulatorze w którym mostki pomiędzy celami są wykonane z minimalnej ilości materiału

    To nie problem, bo płyty zaziębione za siebie i się trzymają mocno. Oczywiście rozcinanie i łączenie będę robił bez elektrolitu.
    jarek_lnx napisał:
    Stan naładowania baterii akumulatorów ołowiowych wyrównuje się pod koniec procesu ładowania,

    Owszem, jeżeli cele sprawne, jeżeli nie zasiarczone za nadto. Więc gotujące się cele nie doprowadzają do naładowania tej feralnej celi. Więc mamy nie zbilansowanie.
  • Poziom 43  
    ZdecydowanieWitam napisał:
    Formuła odwracalna bez terminowo. Gdzie napisane inaczej?
    Odwracalna w sensie reakcji chemicznej na pewno jest, w sensie elektrycznego przywrócenia całego czynnego materiału płyt do postaci jak z fabryki raczej nie jest. Nawet jakby ci się udało przetworzyć cały siarczan ołowiu(II) do metalicznego ołowiu to czy ten metal nadal będzie tworzył stabilną porowatą strukturę o dużej powierzchni właściwej i małej rezystancji? Niestety płyta akumulatora to nie jest kawałek płaskiej blachy ołowianej.

    ZdecydowanieWitam napisał:
    Bardzo ciekawa teoria, formuła oficjalna nie przywiduje takiej reakcji. Wiec gdzie źródła?

    O kurcze, to tak powszechnie spotykane wytłumaczenie zjawiska, że nie szukałem wiarygodnego (w sensie naukowym) źródła, w każdym razie:
    https://www.sciencedirect.com/topics/engineering/lead-sulphate
    (cytat z Dictionary of Energy (Second Edition), 2015)
    Cytat:
    lead sulfate Materials. PbSO4; a substance created at both the positive and negative electrode plates of a lead-acid battery during a discharge. In principle, all of the lead sulfate transforms during the charging period to the positive plate (lead dioxide), the negative plate (lead), and sulfuric acid. However, when PbSO4 is left in the battery for a period of time, it crystallizes and becomes a hard lead sulfate that coats the surface of the electrode plates. This hard sulfate is difficult to convert back (recharge) to the active material.


    Co masz na myśli pisząc oficjalna formuła? Wzór reakcji chemicznej na elektrodach?

    ZdecydowanieWitam napisał:
    Oczywiście rozcinanie i łączenie będę robił bez elektrolitu.
    Ale jak konkretnie? będziesz lutował? skręcał? zaciskał?

    ZdecydowanieWitam napisał:
    Owszem, jeżeli cele sprawne, jeżeli nie zasiarczone za nadto. Więc gotujące się cele nie doprowadzają do naładowania tej feralnej celi. Więc mamy nie zbilansowanie.
    Zasiarczona feralna cela jest waśnie tą którą chcesz ładować oczywiście przy dużych różnicach oddzielny dostęp do cel się przyda, w czasach gospodarki niedoboru ludzie wlewali wodę destylowaną zamiast elektrolitu i ładowali po kilka cykli żeby odsiarczyć, proces był bardziej skomplikowany niż to co zapamiętałem, ale z pierwszej ręki słyszałem że pół roku pracy w samochodzie dawało się uzyskać tą metodą, więc nie był to jakiś spektakularny sukces, a i akumulatory mieli mniej "oszczędnie" zrobione.
  • Poziom 37  
    Ładowanie maksymalnie 2.4V/celę z kontrolą, ograniczeniem prądu ładowania. Warto po pewnym czasie ładowania na krótko cyklicznie obciążać akumulator co spowoduje jego chemiczne rozruszanie.
    Bez ustalenia stanu chemicznego ogniwa nie da się go przywrócić do działania nawet jeżeli jest to fizycznie możliwe. W czasach powszechności a nawet jedyności akumulatorów kwasowo-ołowiowych tak postępowano zarówno z akumulatorem rozruchowym w samochodzie jak i w baterii okrętu podwodnego.
  • Poziom 8  
    Witam robiłem próby z zalewaniem wodą destylowana zamiast elektrolitu i tak 3 krotnie. Po kazdym ładowaniu przez żarówkę aby ograniczyć prad ładowania do okolo 0,5 ampera zawartość elektrolitu w wodzie rosła mierzone areometrem. Ładowanie 3 razy po około 24h za kazdym razem na nowej wodzie. Zalaney akumulator nowym elektrolitem i znów ładowanie z ograniczonym prądem ok. 0.5a. Na koniec 15 letni akumulator trzymał napiecie 12.7V po trzech dniach spadło do 11V. Więc chyba nie warto może gdyby to był starego typu akumulator zalany lepikiem to najsłabszą cele można by wymienić ale przy tej cenie baterii chyba ze jako eksperyment. Pozdr.
  • Poziom 10  
    jarek_lnx napisał:
    O kurcze, to tak powszechnie spotykane wytłumaczenie zjawiska, że nie szukałem wiarygodnego (w sensie naukowym) źródła, w każdym razie:
    https://www.sciencedirect.com/topics/engineering/lead-sulphate


    Respekt. Bardzo dziękuję za informację. Pierwszy raz czytam coś sensownego. W prawdzie było to tłumaczenie i nie wszystko zrozumiałem dokładnie ale zawsze coś.

    Ciubas85 napisał:
    ale przy tej cenie baterii chyba ze jako eksperyment

    Oczywiście eksperyment i ciekawe doświadczenie ale jeżeli planujesz baterię na 10 kW, to sięgniesz po akumulatory szrotowe prędzej niż po nowe, pod warunkiem, że da się je eksploatować. Więc jeżeli scalanie cel znacznie usprawni działanie tych akumulatorów to czemu nie. Scalanie nie jest skomplikowane. Nie planuje cele scalać bezpośrednio tylko wyprowadzając przewód na zewnątrz i dopiero tu go scalać.
  • Poziom 8  
    Masz zamiar odcinać uszkodzone cele? Ok tylko przy łączeniu tych cel zachować trzeba odpowiednie przekroje. Czasem na szrocie trafiaja się baterie trakcyjne a jeszcze lepsza była by od wozka elektrycznego lub sztaplarki tylko cena może zniechęcić ale tam każda cela oddzielnie wymienna.
  • Poziom 10  
    Ciubas85 napisał:
    Masz zamiar odcinać uszkodzone cele?

    Nie mam zamiaru używać akumulatorów z uszkodzonymi celami. Kupuję "sprawne" akumulatory rozruchowe na szrocie. Sprawne czyli takie które szrot wyselekcjonuje osobiście na sprawne. Z 16 akumulatorów co u nich kupiłem padły tylko 2 z niewyjaśnionych przyczyn. Sposób w który byli połączone sprawdził się przez 2 miesiąca i byłem przekonany, że znalazłem idealne rozwiązanie, niestety padły akumulatory znajdujące się w baterii od minusa. Tu temat: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=3605413&highlight=

    Szukam innej możliwości łączenia która zapewni w miarę dłuższy czas eksploatacji akumulatorów.

    Ciubas85 napisał:
    zachować trzeba odpowiednie przekroje.


    Przekroje właśnie nie mają dużego znaczenia, bo na taki akumulator przepadnie najwyżej 10A (4 akumulatory w baterii która daje maksymalnie 45A). Przewód miedziany linka o przekroju 1,5mm2 spokojnie wytrzymuje 10A.
  • Poziom 8  
    Powiem tak co zauważyłem ze w ciężarówce akurat jest 2 baterie po 12v i pada ta od minusa prawie zawsze. Wiec cos w tym jest co pisales.