Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

2019.09.14 Manifestacja w sprawie energetyki atomowej w Polsce

leonow32 08 Wrz 2019 11:20 11829 582
  • #241
    cuuube
    Poziom 22  
    drutek napisał:
    Elektrownia atomowa zajmie miejsce a ile terenu wokół elektrowni będzie niedostępne dla ludzi ??? Czy aby napewno mamy gdzie ją postawić ? Kto odstąpi tyle terenu na którym często zarabia ?
    może to ustrojstwo da się 'usadzić' ustawą 10H ? Kto mieczem wojuje , od miecza ginie :lol:
  • Fabryka prądu
  • #242
    leonow32

    Poziom 30  
    drutek napisał:
    Elektrownia atomowa zajmie miejsce a ile terenu wokół elektrowni będzie niedostępne dla ludzi ??? Czy aby napewno mamy gdzie ją postawić ? Kto odstąpi tyle terenu na którym często zarabia ?

    Przykłady:
    - Elektrownia Temelin w Czechach o mocy 2000MW - wymiary 1km x 1,4km, dookoła pola uprawne, a najbliższe miasto jest w odległości 1km od elektrowni
    - Elektrownia Greifswald w Niemczech o mocy 2200MW - wymiary 0,5km x 2km, dookoła lasy i pola, najbliższe miasto w odległości 1,5km, odległość do granicy z Polską 40km
    - Równieńska Elektrownia na Ukrainie o mocy 2800MW - wymiary 1,2 x 1,6km, leży na tyle blisko miasta, że na mapie nie widać wyraźnej granicy
    - Elektrownia Kashiwazaki-Kariwa w Korei Południowej, moc prawie 8000MW - wymiary 1km x 2km, z jednej strony wybrzeże a z drugiej niecały kilometr lasu, dalej miasto

    Jak widać nie jest prawdą, że teren wokół elektrowni jest niedostępny dla ludzi (bo niby z jakiego powodu?)

    Tak informacyjnie dla porównania elektrownia słoneczna Ouarzazate w Maroku (mają tam trochę jaśniej niż u nas) - moc maksymalna 1000MW, wymiary 8,6km x 2,0km + 2,0km x 0,8km
  • #243
    Janusz_kk
    Poziom 23  
    drutek napisał:
    a ile terenu wokół elektrowni będzie niedostępne dla ludzi ?

    A dlaczego ma być niedostępne? widzisz jakieś powody bo ja nie, może stać za moim płotem.
  • #244
    vodiczka
    Poziom 43  
    Janusz_kk napisał:
    może stać za moim płotem.
    Za moim też ale chciałbym uzyskać jakąś rekompensatę za bliskie sąsiedztwo bo wartość mojej działki może znacząco spaść, chyba że wynajmę ją jakiemuś szarlatanowi, który będzie leczył nowotwory płuc "przez oddychanie powietrzem z otoczenia EJ"
  • #245
    leonow32

    Poziom 30  
    vodiczka napisał:
    Janusz_kk napisał:
    może stać za moim płotem.
    Za moim też ale chciałbym uzyskać jakąś rekompensatę za bliskie sąsiedztwo bo wartość mojej działki może znacząco spaść, chyba że wynajmę ją jakiemuś szarlatanowi, który będzie leczył nowotwory płuc "przez oddychanie powietrzem z otoczenia EJ"

    Na serio wierzysz w to, że powietrze przy EJ jest skażone? Jeżeli na prawdę twierdzisz, że tak jest to odpowiedz, dlaczego Francja jeszcze nie stała się radioaktywną pustynią?

    Ceny działek i mieszkań w Świerku pod Warszawą nie różnią się za bardzo od innych miejscowości w okolicy Warszawy, a ceny mieszkań w Warszawie... kto odważny niech sam sobie sprawdzi ;)
  • #246
    vodiczka
    Poziom 43  
    leonow32 napisał:
    Na serio wierzysz w to, że powietrze przy EJ jest skażone?
    Na serio mnie o to podejrzewasz :?: :D Wszak napisałem:
    vodiczka napisał:
    chyba że wynajmę ją jakiemuś szarlatanowi,
    a nie, że sam będę leczył.
    leonow32 napisał:
    Ceny działek i mieszkań w Świerku pod Warszawą nie różnią się za bardzo od innych miejscowości w okolicy Warszawy
    Czy tam jest EJ? Uprzedzam (abyś znów źle nie zrozumiał) że tam byłem i "Ewę" zwiedzałem.
  • Fabryka prądu
  • #247
    RitterX
    Poziom 37  
    vodiczka napisał:
    Za moim też ale chciałbym uzyskać jakąś rekompensatę za bliskie sąsiedztwo bo wartość mojej działki może znacząco spaść, chyba że wynajmę ją jakiemuś szarlatanowi, który będzie leczył nowotwory płuc "przez oddychanie powietrzem z otoczenia EJ"

    W Niemczech sądy są zasypane sprawami dotyczącymi narażenia mieszkańców na infradźwięki ze strony pracujących elektrowni wiatrowych. Ceny gruntu przy masztach jak najbardziej spadły. To jest kwestia kultury technicznej i wiedzy na temat negatywnego wpływu hałasu n Niemczech i dlatego budując autostrady nie zapominają o obwodnicach w odróżnieniu od Polski gdzie ruch autostradowo- tranzytowy puszcza się przez środek miast i osiedli mieszkaniowych. Może dlatego 1/3 populacji w Niemczech nie ma problemów ze słuchem?
  • #248
    Millaka
    Poziom 16  
    RitterX napisał:
    W Niemczech sądy są zasypane sprawami dotyczącymi narażenia mieszkańców na infradźwięki ze strony pracujących elektrowni wiatrowych. Ceny gruntu przy masztach jak najbardziej spadły.

    Bzdury, chętnych jest więcej niż podają statystyki, i dlatego bardzo ciężko jest znaleźć taki tani domek pod kablami ;)
  • #249
    Mobali
    Poziom 30  
    Janusz_kk napisał:

    drutek napisał:
    a ile terenu wokół elektrowni będzie niedostępne dla ludzi ?
    A dlaczego ma być niedostępne? widzisz jakieś powody bo ja nie, może stać za moim płotem.


    Dlatego:
    https://www.youtube.com/watch?v=FMzZFQWxZo4
    https://www.wprost.pl/swiat/10102272/niezwykl...rypec-31-lat-po-katastrofie-w-czarnobylu.html
  • #250
    leonow32

    Poziom 30  
    Ciekawe co by powiedział na to francuski rolnik, mieszkający całe życie pomiędzy elektrowniami atomowymi. Mam wrażenie, że Czarnobyl wyrządził Polakom większą krzywdę niż Ukraińcom i Białorusinom.

    Prezydent Françoise Hollande chce zamykać elektrownie jądrowe. Napotyka to na społeczny opór. W odróżnieniu od mieszkańców wielu innych krajów Francuzi nie boją się atomu, są wręcz z niego dumni.
    http://wyborcza.pl/1,75399,16600329,Atomowa_duma_Francuzow.html
  • #251
    pawelr98
    Poziom 37  
    vodiczka napisał:
    Janusz_kk napisał:
    może stać za moim płotem.
    Za moim też ale chciałbym uzyskać jakąś rekompensatę za bliskie sąsiedztwo bo wartość mojej działki może znacząco spaść, chyba że wynajmę ją jakiemuś szarlatanowi, który będzie leczył nowotwory płuc "przez oddychanie powietrzem z otoczenia EJ"


    Są miejsca na świecie gdzie promieniowanie tła jest kilka razy wyższe niż u nas(6 krotnie wyższe niż uważane za bezpieczne) i ludzie tam mieszkający negatywnych efektów tego nie odczuwają.

    Więcej radiacji to ludzie "łykają" paląc papierosy, przy czym większość tego promieniowania ląduje na ograniczonej objętości ciała(układ oddechowy) co powoduje gorsze szkody w organizmie.

    Ludzie z własnej nieprzymuszonej woli trują się znacznie bardziej niż zaszkodziłaby im jakakolwiek pracująca elektrownia atomowa.

    Latając samolotem również przyjmujemy dodatkowe dawki promieniowania.
    Ale jakoś nikt z tego powodu nie rezygnuje z latania.
  • #252
    vodiczka
    Poziom 43  
    pawelr98 napisał:
    Ludzie z własnej nieprzymuszonej woli trują się znacznie bardziej niż zaszkodziłaby im jakakolwiek pracująca elektrownia atomowa.
    Wytłumacz to ludziom, bo mnie nie musisz ;)
    OK, godzę się na wybudowanie EJ za płotem bez rekompensaty ale gdyby się okazało, ze sprzedając działkę otrzymam za nią znacznie mniej niż zapłaciłem (licząc w cenach stałych) to EJ dopłaci mi różnicę.
  • #253
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    "Na kogo wypadnie na tego bęc" i "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia":

    1979 -poważna awaria w Sojedinionnych Sztatach Ameriki (Three Miles Island)

    "Dekontaminacja budynku TMI-2 rozpoczęła się w sierpniu 1979; sam reaktor TMI-2 z uwagi na zniszczenia i skażenie był stopniowo oczyszczany. Początkowo wysiłki skupiały się na usunięciu paliwa jądrowego z reaktora oraz oczyszczaniu i dezaktywacji podłoża. W 1988 komisja ds. regulacji atomowych zaproponowała przerwanie dalszego oczyszczania bloku, z uwagi na niestwarzający zagrożenia dla zdrowia i bezpieczeństwa ludności poziom promieniowania. Proces usuwania paliwa został zakończony w 1990, a ostatecznie prace oczyszczania zakończyły się w grudniu 1993, zamykając się kosztem 975 milionów dolarów. W latach 1985-90 prawie 100 ton paliwa radioaktywnego zostało usunięte ze zniszczonego reaktora. Niestety skażone chłodziwo pozostało wewnątrz budynku, przesączając się do podstawy konstrukcji betonowej, bez realnej możliwości jej usunięcia. Reaktor TMI-2 działał tylko 3 miesiące; po wypadku skażone pomieszczenie i ruiny reaktora uniemożliwiają odbudowę, a budynek jest stale zamknięty."

    1986- Czarnobyl (wałkowany wiele razy, więc nie ma co pisać)
    2011- Fukushima (o której dziwnie cicho)

    "14 kwietnia 2011 roku Jun'ichi Matsumoto, pełniący obowiązki prezesa firmy TEPCO, właściciela elektrowni Fukushima Nr 1, stwierdził na konferencji prasowej, że z punktu widzenia emisji materiałów radioaktywnych katastrofa była równa katastrofie jądrowej w Czarnobylu lub od niej większa; jednocześnie Japońska Komisja Bezpieczeństwa Nuklearnego oceniała, że ilość uwolnionego materiału promieniotwórczego wynosiła ok. 10% tego, co zostało uwolnione w trakcie katastrofy w Czarnobylu. Szacunki kosztów katastrofy rosną - w grudniu 2016 przedstawiciele rządu Japonii wskazywali kwotę ponad 188 mld dolarów"

    Wniosek: Można sądzić, że średnio co kilkanaście lat zdarzyć się może wypadek atomowy, który uczyni niezdatnym do użytku i zamieszkania spory kawałek ziemi. I jest to na zasadzie "na kogo wypadnie, na tego bęc". Ponieważ Czarnobyl był względnie blisko, stąd realny jego wpływ na punkt widzenia energetyki jądrowej. Koszty likwidacji skutków poważnych awarii są gigantyczne i nie likwidują tych skutków w całości. Jeśli EJ w PL powstanie, trzeba mieć świadomość, że w razie poważnej awarii nie będziemy mieli forsy, by porządnie posprzątać.

    Jeszcze parę słów o radioaktywności. Jest jednak różnica między tym, czy dawkę promieniowania przyjmiemy od:
    - stojącego obok głazu granitowego z odrobiną uranu w środku (który "naświetla" równomiernie "obiekt" człowieka)
    - zdjęcia rentgenowskiego (podczas którego jesteśmy bardzo krótko, aczkolwiek dość silnym strumieniem promieni X prześwietlani)
    - radioaktywnego cezu uwolnionego z EJ, (który radośnie usadowi się w kościach naświetlając szpik) czy jodu (który wesoło usadowi się w tarczycy naświetlając ją).

    Mimo tego, że przeliczona dawka przyjęta przez "cały obiekt"- człowieka będzie taka sama, biologiczne skutki działania będą różne. Z niezrozumiałych dla mnie względów jakoś o tym się specjalnie nie mówi.

    Aby to bardziej obrazowo wytłumaczyć, jest drobna różnica w tym, czy przez sekundę poleję wam rękę 100 ml wrzątku czy przez 2 sekundy wodą o temperaturze 50 stopni. Jeszcze inaczej będzie, gdy te 100 ml wrzątku wyleję wam w czasie 2s na przyrodzenie. Pomimo tego, że ilość ciepła jaką przyjmiecie (licząc na "obiekt"- człowieka) będzie taki sam, skutki będą diametralnie różne...
  • #254
    gaz4
    Poziom 31  
    Jak widzę sprawy ekonomiczne nie są podejmowane przez zwolenników EJ. Ale podrzucę jeszcze jedno:

    https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-expl...econd_semester_of_2016-2018_(EUR_per_kWh).png

    Przeciętny Polak płaci 0.1396 euro/kWh. Gdy patrzę na tabelę pod kątem cen w państwach z EJ taniej mają tylko Węgrzy (50% EJ) 0.1118 euro/kWh, Rumuni (17% EJ) 0.1317 i Bułgarzy (35% EJ) 0.1005 euro/kWh. Francuz (72% EJ) płaci 0.1799, Czech (35% EJ) 0.1586, a Belg (39% EJ) 0.2937 euro/kWh. Gdy uwzględni sie siłę nabywczą też nie jest tak dobrze jak 10 lat temu gdy "zaczęto budowę" EJ w Polsce. Biorąc pod uwagę średnie płace dla Belga prąd jest realnie tańszy o ok. 30%, dla Francuza o ok. 50%, dla Czecha kosztuje tyle samo ale dla Słowaka jest droższy o ok. 5%.

    Wcześniej podano link o tym jak szybko Francuzi zbudowali swoje atomówki. Ale to były inne czasy, inne standardy bezpieczeństwa oraz inne podejście do zużycia paliwa i sprawnosci. FRancuzi od lat nie mogą ukończyć budowy w Finlandii, a u siebie też mają problemy. Flamanville notuje kolejne opóźnienia, a zaplanowany budżet jest 4x przekroczony. Najstarsze pracujące reaktory wybudowano tam w 1977r, a ok. 4GW już przekroczyło planowany czas pracy. W przyszłym roku dojdzie do tego ok. 6 GW, do 2025r roku ponad 30 GW będzie miało minimum 40 lat. Największa atomowa potęga w Europie, a jedyna na co ich stać to zastąpienie 30 GW starych reaktorów jednym 1.6 GW? Poślizgi na budowach EPR-ów są tak duże, że nie ma szans na nadgonienie opóźnień. Komu to się opłaca?
  • #255
    vodiczka
    Poziom 43  
    AlekZ napisał:
    Jeśli EJ w PL powstanie, trzeba mieć świadomość, że w razie poważnej awarii nie będziemy mieli forsy, by porządnie posprzątać.
    To bardzo prawdopodobne.
  • #257
    vodiczka
    Poziom 43  
    ^ToM^ napisał:
    Bo to tanie rozwiązanie i skuteczne.
    Niestety nie tanie. Gdyby było tanie to mielibyśmy tych odwiertów jak pcheł na zaniedbanym psie.
    Ponadto odwierty dające wodę o temp. poniżej 90°C wymagają jej dogrzewania przed użyciem do celów grzewczych przy silnych mrozach.
  • #258
    ^ToM^
    Poziom 35  
    vodiczka napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Bo to tanie rozwiązanie i skuteczne.
    Niestety nie tanie. Gdyby było tanie to mielibyśmy tych odwiertów jak pcheł na zaniedbanym psie.
    Ponadto odwierty dające wodę o temp. poniżej 90°C wymagają jej dogrzewania przed użyciem do celów grzewczych przy silnych mrozach.


    Tanie oczywiście w stosunku do kosztów budowy i eksploatacji EJ.
  • #259
    cuuube
    Poziom 22  
    Niektórzy widzę nie chcą przyjąć do wiadomości , że nie jest problemem sama praca EJ (nikt o tym nie napisał ) , problemem jest ilość emisji CO2 itp przy jej budowie i rozbiorce, a co najważniejsze skutki partactwa przy jej budowie i użytkowaniu , co opisywane było na przykładzie Fukushimy i kontrolujacej firmy Tepco falszujacej raporty o problemach i zwalniającej ludzi raportujących. Co w przypadku Polski nie jest bez znaczenia , bo nawet takie inwestycje jak autostrady budują podwykonawcy i się rozwalają ... co za tym idzie , cuda typu pękające fundamenty , czy wyciekające chłodziwo , to tylko kwestia czasu. I tu tkwi problem .
  • #260
    vodiczka
    Poziom 43  
    ^ToM^ napisał:
    Tanie oczywiście w stosunku do kosztów budowy i eksploatacji EJ.
    Prądu nam nie wyprodukują a elektrownia "niskotemperaturowa" choć technicznie możliwa byłoby droższa w budowie i eksploatacji niż konwencjonalna w przeliczeniu na zainstalowany 1MW i wyprodukowaną 1MWh.
  • #261
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    vodiczka napisał:
    AlekZ napisał:
    Jeśli EJ w PL powstanie, trzeba mieć świadomość, że w razie poważnej awarii nie będziemy mieli forsy, by porządnie posprzątać.
    To bardzo prawdopodobne.


    Może dla Ciebie to i śmieszne. Jeśli się buduje jakąś instalację, to trzeba mieć jednak budżet na budowę, eksploatację, utylizację i wreszcie różne sytuacje nadzwyczajne. Inne podejście jest mało odpowiedzialne.
    To tak, jakby iść z zapoznaną na imprezie zupełnie nieznaną dziewczyną do łóżka bez żadnych zabezpieczeń. Prawdopodobieństwo "sytuacji nadzwyczajnej" jak choroba weneryczna lub niechciana ciąża jest przecież takie nikłe...

    Z rozwojem OZE nie idzie w parze ograniczenie zużycia energii elektrycznej przez prosumentów. W obecnym kształcie przepisów prawnych prosument, jeśli nie chce być frajerem musi de facto zużyć w całości wytworzoną energię. Skutek jest taki, że patrząc na konsumpcję energii w skali kraju sieć "zyskuje" i to iluzorycznie odciążenie równe mniej więcej energii zużywanej przez te ok. 80000 prosumentów ( w skali roku). Sytuacja byłaby znacznie lepsza gdyby jednak nadwyżkę można było za jakieś tam pieniądze sprzedać.
    Kilkanaście lat temu istniał w Warszawie punkt skupu makulatury. Pan w niebieskim fartuchu z beznadziejnie tlącym się papierosem najgorszego sortu z nienaganną manierą pytał jednak uprzejmie: "Co Pan sobie życzy: papierek (toaletowy) czy pieniążki?". Łza się w oku kręci...
  • #262
    vodiczka
    Poziom 43  
    AlekZ napisał:
    Może dla Ciebie to i śmieszne.
    Piszę poważnie, więc nie rozumiem dlaczego uważasz że to mnie śmieszy? Ty zakładasz jako pewnik, że nie będziemy mieli forsy, ja uważam taką sytuację za prawdopodobną.
    Awaria może być poważna, bardzo poważna i katastrofalna w skutkach.
  • #263
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Ok. Po prostu odebrałem to tak, że prześmiewczo uznajesz taką awarię za praktycznie nieprawdopodobną.

    cuuube napisał:
    Niektórzy widzę nie chcą przyjąć do wiadomości , że nie jest problemem sama praca EJ (nikt o tym nie napisał ) , problemem jest ilość emisji CO2 itp. przy jej budowie i rozbiorce, a co najważniejsze skutki partactwa przy jej budowie i użytkowaniu […]


    Sama praca elektrowni też jest problemem. Zakłądając, że spełnione byłyby wymogi bezpieczeństwa itp. to paliwo trzeba by było importować, tak jak robi się to w Świerku. Odpady trzeba gdzieś przetrzymywać (najstabilniejsze geologicznie są chyba stare pokłady soli). Co do emisji CO2 przy budowie i rozbiórce, to obawiam się, że jest to najmniejszy problem. Gdyby był on na serio traktowany, to budowa nowych budynków z betonu, stali i szkła powinna być bardzo mocno reglamentowana, a nie jest.
  • #264
    cuuube
    Poziom 22  
    vodiczka napisał:
    Ponadto odwierty dające wodę o temp. poniżej 90°C wymagają jej dogrzewania przed użyciem do celów grzewczych przy silnych mrozach.
    to ciekawe bo w Uniejowie ciągną wodę 68/70°C i pompują spowrotem 40/45° . Post 205 pdf
  • #265
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Warto jeszcze zdawać sobie z zużycia energii przy produkcji cementu:

    https://www.rynekinfrastruktury.pl/wiadomosci...ogranicza-rozwoj-branzy-cementowej-48802.html

    Jest to 90-110 kWh na tonę cementu. Jeśli dobrze rozumiem ten artykuł, to 14 mln ton cementu wymaga emisji 9,7 mln ton CO2. Zawyżę i przyjmę 1,5 tony cementu= 1 tona wyemitowanego CO2.
  • #266
    Mobali
    Poziom 30  
    pawelr98 napisał:
    Ludzie z własnej nieprzymuszonej woli trują się znacznie bardziej niż zaszkodziłaby im jakakolwiek pracująca elektrownia atomowa. Latając samolotem również przyjmujemy dodatkowe dawki promieniowania. Ale jakoś nikt z tego powodu nie rezygnuje z latania.
    To właśnie jest ta drobna różnica. Jest nią stwierdzenie "z własnej nieprzymuszonej woli". Z tego samego powodu ludzie zapijają się na śmierć, wieszają się i strzelają sobie w łeb. Jednak postawienie komuś EJ (lub innej uciążliwej inwestycji) za płotem jest przymusem, który stoi w wyraźnej sprzeczności z ową "własną nieprzymuszoną wolą". Po prostu niektórzy ludzie boją się radiacji bez względu na jakże przekonujące argumenty o całkowitej nieszkodliwości tego typu sąsiedztwa. Inni nie chcą bo to realnie wpływa na wartość ich majątku, często dorobkowego z całego życia. Jeszcze innym tego typu sąsiedztwo koliduje z pierwotną wizją miejsca, które wybraki do życia. Reasumując: paląc szkodzę sam sobie i osobom w najbliższym otoczeniu. Latam samolotem na własne życzenie, ale mogę z tego zrezygnować. Ale jak uciec od elektrowni jądrowej, którą ktoś postanowił postawić akurat w mojej okolicy? Pewnie napiszecie, że przecież można się przeprowadzić. A pewnie, że można. Ale to radykalna zmiana życiowa, sprawa niezwykle kosztowna i nie wynikająca niestety z "własnej nieprzymuszonej woli".
  • #267
    vodiczka
    Poziom 43  
    cuuube napisał:
    to ciekawe bo w Uniejowie ciągną wodę 68/70°C i pompują spowrotem 40/45°
    i zimą ją dogrzewają ;)
    W Uniejowie, w woj. łódzkim, rozpoczęła się budowa hybrydowej elektrownia o mocy 2,4 MW, która będzie produkować energię z wykorzystaniem wód termalnych, gazu i biomasy.
    Cały artykuł: http://gramwzielone.pl/bioenergia/13971/uniej...rownia-wykorzystujaca-geotermie-biomase-i-gaz

    Wodą o temp. 70°C dogrzejesz kilka bloków lub kilkadziesiąt domków jednorodzinnych w pobliżu odwiertu. Istnieje coś takiego jak straty ciepła na przesyle. W Łodzi, zimą, z elektrociepłowni wychodzi woda o temp. około 120°C do węzłów cieplnych dociera o temp. ok. 90°C
  • #268
    cuuube
    Poziom 22  
    W Reykjaviku przesyłają wodę kilkadziesiąt kilometrów i tracą 2°C

    A liczyłeś kiedyś ile dnie w roku jest z temperaturą poniżej -10° , by musieć dogrzewać tę geotermalną :?:
  • #269
    vodiczka
    Poziom 43  
    cuuube napisał:
    A liczyłeś kiedyś ile dnie w roku jest z temperaturą poniżej -10°
    Wystaczy, że będzie 6 dni pod rząd. Chyba w Uniejowie nie budowaliby dogrzewania aby tylko wydać pieniądze. :?:
    cuuube napisał:
    W Reykjaviku przesyłają wodę kilkadziesiąt kilometrów i tracą 2°C
    śmiem wątpić. Może 2°C/10 km :?:
  • #270
    cuuube
    Poziom 22  
    vodiczka napisał:
    śmiem wątpić. Może 2°C/10 km
    nie , nie , oglądałem reportaż na tvn 24bis , mówiła o tym pracowniczka oprowadzjąca zwiedzających . To było o elektrowni Nesjavellir ( 50km od Reykjaviku) . Co ciekawe odbywa sie to grawitacyjnie . Na stronie niestety nie podaja tej informacji o s[adku temperatury .


    Cytat:
    This hot water is then pumped to a large storage tank at an elevation of 406 meters. From there, the hot water flows by gravity to two smaller storage tanks on the outskirts of Reykjavik to be used for heating and hot tap water.
    https://www.mannvit.com/projects/nesjavellir-combined-heat-and-power-plant/