Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AdexAdex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

2019.09.14 Manifestacja w sprawie energetyki atomowej w Polsce

leonow32 16 Paź 2019 21:58 15396 664
  • AdexAdex
  • #572
    Janusz_kk
    Poziom 28  
    cuuube napisał:
    Nie płaczcie pózniej jak frankowicze ,że nikt wam nic nie mówił .

    Może nie warto być ignorantem i dowiedziec sie do końca o co biega?
    A frankowiczów zostaw w spokoju, bo oni o żadne dopłaty nie płaczą i nikt do nich nie dopłaca,
    to złotowi doją państwo/nas przez różne programy pomocowe 'rodzina na swoim' i podobne.
  • AdexAdex
  • #573
    cuuube
    Poziom 27  
    Janusz_kk napisał:
    cuuube napisał:
    Nie płaczcie pózniej jak frankowicze ,że nikt wam nic nie mówił .

    Może nie warto być ignorantem i dowiedziec sie do końca o co biega?
    A frankowiczów zostaw w spokoju, bo oni o żadne dopłaty nie płaczą i nikt do nich nie dopłaca,
    to złotowi doją państwo/nas przez różne programy pomocowe 'rodzina na swoim' i podobne.

    ignorantami nazywaj ,tych co brali kredyt we franku i liczyli ,że chwycili Boga za pięty , ciesząc się ,ze płacą mniej niż złotowi , a teraz udają ,że nie wiedzieli co ich czeka przez 20/30 lat .
  • #574
    RitterX
    Poziom 38  
    cuuube napisał:
    tymczasem Francja rozdaje tabletki z jodem

    Nie histeryzuj :) . Poprzednio rozbity na Słowacji daleko od elektrowni MIG-29, teraz to! Co następne? Kury zaczną nieść kwadratowe jajka :D ?
    Technologia od Francuzów jest beznadziejna, nie mieli nawet porządnej katastrofy. Jak zbudowali reaktor Irakijczykom to dopiero izraelskie samoloty, które go zbombardowały wybawiły Francuzów z problemu. Tylko do tego się nadawał https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Opera . Zbombardowali reaktor i nic się nie stało :) . To się nazywa zbudować bezpieczny obiekt jądrowy.

    Uran jest mniej szkodliwy jak wódka. To bardzo łatwo udowodnić. Oba materiały są strategiczne i konieczne dla utrzymania ładu społecznego. Utrzymania odpowiedniej energii koniecznej, wręcz niezbędnej nowoczesnemu społeczeństwu. Oba wymagają przed użyciem wstępnego przetworzenia jak i rozumnej i bezpiecznej aplikacji. Zakazać EJ to jak zakazać wódki.
  • #576
    RitterX
    Poziom 38  
    Mobali napisał:
    To samo powtarzano "biorobotom" w Czarnobylu.

    W Rosji lub na Ukrainie więcej zapija się na śmierć codziennie jak było bezpośrednio śmiertelnych ofiar w Czarnobylu.
    Ktoś jeszcze buduje reaktory typu Czarnobylak? Nie sądzę. Tym samym nie ma co liczyć na porządną awarię jądrową. Tym samym na placu boju pozostaje jedynie wódka. W Polsce 10 tyś. rocznie umiera z powodu alkoholizmu a minimum milion jest alkoholikami. Przy tym jakże prozaicznym porównaniu potencjalna katastrofa jądrowa elektrowni, której nie ma wypada nader blado.
  • #577
    Grzegorz_madera
    Poziom 34  
    Rozumiem, że masz twarde dowody na to iż żadna katastrofa w przyszłej EJ w Polsce nigdy się nie wydarzy. A jeżeli już to nie będzie żadnych negatywnych skutków? Zapewne jesteś też w stanie oświadczyć, że jednak gdyby coś wystąpiło to poniesiesz za to pełną odpowiedzialność i naprawisz wszystkie szkody. A to, że ktoś jest alkoholikiem i prędzej czy później z tego powodu umrze to jego wybór. Ja jakbym chciał umrzeć od napromieniowania to pojadę sobie do Czarnobyla. A nie żeby ktoś za mnie decydował stawiając EJ.
  • #578
    leonow32

    Poziom 30  
    Grzegorz_madera napisał:
    Ja jakbym chciał umrzeć od napromieniowania to pojadę sobie do Czarnobyla.

    To byś musiał się nieźle postarać, żeby znaleźć coś silnie radioaktywnego. Poza paroma "zabytkami" jak ubrania likwidatorów w szpitalu, laboratorium radiologiczne w podziemiach zakładów Jupiter, słynny żółty chwytak, itp to w większość miejsc promieniowanie jest takie jak u mnie w domu. Miałem okazję sobie pobiegać z dozymetrem po podziemiach szpitala w Prypeci i najwyższy wynik jaki udało mi się wykręcić to 100uSv/h. Podobno gdzieś tam leżą rzeczy, które z bliskiej odległości dają 1000uSv/h ale jakoś nie udało mi się ich znaleźć. Umrzeć w Czarnobylu też mi się nie udało.

    Tak dla informacji - dawki promieniowania
    https://informationisbeautiful.net/visualizations/radiation-dosage-chart/

    Niedawno Czesi zaczęli również planować kolejne EJ.
    https://biznesalert.pl/czechy-atom-prawo-ue-energetyka/

    cuuube napisał:
    leonow32 napisał:
    Tymczasem Francja planuje kolejne 6 reaktorów

    tymczasem Francja rozdaje tabletki z jodem
    https://www.wprost.pl/energetyka/10252032/rea...liona-francuzow-otrzyma-tabletki-z-jodem.html

    To kolejny przykład jak niedouczeni dziennikarze potrafią wprowadzać w błąd opinię publiczną i tworzyć swoją własną rzeczywistość. Zaczęło się od niewłaściwie wygrzanych spawów w wytwornicach pary, a dziennikarze goniący za sensacyjkami przerobili to na "wadliwe reaktory" i "już za moment katastrofa atomowa". Poniżej wyjaśnienie o co chodziło i skąd się wzięły te newsy, ale wyjaśnienie jest zbyt długie by większości ludzi chciało się to przeczytać.
    https://www.energetyka24.com/atom/francuzi-jo...wsy-o-jadrowym-zagrozeniu-nad-sekwana-analiza
  • #580
    leonow32

    Poziom 30  
    Nic się nie dzieje, a tabletki z jodem to profilaktyka. Tam profilaktyka zdrowotna jest na trochę wyższym poziomie niż u nas, więc może to być niezrozumiałe. Wcześniej taka akcja była prowadzona po Fukushimie, mimo że dla Francuzów nie było praktycznie żadnego zagrożenia.

    A to kolejna ciekawostka - francuskie normy smogowe kontra polskie
    https://dziennikpolski24.pl/gdybysmy-mieli-no...larm-smogowy-trwalby-dwa-miesiace/ar/12916669
  • #581
    cuuube
    Poziom 27  
    Gdy są problemy

    https://forsal.pl/artykuly/1417104,francuska-...oruje-szpitale-sciagaja-lekarzy-z-polski.html

    To raczej szuka się oszczędności , by mieć kasę na np zatrudnienie lekarzy , a nie wywala kasę w błoto skoro nic się nie dzieje . Tak jak np w Polsce - Warszawa chciała zorganizować badania profilaktyczne dla osób starszych , to aż nierząd ich zabronił , bo wydłużyłby się kolejki do specjalistów , to jest dopiero profilaktyka ...dbania o państwowa kasę , tfu podatników.
  • #582
    RitterX
    Poziom 38  
    Grzegorz_madera napisał:
    Rozumiem, że masz twarde dowody na to iż żadna katastrofa w przyszłej EJ w Polsce nigdy się nie wydarzy. A jeżeli już to nie będzie żadnych negatywnych skutków? Zapewne jesteś też w stanie oświadczyć, że jednak gdyby coś wystąpiło to poniesiesz za to pełną odpowiedzialność i naprawisz wszystkie szkody. A to, że ktoś jest alkoholikiem i prędzej czy później z tego powodu umrze to jego wybór. Ja jakbym chciał umrzeć od napromieniowania to pojadę sobie do Czarnobyla. A nie żeby ktoś za mnie decydował stawiając EJ.

    Prawdopodobieństwo powstania w Polsce elektrowni atomowej a tym bardziej własnego programu jądrowego jest tak nikłe, że szkoda t traktować poważnie. To by było intelektualnie i instytucjonalnie za trudne. Zbyt skomplikowane i ryzykowne jak na polskie głowy. Jeszcze nie ten etap rozwoju i nie wiadomo czy w ogóle.
    Już dawno temu określono konieczny i niezbędny model rozwoju społeczeństwa w Polsce. Rachować do 200 góra 500, rozumieć polecenia w obcym języku, w sposób prosty móc się w nim wypowiadać, wykonywać proste prace i żadnego myślenia oraz samodzielności a w to miejsce posłuszeństwo. No i oczywiście wódka, dużo wódki. Ten kierunek mniej więcej zgadza się z obecnie realizowanym. Pić, śpiewać, tańczyć i grillować. Dla obdżektorów, myślących jedyny słuszny kierunek to emigracja.

    Nie tyle mogę zagwarantować co przewidzieć nadchodzący drastyczny wzrost kosztów energii a tym samym cen wszystkiego w Polsce. To pociągnie za sobą zbiednienie społeczeństwa. Tego nie powstrzyma żadne OZE gdyż nawet w krajach, które mają wymarzone położenie z punktu widzenia OZE możliwych do zastosowania w Polsce nikt, dokładnie nikt nie przeszedł wyłącznie na OZE bo to jest polityczno-ideowa utopia kolesi, którzy byli za głupi by studiować coś wartościowego a tym samym być realnie użytecznymi innym.
    Rosjanie już zacierają ręce budując elektrownie atomowe przy granicy. Będą mieli gdzieś intelektualne konfabulacje wygłaszane z wyższością przez polskich inteligentów o tym jakoby Rosja była jedynie państwem surowcowym. Licząc ciężką kasę jaką zapłacą owi intelektualiści zapewne z niekłamaną satysfakcją Rosjanie pomyślą sobie "Wy nawet tego nie potraficie, zupełnie nic samodzielnie, inteligenci". Tak też już było w przypadku rurociągu Jamał. Polacy płacili przez trzy dekady dwukrotność ceny gazu dla Niemiec.

    Śmierć od napromieniowania to by było coś nowego. Nie umiera się od napromieniowania wyłączając przypadek przebywania w bezpośrednim sąsiedztwie pracującego reaktora a tym samym wystawieniem się na promieniowanie neutronowe. To technicznie jest prawie awykonalne i trzeba byłoby wprowadzić poprawki konstrukcyjne do reaktora by dało się to zrealizować.
    Jak rozumiem pisząc o śmierci od napromieniowania miałeś na myśli nowotwory. Jak sprawdzisz w statystykach to i bez elektrowni jądrowej masz w Polsce 20% szans śmierci na skutek nowotworu. Zatrucie środowiska spalinami, popiołem robi swoje.

    Spożywanie wódki w Polsce to nie jest wybór a przymus kulturowy. Ile znacz osób, które nie piły, nie piją i nie będą piły wódki w Polsce?! Kilku twardzieli by się znalazło i to koniec. Dlatego mi nie pisz, że w Polsce picie wódki to jest wybór. Tak samo jak uzależnienie od alkoholu czyli alkoholizm nie jest podyktowane podjętym świadomym wyborem. Spośród tych 20% przypadków zgonów na skutek nowotworów pewna liczba jest skutkiem alkoholizmu.
  • #583
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Ale co to znaczy pić wódkę? Na weselach się pije, na randkach raczej nie. Analogia nietrafna.
  • #584
    cuuube
    Poziom 27  
    Mamy kupić EJ od Usa , a tam... ' ...kamieni kupa"



    Cytat:
    Stany Zjednoczone są potęgą jeżeli chodzi o energetykę jądrową, ale jest to potęga gasnąca. Działa tam ok. 100 reaktorów energetycznych, ale najmłodsze z nich rozpoczynały produkcję na przełomie lat 80. i 90. Od lat 60. Amerykanie transferowali swoje technologie sojusznikom w rodzaju Japonii, Korei Płd., czy nawet Francji. Wszystkie konstrukcje, budowane przez firmy z tych krajów, mają korzenie w USA. Przedostatnim aktem tego procesu było wejście Japończyków do amerykańskich atomowych potentatów - Westinghouse i GE. Ostatnim - transfer całej najnowszej technologii Westinghouse do Chin. W efekcie na Daleki Wschód przeniósł się cały przemysł ciężki, zdolny wyprodukować najważniejsze elementy energetycznego reaktora. W Ameryce zostały co prawda takie elementy łańcucha, jak projektowanie, software, produkcja paliwa czy serwis, ale to do zbudowania nowej elektrowni nie wystarcza.

    Mamy kupić EJ od amerykanów , a tam ... '...kamieni kupa"


    Pomimo gwarancji skarbu państwa budowę dwóch bloków AP1000 w Południowej Karolinie zawieszono, a dwa inne w Georgii mają kilka lat opóźnienia, przy kosztach rządu 25 mld dol.


    Na początku dekady Barack Obama ogłosił renesans atomu w USA. Ale efekt 20-letniej przerwy w inwestycjach okazał się morderczy, zwłaszcza w zetknięciu z zupełnie nową technologią generacji III+. Pomimo gwarancji skarbu państwa budowę dwóch bloków AP1000 w Południowej Karolinie zawieszono, a dwa inne w Georgii mają kilka lat opóźnienia, przy kosztach rządu 25 mld dol. Mieszkańcy stanu chyba po wsze czasy będą spłacać koszty kapitału w specjalnych opłatach na rachunkach. Przy okazji Westinghouse zbankrutował, a Toshiba sprzedała firmę kanadyjskiemu konglomeratowi Brookfield, który najbardziej chwali się inwestycjami w OZE, a o przyszłości AP1000 milczy jak zaklęty. Krajobraz po wszystkim jest taki - AP1000 budują wyłącznie Chińczycy.


    https://wysokienapiecie.pl/20414-usa-pomoga-polsce-z-elektrownia-atomowa-co-buduja-u-siebie/





    25 miliardów baksów za rozgrzebane 'coś' , tak , kupmy te technologię stać nas :lol:




    Cytat:
    Jedną z głównych przeszkód dla ambitnych planów Waszyngtonu w sferze energetyki jądrowej jest całkowite uzależnienie od importu uranu. Według byłego sekretarza energetyki Spencera Abrahama, uranu, który wydobyto w tym roku w kraju, nie wystarczy nawet dla jednego z 98 reaktorów działających w Stanach Zjednoczonych. Ponad 40 procent paliwa jądrowego do amerykańskich reaktorów pochodzi z Rosji.


    https://pl.sputniknews.com/opinie/20190531104...y-wyscig-nuklearny-z-rosja-i-chinami-sputnik/
  • #585
    RitterX
    Poziom 38  
    AlekZ napisał:
    Ale co to znaczy pić wódkę? Na weselach się pije, na randkach raczej nie. Analogia nietrafna.

    Porównanie jest jak najbardziej trafne. Nie pisałem o Polakach pijących okazjonalnie wódkę albo w typowym wieku chodzenia na randki. Ale o pijących do lustra jak i pijących na randkach, przy każdej okazji. Alkoholizm w Polsce jest problemem ekonomiczno-społecznym, przy którym problemy związane z energetyką jądrową to mały pikuś. Wychodzi na to, że aby być konsekwentnym w tym co się robi należałoby zakazać wódki następnie papierosów, cukru,... . To wszystko nie potencjalnie a zupełnie materialnie i to masowo zabija.
    Aby było ciekawiej to gdy pojawiają się nowotwory związane z takim a nie innym trybem życia to nagle chorzy z bardzo tak twardym jak irracjonalnym przekonaniem na nie dla promieniotwórczości nagle ni z tego ni z owego zmieniają zdanie i wtedy "bomba kobaltowa" albo BNCT https://www.ncbj.gov.pl/bnct/terapia/fizyka już jest cacy.

    Tutaj przebija się arcyciekawy stan. "Najlepiej PV by wszyscy się odczepili ode mnie. No góra jakaś mała ojczyzna bo przecież nie będę pił do lustra. Ale co zrobię z zapasami w lodówce po zmroku?! Przeraża mnie a jednocześnie akceptuję stan nadzoru technicznego nad instalacjami bardziej złożonymi jak wychodek...
    Wszyscy wiedzieli, że z każdą instalacją w Polsce może być jak z oczyszczalnią Czajka ale tak musi być. Grunt, że mamy demokrację i silne instytucje, które prowadzą rzeczowy nadzór..."
    W inżynierii tak jak w życiu nie ma pojęcia braku ryzyka. Na brak ryzyka mogą pozwolić sobie leżący na cmentarzu.
    cuuube napisał:
    Mamy kupić EJ od Usa , a tam... ' ...kamieni kupa"

    To co jest robione w Polsce w bardzo wielu działach, nie tylko energetyce jądrowej, to przyznanie się do katastrofy rozwojowej.
    USA od bardzo dawna prowadziły utopijną politykę gospodarki opartej o usługi. Tym samym ich instalacje także mają "efekt Gierka" czyli brak jednego pokolenia obiektów bo prąd był w gniazdku. A jak ropa szła w górę to wprowadzano w kolejnym kraju w nią zasobnym demokrację. Tylko ten model się wyczerpał.
    USA by postawić najpotrzebniejszą infrastrukturę do stanu, który nie zagraża otoczeniu i daje się eksploatować powinny wydać około od 0.5bln. $ do nawet 3bln. $! Tyle kosztuje długi czas przebywanie w utopii. To nie tylko elektrownie atomowe ale i tamy!
    Chińczycy jadą na swojej wersji AP-1000 Westinghouse'a i jakoś nie mają problemów.

    USA od czasów budowy pierwszej bomby atomowej jadą na nieswoich złożach. Przez długi czas jechali na nieswojej ropie. Polska jedzie na nieswoim węglu, ropie, gazie,... .
  • #586
    vodiczka
    Poziom 43  
    RitterX napisał:
    Spożywanie wódki w Polsce to nie jest wybór a przymus kulturowy.
    W pewnych kręgach pije się bo inni piją i nie wypada odmówić. Można nie pić, można pić trzy/pięć razy mniej niż inni na tej samej imprezie. Przymusem kulturowym tłumaczą się słabeusze, którzy nie potafią powiedzieć "dziękuję, dzisiaj więcej nie piję"
    Zanim zostanie się alkoholikiem, zaczyna się pić bez autokontroli.
    Podobno Mieszko I powiedział do syna Boleslawa gdy zastał go pijanego z dziewkami w łożu: "Pierwej nim pierwsza kobieta legła pode mną, kilku wrogów legło od mojego miecza"
  • #588
    RitterX
    Poziom 38  
    Tak mi się skojarzyło :) . Historia zna takie przypadki, dotyczące nie tylko energetyki jądrowej.
    https://img8.demotywatoryfb.pl//uploads/201902/1549460067_fllspw_600.jpg

    cuuube napisał:
    20 października znowu organizują spotkanie pod Kopernikiem . Szkoda , że mi zablokowali możliwość pisania na ich stronie , chętnie bym podesłał w/w

    No szacun Ziomek :) , tak dać się wywalić w pięknym stylu jak piszesz to jest naprawdę sztuka. Nie jest łatwo w dzisiejszych czasach, wbrew obiegowym opiniom, wylecieć z forum.
    Tak dla ścisłości, wspomniana manifestacja ma dotyczyć użycia atomu czy wódki?
  • #590
    RitterX
    Poziom 38  
    Mobali napisał:
    Zna też i takie przypadki, ale te są prawdziwe:

    Pytaniem, jak częste? Pociągające za sobą ile ofiar? Tyle ile w przypadku katastrof lotniczych albo powodowanych przez pijanych kierowców?
    Życie jest pełne ryzyka a działania mają swoje konsekwencje. Czarnobyl wydarzył się gdy ZSRR chyliło się ku upadkowi. Ten mocny sprzeciw przeciwko EJ w Polsce ma także takie podłoże?
  • #591
    Mobali
    Poziom 35  
    RitterX napisał:
    Tyle ile w przypadku katastrof lotniczych albo powodowanych przez pijanych kierowców?
    Przy ciągłym manipulowaniu statystykami trupów wciąż pomija się skutki - w przypadku katastrof jądrowych mogą się one rozciągać na stulecia i tysiąclecia.
    RitterX napisał:
    Czarnobyl wydarzył się gdy ZSRR chyliło się ku upadkowi.
    Inne katastrofy nie zdarzyły się w ZSRR. I niekoniecznie w krajach "chylących się ku upadkowi".
  • #592
    cuuube
    Poziom 27  
    RitterX napisał:
    No szacun Ziomek , tak dać się wywalić w pięknym stylu jak piszesz to jest naprawdę sztuka. Nie jest łatwo w dzisiejszych czasach, wbrew obiegowym opiniom, wylecieć z forum.


    to nie żadne forum , tylko lobbystyczne kółko różańcowe , bardziej pasuje nawet określenie prywatny folwark niejakiego pana Lipko ( największego fana EJ w Polsce) . .
    https://www.facebook.com/StoNaREJ/

    Wrzucałem tylko argumenty przeciw budowie , takie jak tutaj ( stąd nie wyleciałem , nawet nikt mnie nie ostrzega ,że to mi grozi ) . Tam po prostu mogą funkcjonować tylko i wyłącznie entuzjaści . Nie ma tam dyskusji 'za i przeciw" .


    RitterX napisał:
    Tak dla ścisłości, wspomniana manifestacja ma dotyczyć użycia atomu czy wódki?

    atomu , powtórka tej , od której zaczął się ten wątek .
  • #593
    Janusz_kk
    Poziom 28  
    cuuube napisał:
    ignorantami nazywaj ,tych co brali kredyt we franku i liczyli ,że chwycili Boga za pięty , ciesząc się ,ze płacą mniej niż złotowi , a teraz udają ,że nie wiedzieli co ich czeka przez 20/30 lat .

    Czyli nadal gówno wiesz ale masz najwięcej do powiedzenia, nie znam się ale wypowiem podstawowa zasada ignoranta.
  • #594
    odalladoalla
    Poziom 24  
    RitterX napisał:
    Mobali napisał:
    To samo powtarzano "biorobotom" w Czarnobylu.

    Tym samym na placu boju pozostaje jedynie wódka. W Polsce 10 tyś. rocznie umiera z powodu alkoholizmu a minimum milion jest alkoholikami. Przy tym jakże prozaicznym porównaniu potencjalna katastrofa jądrowa elektrowni, której nie ma wypada nader blado.

    Jest tylko jedno ale...wóda zabija tylko tych co "chcą" atom jak popadnie, także tych, którzy wcale tego się nie domagali - w skutkach uczestniczą "wszyscy w zasięgu pijaństwa" a nie tylko alkoholicy :D
  • #595
    leonow32

    Poziom 30  
    Mobali napisał:
    Zna też i takie przypadki, ale te są prawdziwe:
    2019.09.14 Manifestacja w sprawie energetyki atomowej w Polsce

    Widzę, że straszenie Czarnobylem zawsze towarzyszy rozmowom o EJ, więc może teraz ja postraszę innymi katastrofami:

    Elektrownia wodna Banqiao
    W wyniku przerwania tamy wywołało 10-kilometrową falę, która wywołała gigantyczną powódź. Prawie 200 000 ludzi zginęło, 6 000 000 budynków zostało zburzonych, 11 000 000 ludzi zostało przesiedlonych

    No ale co z tego, przecież to tylko woda się rozlała. To przecież nic wobec Czarnobyla, gdzie zginęło 31 osób, a przesiedlić trzeba było 350 000. Ale w Czarnobylu było straszne przerażające promieniowanie! Skażenie, świeci w nocy, mutanty! Co z tego, że obecnie promieniowania już nie ma poza paroma miejscami. To szczegół o którym nie warto wspomnieć.

    2019.09.14 Manifestacja w sprawie energetyki atomowej w Polsce

    Dnieprzańska Elektrownia Wodna
    W wyniku zniszczenia tamy został zalany ogromny obszar i zginęło 120 000 ludzi.

    Ale co z tego, przecież to było w 1941 roku. Ważne, że Czarnobyl był! Nie szkodzi, że 33 lata temu. Nieważne, że przez te 33 lata istotnie rozwinięto przemysł jądrowy. Był Czarnobyl 33 lata temu i to jest powód, żebyśmy w przyszłości nie mieli EJ.

    Bhopal
    Wyciek gazu. 20 000 zabitych, 50 000 ludzi niezdolnych do pracy, 120 000 poszkodowanych. Oczyszczania skażonego terenu nigdy nie zostało ukończone.

    Ale co z tego. Trujący gaz nie brzmi tak dramatycznie jak skażenie promieniotwórcze. Mało kto raczy wspomnieć, że większość izotopów rozsianych przez Czarnobyl jest krótkożyciowa i zdążyła już się rozłożyć (czas półrozpadu!). W przypadku "zwykłych" skażeń chemicznych nie ma czegoś takiego, więc toksyczne substancje będą w ziemi tak długo, aż nie rozstaną usunięte. Czyli w Bhopalu zostaną do końca świata, bo dekontaminacja nie została ukończona.

    Centralia
    Podziemny pożar kopalni węgla, który trwa od 1962 do dziś. Trzeba było wysiedlić całe miasto. Wciąż wydobywają się CO, CO2 oraz inne produkty, w ziemi tworzą się zapadliska, a teraz jest niezdatny do zamieszkania.

    2019.09.14 Manifestacja w sprawie energetyki atomowej w Polsce

    Czyli?
    Jeżeli mielibyśmy się kierować argumentem "nie, bo Czarnobyl" to idąc tym samym tokiem myślenia nie powinniśmy budować elektrowni wodnych, zakładów chemicznych ani kopalni.
  • #596
    Jacekser
    Poziom 20  
    RitterX napisał:
    Spożywanie wódki w Polsce to nie jest wybór a przymus kulturowy.

    leonow32 napisał:
    Czyli?
    Jeżeli mielibyśmy się kierować argumentem "nie, bo Czarnobyl" to idąc tym samym tokiem myślenia nie powinniśmy budować elektrowni wodnych, zakładów chemicznych ani kopalni.

    A szczególnie gorzelni bo wiadomo-alkohol w nadmiarze zabija.
    (zaraz ktoś napisze że nie jestem patriotą ,lub osobnikiem gorszego sortu)
  • #597
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    https://warszawa.onet.pl/ostroleka-awaria-w-elektrowni-do-narwi-wyciekl-olej/t5t02ml

    Wylało się troszkę oleju turbinowego (to może też się stać w EJ). W EJ prócz takiego zdarzenia jest jeszcze parę innych, potencjalnie groźniejszych.
    Tu przy takiej błahostce 35 km Narwi skażone olejem.


    Jaka jest jednak różnica między pęknięciem tamy i zabiciem 2*10^5 ludzi w takim zdarzeniu a "utratą szczelności reaktora czarnobylskiego", gdzie zginęło 31 osób?

    Otóż nie można na to rzetelnie odpowiedzieć. Informacja, mówiąca o tych 31 osobach delikatnie mówiąc jest niewiarygodna, choćby z uwagi na konieczność sprzątania tego bajzlu niemal gołymi rękoma. O ile można łatwo policzyć ile osób zginęło wskutek pęknięcia tamy, o tyle ofiar Czarnobyla nie sposób policzyć. "Bo kto umarł, ten nie żyje". Kto więc utonął, nie żyje i basta- te truchełka topielców liczymy. Kto zaś został napromieniowany dawką mniejszą niż LD 50-30, ten miał więcej jak 50% szans, że nie umrze w ciągu 30 dni od wchłonięcia dawki. Tyle statystyka, którą zresztą można dość zręcznie manipulować. Czy da się policzyć tych, którzy przyjęli dawkę, która pozwoliła przeżyć powiedzmy 5 lat, ale de facto umarli wskutek tej awarii? Prawdopodobnie nie. Można do wodzić, że umarli z "jakichkolwiek innych przyczyn". Rozciągnięte w czasie skutki działania dawek ułatwiają manipulację i mówienie "nic się nie stało". Weźmy naszą Skłodowską. Eksperymentowała z radem i polonem na początku XX wieku. Zmarła w 1934 na białaczkę. Padła ofiarą eksperymentów, czy też umarła "bez związku"?

    Leonow napisał:

    […]Trujący gaz nie brzmi tak dramatycznie jak skażenie promieniotwórcze. Mało kto raczy wspomnieć, że większość izotopów rozsianych przez Czarnobyl jest krótkożyciowa i zdążyła już się rozłożyć (czas półrozpadu!). W przypadku "zwykłych" skażeń chemicznych nie ma czegoś takiego, więc toksyczne substancje będą w ziemi tak długo, aż nie rozstaną usunięte. Czyli w Bhopalu zostaną do końca świata, bo dekontaminacja nie została ukończona. […]

    Nie opowiadaj. Substancje chemiczne ulegają rozkładowi. I to zazwyczaj dużo skuteczniej aniżeli różne radionuklidy. O tym, jaka będzie kinetyka reakcji mówi rząd reakcji i stała szybkości (dla rozpadu promieniotwórczego rząd jest równy 1.)
    W Bhopalu, o ile mi wiadomo pofrunęło około 40 ton izocyjanianu metylu. A jeśli tak, to dawno go już nie ma. Czas półrozpadu w wodzie dla tego związku to 9 minut w 25 stopniach. Dla porównania, cez -137 ma okres połowicznego zaniku 32 lata. A więc upłynie dużo czasu zanim będzie można powiedzieć, że go nie ma.
  • #598
    cuuube
    Poziom 27  
    Cytat:
    Bezpieczeństwo
    Kwestia bezpieczeństwa energetyki jądrowej na Wyspach wciąż budzi niepokój. W zakładzie przetwarzania wypalonego paliwa jądrowego w technologii THORP w Sellafield, wybudowanym w 1994 kosztem 1,8 mld funtów, doszło do nasilającego się z czasem wycieku z pękniętej rury między sierpniem 2004 a kwietniem 2005 roku. Na przestrzeni tych 8 miesięcy 85 000 litrów cieczy zawierającej wzbogacony uran wyciekło do systemu rynien, wyposażonego w mechanizmy bezpieczeństwa, które miały błyskawicznie wykrywać każdy wyciek powyżej 15 litrów. Niestety wyciek nie został zauważony, bowiem obsługa nie dokończyła kontroli działania systemów bezpieczeństwa, a poza tym i tak miała w zwyczaju ignorować alarmy. System bezpieczeństwa składał się z kilku elementów. Niezależnie od usterki systemu alarmowego rutynowe pomiary bezpieczeństwa cieczy w systemie rynien powinny wykryć nienormalną obecność uranu w ciągu miesiąca od momentu powstania wycieku. Niestety operatorzy często zarzucali rutynowe pomiary, bo mieli co innego na głowie, a kiedy już wykonali pomiar i wykryli odbiegającą od normy obecność uranu w rynnie (28 sierpnia 2004, 26 listopada 2004 oraz 24 lutego 2005 roku), nie podjęto żadnych działań.


    Do kwietnia 2005 roku wyciekły 22 tony uranu, a mimo to nie zadziałał żaden z systemów wykrywania wycieków. Wyciek w końcu wykryto w księgowości – gryzipiórki policzyły, że zakład opuszcza 10% mniej uranu niż dostarczył do przetworzenia klient! Dzięki Bogu, że prywatnej firmie przyświeca chęć zysku! Słowa krytyki ze strony Głównego Inspektora Instalacji Nuklearnych były miażdżące: „Wydaje się, że obsługa zakładu pozwalała, by instrumenty stale działały w trybie alarmowym, zamiast reagować na alarmy i usuwać sygnalizowane usterki”.





    https://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/161/energia-jadrowa

    Dodano po 31 [minuty]:

    Cytat:
    W raporcie komisji finansów publicznych Izby Gmin z 2013 roku koszt oczyszczenia skażonego radioaktywnie terenu likwidowanego zakładu w Sellafield został oszacowany na 70 miliardów funtów szterlingów. W 2014 roku szacowany koszt wzrósł już prawie do 80 miliardów funtów. Równowartość 450 miliardów złotych, czyli sporo więcej niż całość rocznych wpływów polskiego budżetu


    https://www.reo.pl/marcin-popkiewicz-radioaktywne-skazenie-w-sellafield/

    Dodano po 11 [minuty]:

    Cytat:
    Ważniejsze awarie i katastrofy jądrowe
    lipiec 1945 – pierwszy udokumentowany wypadek jądrowy. Kilkunastu żołnierzy mających nadzorować test pierwszej bomby atomowej otworzyło beczki zawierające materiały radioaktywne potrzebne do wybuchu i zapadło na chorobę popromienną.
    12 grudnia 1952 – częściowe stopienie reaktora w Chalk River Laboratories w Kanadzie. Powodem było przypadkowe usunięcie czterech prętów kontrolnych.
    7 grudnia 1957 – pożar reaktora w Windscale w Wielkiej Brytanii spowodował opad radioaktywny. Nie stwierdzono ofiar śmiertelnych, lecz przypuszcza się spowodowanie zwiększonej liczby zachorowań na raka w skażonych rejonach.
    zima 1957-1958 – szereg wypadków w rosyjskim Kysztymie na Uralu. Ostatnia awaria wywołana niedbalstwem w czasie usuwania odpadów i awarią systemu chłodzenia spowodowała eksplozję chemiczną zbiornika odpadów atomowych i skażenie 30 wiosek oraz śmierć wielu setek ludzi. Przez wiele lat nikt nie wiedział o wypadku, jedynym śladem było usunięcie wiosek z map radzieckich. Do dziś teren jest wysoce radioaktywny.
    3 stycznia 1961 – Eksperymentalny Reaktor w Atomic City (aktualnie Midway) w stanie Idaho – pierwsza awaria reaktora, która pociągnęła ofiary śmiertelne. W czasie sprawdzania funkcjonalności prętów kontrolnych operator przypadkowo wyszarpnął zakleszczony pręt centralny i doprowadził do szybkiej reakcji (wzrost mocy do 20 000 MW), odparowania wody chłodzącej i zniszczenia reaktora oraz skażenia pomieszczenia. Zginęły 3 osoby, w tym operator.
    4 lipca 1961 – awaria na pokładzie sowieckiego atomowego okrętu podwodnego K-19. Kapitan i kilku marynarzy wykazało się niezwykłą odwagą, wchodząc do komory reaktora bez zabezpieczenia, aby naprawić zniszczony układ chłodzenia. Siedmiu natychmiastowo okupiło to życiem; choroba popromienna zabiła potem dalszych 20 osób.
    17 stycznia 1966 – katastrofa amerykańskiego bombowca B-52 nad hiszpańską miejscowością Palomares, spadły 4 bomby termojądrowe: 3 na ląd, jedna do morza, 2 z nich uległy uszkodzeniu powodując skażenie terenu.
    5 października 1966 – rdzeń eksperymentalnego reaktora w Detroit uległ stopieniu. Przyczyną była awaria systemu chłodzenia płynnym sodem.
    21 stycznia 1969 – usterka układu chłodzenia w podziemnej elektrowni w Lucens Vaud w Szwajcarii doprowadziła do częściowego stopienia podziemnego reaktora i wycieku do jaskini, w której się znajdował. Jaskinie zostały zaplombowane.
    7 grudnia 1975 – w elektrowni atomowej w Greifswaldzie (wschodnie wybrzeże Niemiec) spięcie spowodowane pomyłką elektryka rozpętało pożar, który niemal spowodował stopienie reaktora.
    24 stycznia 1978 – katastrofa rosyjskiego satelity wojskowego Kosmos 954 na terytorium Kanady. Skażenie objęło 124 tys. km².
    28 marca 1979 – Wypadek w elektrowni jądrowej Three Mile Island. Usterka układu chłodzenia i pomyłki personelu doprowadziły do częściowego stopienia rdzenia w reaktorze numer 2 elektrowni Three Mile Island.
    7 sierpnia 1979 – duża emisja uranu do środowiska w tajnej elektrowni w Tennessee. Około 1000 ludzi zostało napromieniowanych dawką 5-krotnie przekraczającą dawkę roczną.
    11 lutego 1981 – ośmiu robotników zostało skażonych, gdy prawie 400 m³ wody wyciekło z budynku w Tennessee Valley Authority’s Sequoyah 1.
    25 kwietnia 1981 – około 45 robotników zostało napromieniowanych w czasie remontu w japońskiej elektrowni Tsuruga.
    10 sierpnia 1985 – w czasie remontu okrętu o napędzie jądrowym nastąpił wybuch w stoczni Szkotowo-22 który zabił 10 osób i spowodował śmierć wielu innych z powodu radiacji.
    6 stycznia 1986 – jedna osoba zginęła, a 100 zostało rannych gdy w Oklahomie przypadkiem ogrzano cylinder zawierający materiały promieniotwórcze. Ewakuowano ponad 130 tys. ludzi z terenów wokół elektrowni.
    26 kwietnia 1986 – Katastrofa w Czarnobylu. 30 osób zmarło w wyniku napromieniowania, około 200 otrzymało wysokie dawki promieniowania[potrzebny przypis].
    13 sierpnia 1987 – Skażenie w Goiânii – w wyniku napromieniowania zmarło kilka osób, ponad 100 tys. zostało narażone na skażenia radioaktywne.
    1991 – drugi pożar w Czarnobylu, pożar turbogeneratora w bloku nr 2.; niewielka emisja substancji promieniotwórczych, brak ofiar.
    24 marca 1992 – radioaktywny jod i inne substancje wydostały się do atmosfery po obniżeniu ciśnienia w reaktorze w Sosnowym Borze (Rosja).
    Listopad 1992 – najgorszy wypadek radiacyjny we Francji. Do akceleratora weszło 3 robotników, bez kombinezonów ochronnych i zginęło od napromieniowania.
    Listopad 1995 – kolejny wypadek w Czarnobylu – jedna osoba zmarła od napromieniowania gdy z jednego z reaktorów usuwano paliwo i prawdopodobnie pręty wysypały się z kontenerów.[potrzebny przypis]
    Listopad 1995 – ok. 2 do 3 ton płynnego sodu wyciekło z układu chłodzenia z prototypu japońskiego reaktora powielającego.
    Marzec 1997 – pożar i wybuch w Zakładach Przetwarzania Paliwa Jądrowego Tokaimura spowodował napromieniowanie 35 osób.
    30 września 1999 – w jednym z reaktorów w Japonii, w czasie przelewania roztworu tlenku uranu do zbiornika do eksperymentalnego reaktora powielającego, zainicjowano reakcję łańcuchową. 2 osoby zmarły.
    24 listopada 2009 – 55 pracowników elektrowni atomowej Kaiga na południowym zachodzie Indii zostało napromieniowanych po wypiciu skażonej wody w miejscu pracy.
    11 marca 2011 – awaria elektrowni jądrowej Fukushima I w Japonii.


    https://pl.wikipedia.org/wiki/Wypadek_jądrowy



    Cytat:
    Katastrofa Kysztymska
    Osobny artykuł: Katastrofa Kysztymska.
    W 1940 w pobliskim mieście znanym jako "Czelabińsk-40", a później "-65" powstała fabryka pocisków - Kombinat Chemiczny Majak ("Latarnia"). Od tego czasu nastąpiły tam 3 wypadki jądrowe, wskutek których pół miliona ludzi otrzymało dawkę promieniowania radioaktywnego o sile zbliżonej do skażenia czarnobylskiego lub ją przewyższającą[3].

    Największa katastrofa nastąpiła w 1957 r. – był to wybuch podziemnego zbiornika zawierającego 361 tysięcy litrów wysoko radioaktywnych odpadów płynnych w KChM. Ludzie, "Ze schodzącą z twarzy, dłoni i innych części ciała skórą, uciekali w panice, nie wiedząc, co jest przyczyną nagłej choroby". Skażenie objęło wówczas 23 000 km², gdzie żyło 270 000 ludzi. Ostateczny bilans wyniósł 200 zmarłych, 10.000 ewakuowanych, 470.000 narażonych na wysokie dawki promieniowania[4]. Aż do 1979 roku nie były znane szczegóły katastrofy. Pojawiały się nawet hipotezy o wybuchu atomowym odpadów czy przypadkowym odpaleniu bomby wodorowej. W końcu Żores Medwiediew, biogenetyk, wyjawił prawdę po ucieczce z ZSRR. Po ulewnych deszczach, zbiornik wodny, w którym gromadzono odpady atomowe, wylał i zanieczyszczenia dostały się do rzeki Tiecza. Z dna wyschniętego jeziora Karaczaj wiatr przeniósł na okolice pyły radioaktywne, doprowadzając do skażenia [3].

    Wypadek w Kysztymie z 1957 r. otrzymał stopień "6" w siedmiostopniowej skali skutków wypadków jądrowych[5].


    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kysztym
  • #599
    gaz4
    Poziom 32  
    RitterX napisał:
    Rosjanie już zacierają ręce budując elektrownie atomowe przy granicy. Będą mieli gdzieś intelektualne konfabulacje wygłaszane z wyższością przez polskich inteligentów o tym jakoby Rosja była jedynie państwem surowcowym. Licząc ciężką kasę jaką zapłacą owi intelektualiści zapewne z niekłamaną satysfakcją Rosjanie pomyślą sobie "Wy nawet tego nie potraficie, zupełnie nic samodzielnie, inteligenci". Tak też już było w przypadku rurociągu Jamał. Polacy płacili przez trzy dekady dwukrotność ceny gazu dla Niemiec.


    Powiem wiecej. Ich trole (łatwo ich zidentyfikować, np. @ajwaj na bankier.pl nawet tego nie ukrywa) od pewnego czasu przerzucili się z promocji gazu na atom. Pod każdym wpisem dot. energetyki pyta co z polską EJ, nabija się z tego że jeszcze nie mamy a Białoruś lada dzień uruchomi. Jak który zająknie się o gazie to tylko w kwestii ceny dla Kowalskiego ew. Ukrainy - za pisanie o niej chyba mają jakieś premie ;) Kiedyś promowali rozwój en. gazowej, teraz ucichli, najwyraźniej atom dla Kremla bardziej się opłaca. Jak długo Jamał zapewniał ponad 90% importu mogli nam narzucać dowolne ceny, zapytajmy europosła Millera dlaczego kiedyś zablokował budowę BP? Zapytajmy Pawlaka dlaczego zgodził się na umożenie mld z hakiem zaległych opłat za tranzyt Jamałem i dlaczego obecnie zysk nie może przekraczać 21 mln rocznie? Polska wreszcie dywersyfikuje dostawy gazu, już nie będzie finansować tańszego dla Niemiec więc zyski Rosji znacznie spadną. Nie bedę udawał, że mnie to specjalnie martwi :)

    Nie jest powiedziane, że dla tych co postanowili budować rosyjskie reaktory będzie to oplacalne. Zacznę od tego, że przy naszej granicy Rosja buduje wyłącznie na Białorusi. Projekt el. Bałtycka w obw. kaliningradzkim od lat wisi na kołku bez szans na ruszenie. Czesi chcieliby ale się boją więc też jest duży znak zapytania. Jedynie Orban poszedł na całość i już je zamówił lecz czy będzie to biznes życia... O tym jak ostatnio działają czeskie temeliny niedawno pisałem. Nowsze które Rosjanie wybudowali w Indiach pracowały na 56.3% i 46.6%, w Iranie na 68.9%, tylko w Chinach chodzą na ok. 90%. Jaki czas pracy EJ przewiduje PPEJ? Przy jakim wykorzystaniu mocy atomówka ich zdaniem ma szansę się zamortyzować?

    Czy tego chcemy czy nie już od 2020r OZE muszą zapewnić 15% zużycia energii końcowej. To ok. 120 TWh z czego na paliwa samochodowe przypada symboliczna energia. Zostaje ciepło pozyskiwane głównie z biomasy oraz prąd. Rośliny nie rosną na pstrykniecie palcami więc wydajność biomasy jest ograniczona. Czyli albo będziemy produkowali prąd z wiatraków i PV rugując przy okazji inne obiekty (nawet bezemisyjne!) albo do końca świata/UE (niepotrzebne skreślić) będziemy transferowali za granicę mld euro dostając w zamian zwykły papierek. Jak wypiszemy się UE możemy machnąć ręką na OZE ale wtedy CO2 też nic nie będzie nas kosztowała więc po co bezemisyjny atom?
  • #600
    Jacekser
    Poziom 20  
    Czy ktoś pamięta opowiastki za ciemnej (!) komuny o 25. stopniu zasilania (dziś jest chyba max. 20). Gminna powieść opowiadała, że wtedy palić się będzie tylko gwiazda na Pałacu Kultury i N. w W-wie. Poczekajmy jeszcze trochę, a stać nas będzie tylko na świecenie neonowych krzyżyków w przydomowych ołtarzykach. Widać trzeba nam biedy w tej materii. Jak paliliśmy węglem, tak palić będziemy. Będzie drogo i smrodliwie. Może to przekona antyatomowców, że innej drogi do radykalnej poprawy sytuacji nie ma. Wszelkie OZE to zbyt mało by deficyt energetyczny poprawić w szybkiej perspektywie. Chyba że wypniemy się na Unię. Póki co WB ma z tym problem, a co dopiero my. Ja mogę osobiście spać nawet na reaktorze, oby mi było tylko ciepło, miał wodę, jeździł windą na 8. piętro i stać mnie było na opłacenie prądu z rychłej emerytury (i zostało coś na wsad do gara).