Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zostać akustykiem i nagłośnieniowcem?

25 Wrz 2005 16:39 54515 455
  • #91
    Jon-X
    Poziom 28  
    Potem tak bywa że raz dostaniesz, drugi raz dostaniesz, a trzeci raz ci zrobią wałek i nie dostaniesz. Ja w radiowęźle w technikum wyremontowałem całe oświetlenie za fundusze zebrane na zorganizowanych przeze mnie szkolnych imprezach, a potem mnie przez nieporozumienie posądzili o wynoszenie sprzętu bez zgody, sprawa została wyjaśniona, ale do aparatury którą wyremontowałem nie mam dostępu, nie dostanę zgody na wypożyczenie. Muszę to załatwiać na lewo, przez kolegów. Tak to bywa z instytucjami. A teraz jest rajd integracyjny dla pierwszaków i pojedzie tam mój cd player, bo szkolny się nie nadaje. Ale wstępu do radiowęzła nie mam. Chore ? Chore...

    Pozdrawiam

    Dodano po 3 [minuty]:

    Aha, gwoli wyjaśnienia, bo tu zaglądają władze mojej szkoły: muszę imprezy robić z kolegami z radiowęzła, chociaż mógłbym sam. Ale ani razu żaden nie podpisywał się pod moim pismem o sprzęt. Na marginesie: z tego powodu ominęło mnie w wakacje kilkanaście możliwości zarobkowych, bo nie miałem dostępu do żadnego oświetlenia, nie będę podsuwał żadnych wniosków bo te nasuwają się same.
  • Relpol przekaźniki
  • #92
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • Relpol przekaźniki
  • #93
    Jon-X
    Poziom 28  
    Zwykłymi nie, zwykły skur@&^%!$ nie zasiada w dyrekcji szkoły. Ale prawda jest taka że najlepiej mieć własne i nie pożyczać w nieskończoność. W zaprzyjaźnionym liceum też jest trochę gratów, dwie TR225, wzmacniacz do tego, konsola, dym, jakieś światełko, stroboskop, chłopcy się zachłysnęli możliwościami jakie dało im kupienie cd playera przez szkołę, sprzęt wychodził praktycznie co tydzień, aż pani dyrektor się dowiedziała jaka opinia huczy przez to o liceum - chłopaki pożyczają bebechy z porządnej szkoły i libacje nakręcają, w ten sposób chłopcy płaczą bo zarobioną na imprezach kasę powydawali na przysłowiowe piwo zamiast sobie coś kupić - a teraz nie mają drugiej takiej opcji, bo skąd weźmiesz cały sprzęt za free.

    Pozdrawiam
  • #94
    micho a
    Poziom 35  
    właśnie dlatego ja jestem zagorzałym przeciwnikiem pożyczania gdziekolwiek czego kolwiek

    lepiej mieć własne 2x100wat i kolumny alpierda niż nawet beyme i ads wzmaki ale pożyczone bo dzwoni koleżanka o godz 19 że na 19.30 chciała by sprżęt i nie musisz sie jakiemuś pajacowi z budy podlizywać prosić załatwiać martwić sie że jak ci piwkiem zaleja ro bedzie afera watergate i strach cokolwiek dotykać

    budujcie systematycznie własny sprzęt jest stx są miliony schematów na elektrodzie wielu pomocnych speców na prawde warto potem z sprzętem jesteś dyspozycyjny praktycznie w każdej chwili i niezaleńie od nikgo

    ja jestem zwolennikiem diy jak ci sie coś zepsuje to znasz sprzęt na wylot i szybko naprawisz a jak masz kupne to zepsuje sie i jest wiecej roboty uwierzcie mi estetycznie wykonany samorób często jest lepszy od sklepowego

    jeżeli ktoś chce sie bawić w granie na imprezach to uważąm że bez własnego sprzęta ani rusz :]
  • #95
    INtRO_Tech
    Poziom 14  
    Dokładnie, popieram w 100% micho a, ponieważ także podziękowałem w gimnazjum za pożyczanie sprzętu, wole na swoim nawet 2 x 35W zagrać niż na gimnazjalnych kombinacjach, nie daj boże (to co pożyczyłeś) by się spaliło (wzmak, kolumny). Ja od swojego początku gram na swoim sprzęcie, co prawda pierwsza impre na sali gralem z unitry 2 x 35W i "stada" kolumn na alpierdach ale cos wyszło i nie musiałem sie nikogo prosić o wypożyczanie, teraz mam już sprzęt który bez problemu nagłaśnia sale, nawet te duże, a także małe plenerki i doszłem do tego sprzętu samotnie pracując i kombinując :) . Nie polecam robić imprez na czyimś sprzęcie, pozdrawiam, również nie polecam swojego sprzętu wypożyczać. Każdy z nas jest akustykiem własnego sprzętu, i każdy z nas wie ile potrafi nasz sprzęt a pożyczanie sprzętu Dj`owi który spali nam wzmacniacz/kolumny podkręcając gałkę bass na maxa (a potem wmawiając że nasz sprzęt jest do d...) jest poprostu paranoją... Pozdrawiam maniaków grania imprez ze sprzętu DIY :D Również jestem zwolennikiem DIY :D
  • #96
    de Virez
    Poziom 24  
    Hmm ja pamietam, że zawsze sprzęt szkolny był skatowany... i wy chcecie to pożyczać? Pierdzące kolumny... brrr widać, że lada chwila cos nie wytrzyma.
  • #97
    adikbo
    Poziom 26  
    Zdecydowanie jestem za nieporzyczaniem sprzętu ze szkół czy innych źródeł typu MDK.
    Większość sprzętu w szkołach (nie licząc techników) jest zakatowany na śmierć. Zdecydowana większość ludzi zajmujących się "nagłaśnianiem" apeli nie ma o tym bladego pojęcia. W moim na szczęście byłym liceum Sprzęt non-stop pracował na granicy sprzęgu. No ale jak ktoś odkłada mikrofon na kolumnę to co chcieć. Ale nie w tym rzecz. Sprzęt kupowany był z przypadku. Zestaw: konsola mikserska polskiej produkcji z lat 80-tych (firmy i modelu brak) do tego czeski wzmacniacz i kolumny Vermona (z powypluwanymi membranami) połączone równolegle z ALTUSAMI (łączna moc na oko to jakieś 60Watt na kanał). Śmiech. W końcu dyrekcja kupiła "porządny" sprzęt (oczywiście nikogo nie pytając o zdanie) czyli PowerMixer Yamaha i dwie kolumienki Yamaha. Wszystko by było pięknie tylko, że to był PowerMixer dla kapeli rockowej a nie dla nagłaśniania apeli. Oczywiście po kilku latach sprzęt jest w opłakanym stanie. I weź tu wypożycz takie truchło. Jak coś się spali będziesz za to odpowiadał.

    Osobiście jestem zdania, że ażeby brać się na poważnie za nagłaśnianie trzeba mieć własny sprzęt. Oczywiście zaczyna się od małych imprezek (jakiś sylwester czy granie do kotleta/grilla) ale początki zawsze są trudne. Często można okazyjnie kupić sprzęt gdy dystrybutorzy sprzętu pozbywają się końcówek magazynowych. Wystarczy poszukać i popytać.
  • #98
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #99
    Jon-X
    Poziom 28  
    Ale jedno za czym warto się ze żródeł typu szkoła/mdk rozejrzeć, to jest stary, niepotrzebny sprzęt. Bardzo często się zdarza że szkoła kupuje nowy wzmacniacz bo na przykład w starym spalił się bezpiecznik, a w sklepie powiedzieli że nowe trzeba bo stare już emeryturki dożyło. W szczególności w szkołach mających być wizytówkami miasta. W mojej starej podstawówce - a także i gimnazjum - było na samym początku dość porządne studio radiowęzłowe i dość porządne nagłośnienie - Eltron100U, 2xZG60 do tego, Eltron60, dwie ZG50, kilka MD268, radiowęzeł - 4 Forte 201 spięte kaskadowo, do tego mikrofon i 2 magnetofony; na sali gimnastycznej kilkanaście głośników rozwieszonych po sali i do tego Akord 41, i mikrofon. Przez lata z tego studia zdążyli zrobić gabinet v-ce dyrektorki i spora część tego sprzętu znalazła się w piwnicach jako graty "do wywalenia". Wydzierżyłem dwie ZG60 (Eltrony) za kupienie gniazda stojaka do nowej kolumny w której się poprzednie połamało, Akord 41 kumpel wyniósł za zelmerowski wentylator, ZG50 ktoś rozkradł ale kumpel wyszabrował pudła i teraz są całkiem ładne i ekstra mobilne kolumienki na STX 30-200 + driver. 4 Forte były tam dlatego, że nie chciało się inżynierom robić rozdzielki stref - jeden spalili moi następcy :[ , drugi sobie wzięli, trzeci ja sobie wziąłem, teraz jest rozdzielka stref i jest OK. A tak naprawdę tyle czasu tam spędziliśmy, tyle rzeczy zrobiliśmy, tyle rzeczy wynieśliśmy z piwnic i uruchomiliśmy dla użytku szkolnego, że to co z tego mieliśmy to była po prostu godziwa zapłata. Dyrektor do teraz jest przychylny, jak potrzebuję nagłośnić jakiś plener gadany to idę do niego po kolumny i do liceum po końcówkę, raz na pół roku mam takie imprezy a nie muszę swojego katować. Ostatnio zrobiłem tym bieg uliczny, pół dnia robótki polegającej na dawaniu muzyczki w tle i postawieniu mikrofonu i 150zł w kieszeni. I wreszcie sobie porządne słuchawki kupię, kasy z nagłaśniania nie wydaję na nic innego. Mikser i CD ostatnio zarobiły na siebie 50zł, pożyczam tylko pewnym ludziom, i tak się opłaca. Ważne żeby zacząć wcześnie i nie odwalać manjany. Wtedy to już z górki. Pozdrawiam !
  • #100
    adikbo
    Poziom 26  
    Co do odkupowania "zużytego sprzętu" to zgadzam się w zupełności. Polecam szczególnie agencję mienia wojskowego. Można dostać ekstra sprzęt za grosze w stanie prawie nienaruszonym. Mam wzmacniacz ELTRON 100U z 74 roku (sic!) na chodzie. Żadnych przebić, potencjometry prawie nówki, nic nie skrzypi, Jeszcze z orgyinalnymi papierowymi niepozrywanymi plombami !! Tak samo kolumny, mikrofony, i inne. Radzę się rozejrzeć za takim miejscem. Można dostać różne ciekawe rzeczy. Tak samo w szkołach i kościołach. Ktoś z elektrody odkupił od księdza pudła do eltronów. W ten sposób można za małą kasę zgarnąć niezły sprzęt.

    Pozdrawiam zapaleńców.
  • #101
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #102
    bocian90
    Poziom 27  
    Witam! A nie wiesz może czy nie zostało temu kolesiowi jeszcze troche craaftów?
  • #103
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #105
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #106
    Chrzaszczu18
    Poziom 13  
    Witam !!! ja też się pochwale-kupiłem od szkoły wzmaka AB 400(2*270 przy 4 omach)(naprawdę pożądna końcówka ciągnie 550 wat kolumny i niegdy nie wyłączyła się a przejechałem z nia pół Polski)oraz mixer DOD 8 mikrofonów.Te dwie rzeczy za 200zł nabyłem.Niby okazja bo to było więcej warte sam mixer sprzedałem za 300zł więc się szybko zwróciło a końcówka jest nadal moją podstawową siłą napędową (mam jeszcze DAP p-500 do dyspozycji ale to nie to samo chociarz ma fajne niebiezkie diody to nie ma takiego kopa)ale są też złe strony tego zakupu -zrobiłem już 4 dyskoteki za free i w cale nie wspominali o jakimś wynagrodzeniu-moja rada jak kupować coś od szkoły to jak najdalej od swojego domu albo nie podawać numeru telefonu to taka moja refleksja na temat szkół.Ja i w podstawówce zajmowałem się sprzętem i w gimnazjum a teraz w technikum.W gimnazjum udało mi się zebrać przez 3 lata kasę poprzez dyskoteki 2 razy w roku nota bene które ja robiłem.Kupiliśmy power mixer nic specialnego jakiś phonik ale nie jest za skomplikowany i ma chyba 140 wat więc spokojnie na szkolne apele wystarcza do tego 2 górki Yone 150wat i dwa basy Yone 200wat na eminensie ,mikrofon na głowe img oraz do ręki.SZkoła w końcu ma sprzęt który działa poprawnie i ładnie wygląda a ja mam wzmacniacz za groszę.Też zaczynałem od samoróbek ale szybko zrezygnowałem z tego i kupiłem VeLLemany podobno miały mieć 500wat ale jak miały 70 to i tak dobrze.Kupiłem jakieś flowery i stroba (w tamtym czasie mogłem kupić światła po dobrej cenie tylko w Conradzie i pamiętam że zapłaciłem za flowera 242zł i był to hit mojich dyakotek) w tamtym czasie grałem (teraz juz nie gram bo nie lubie presji więc tylko zajmuje się nagłośnieniem i oświetleniem a dj martwi się z czego gra)z komputera razem z kolegą i tazrabialiśmy 200zł za noc na dwóch pod parasolami.To było w 2002 jak dobrze pamiętam-teraz biorę około 100zł za godzinę i mam przeważnie 2-3 imprezy w miesiącu (nie mam firmy i się nadal uczę więc nie mam czasu żeby robić więcej imprez )osiemnastki sobie odpuściłem i gram tylko w szkołach w zasadzie (osiemnastki tylko dla kolegów z ekipy)bo na osiemnastkach które ja robiłem nie było sytuacji żeby nie było zadymy a przez to niepotrzebny stres o sprzet i wyjaśnienia policji że "ja tu tylko sprzątam "no ale jeżeli się chce do czegos dojść to na początku trzeba chwytać się czego się da to moja kolejna dobra rada.Co do pożyczania sprzętu to ja nie pożyczam sprzetu od szkoły bo raz da radę a raz nie więc to jest niepewne.Swojego sprzętu też nie pożyczam bo potem w częściach wraca.Dobra rada -uważajcie na pseudo kolegów którzy lubią cię bo masz fajne paczki i zapraszają na imprezy bo sprzęt przywozisz.Nie nawidzę takich ludzi!!!FUU.Podaoba mi się pomysł z zaciągnięciam się do jakiejś firmy zajmującej się nagłośnieniem -ale jak na razie niekt mi tego nie zaproponował a i ja chyba za bardzo bym nie chcieł być pod kogoś dowodzeniam.Nie miałem okazji i raczej już teraz bym nawet nie skorzystał z takiej okazji bo bardzo dużo czasu mi zajeło usamodzielnienie się od innych.Powiem więcej i w cale się nie chcę chwalić tylko taka jest prawda-jak juz masz swój sprzęt to możesz sobie dobierać ludzi do pracy a nie ciebie dobierają jako murzyna(ja mam oświetkleniowca a za razem kumpla z klasy któremu płacę 15zł za godzinę wcześniej miałem dj i płaciłem mu 30zł za godzinę ale marnie grał więc wziołem sobie innego który za 30zł za godzinkę daje takie sety że się w głowie nie mieści a przynajmniej wyglada jak człowiek i potrafi rozkręcać imprezy.Nagłośnienie i oświetlenie to dosyć kosztowna sprawa a za razem męcząca ale jak się z małolata zmęczysz to później możesz kosić 30-40 tysięcy miesięcznie tak jak moj znajomy z warszawy .Pozdrawiam i (nie)zachęcam do pracy przy nagłaśnianiu imprez.Szczególne pozdrowienia dla konkuręcji która nie śpi!!!
  • #107
    myki87
    Poziom 13  
    Pisze co do pierwszego pytania. SamMam Eltrona 100u i moge powiedziec ze da sie za jego pomoca co nieco naglosnic tylwe ze najlepiej miec do niego jakas dobra kolumne.Dyskoteke to kazda bo byle by łupało.Mozesz sprobowac naglosnic jakas perkusje za pomoca takiego sprzetu tyle ze ma kiepawy przedwzmacniacz. POsiedziec musisz pokombinowac na waslna reke exerymentowac z roznymi instrumentami a z czasem proponuje kupic Mixer jakis zalozmy 12 kanalowy i na nim ustawiac wszystko a eltrona uzyc jako wzmacniacz do kolumn ( jezeli nie bedzie to powermixer) prostym k oszte male imprezy koncerty na sali gimnstycznej da sie naglosnic.Napewno jak poprobujesz zrobisz z eltronem wiecej niz kolesie odemnie ze szkoly potrafia wycisnac z ldm`a gdyz ich technika ustawienia wokalu to basy na max,soprany na 2 :)
  • #108
    micho a
    Poziom 35  
    sprzęt szkolny jest skatowany bo prawda jest taka że w wiekszosći obsługuja ci co sie dobrze podlizuja a zielonego pojecia nie maja i właśnie to jest plaga co tu któryś kolega wspomniał

    szkoła ma amplimikser typu handbox czyli teoretycznie nie nadaje sie do dyskotek i założmy 2 jakieś ldm nie majace kompletnie basu (bez urazy dla irka2 z całym szacunkiem ale większośc szkól ma kolumny ldm albo handbox i bez subbasu maja one na prawde mało basu )i taki przygłup nie dosyć że ciśnie na fulla to jeszcze robi bas na chama i włacza wszysrkie podbicia w jamnikach/discmenach:lol: efekt jest taki że basu nie ma wzmak na 1/4 gałki głóśności grzeje sie jak wściekły głósniki w kolumnach szaleja a basu i tak nie ma .........wszystko sie niszczy w zawrotnym tempie.....

    sprzęt szkolny dlatego jest zniszczony i nie warto go wypożyczać bo można sie nadziać ........

    zreszta u mnie w szkole pożyczanie sprzętu przez uczniów było nie do pomyślenia głupiego kolorofonu nie można było wziąść a co dopiero kolumn widać tylko wy macie tak dobrze :D
  • #109
    bocian90
    Poziom 27  
    u mnie sprzętem zajmuje sie od 2 lat zajmuje sie ja ale już i jak zaczołem to już był skatowany ale eltron którego nie używali był ok a zestaw GRAN (fuuuuj jakie g...no)jest tak styrany że szkoda gadać gwistkik popalone już zdążyli orginalne wymienić na fonnsile pubowe ale znów spalone go podłączyli sie pod terminal a nie przez zwrotke <lol> jeden kanał spoalony ale już go zrobiłem.Poszedłąem przed sylwkiem do dyrka i powiedziałe czy mode pożyczyć eltrona?Powiedziałże tak za to że pomagam to tak. A puźniej do dyskach eltron wędrował do domu.I na dyske wracał. ;)

    ____
    Prosze sie koncentrowac przy pisaniu...
    tom
  • #110
    Jon-X
    Poziom 28  
    Co do zadym na imprezach - macie jakieś ciekawe doświadczenia ? Ja doświadczenia mam takie że teraz w moim mieście zna mnie kupa ludzi i praktycznie wszędzie znajdą się jacyś znajomi - szczególnie po tym jak zacząłem w klubie grać. A po sylwestrze już w ogóle, grałem sylwestra 60-osobowej ekipie samych praktycznie karków, ogólnie spoko bardzo ludzie, konkretne gusta muzyczne, jechaliśmy hardhouse'em i drum'n'bassami bardzo długo i bawili się nawet lepiej niż przy badziewiu z mtv. Zabezpieczyłem się umową z wyszczególnionymi kwotami odszkodowania - TO DZIAŁA ! Gdyby nie to, pozbyłbym się sprzętu i zdrowia bo 10 kpln piechotą nie chodzi, a tak przez to że wcześniej postawiłem sprawę jasno te wszystkie karki mają do mnie szacunek teraz hehe. Jak mi ktoś przy graniu przeszkadzał - wylatywał z imprezy. Przestała grać jedna paczka - przyszło piętnastu - my się poskładamy, my zapłacimy, tylko mów który to zrobił, zaraz się policzymy z nim :D impreza the best po prostu. A teraz sobie chodzę po wszystkich osiedlach w mieście, samemu, z dziewczyną, jakkolwiek bądź - wszyscy mnie kojarzą, bawili się na moich imprezach bo gram też na miejskich, nie odwalam manjany więc nikt pretensji nie ma, a że miasto małe (40tys) czasami zdarza się że podbija koleś i pyta o kawałki które grałem kiedyś tam albo dziękuje za udaną imprezę. Supersprawa. Od 3 lat grania na poważnie przestałem się stresować ludźmi i opcją dostania wpieprz. Tyle że gram lokalnie i generalnie nie każdemu. Trzeba się szanować i wiedzieć kiedy odmówić. Poza tym jak masz znajomości wśród ludzi którzy coś robią a nie mają sprzętu ani zdolności elektronicznych - a takich jest sporo - to możesz na nich kupę kasy zrobić na samym pożyczaniu. Odpowiednio zabezpieczyć, może nawet pojechać i zamontować i poustawiać, a kasa sama wpada. Pozdrawiam !
  • #111
    adikbo
    Poziom 26  
    Niestety w wielu szkołach jest tak jak mówicie. Niewielu się na tym zna, a pan genek konserwator też nie jest ekspertem. Niestety w większości przypadków jak przychodzi ktoś obeznany to już nie ma czego ratować. Cały sprzęt jest już tak zamęczony, że należałoby go wyrzucić lub zrobić potężny remont. Jeżeli chodzi o podstawówki to dzieciaki jeszcze się troszkę boją i nie rozwalają sprzętu. Ale już gimnazjum albo liceum to już jest masakra. Chłopaki w dresach sądzą, że najlepsza muzyka to 1000 Watt na kanał tylko na basie. Po prostu płakać się chce. Większość zakupów jest nieprzemyślana. Spróbujcie na 2 kolumnach nagłośnić hol o wymiarach 200/50/5 metrów. Życzę powodzenia i miłego słuchania swoich słów po kilku sekundach. Po prostu czad. Niestety w większości przypadków sprzęt jest tak zamęczony, że nie ma czego pożyczać, a każdy apel czy przedstawienie w szkole spędza sen z powiek człowiekowi który to ma nagłośnić.

    Najlepiej kupić na początek coś DEXONA albo VELLEMAN a później się rozbudowywać. Czasami można się pokusić o jakiś niskobudżetowy ALPHARD. Z doświadczenia wiem, żę na przykład mikrofony bezprzewodowe. Za dwie sztuki zapłaciłem niecałe 100 złotych. Nie jest to cud techniki, ale zasięg ma przyzwoity i jakość dźwięku nawet znośną. Jak się dobrze postudiuje cenniki to można znaleźć niezłe ofert dosłownie za grosze.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • #112
    Trenton
    Poziom 17  
    Kurde wiecie co zazdroszcze wam.Jak dla mie do takich rzeczy trzeba mieć poprostu super samozaparcie bo np ja nie potrafiłbym wziąć się za takie coś bo wiem że bym niewydolił i nie zabardzo by mi to wychodziło i dlatego wolałbym nie próbować no ale jeśli chodzi o imprezki dla kolegów lub coś to już inna sprawa jeśli chodzi o sprzet na urodzinkach to naprawde chętnie pomogę.Ostatnio w sobote robiłem impreze urodziową mojej siostry w domciu więc moje kolumny i subasik spokojnie wystarczyły i było nawet głośnio chociaż kolumny były podłaczone pod wieże a sub pod wzmacniacz firmy hitachi nie pamiętam modelu. Muzyczke fajnie się puszczało ale to były tylko urodzinki siostry więc nic nadzwyczaj trudnego i tylko 21 osób więc luz.Pozdro i powodzenia dla wszystkich ludzi z elektrody którzy nagłaśniają dyskoteki,kluby itp.
  • #114
    Kwaczor

    Spec od akustyki
    No właśnie jak słyszę, że impreza na 20 osob jest prosta, to mnie się zbiera. Generalnie takiej imprezy nie da się długo utrzymać na wysokich obrotach. Najlepiej jak jest koło 50 lub wiecej. Jedni się bawią, inni gadają, ale ruch na parkiecie jest zawsze.

    Odniosę się jeszcze do szkolnego sprzętu. Kiedyś miałem nagłośnić parafiadę. Sprzęt miałem mieć swój i dodatkowo szkolny. Teren trochę nieciekawy, bo impreza na dworze. Na szczęscie z trzech stron zasłonięty budynkami szkoły, więc trochę to ratowało sytuację. Miałem swoje nieśmiertelne pudła na GD30/100. Do tego miałem dostac od szkoły 2 kolumny na GD38-200. Niestety wzmacniacz do nich (gran) uszkodzony. Postanowiłem jakoś wykorzystac same paki. Podłączyłem a tu sie okazuje, ze jeden głośnik trze. Nie dość, że brakowało sprzętu, to jeszcze miałem opóźnienie. Dopuki plac był pusty, było OK. Ale jak przyszli ludzie, wszystko sie stłumiło. Słyszeli tylko z przodu. W koncu zostaliśmy poratowani przez znajomego, z którym współpracujemy do dziś.

    Już chwilami nie wiedziałem co robić. Wywalałem odsłuchy na przody, żeby dać pudła wyżej. Także nie ma innego wyjscia jak mieć własny sprzęt, zdolny do nagłośnienia sporej przestrzeni.

    Niedługo zaprezentuje mój zestaw nagłośnieniowy. Planowana moc 6kW :D
  • #115
    Jon-X
    Poziom 28  
    Poza tym nie jest powiedziane że trzeba mieć wszystko na Eminence na przykład. Sprzęt zmontowany w oparciu o STX też zagra, wiadomo że nie będzie to ta jakość o której byśmy marzyli, ale najczęściej lepiej mieć swoje i wiedzieć co się ma, i na co można sobie z tym pozwolić, na co się wypuścić. Ja miałem taki przypadek, imprezka na 60 osób, sala nieduża, brałem sprzęt ze szkoły. I taki dylemat miałem, czy wziąść szkolne starsze paczki Marshalla 15" + piezo (175W RMS, dość stare), czy nowo uszyte paczki kolegi na STX 30-200 + 2xGDWT. Wziąłem te STX, i co się okazuje, zagrało to znacznie lepiej niż szkolny wyryty po latach Marshall. W wielu przypadkach może być podobnie...

    Dodano po 4 [minuty]:

    Potwierdza się teza jednego z moich kolegów, montowaliśmy coś w Seicento, i okazało się że została nam jedna podkładka, wszyscy myślą skąd to było, a kolega na to - to ma k*** jeździć, a nie podkładka ! :D
  • #116
    DJ_Czyżyk
    Poziom 18  
    Kwaczor - 6kW??!!??
    No czegos takiego nikt jeszcze nie przedstawial chyba tutaj :)
    A mozesz podac odrobine szczegolow czy to scisla tajemnica?? :)Pozdro!
  • #117
    Kwaczor

    Spec od akustyki
    Było było. Eqt kiedyś zaprezentował tuby o łącznej mocy 20kW. Na razie pozostawiam w tajemnicy, ale potwór juz powstaje.
  • #118
    Trenton
    Poziom 17  
    Już nie mogę się doczekac jak to zobacze.Pozdro
  • #119
    Żuraw
    Poziom 17  
    "Dobry zwyczaj nie pożyczaj"
    Obustronie sprawdzona maksyma i dobry tester na to kto jest prawdziwym przyjacielem.

    Widze ze wiekszosc kolegów pochodzi z miasta i troszke sie to inaczej przedstawia niz u mnie - na wsi. Nie mam moze duzego doswiadczenia ale swoje przezylem z imprezami i tez dorzuce 3 grosze.

    No wiec na wsi to jest tak: Konkurencji nie ma chyba zadnej, jesli byla jakas impreza to wiadomo ze ja msuialem brac w tym czynny udzial czyli naglosnienie i cala organizacja. Z jednej storny fajnie bo nikt cie nie wygyrzal ale nie to nie to pole do popisu co w miescie bo tam zawsze cos sie dzieje, a ja moglem tylko skorzystac na okazjach czyli SYLWESTRA, ANDRZEJKI..18-tki itp.
    Imprezy w innych termianch zwykle konczyly sie na samych stratach.

    Za to te okolicznosciowe przynosily niezle zyski. Ale bylo to tak. Malych imprezek i 18-tek nie licze...wpadaly grosze albo sie doplacalo. Za to impry typu SYLWESTRA zapraszalo sie znajomych...znajomi swoich znajomych..znajomi znajomych kolejnych znajomych. I tak na imprezach pojawialo sie ok 100 osob. Bylo swietnie, no prawie swietnie bo trzbe pamietac ze jestesmy na wsi. Polowa na sali druga pod stolami. Na jednym sylwestrze zgarnąlem ponad 1,5 kafla. Duzo za jedna noc, oczywiscie do malego podzialu :)

    I tak kompletowalo sie sprzet. Kupilem STROBO, UV ZADYMIARE i inne. Potem jeszcze zbudowalem SUBBAS i kupilem koncowke mocy. Nie zrazal mnie fakt ze organizacja wziazala sie ciezka praca i stresem oraz to ze brak kultury imprezowiczów wymuszal na mnie czasem 3 dniowe sprzatanie lokalu. Robiłbym to wszystko nadal bo lubialem organizowac te imprezki...Lecz

    Jedna impreza wszystko przekresiła. W tamtym roku zorganizowelme "Andrrzejki" Przyszlo 150osob, zaczlaem juz wpuszac za free bo nie bylo ich gdzie pomiescic, ale wtedy bylo super, wiec zapragnalem to powtorzyc dokladnie rok pozniej. Ale juz nie bylo tak kolorowo. Osob przyszlo mniej o polowe i niestety polała sie krew. Ludzie nie bawili sie na parkiecie tylko na dworze - jedna wielka ZADYMA. Jeden koles sciagnal nawet kule lustrzana i zrzucil ja z 6 metrow (w lokalu jest balkonik). Swoja drogą nie rozbila sie :)
    Po prostu wszystko wymknelo sie spod kontroli. Gdyby ktoś wtedy nią oberwał pewnie skonczylo by sie zgonem. Nie chce nawet myslec co by sie potem dzialo-kryminał? Mialem szczescie i przy okazji nauczke. Biorac pod uwage zagrozenia i ryzyko takich organizacji po prostu ospucilem i tak sie zakonczylo. Chcialem sprzedac troche sprzetu zaczalem od suba ale duzo bym stracil a szkoda mi sie tego pozbywac. W koncu tyle pracy mnie to kosztowalo. ;/

    Potem jeszcze naglosnilem male sylwestra, kameralnie, sami swoi oraz poprawiny mojego kolegi. I na tym koniec. Ale...

    Ten temat wkrzesil we mnie chec do ponownych realizacji dzialan w ktorych znajdowalem pasje :)
    Jednak lepiej moim zdaniem zotac tylko przy naglasnianiu i szukac okazji niz bawic sie w pelne organizacje, no chyba ze te ostatnie bedą w pelni zabezpieczone z zanagazowanie wiekszej ilosci osob sprawujacych niezbedne funkcje do utrzymania imprezy w pelnej kontroli.

    Pozdrawiam wszystkich i zycze sukcesów w nagłaśnianiu

    P.S.
    Najbardziej na imprezach wnerwailo mnie podbijanie ludzi do DJ-ki z tekstem "puść coś fajnego" :)
  • #120
    INtRO_Tech
    Poziom 14  
    Żuraw, ja też jestem ze wsi i moja jedna impreza także zakończyła się bójką, polała się krew i zęby :/ Otóż to w wakacje co około dwa tygodnie organizowaliśmy tzw. po naszemu "ogniska", czyli wiara się schodzi, przynosi "towar", wszystko za free (wstęp) , ognisko, ławki, w pobliżu ładny stawek i oczywiście muza, nie śmiejcie się ale moją sceną (żeby sprzęt nie stał na gołej trawie) była przyczepa :P (bez smiechow, hihih :D ), w te wakacje imprez takich było 5, 4 impra zakończyła się bójką, kilku lekko podpitych kumpli wydało tam tajemnicę jakiegoś tam kumpla i się zaczęło, zaczęli się nap.....lać na trawie, gdzie tylko było miejsce, oczywiście impra przerwana, wiara sie zaczęła zwijać do domu żeby jeszcze nie oberwać (w sumie osiedle kafarów itp. ludzi broniących "honor" pięścią czy jak ich tam nazwać), no i? No i koniec impry, jeden przegrany, drugi z wybitym zębem itp. i sobie poszli do domciu klnąc na siebie. Oczywiście ja i kumple - organizatorzy musieliśmy posprzątać ten bałagan, podarte ciuchy tych kolesi itp., dlatego na 5 imprezie już była "ekipa od ochrony" czyli 4 kafarastych kumpli i nie daj boże ktoś by zaczął się bić :D Impra dobiegła końca szczęśliwie, dlatego ja także jestem bardziej za nagłaśnianiem kogoś impry niż organizowanie własnej (chyba że się załatwi ekipe od ochrony), a potem tłumaczenie sąsiadom kto się pobił i za co i że to już się nie powtórzy, dobrze że nie zjawiła się policja, bo pewnie i ja bym miał lipe (to była godzina około 0.25 ), a tu muza waci na fulla że cała wiocha słyszy :D Pozdrawiam :D