Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Texa PolandTexa Poland
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Junkers Cerapur Smart ZSB 22-3 - czyszczenie wymiennika

07 Sep 2019 11:49 5622 55
  • Level 16  
    Do tej pory, 6 razy z rzędu, zawór trójdrożny i blok czyściłem "ręcznie", bez demontażu wymiennika.
    W tym roku chcę blok wyjąć a zakamarki wewnątrz wyczyścić myjką ciśnieniową.
    Ktoś może podpowiedzieć, jak bezpiecznie zdemontować wymiennik ? Chodzi mi o mocowanie podstawy.
    Jest na demontaż jest przewidziany jakiś specjalny patent ?

    Junkers Cerapur Smart ZSB 22-3 - czyszczenie wymiennika Junkers Cerapur Smart ZSB 22-3 - czyszczenie wymiennika Junkers Cerapur Smart ZSB 22-3 - czyszczenie wymiennika Junkers Cerapur Smart ZSB 22-3 - czyszczenie wymiennika
  • Texa PolandTexa Poland
  • Level 26  
    Zamykasz dopływ GAZU
    Odłączasz kocioł od prądu.
    Zamykasz zawory na listwie montażowej pod kotłem.
    Demontujesz - tłumik szmerów, wypinasz wszystkie wsówki i wtyczki na górze (elektrody, czujniki i wentylator).
    Odczep rurkę od armatury gazowej do wentylatora.
    Odkręcasz nakrętkę (chyba na klucz 13) na górze od przodu, blokującą wentylator. Wyjmujesz wentylator. Wyjmujesz uszczelkę palnika z elektrodami(uważaj na szkiełko). Wyjmujesz palnik, później górny element wypornościowy (dzwonek) i dolny element wypornościowy (sprężyna).
    Spuszczasz wodę z kotła (masz do tego specjalny zawór pod kotłem z krótkim wężykiem).
    W tym miejscu zalecam dobić kompresorem powietrza do naczynia przeponowego z tyłu - bo jeżeli w wymienniku zrobi się "bąbel" to woda dołem już nie będzie leciała, a w wymienniku będzie jej jeszcze trochę i gdy go ruszysz - wycieknie w najmniej oczekiwanym momencie, a jak dmuchniesz kompresorem to szybciej wyleci.
    No i jeżeli w naczyniu nie było już powietrza (lub azotu) to wody będzie dużo
    Zawór spustowy pozostaw otwarty - podstaw tylko coś żeby woda nie leciała "na buty"
    Jak już spuścisz wodę - odłączasz górną rurę od wymiennika (chyba na spinkę) i lekko powoli ją rozłącz. Małym ruchem - daj się jej napowietrzyć. W tym momencie też woda może trochę polecieć.
    Później odkręcasz dolną rurę od wymiennika.
    Odczep też komin z tworzywa od wanny kondensatu - po lewej od wymiennika.
    Odczep syfon kondensatu.
    Następnie tą czarną dużą nakrętkę z tworzywa - masz ją na swoim zdjęciu.
    Wymiennik powinien już wyjść - lekko podnieś go do góry żeby zszedł z wieszaka na tylnej części obudowy na górze.

    Powodzenia
  • Level 16  
    Dzięki.
    W zasadzie wszystkie wymienione czynności, oprócz:
    zales.vip wrote:
    Później odkręcasz dolną rurę od wymiennika.
    rok w rok robiłem :-)
    No więc właśnie... jak odkręcić rurę zasilania wymiennika ? W którym miejscu ?
    Na zasilaniu pompy widzę nakrętkę łączącą rurę zasilania z pompą, która (tak mi się wydaje), jest na tyle duża, że nie przejdzie przez ścianę dolną obudowy kotła.
    Z kolei na wannie/podstawie wymiennika widzę dwa plastikowe zaczepy (od frontu) łączące blok z wanną poprzez uszczelkę. Myślałem, że może po ich poważeniu wymiennik da się wysunąć z wieszaka do góry i wyjąć. Dobrze, że nie próbowałem...
  • Level 26  
    Górną rurę - po odpięciu spinki - poprostu wyciągasz z gniazda. Dolną - taką króciutką - odkręcasz nakrętkę nad pompą...
    Jak odkręcisz tą dużą nakrętkę z tworzywa (czarną) - wszystko wyjdzie
  • Level 16  
    zales.vip wrote:
    wszystko wyjdzie

    Górną już ćwiczyłem. Jest OK.
    Rozumiem, że to specyficzne wycięcie w dolnej obudowie kotła (patrz zdjęcie powyżej) służy do przełożenia nakrętki, która po odkręceniu od pompy będzie "wisiała" na kielichu rury. Czyli całość wyjmuję razem z wanną. Czy tak ?
  • Level 2  
    Witam, w sobotę też czyściłem ten wymiennik WB6 na kotle szczotą nylonową, ale chciałbym go zdemontować w celu przepłukania karcherem pod ciśnieniem i podobnie jak Ty mam pytanie odnośnie demontażu rury z powrotu. Z boku wanny jest taki plastikowy zatrzask, czy go może się go przesuwa lub przekręca, żeby ściągnąc wymiennik z podstawy? Jakoś nie wydaje mi się, że ta rura wyjdzie z tą nakrętką przez ten otwór.
    tutaj na filmie: https://www.youtube.com/watch?v=22dkMvRnUsI facet po odkręceniu przyłączy poprostu go podważa, tylko nie pokazane jest jak mocowane jest to dolne przyłącze.
  • Level 16  
    Marrrrio wrote:
    Z boku wanny jest taki plastikowy zatrzask, czy go może się go przesuwa lub przekręca, żeby ściągnąc wymiennik z podstawy?


    Nie mam pojęcia. Faktycznie, jest tam zatrzask, czy nawet dwa i być może jest to "spinka", która mocuje króciec powrotu z z blokiem (coś, jak mocowanie połączenia zaworu 3D).
    Zdjęcia bloku wymiennika, które widziałem w sieci, pokazywały wyjęty wymiennik razem z wanną.
    Instrukcja powyżej wskazuje, że wanna jest demontowalna, a to spore ułatwienie w czyszczeniu.

    Marrrrio wrote:
    Jakoś nie wydaje mi się, że ta rura wyjdzie z tą nakrętką przez ten otwór.

    A przyjrzyj się dobrze jaki jest kształt tej miedzianej rurki z nakrętką, która dociska kielich rury do króćca pompy.
    Nakrętka więc musiała być przełożona przez otwór w obudowie kotła. Oczywiście to nie znaczy, że wymiennika nie można zdemontować razem z wanną, luzując zatrzask, jak na filmie. Nie wiem.

    Niestety, nie doczekałem się odpowiedzi, a pracę musiałem skończyć w wyznaczonym terminie, tak więc kocioł wyczyściłem znowu szczotką, a demontażu wymiennika i jego umycia pod ciśnieniema popróbuję w przyszłym roku.
  • Level 13  
    U mnie ta miedziana rurka od pompy w kształcie "z" ma 2 spinki (jedna przy wymienniku i druga przy pompie), wygląda na to że wystarczy wyjąć spinkę i jak będziesz podbijał do góry wymiennik jak w filmie to powinna wyjść ta rurka z wymiennika, wygląda na to że (domyślam się) jest na niej jakiś oring.

    Co do zdejmowanej wanny i wymiennika do z dokumentacji wynika że od 2012 roku były rozbieralne wymienniki a wcześniej nie.

    P.S. do mnie do czyszczenia przyjechał serwis, jakoś usługi dramatyczna, po otworzeniu wyczystki prostokątnej na dole wylało się pełno syfu. Było szybko i po łebkach, tylko żeby skasować. Za rok wole sam wyczyścić.
  • Level 16  
    janekEMS wrote:
    po otworzeniu wyczystki prostokątnej na dole wylało się pełno syfu


    Przy drożnym odprowadzeniu skroplin via syfon to tam nie ma prawa się nic wylewać a przy niedrożnym - kocioł zasygnalizuje awarię.
  • Texa PolandTexa Poland
  • Level 13  
    No dokładnie, gość z serwisu wyjechał, piec popracował 2 dni i sypnął błędami ale po kolei.

    1. Serwisant wyczyścił piec
    2. Kontrolnie otworzyłem wyczystkę wymiennika i wylał się żużel i woda (piszesz że nie ma prawa się nic wylewać, a jednak to się stało, troche tego było ale jak by użył odkurzacza to by nic nie pozostało)
    3. Przeczyściłem ten właz ile dałem radę sięgając w głąb wanny
    4. piec pracował 2-3 dni i wywaliło błąd E7
    5. Po skasowaniu od razu wywaliło AE
    6. Zauważyłem, że wody w syfonie było ok 1/4 ale chyba był zalany na tyle żeby syfonowanie działało
    7. Skasowałem błędy poruszałem rurą od spustową kondensatu bo pomyślałem że może jest w niej woda do się ułożyła tak że mógł powstać przy podłodze drugi syfon
    8. Syfon szybko uzupełnił się wodą jak piec ruszył
    9. Za 2 dni znów błąd AE.
    10. Otworzyłem zatem wyszystkie elementy wanny- było czysto:
    wanna skroplin pod szarą rura prowadzącą do komina drożna czysta, otwór w wannie do syfonu drożny,
    komin drożny czysty,
    syfon drożny czyty,
    rura od syfonu do kanalizacji drożna czysta,

    słowem nic nie znalazłem. Przepiąłem ponownie elektrody bo może je serwisant niechujnie założył i któraś nie stykała? nie wiem.

    Od wczoraj jakoś chodzi choć ze względu na temperaury na zewnatrz za wiele się nie włączył.

    Czy to możliwe że w wymienniku, dolny element wypornościowy ten ze sprężyną tamuje odpływ kondensatu do wanny wymiennika? Wydaje się to mało prawdopodobne?


    P.S. lepiej samemu czyścić piec bo jak życie pokazuje autoryzowany serwis nie orbi tego dokładnie.
  • Level 18  
    A jak czesto Twoj kociol serwisuje Serwisant?
  • Level 13  
    pierwsze 4 lata co roku, potem został zapuszczony i chyba 4 lata bez serwisu, co osobiście uważam za mega porażkę i nie mam słów wytłumaczenia za siebie:( jak pooglądałem w sieci jak wyglądają nie czyszczone wymienniki po kilku latach to obiecałem sobie, że co by się nie działo to kocioł co rok ma serwis.

    Tak się akurat składa, że dzisiejszy wieczór znów spędzam przy kotle więc napiszę na bieżąco moje spostrzeżenia, mam nadzieje, że udało mi się rozwiązać temat błędów.

    A mianowicie jak pisałem wcześniej to wszytko było drożne i czyste (po ponownym czyszczeniu). Dziś znowu usłyszałem chlupanie i to na tyle głośne że w innym pomieszczeniu!! poleciałem do kotła, zdjąłem obudowę i słyszę jak chlupie w komorze spalania, chyba w wymienniku bo cięzko było dokładnie zlokalizować. Wniosek, kondensat nie odpływa i zalewa wymiennik, tylko czemu skoro wszytko drożne. Zwróciłem uwagę na rurę z syfonu do kanalizacji, u mnie jest to giętka rura taka jak przy pralkach do odprowadzania ścieków, była on przyczepiona do ściany ale z czasem mocowanie się poluźniło i zrobił się syfon z niej. Z tego wynika że mam tak jakby 2 syfony, ten w piecu i drugi poniżej - i tu mam nadzieje jest pies pogrzebany. Ten przypadkowy syfon, który się zrobił z rury utrudniał odprowadzanie kondensatu tj. spust kondensatu działał ale trzeba było większego słupa wody - taka moja teoria, czy słuszna?? Poprawiłem i zobaczymy...
  • Level 26  
    A komin masz drożny? Ptaszek nie wleciał?
    Wypnij z wanny kondensatu komin (szary plastikowy) i zobacz czy w wannie na kondensat nie ma jakiegoś ciała obcego. Często znajduje tam ptaki.


    Ewentualnie wyjmij wężyk od syfonu kondensatu z odpływu, od góry do wanny kondensatu lej wodę i obserwuj czy normalnie wypływa dołem z syfonu. Kiedyś znalazłem już w większości rozpuszczonego wróbla w małym gumowym przepuście pod wanna kondensatu do którego wpina się syfon.
    Nie było nic widać od góry i dopiero taki test wody pokazał gdzie jest problem.
  • Level 13  
    Wszytko przepatrzyłem od komina po kanalizację, komin drożny, szara rura drożna (wkładałem lusterko inspekcyjne i świeciłem latarką), wanna drożna, spust w wannie do syfonu drożny (palec przeszedł na wylot), syfon drożny (wyjęty pomyty), problem na moje oko w tym że wąż odpływowy za syfonem (który też jest drożny i był przedmuchany) ułożył się w syfon, czyli robił się sztuczny syfon poniżej poziomu tego właściwego w piecu i tu dopatruje się problemu, tylko czy moja teoria może być słuszna? Drugi syfon utrudni odprowadzanie wody z tego pierwszego, poprostu wydaje mi się że będzie potrzebny wyższy słup wody w syfonie w piecu aby woda odpływała i wówczas mógł by się właśnie zalewać wymiennik. W tym momencie poprawiłem rurę odpływową kondensatu do kanalizacji i biegnie ona ze skosem nie tworząc "syfonu" ze swojego kształtu. Obserwuje piec, czy będa błędy..
  • Level 18  
    Tak, drugi syfon może być problemem.
    Ta woda spada grawitacyjne, i przy zbyt dużym oporze po prostu zostanie w komorze spalania.[/spoiler]
  • Level 13  
    No i lipa:(

    Dziś piec znowu złapał błąd "F7" tj. "Pomimo wyłączenia urządzenia,
    rozpoznany płomień".

    Sprawdziłem, rurę spustową kondensatu, wszystko spływa ok, nie utwierzył się żaden drugi syfon, rura idzie ze spatkiem, otworzyłem wyczystke wymiennika, nic się nie wylało, wygląda że kondensat spływa ok.

    Zresetowałem kocioł, zaczął ruszać, robi zapłon na chwile sie zapala płomień (zielona dioda palika jeszcez się nie zapala) po czym gaśnie, próbe powtarza kilka razy i wywala błąd "EA" tj. "Nie potwierdzono płomienia" i potem tak ze 3x kasuje ten błąd to ruszył normalnie i działa. Nie mam pomysłu co to może być, serwisant rozkłada ręce przez telefon, będzie chciał przyjechać jak znajdzie czas ale na razie go nie ma.

    Poza wyczyszczeniem wymiennika, serwsant grzebał coś przy armaturze gazowej, cos regulował, potem robił analizse spalin czy to możliwe że coś jets nie tak doregulowane?

    p.s. elektrody poczyścił, uszczelka palnika nowa, jak pisałem wczesniej kanały kondensatu wszytko drożne.
  • Level 26  
    Wymień elektrodę jonizacyjną. Jeżeli to nie ona - zostaje problem z płyta główna, choć nabyto nie stawiam. Bardziej na problem z elektrodą jonizacyjną.
  • Level 13  
    No właśnie tak analizuje oba błędy i jeden i drugi dotyczy elektrody jonizacyjnej, do tego zupełnie 2 odmiennie wskazania, zatem się zastanawiam czy jej nie wymienić i chyba tak zrobie. Zakupiłem je już wcześniej i zapytałem serwisanta czy chce wymienić, to odpowiedział, że te sa w dobrym stanie i nie widzi potrzeby, że one sie nie psują i dopóki nie są wyżarte to on ich nie wymienia, wspominał że 8 lat wytrzymują. Wiec nowy komplet elektrod poszedł na zapas.

    Mam pytanie ta jonizacyjna to ta z tych 3 na jednym mocowaniu która ma fioletowa ceramikę tzn. 2 są jak by parą mają zagięte względem siebie końce (na moje do zapłonu), jedna jest nieco dalej i jest pojedyncza, jak patrze na wymiennik od strony dostępu serwisowego to pierwsza odemnie? Czy ok. tydzień-dwa temu wymieniana uszczelka palnika musi być założona nowa teraz przy tej wymianie elektrod, czy drugi raz mogę użyć tej co jest??

    Junkers Cerapur Smart ZSB 22-3 - czyszczenie wymiennika
  • Level 26  
    Tak to ta pojedyncza. Ale wymienia się cały zespół elektrod.
    Uszczelkę palnika mozesz założyć ta sama. Tylko nie dokręcające jej na opór tylko z wyczuciem.
  • Level 16  
    Co do elektrod wygląd nie zawsze świadczy o jakości.Ostatnio dużo trafia mi się ze dwu letnie nie trzymają parametrów.(błąd ea)
    Jeżeli masz nowe odrazy wrzucaj je i się nie zastanawiaj. Ewentualność jest jeszcze tak ze jak czyściłeś coś dostało się do armatury gazowej i ja czasami blokuje.
    Ja bym zrobił tak.
    Nowe elektrody od nowa analiza spalin .
    Obserwacja pracy na jakim etapie występuje błąd ( pod czas pracy,czy rozruchu itd.)
  • Level 13  
    Tak wiem że elektrody są w zestawie i się całość wymienia, dlatego zamówiłem w ciemno cały set bo byłem pewien, że serwis to wstawi ale cóż.. no comment. Elektrody jestem w stanie wymienić sam, przy okazji poczyścił bym jeszcze troche wymiennik to przez okienko widzę, że to czyszczenie serwisu to po łepkach (widać żużel jak się żarzy). Niestety analizatora nie mam, czy wymiana elektrod wymaga koniecznie nowej regulacji armatury? i jeszcze drugie pytanie, czy moge przed wymianą elektrod zmierzyć prąd jonizacji miernikiem? podłącze szeregowo. Tylko ile on wynosi? czy tak można to zmierzyć? I czy nie uszkodzę np. przy tym płyty głównej jak np. rozłączy mi się kabel od miernika bo się akurat wysunie?
  • Level 26  
    Jeżeli masz jakiś uniwersalny miernik - daj sobie spokój. Musisz mieć czuły mikroamperomierz
    Wymiana elektrod nie wymaga ponownej analizy spalin
  • Level 13  
    oczywiście, że mam zwykły, szkoda bo bym zobaczył jaka jest różnica w tym prądzie. A przyszłomi jeszcze jedno do głowy - wymiennik widać że na górze (przez tą małą szybkę) ma trochę nieczystości (nie usunięty do końca żużel), czy może być tak że jakaś drobina zanieczyszcenia jest blisko tej elektrody i przekłamuje jej wskazania??
  • Level 26  
    Raczej nie. Ona mierzy prąd który dochodzi do niej przez płomień. Drobiny na wymienniku w jej okolicy nie maja aż takiego znaczenia.
  • Level 13  
    No to jutro od rana chyba sie za to wezme, dobrze ze cieplo ma dworze. Czy jest gdzies jakis sprecyzowany moment dokrecania nakretki pod klucz 13, ktora przytrzymuje wentylator?
  • Level 38  
    janekEMS wrote:
    Zresetowałem kocioł, zaczął ruszać, robi zapłon na chwile sie zapala płomień (zielona dioda palika jeszcez się nie zapala) po czym gaśnie, próbe powtarza kilka razy i wywala błąd "EA" tj. "Nie potwierdzono płomienia" i potem tak ze 3x kasuje ten błąd to ruszył normalnie i działa.

    Co prawda nie mam kotła kondensacyjnego lecz z otwartą komorą spalania ale podobny problem to miałem po 2 latach od zakupu w swoim kotle.
    Iskrownik zapalał palnik i po chwili znowu iskrownik dawał iskrę pomimo obecności płomienia, by po chwili kocioł wyłączył dopływ gazu. Jeśli taki stan powtórzył się 3 krotnie to następowała blokada kotła.
    Ostatecznie okazało się, że pomogło czyszczenie elektrody jonizacyjnej.

    Ale czyszczenie nie jest równe czyszczeniu i tak najpierw był autoryzowany serwisant Vaillant, lecz po paru tygodniach od czyszczenia problem powrócił i padło stwierdzenie, że elektrody do wymiany.
    Zamówiłem drugiego fachowca ale tym razem nieautoryzowanego i jego czyszczenie pomogło na ok. miesiąc, lecz problem też powrócił.

    Zacząłem sam czyścić elektrodę i teraz robię czyszczenie raz do roku i kocioł działa bez zająknięcia.
    Chcesz coś zrobić dobrze to zrób to sam, bo zawodowcy nie mają czasu na dobrze wykonaną robotę tylko wiecznie się śpieszą, bo dla nich czas to pieniądz, a z założenia każda firma dąży do maksymalizacji zysku.
    Moje elektrody działają do dzisiaj i mają już ponad 13 lat, a 11 lat temu serwisant chciał zakładać nowe i pewnie w ciągu tych 13 lat miałbym już za sobą kilka zestawów tych elektrod, gdyby kotłem nadal opiekował się ten autoryzowany serwisant.

    Żeby nie było nie neguję serwisowania kotłów przez serwisantów ale można mieć zastrzeżenia co do jakości wykonywanych prac przez niektórych specjalistów i to niezależnie od branży. Choć mnie osobiście poraża skala tych nieprawidłowości, więc osobiście nie traktuję tego jako wyjątek i wypadek przy pracy ale jako pewnego rodzaju normę.

    Być może u Ciebie jest ten sam problem, co u mnie i dobre wyczyszczenie elektrod rozwiąże problem ale skoro masz nowy zestaw, a kocioł ma jak rozumiem za sobą co najmniej 8 lat pracy to wymieniaj na nowe, bo raczej prędzej będziesz wymieniał kocioł niż ta elektroda jonizacyjna padnie drugi raz, a zaoszczędzisz sobie dodatkowej roboty, gdyby czyszczenie nie przyniosło zadowalającego efektu.
  • Level 13  
    Tak wyglądaję elektrody wyczyszczone przez serwis:

    Czy doczyścić i zakładać te, czy wymienić na nowe? Stare mają 7 lat. Czy takie niedoczyszczenie mogło powodować błędy?

    Puki co czyszczę resztę wymiennika..

    I jeszcze kilka zdjęć ze środka:
  • Level 26  
    Bucks - wszyscy znamy Twoja historie z czyszczeniem elektrod. Przypominasz ja dość często ;) nie żebyś nie miał racji, ale zapewniam Cię ze nie każda awaria polegająca na niewykrywaniu prądu jonizacji - jest spowodowana zanieczyszczeniem elektrod. Tym bardziej ze u kolegi wystepuje tez błąd F7 polegający na wykrywaniu prądu jonizacji gdy nie ma płomienia. Jeżeli nie padła mu płyta - bo to ona interpretuje informacje z elektrody jonizacyjnej, to sama elektroda może mieć mikropęknięcia w izolatorze, lub jakiekolwiek inne uszkodzenie i kocioł błądzi.
    Kolego janekEMS wymien zespół elektrod skoro masz nowy i daj znać czy pomogło. Samo wyczyszczenie wymiennika - na zdjęciach wyglada średnio, ciekawe jak w środku pomiędzy żebrami bo tam jest bardzo ważne.
  • Level 13  
    Na razie doczyszczam wymiennik, nie jest to łatwe, szczotka (oryginalna do tego) nie wybiera wszystkiego jak bym sobie życzył, wybieram odkurzaczem też po czyszczeniu szczotką, i co mogłem zeskrobałem palcami na górze, kilka żeber udąło się śrubokrętem. tego brudu tam jest a jest. Zaraz wezme jeszcze szczelinówkę do odkurzacza i wybiore, potem zamkne wyczystkę i przepłuczę wodą (z węża bo będzie jej wiecej i poleje w rożne miejsca, chce aby to spłynęło do syfonu a potem go wyczyszcze, moge też zdemontowac syfon, ta było by lepiej ale pewnie ze względu ze pod wymiennikiem ciasno, nie mam jak tam podłożyć naczynia i się wyleje jak dam coś małego. Elektrody wymienie skoro już tyle roboty zrobiłem.
  • Level 26  
    No na ostatnim zdjęciu wymiennik już ładnie doczyszczony.
    Spłukuj gorącą wodą.
    Dobrze wyczyść dzwonek i sprężynę. Żeby ładnie osiadły w swoim miejscu i żeby w przyszłości łatwiej wyszły.


    I nie zapomnij po wszystkim opróżnić syfonu z gruzu i zalać nową wodą