Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kompresor z lodówki buczy

07 Wrz 2019 21:15 852 41
  • Poziom 7  
    Witam!
    Znalazłem we własnych zapasach sprężarkę ze starej lodówki. Po podłączeniu do prądu buczy. Rozciąłem go, podłączyłem pod 230V i silnik czy wał się nie ruszają. Kondensatora brak, marki nie znam. Poniżej zamieszczam zdjęcia sprężarki.
    Kompresor z lodówki buczy Kompresor z lodówki buczy Kompresor z lodówki buczy Kompresor z lodówki buczy

    Jeżeli by działał, to zrobię z niego kompresor do roweru - obecnie mam większy sprzęt, butla 105 litrów, tylko ciśnienie małe - wyłącza się przy około 5 barach. W szosie nabijałem koła do 8 bar, i musiałem dopompowywać pompką ręczną. Jak nic z tego nie będzie, pójdzie do beczki, a później na złom.
    Z góry dzięki
    Pozdrawiam
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 7  
    W sensie wałem po podłączeniu?
    Wcześniej startował, już go testowałem jako kompresor do roweru, tylko jak wymyśliłem, że dodam mała butle i jakiś presostat, to nagle przestał działać.

    Podłączyłem, próbowałem ruszyć wałem, ale nic nie pomaga. Z resztą, ogromnie ciężko jest nim poruszyć. Bez prądu jakoś idzie - po załączeniu prawie bez szans.
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 7  
    Rezystor240 napisał:
    Złe podłączenie do sieci

    Sprawdziłem przed chwilą każde możliwe połączenie. Dalej nic. Zauważyłem, że zależnie od połączenia, zmieniała się głośność buczenia.
  • Poziom 16  
    W jaki sposób podłączasz go do napięcia 230V ? Mozliwe ze jest przytarty , łożysko głowica. Ale część uzwojenia powinna być odłączana po rozruchu no i możliwe ze ma mieć kondensator.
  • Poziom 7  
    1959Mirek napisał:
    Bez podłączenia wirnik raczej powinien się kręcić bez oporu.

    Bez prądu można nim zakręcić. Opór jest, ale wiadomo, że na tłoku są pierścienie i to one pewnie ten opór powodują.
    1959Mirek napisał:
    Masz może oznaczenie?

    Oznaczeń nie ma - żadnej nalepki, wyfrezowanego napisu prawdopodobnie też.
    Budrick napisał:
    W jaki sposób podłączasz go do napięcia 230V ?

    Że tak powiem, "prowizorycznie" 😀. Wsadzam pobielone przewody do wtyczki. Trzymają się sztywno, ani razu mi nie wypadły. Podczas prób podłączenia wsadziłem całą sprężarkę do obudowy, żeby wał nie blokował się o blat stołu.
    Budrick napisał:
    możliwe ze ma mieć kondensator

    Wcześniej nie miał kondensatora i działał.
    zworys napisał:
    To może wskazywać na uszkodzenie głównego uzwojenia.

    Jak mam to sprawdzić? Wydaje mi się, że są dwa uzwojenia - za przewodem zasilającym jest taka jakby "żarówka". Jutro postaram się narysować schemat.
  • Poziom 39  
    Omomierzem - jeśli rezystancja będzie wynosiła ok 0 omów to znaczy zwarcie, jeśli nieskończoność to przerwa w uzwojeniu. Te silniki nie miały kondensatora - niektóre modele miały dołączane uzwojenie pomocnicze tylko na czas startu - przez specjalny elektromagnetyczny wyłącznik. Po zakręceniu osią i nie obciążony silnik powinien wystartować i bez zasilania uzwojenia pomocniczego.
  • Poziom 7  
    zworys napisał:
    Po zakręceniu osią i nie obciążony silnik powinien wystartować i bez zasilania uzwojenia pomocniczego.

    Po podaniu prądu w jakimkolwiek podłączeniu przewodów do złączki ciężko obrócić wałem. Tak jakby pole elektromagnetyczne blokowało wirnik. Mierzyłem wczoraj rezystancję na poszczególnych kablach złączki zasilającej - opór za każdym razem, w każdej możliwosci, mieścił się w przedziale 16R-34R. Jutro postaram się pomierzyć opór na poszczególnych uzwojeniach - wygląda na to, że są dwa. Jedno rozruchowe i drugie główne.
    A tak na marginesie, jak nazywa się ta "żarówka", którą widać na pierwszym oraz drugim zdjęciu z pierwszego postu obok uzwojenia? Oczywiście, jeżeli jest to coś innego niż żarówka.
  • Poziom 39  
    Contar323 napisał:
    Po podaniu prądu w jakimkolwiek podłączeniu przewodów do złączki ciężko obrócić wałem.


    Kolego jeśli tak to najprawdopodobniej źle złożyłeś cały kompresor. Zwróć uwagę na dobre wyśrodkowanie wirnika i solidne skręcenie całego korpusu żeby wirnik przy starcie nie otarł się o stojan.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Contar323 napisał:
    A tak na marginesie, jak nazywa się ta "żarówka", którą widać na pierwszym oraz drugim zdjęciu z pierwszego postu obok uzwojenia? Oczywiście, jeżeli jest to coś innego niż żarówka.

    To nie jest żarówka to bimetaliczny wyłącznik uzwojenia rozruchowego.
  • Poziom 39  
    miroslaw wielki napisał:
    Pisałem mu o tym że może być brak kondensatora

    W 99% silników z kompresorów nie było kondensatora.
    Kolego autorze jeśli silnik nie startuje to nie trzymaj go pod napięciem bo któreś uzwojenie już na pewno pójdzie z dymem.
  • Poziom 7  
    zworys napisał:
    Kolego jeśli tak to najprawdopodobniej źle złożyłeś cały kompresor.

    Wyjąłem sprężarkę z obudowy, wału nie rozbierałem, tak samo nie wyjmowałem wirnika. Po prostu po podłączeniu prądu, jakby na cewkach nie zmieniało się pole elektromagnetyczne, tylko było jednakowe w czasie. Wiem że brzmi to idiotycznie. Bez podłączenia prądu z delikatnym oporem mogę kręcić wirnikiem i całym układem tłoczącym (tłokiem i wałem korbowym).
    zworys napisał:
    Kolego autorze jeśli silnik nie startuje to nie trzymaj go pod napięciem bo któreś uzwojenie już na pewno pójdzie z dymem.

    Broń Boże, podłączałem tylko na chwilę, żeby zobaczyć, czy źle podłączyłem przewód fazowy, neutralny albo uziemienie.
    miroslaw wielki napisał:
    wirnik się klei do stojana

    Wirnik na 99% nie obciera o stojan.
  • Poziom 16  
    Pytajac jak podłączasz chodzilo mi o to które uzwojenie?
  • Poziom 7  
    Budrick napisał:
    Pytajac jak podłączasz chodzilo mi o to które uzwojenie?

    Nie podłączałem bezpośrednio pod konkretne uzwojenie, tylko do kostki zaciskowej. Dzisiaj postaram się podłączyć bezpośrednio do uzwojenia głównego, a także pomierzyć rezystancję obu uzwojeń.
    zworys napisał:
    Wał wirnika jest ułożyskowany w oparciu o wnętrze stojana?

    Jedyne łożysko, z tego co zauważyłem i o ile nie jest to tuleja, jest pomiędzy wałem korbowym a korbowodem.
    zworys napisał:
    Na ostatnim zdjęciu wygląda jakby element mocujący był utrącony

    Mógłbyś opisać konkretniej czego brakuje?
  • Poziom 7  
    miroslaw wielki napisał:
    Może zapytam tak ale ma on jakieś numery ten agregat?

    Muszę zobaczyć dokładnie. Na pierwszy rzut oka nic nie było widać.
  • Moderator HydePark/Samochody
    1959Mirek napisał:
    w mechanice czegos brakuje

    Niczego nie brakuje, sprężarki różnią się konstrukcją. Na zdjęciu w poście #22 wszystko jest ok. 1- przeciwwaga, 2 korbowód na mimośrodzie, 3 uchwyt wirnika z łożyskowaniem.
    zworys napisał:
    To nie jest żarówka to bimetaliczny wyłącznik uzwojenia rozruchowego.

    Błyszcząca rtęć na ściankach bardziej sugeruje wyłącznik przechyłowy, we wszystkich sprężarkach jakie remontowałem bimetale były umieszczone w uzwojeniu.
    Contar323 napisał:
    tylko do kostki zaciskowej

    Pokaż tą kostkę. Możliwe że przekaźnik rozruchowy padł.
  • Poziom 7  
    Kostka wygląda tak:
    Kompresor z lodówki buczy
    Nalepka jest, ale nie da się z niej nic odczytać. Z biegiem czasu się po prostu zdarła.
    Na uzwojeniach jest odpowiednio 14R i 17R.
  • Moderator HydePark/Samochody
  • Poziom 7  
    ArturAVS napisał:
    tą zewnętrzną z przekaźnikiem

    Tu może być problem, gdyż podczas wyjmowania połamała się na kawałki jak zapałka. Nie było w niej żadnego przekaźnika, tylko same blaszki do podłączenia.
  • Poziom 39  
    miroslaw wielki napisał:
    Czy jakis moderator może ten temat wrzucić w kosza? Agregat za 5 zł a facet normalnie troluje chyba z tym złomem.

    Chce coś zrobić sam i dla siebie tak trudno to pojąć ? Na tym przykłądzie zdobędzie pewne doświadzenie potrzebne do uruchomienia czegoś podobnego w przyszłości.....
  • Poziom 7  
    miroslaw wielki napisał:
    facet normalnie troluje chyba z tym złomem.

    Przecież napisałem w pierwszym poście, że albo go odratuje albo na złom. Człowiek całe życie się uczy, a najlepiej mi to wychodzi na własnych błędach. A błędów nie popełnia ten, co nic nie robi.