Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sprawdzenie napięcia akumulatora.

08 Wrz 2019 10:42 477 30
  • Poziom 8  
    Witam.
    Mam takie pytanie, czy można sprawdzić napięcie jednego akumulatora w połączeniu równoległym kilku akumulatorów nie wypinając go z obwodu?
    Przykładowo jest połączonych 8 akumulatorów równolegle w działającym obwodzie i chcę zobaczyć jakie ma napięcie tylko 3 akumulator?
  • Relpol przekaźniki
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 43  
    Maverick73 napisał:
    połączeniu równoległym

    Nie zmierzysz tak. Musisz odpiąć.
  • Pomocny post
    Poziom 39  
    Nie da się. Można zrobić przycisk test który rozłączy z układu i puści napięcie na miernik.
    Ale jeśli wszystkie są identyczne to nie ma chyba powodów żeby było inaczej.
    Można podłączyć amperomierze i na podstawie przepływu prądów diagnozować stan.
  • Poziom 8  
    Właśnie tak myślałem ze nie idzie a o co mi chodziło.
    Akumulatory pracują i są szczelnie zamknięte i jak wspominałem jest ich więcej.
    I w tych działających akumulatorach naglę jeden odmawia posłuszeństwa czy tam ma inny defekt a całość oczywiście pracuje i oczywiście ma stale napięcie po przez resztę akumulatorów podłączonych równolegle.
    Więc chodziło mi o wychwycenie wadliwego czy tam kończącego żywot akumulatora bez otwierania całego zasobnika.Taki monitoring.
    Chyba ze macie inne pomysły co do mojego pomysłu?
  • Poziom 43  
    Amperomierz na każdy akumulator i to dwukierunkowy najlepiej.
  • Poziom 8  
    D214d3k podpowiedziałeś mi i mam pomysł.
    Myślę ze wprowadzenia zdalnego sterowania po przez przekaźniki odłączający każdy akumulator od zasobnika to jest to.
    Po prostu naciskając pilota odłączam na chwile zasilanie ale i dany akumulator od zestawu a woltomierz mi wskaże napięcie.Ponowne naciśniecie pilota zestaw cały pracuje.
  • Poziom 43  
    Maverick73 napisał:
    naciskając pilota odłączam na chwile zasilanie ale i dany akumulator od zestawu a woltomierz mi wskaże napięcie.
    To nie wystarczy bo albo musisz mieć tyle woltomierzy ile akumulatorów albo układ łączący woltomierz z wybranym akumulatorem.
  • Poziom 8  
    vodiczka to już mniejszy problem można albo tak albo tak z tym sobie poradzę bez problemu.
    Głownie mi się rozchodziło jak zmierzyć napięcie jednej sztuki (każdej) bo właśnie byłem przekonany ze się nie da bez odłączenia.
    Ale po przez przycisk podsunęło mi myśl z zdalnym sterowaniem i zastosowania pomiędzy akumulatorami przekaźników rozłaczającyh każda sztukę z zestawu bez demontażu.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    Maverick73 napisał:
    Mam takie pytanie,można sprawdzić napięcie jednego akumulatora w połączeniu równoległym nie wypinając go z obwodu?


    Zasadnicze pytanie - po co?

    vodiczka napisał:
    To nie wystarczy bo albo musisz mieć tyle woltomierzy ile akumulatorów albo układ łączący woltomierz z wybranym akumulatorem.


    Tak. Nadto pomiar napięcia bez obciążenia mało mówi o stanie akumulatora. Warto by dorzucić jakies obciążenie (żarówka).
  • Poziom 8  
    jdubowski napisałem wyżej po co w moich przemyśleniach.
    Akumulatory są podłączone do UPS-a ze zawsze do sprawdzenia mogę go włączyć jako np. zamiennika żarówki.
    Przekaźniki zamontuje tak ze gdy tylko będzie jeden akumulator aktywny (badany) z całego zestawu,będzie wyświetlane jego napięcie i możliwość włączenia go pod UPS-a jako obciążenie.
  • Poziom 43  
    Maverick73 napisał:
    bo właśnie byłem przekonany ze się nie da bez odłączenia.
    Bo się nie da ;) to czy odłączenie akumulatora od pakietu będzie polegać na rozłączeniu klem czy poprzez zadziałanie przekaźnika nie ma znaczenia.
  • Poziom 43  
    Przekaźnik musiał by być NO NC .
    Styk ruchomy akumulator, styk NC szyna, sztyk NO woltomierz.

    Tyle przekaźników ile akumulatorów.
  • Poziom 43  
    Przypuszczam że akumulator na chwilę odłączony z równoległego pakietu będzie miał takie samo napięcie jak wszystkie pozostałe, w końcu miał mnóstwo czasu aby napięcia się wyrównały, a jeśli jest gorszy to napięcie nie spadnie nagle, chyba że to zupełny trup. Jak zmierzysz pod obciążeniem to dowiesz się o ile spada, jaka jest rezystancja wewnętrzna, to już jakiś konkret.
  • Poziom 39  
    Można zrobić 2 listwy zbiorcze jedna robocza a druga pomiarowa. Normalnie wszystko idzie na roboczą a jak któryś przekaźnik zadziała odłącza od zestawu i przerzuca na pomiarową.
  • Poziom 8  
    O to chodzi ze zestaw teraz jest dostępny ale w najbliższej przyszłości będzie zabudowany. Aku to 12V 18Ah każdy.
    Tak myślałem o diodach led jako kontrolki które aku są obecnie podłączone w całym zestawie (wiadomo zabudowane a czy pilot zadziała nie wiadomo,niekiedy trzeba więcej razy naciść) i tu właśnie rolę jako kontrolkę ze aku jest w obiegu będzie sprawował woltomierz,zarazem podając napięcie.
    Tak przykładowo 8 Aku to będzie 8 przekaźników i woltomierzy.
    Biorąc pod uwagę ze połączenie równoległe ładuje akumulatory równo to po pozostawieniu jednego Aku w obiegu i obciążeniu go Ups-em bez obciążanie na przykładowo x godzin (może to być noc) czyli na spokojnie ;)
    Zaznaczam ze Aku wszystkie są tej samej firmy i pojemności więc po takim teście gdy któryś będzie odbiegał od reszty to znaczy ze coś się z nim dzieje i może do wymiany.
    Ktoś może pomyśleć po co to.W moim mniemaniu wolałem zakupić więcej akumulatorów mniejszej pojemności niż np. jeden czy dwa o tej samej.
    Jak wiadomo akumulatory są kapryśne dużo czynników im szkodzi np.temperatura,przeładowania etc.
    Więc w razie dramatu mam do wyrzucenia jedno ogniwo a reszta pracuje czyli jak dla mnie to są dwie korzyści,nie tracę całości sprzętu i nadal mam zasilanie.
    I jak wiadomo słaby czy uszkodzony akumulator wpływa na resztę zestawu czyli taka mała kontrola co jakiś okres co się dzieje.
  • Poziom 43  
    Maverick73 napisał:
    Ktoś może pomyśleć po co to.W moim mniemaniu wolałem zakupić więcej akumulatorów mniejszej pojemności niż np. jeden czy dwa o tej samej.
    Nie warto się rozdrabniać. Jeżeli chcesz realizować swój pomysł to maksymalnie 4 akumulatory a nie 8.
    Jeżeli już kupiłeś to raczej nie masz innego wyjścia.
  • Poziom 8  
    No nie do końca 4 ... teraz zestaw pracuje jako zasilanie awaryjne ale docelowo ma pełnić role małej elektrowni z inwerterem i bateriami słonecznymi w pełni zautomatyzowany.
    Praktycznie już 90% działa ale jeszcze coś nie coś muszę przerobić,dlatego mi zależy na monitoringu akumulatorów bo od nich wszystko zależy.
  • Poziom 43  
    Maverick73 napisał:
    No nie do końca 4
    Twój projekt, twój wybór.
    Maverick73 napisał:
    Aku to 12V 18Ah każdy
    18Ah x 8 = 144Ah. Bez obaw dałbym 4 x 36Ah lub 3 x 48Ah
  • Poziom 43  
    Maverick73 napisał:
    Jak wiadomo akumulatory są kapryśne dużo czynników im szkodzi np.temperatura,przeładowania etc.
    Twoje akumulatory będą eksploatowane razem w takich samych warunkach jeśli im coś zaszkodzi to wszystkim tak samo. Zużywały też się będą tak samo.
    Właściwie zabezpieczasz tylko przed jakimś nietypowym uszkodzeniem, może wadą fabryczna, co nie zdarza się często, a jeśli już, to zazwyczaj w okresie gwarancji.

    Przewidując taki tryb uszkodzeń powinieneś przemyśleć co w przypadku kiedy jeden akumulator ulegnie uszkodzeniu i rozładuje pozostałe.
  • Poziom 8  
    Tak jak piszesz licho nie śpi a ze lubię mieć wszystko pod kontrolą zatem dałem takie zagadnienie bo do końca nie byłem tego pewny.
    A no właśnie aby wyeliminować kandydata do wadliwej pracy całego zespołu chce zrobić system kontrolny.
    Szkoda ze nie można tego kontrolować automatycznie tylko po przez ingerencję jaką tutaj opisałem w trakcie tematu a wpadłem za podpowiedzią użytkownika forum.
    Po przemyśleniu,może faktycznie bym zastosował linijkę led i jeden woltomierz.
  • Poziom 39  
    Można też kontrolować pracę akumulatora na podstawie jego wagi.
  • Poziom 43  
  • Poziom 43  
    Maverick73 napisał:
    Szkoda ze nie można tego kontrolować automatycznie tylko po przez ingerencję jaką tutaj opisałem w trakcie tematu
    ależ to jest właśnie automatyzacja kontroli - dzięki przekaźnikom rezygnujesz z ręcznego odłączania akumulatora.
    jarek_lnx napisał:
    Przewidując taki tryb uszkodzeń powinieneś przemyśleć co w przypadku kiedy jeden akumulator ulegnie uszkodzeniu i rozładuje pozostałe.
    I tu jest problem bo aby twój system kontroli był skuteczny, sprawdzanie akumulatorów powinno odbywać się dostatecznie często. Nie wiem czy raz na dobę czy raz na godzinę ale i tu pomoże automatyka. Zamiast woltomierza lub równoległe z nim można podpiąć układ alarmowy, który poinformuje o spadku napięcia sprawdzanego akumulatora poniżej dopuszczalnego progu. Przekażniki też nie muszą być przełączanie ręcznie (pilotem), układ automatycznej kontroli zrobi to za ciebie a bardziej wyrafinowany, prześle raport na twoją komórkę.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    vodiczka napisał:
    Nie wiem czy raz na dobę czy raz na godzinę


    IMHO raz na pół roku starczy, zabawa w przekaźniki moim zdaniem jest wprowadzaniem kolejnego POF do układu, tu starczy listwa zaciskowa i tyle.
  • Poziom 43  
    jdubowski napisał:
    IMHO raz na pół roku starczy,
    Po moim przykrym doświadczeniu z akumulatorem, nie byłbym taki pewny.
    Pojechałem na działkę samochodem. Gdy po kilku godzinach próbowałem wrócić, samochód już nie odpalił.
    Padła jedna (skrajna) cela akumulatora. Akumulator mimo iż sześcioletni nie wykazywał, żadnych niepokojących objawów.
    jdubowski napisał:
    zabawa w przekaźniki moim zdaniem jest wprowadzaniem kolejnego POF do układu, tu starczy listwa zaciskowa i tyle.
    Przy sprawdzaniu raz na pół roku, listwa w zupełności wystarczy.
  • Poziom 8  
    No właśnie akumulatory mają być zabudowane więc będzie utrudniony dostęp do nich i nie chcę ciągle czegoś rozbierać aby się do nich dostać.
    Dlatego moje zapytanie było czy można bez wydzielana z pakietu ale jak się sam domyślałem ze nie bardzo co potwierdziliście.
    Dlatego za pomysłem kolegi wpadłem na pomysł z przekaźnikami zdalnie sterowanymi (bez rozbiórek czegokolwiek aby się do nich dostać).
    Sam wiem z doświadczenia bo często mam do czynienia z aku w różnych postaciach ze to źródło kapryśne może paść nawet w tej chwili co pisze ten tekst.
  • Poziom 43  
    Maverick73 napisał:
    Sam wiem z doświadczenia bo często mam do czynienia z aku w różnych postaciach ze to źródło kapryśne może paść nawet w tej chwili co pisze ten tekst.
    Bez przesady. Teoretycznie każda rzecz może paść znienacka ale "markowy" akumulator eksploatowany zgodnie z zaleceniami, swoje lata wytrzyma. Jeżeli chce się mieć pewność a raczej prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że nie padnie znienacka, wystarczy przestrzegać zaleceń.
    Wracając do mojego przykładu z akumulatorem samochodowym (post#26) - producent samochodu zaleca wymianę akumulatora po 6 latach, bez względu na to jak dobrze się zachowuje. Gdybym go posłuchał, nie miałbym problemów. ;)
  • Poziom 8  
    Niekiedy u mnie pracują akumulatory w temperaturze ok. 35 stopni ... samo to znaczy ze jego żywotność skraca się drastycznie.
  • Poziom 12  
    Kolego Maverick73 - przy równoległym łączeniu ogniw elektrochemicznych napięcie na każdym z nich jest jednakowe, bo inaczej być nie może, jeśli połączenia między ogniwami są pewne i nie ma na nich spadków napięcia w czasie pracy. Przy równoległym łączeniu baterii sytuacja jest analogiczna. Pomiar napięcia akumulatora kwasowego bez obciążenia nie jest miarodajny, więc wyłączając do pomiaru jeden akumulator z baterii należałoby obciążyć go. I jeśli kolega przebada kolejny wszystkie akumulatory obciążając je jednakowo, to pomiar napięcia będzie wskazywał na stan naładowania akumulatora.
    Pomiar ciągły może kolega zrealizować za pomocą amperomierzy - zużyty akumulator ma duży opór wewnętrzny, więc prąd przezeń płynący będzie mniejszy niż prąd płynący przez pozostałe akumulatory.