Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Domofon, nie słychać rozmówcy z lokalu.

08 Wrz 2019 16:02 1026 8
  • Poziom 3  
    Witam. Jeszcze tu nie pisałem. Jako elektryk mam pojęcie o ekektryce itp, ale nie miałem do czynienia z domofonami. Ostatnio zaistniala sytuacja, że zamek u drzwi był cały czas wlączony i "brzęczał".Zawołano fachowca od domofonów i po jego wizycie ucichł i oczywiście nie działało otwieranie w naszej klatce. Powiedział, że wszystko jest do wymiany za 3,5 tys.zl. Zaciekawilo mnie to i wchodząc na porady na ten portal i dochodząc do schematów od takiego domofonu po otwarciu centalki okazało się, że fachowiec odłączył przewód od zasilania rygla i bezpiecznik i taka była jego" naprawa ". Doszedłem do wniosku, że problem leży nie po stronie uszkodzonej płytki, tylko od aparatów lokatorów i odłączając poszczególne piętra doszedł do aparatu w którym były za dużo odizolowane przewody i delikatnie się zawierały ze sobą na krzyż i widocznie ktoś tam grzebał i je docisnąl do siebie lub przez obudowę były dociskane. I w ten sposób po ich rozwarciu domofon zaczął działać poprawnie i nie trzeba było wymieniać wg fachowca wszytkiego za 3,5tys.Ale teraz nowy problem się pojawił. Wszystko działa, czyli wybieranie rozmówcy, rygler, sygnał w głośniku. Nie słychać rozmówców z lokali. Podejrzewam, że jest to wina płytki a dokładnie wzmacniacza głosu. Czy jest prosta metoda, aby to sprawdzić? Mikrofony zapewne są ok, bo słychać rozmówcę z kasety rozmówcy. Jest, to domofon Unifon starsza wersja 4 przewodowa. Może ktoś coś podpowie na ten temat. Załączam fotkę płytki z centalki domofonu. A dodatkowo czy ten schemat jest podobny do płytki tej centralki, bo wyjścia są podobne? Pozdrawiam
  • Poziom 32  
    Sprawdź przełączniki pierw (te od słuchawek) nim zaczniesz cokolwiek mierzyć.
  • Pomocny post
    Pomocny dla użytkowników
    Sprawdź jakie masz napięcie stałe na linii mikrofonu w dowolnym unifonie. Być może któryś z unifonów zwiera to zasilanie do masy i dlatego nikt nie jest słyszany w kasecie na dole. Napięcie to powinno mieć przynajmniej 6V. Pomiar oczywiście względem przewodu masy.
    Jak pomiar będzie dobry, to trzeba sprawdzić głośnik w kasecie.
  • Pomocny post
    Pomocny dla użytkowników
    Skoro sygnał wywołania jest słyszany w kasecie, to oczywiście głośnik jest sprawny i prawdopodobnie wzmacniacz też. Odnośnie tego napięcia, o którym pisałem, to gdyby ono było bliskie zeru, trzeba odłączać poszczególne mieszkania, aby się przekonać kiedy napięcie to powróci. Wtedy to takie mieszkanie (gdy kogoś nie ma w domu) należy pozostawić odłączone.
    Inna opcja, to pomiar tego napięcia bezpośrednio w centralce na zacisku zasilania mikrofonów unifonów. Jeżeli tego napięcia tam nie ma, to należy odłączyć kabelek, który tam jest i zmierzyć raz jeszcze jakie jest napięcie. Jak okaże się, że linia obciąża to wyjście, to należy znaleźć konkretne miejsce, gdzie jest zwarcie.
    Pomiar napięcia względem zacisku masy (3).

    Ps. Gdy unifony mają zwarcie to rezystor R7 będzie się nagrzewał. Ma on wartość 100Ω.
  • Poziom 3  
    Miałeś dobre podejrzenia. Dzisiaj zrobiłem akcję i wpierw sprawdziłem te napięcie u siebie i już pomiar pokazał zero napięcia między mikrofonem a masą. W centralce między zaciskiem 2 a masą też było zero. Po odłączeniu przewodu z tego zacisku pokazało 8,5 V. Czyli wiadomo problem idzie z unifonów. Zwarcie w obwodzie mikrofonu. Wiedziałem wcześniej jak wygląda ta instalacja, bo wcześniej naprawiałem te zwarcie w obwodzie rygla, też pochodziło z unifonów. W puszcze na parterze po otwarciu, pajęczyna kilkudziesięciu przewodów połączonych na tzw skrętkę. Aby ułatwić sobie sprawdzanie, to rozlączyłem masę od pięter wyżej i od lokali na parterze a są trzy mieszkania i okazało się, że po rozlączeniu i ponownym podłączeniu tego piętra jest wszystko ok tzn, że zwarcie musi być wyżej. Podejrzewałem unifon w jednym mieszkaniu na 1 piętrze, bo młodzi się wprowadzili i robili remont. Okazało się, że tak jak pisałem wcześniej, że sami lokatorzy odłaczają a potem cztery przewody trudno podłączyć właściwie. Tu mieszkają starsi ludzie, ale młody musi kombinować. Odłączyłem masę od przewodu na te mieszkanie i wszystko działa poprawnie czyli słychać rozmówcę w dwie strony. Dalej unifon musi być źle podłączony wbrew temu co mi powiedziała lokatorka, że jej facet już to rozlączył jak przestało działać. Do tego unifonu nie zaglądałem niech sobie teraz w nagrodę kluczem otwierają. 😀Taki morał, że myślenie nie boli. Nawet fachowiec sobie zaznacza połączenia, przewody przy ich rozlączeniu lub wystarczy robić fotkę itp. i tak samo podłączyć po wcześniejszym odłączeniu zasilania.I jeszcze jedno. Tłumaczę sąsiadom, że odwieszanie słuchawki aby, ktoś nie dzwonił po nocach, to prędzej czy później doprowadzi do uszkodzenia czy, to głośnika czy elektroniki. W tych unifonach brak jest wyłącznika. Czy faktycznie tak może być jak, tak się będzie robić?
  • Pomocny post
    Pomocny dla użytkowników
    Odkładanie słuchawki to nie jest najlepszy pomysł, gdyż na dole przy kasecie słychać wszystko co się w mieszkaniu dzieje. Prościej jest wstawić na drodze sygnału wywołania jakiś miniaturowy wyłącznik, którym można sobie wyłączyć jedynie wywołanie. Inna opcja, to wstawienie potencjometru też w szereg z tą linią i wtedy płynnie regulować sobie siłę dzwonka. Oczywiście często nowsze unifony mają wbudowane tego typu regulatory (przełącznik lub potencjometr).

    Tu akurat przykład ściszenia, który zamieściłem kiedyś na forum. CA to akurat zacisk wywołania w unifonie firmy Urmet. Pierwszy przykład stałe przyciszenie dobranym rezystorem. Drugi to głośno lub ciszej. Trzeci to płynna regulacja sygnału wywołania. Oczywiście można też wstawić sam wyłącznik i mieć całkowite odcięcie tegoż sygnału o czym pisałem wyżej.

    Domofon, nie słychać rozmówcy z lokalu.