Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ŻARTY CENOWE NA RYNKU PRZEDMIOTÓW UŻYWANYCH

katjusska 09 Wrz 2019 13:22 2574 77
  • #1
    katjusska

    Poziom 7  
    Nie widzę podobnego tematu a przyznam, że raczej przydałby się, hehe. Nawet przy porannej kawie można byłoby się uśmiać.
    Co sądzą forumowicze na temat naszej krajowej błazenady?
    Chodzi o ceny na gumtrach, olx-ach, lentach i innych portalach ogłoszeniowych łącznie z allejaja...
    ??

    Gdzie ludzie podziali rozumy?
    Wiecie dlaczego pytam?
    Od lat jesteśmy poza komuchą. Od lat w demokracji. Od lat niby cywilizowani.
    Każdy ma dzisiaj neta, net jest już prawie że za friko.
    Każdy z nas chwali się niby tam jakimś rozumem!

    No i co?
    Cały ten żywot krajowy ma polegać teraz tylko na odwiecznym szukaniu "f r a j e r a" przez "f r a j e r a"?

    My, rodacy Polacy, ciągle tak jakbyśmy szukali "dzika" w mieście, wiadomo o co chodzi. Jak myślicie, skończy się to kiedyś, ta cała dziwna kosmiczna błazenada czy to dopiero początek?

    Ja mam 43 lata prawie, trochę już widziałem i powiem tak że, kiedyś czyli jeszcze 15-20lat temu gdy COŚ kosztowało nowe w sklepie powiedzmy 299zł to używane zawsze było tańsze!

    W dzisiejszych czasach natomiast, jest często bardzo odwrotnie! Nowy aparat cyfrowy w sklepie kosztuje powiedzmy 389zł a za ten sam używany krzyczą 450-500zł!
    Nowy ssd kosztuje powiedzmy 79zł (CX300, 128GB) a za używane krzyczą 100-120-140zł!
    Nowy telefon (przykładowo Huawei 7s) kosztuje 349zł a za używany krzyczą 350-400zł.

    Takich przykładów z portali ogłoszeniowych jest setki! To nie są pojedyńcze przypadki!

    Najbradziej "rozwalają" mi umysł ceny komputerów poleasingowych! Nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie, niby tak mądrzy, niby tak ogarnięci życiowo nagminnie nabierają się na wyzysk!

    Dlaczego mentalność aż tak upadła?
    Chodzi o dwa kierunki czyli SPRZEDAWCA>KLIENT oraz KLIENT>SPRZEDAWCA!

    Wczoraj szukałem nowej lutownicy grotowej u siebie w mieście. Znalazłem jakąś Toyę 80W. Niby fajna. W jednym końcu miasta kosztuje 29,90zł a w drugim końcu moasta 58,90zł.

    Ten sam produkt, model. Obaj sprzedający ogłaszają się na ... allejaja! Aukcja pod aukcją! Niemalże 100% różnicy cenowej na odcinku zaledwie 5km!

    W czwartek potrzebowałem komputera z grafiką która ma wsparcie dla H265. Szukałem cokolwiek z matrycą 15.6 i rozdzielczością 1920x1080.

    Oczywiście, jak na polaka przystało, starałem się negocjować ceny.

    No i w efekcie końcowym, znalazłem ze sklepu, rok gwarancji, stan taki db+ za ... 599zł (odbiór osobisty). Laptop przeszedł już wszystkie benchmarki obciążeniowe i komplecik spod bootowalnych płyt z softem do diagnozowania. 100% sprawny. Za ten sam komputer (różniły się tylko ram i dyskiem) inni w tym samym mieście na podobnych aukcjach chcą już 1000-1200 a nawet i 1500zł.

    Dlaczego sprzedawcy są tak pier$%#&$%#&ci??

    Nie potrafię zrozumieć, jakim człowiekiem trzeba być aby prowadzić tak chory handel!

    No jakim?
    Uciekinierzy z wariatkowa czy jak?
    Dlaczego ludzie nie analizują cen?
    Dlaczego przed wystawieniem czegoś na sprzedaż nie sprawdzają w jakich średnich cenach to "chodzi"?

    Przykład procesora i7-4700MQ!
    Wystawiony za 350zł i stoi ponad 11 miesięcy! Pytam czy jest możliwość negocjacji a sprzedający mówi NIEEEEEE!
    Zapodaje linki że u innych ceny 220-240zł a sprzedający TO KUP U INNYCH! (chodziło mi o odbiór osobisty).

    Ja rozumiem, że cena używki to cena indywidualna ale nie rozumiem toważyszącemu cenie KRETYNIZMOWI!

    Wszyscy chętni na ten procesor nabędą go w dobrych cenach 220-240zł ... a sprzedający będzie kisił tak długo aż nikt a nikt nie będzie się tym już interesował!
    Takie same przykłady miałem dla i7-720QM oraz i7-3720QM, identycznie było czyli 18-24 miesiące na OLX w cenie z kosmosu a potem nagle 99zł i poszedł!

    Chodzi mi o brak POPRAWNEGO ROZUMOWANIA przez sprzedających albowiem, wolą sprzedać coś za 99zł po 2,3 latach prób sprzedaży za cenę z kosmosu jak ... oddać od ręki TANIEJ ale d razu!

    Obserwowałem procka i7-3720QM na allegro ponad 22 miesiące! Na początku obserwacji zaproponowałem za procka 350zł. Sprzedający obstawał przy swoim czyli przy 550zł!

    Dzisiaj, ma ten procesor od pół roku za 299zł i nikt tego już nie chce. Dwa lata kisił na aukcjach, opłacał prowicje i resztę, marnował czas i tak naprawdę stracił już 50zł + wszystkie prowizje.
    Teraz kisi go za 299zł łudząc się że znajdzie się jakiś DEB*** i kupi starego proca trzeciej generacji za taką kasę.

    I tak kochani forumowicze jest ze wszystkim!

    Rok czasu obserwowałem Lenovo Z50-70 którego Pani wystawiła za 1350zł. Potem było 1200zł. Potem 1000zł. Dzisiaj jest 700zł.
    Na początku obserwacji zaproponowałem tejże Pani 950zł i odbiór natychmiastowy, osobisty.
    Pani na dzień dzisiejszy straciła różnicę czyli 250zł + wszystkie prowizje za aukcje i powiem, straci jeszcze więcej albowiem z 4GB RAM i dyskiem 320GB HDD oraz prockiem i3-4000M tego już nikt a nikt nawet za 500zł nie weźmie!

    Kolejnym fajnym przykładem jest obudowa do HP 8570p. Miałem połamany spód (kadłub), któregoś to razu wymyśliłem że wymienię i zacząłem szukać. Jeszcze dwa lata temu chcieli za kadłubki poo 250-350zł (sam spód). Obserwowałem jedną aukcję przez 2.5 roku. Obudowa wystawiona za 299zł stała rok. Ja oferowałem 150zł i odbiór osobisty tego samego dnia. potem było 249zł.
    Po pół roku 199zł! Następnie kolejno 179, 149, 129zł! Dziś ta sama obudowa u tego samego gościa jest za 65zł. Nikt tego nie chce!

    Identyczny problem mam dziś! Kadłub do Lenovo L540! Potrzebuję spodu! Wystawione na aukcjach w stanie DB+ w cenach 120-150-180zł.
    Każdemu zaproponowałem 70zł + wysyłka (pobranie). Nikt się nie zgodził a sprzedający na odcinku już roku, nie sprzedali ani jednego kadłuba!

    Gdzie tu sens i logika prowadzić firmę czy serwis w taki chory sposób?
    Ceny przedmiotów używanych naprawdę potrafią spowodować niemalże łzy w oczach. Człowiek ciągle zastanawia się, na jakim poziomie zakładu psychiatrycznego są nasi rodacy!

    Wybaczcie mi słowa ale... ale znalazłem ostatnio Hyundai'a i30 z rocznika 2017 (grudzień) zarejestrowanego w marcu 2018. Przebieg do dziś jakieś 47000km. Cena? Wystawiony w komisie za 62500zł. Wiecie w czym problem? Nowy z wyprzedaży 2018 z przebiegiem 3km kosztuje z tym silnikiem i wyposażeniem po upustach i rabatach 59400zł.

    Kilka tygodni temu opony Dębica 195/R15/65 zimówki z bieżnikiem 4.5mm (czyli ujjj**) za komplet 599zł z wymianą!

    Nowe opony po 169,99zł były ostatnio i montaż przy zakupie 4 sztuk gratis! 169,99zł x 4 = 679,96zł a używki wychodzą 599zł + 4 x 20zł za wymianę czyli 680zł! Wariatkowo, co??

    Inne bajery z aukcji i ogłoszeń to tzw. czyste szukanie JELENIA choć, szkoda zwierzęcia bo z pewnością rasowy jeleń jest mądrzejszy od wielu sprzedających... nazwijmy zatem że to szukanie deb**i

    Wystawiona była Amiga 1200 z monitorem, stan bardzo dobry, kompletna, z pudełkiem, papierami. Cena startowa 4500zł.
    Znalazłem też CBRADIO Alan 87 w stanie bdb, z pudełkiem za ... 2800zł.

    Kiedyś znalazłem Lincolna w bdb stanie za 3500zł a ostatnio rower magnetyczny do ćwiczeń domowych) za 750zł na OLX w chwili w której w sklepie nowy kosztował 599zł.

    Szukałem ostatnio RAM, DDR3L (1.35V) w kostkach po 8GB. Ceny używek ? 130-150-180!
    Po negocjacjach schodzą do 90-100zł!
    W czym problem? W sklepie k****nik za 129,99zł są nowe 8GB-DDR3L-Kingston-1600MHz

    Skończy się to wariatkowo kiedyś czy skończy się tym czym skończyło się w takich krajach jak Grecja, Włochy, Hiszpania, Portugalia i w podobnych?

    W tychże krajach sprzęt używany nie istnieje. Nie ma komisów, nie ma lombardów, nie ma sprzętu poleasingowego. Nikt a nikt nie kupi nic używanego, bardzo rzadko.

    Do tego doprowadzimy i nasz kraj bo już dziś, wiele osób dostaje nerwa, bierze kasiorę i idzie po budżetówkę do sklepu.
    No bo ludzie...!

    Zerknijecie sami!
    Budżetowe laptopy takie jak HP seria 15 czy Lenovo z serii 3XX można nabyć już w cenach od 1359zł brutto! Nowe!!!!

    Ostatnio w sklepie s***ris był Lenovo 3XX z Ryzenem 2200U + 4GB DDR4-2133 + dysk 1TB. Cena właśnie 1359zł (to znaczy stał za 1369 ale 10zł rabatu za newseller).

    Laptop z matrycą 1920x1080. Nowy! Dwa lata gwarancji!

    Jakiś czas temu był w EuroAGD Dell, nie pamiętam serii ale z matrycą 1920x1080 i prockiem i5-7020U. Dyskt 1TB, win10 itp. itd. w cenie 1499zł.
    W obu przypadkach mamy nowy sprzęt z pamięciami DDR4-2133/2400 a nie jakieś przedpotopowe poleasingowe DDR3-1066/1333!

    W obu przypadkach mamy matryce z bardzo dobrym PPI o rozdzielczości 1920x1080 a nie jakieś archaiczne 1366x768 od którego oczy bolą (czcionka = kostka).

    W obu przypadkach mamy nowe baterie i dobre procesory (do zastosowań domowych). Wspierają DirectX12, OpenGL4.5 i H265 (czyli filmy UHD 4K).

    Dyski i ilość pamięci RAM oczysiście do wymiany ale mamy dobrą bazę! 1TB HDD zabieramy do kieszeni (usb lub multibay) a w miejsce HDD wstawiamy nowy SSD.

    W Dellu np. była obecnośc portu M.2 PCIE nVME więc po wstawieniu tam np. Samsunga 970EVO mamy demona prędkości!

    Na dodatek RAM DDR4-2133 jest tańszy od dużych używanych kości DDR3L-1600!!!!!
    Dlaczego zatem, duża ilość chorych sprzedawców wystawia stary jak nie wiem co sprzęt w tak chorych cenach?

    Są na tym świecie ludzie zdolni zapłacić np. za poleasingowego Della z matrycą 1366x768 i grafiką HD3000 kwotę 1190zł???

    Albo za jakieś przedpotopowe HP 8570p 1499zł tylko dlatego że ma matrycę FullHD?? Grafika w tym modelu (HD4000) tnie wszystkie filmy 4K!

    Przestałem już rozumieć ludzi... i ich mentalność życiowo-twórczą...

    Przykład żywy pod tytułem: MOCNY LAPTOP - super specyfikacja! Hp Eitebook 8570p!

    SPECYFIKACJA:
    Intel Core i5-3320M 4x 3.30GHz
    Pamięć 8 GB ram DDR3
    256GB super szybki dysk SSD
    Grafika Intel HD Graphics 4000
    Ekran: 15,6” FULL HD 1600x900 (full HD?????) matowy
    Windows 10 Professional

    https://www.olx.pl/oferta/mocny-laptop-super-...tebook-CID99-IDwzj1H.html#0c98504d83;promoted

    Super specyfikacja? Ale w stosunku do czego i do czego super?

    Procesor z 2012 roku z dwoma rdzeniami i 4 wątkami 3 generacji? Ten procesor można nabyć w komisach za ... 30zł!
    Super szybki dysk SSD? W laptopie z kontrolerem SATA3 6Gb/s i w czasach istnienia M.2 PCIE? W który miejscu jest on szybki? W miejscu porównania do dysków HDD z lat 2005-2008?
    No i 1399zł brutto?????????????

    Za co?
  • #3
    prosiak_wej
    Poziom 27  
    Klawiaturze wystawił cenę zaporową, bo nie ma jej fizycznie na stanie, a nie chce tracić aukcji. Tylko, że obecnie na Allegro można zakończyć sprzedaż, a po czasie ją wznowić pod tym samym numerem oferty.

    Ale to są janusze... Jakiś czas temu szukałem piankę Nabaiji (coś jak na foto poniżej) i trafiłem na ofertę w OLX, sprzedający wołał 300zł. W Decathlonie nówka wtedy kosztowała chyba 249zł, a konkurencyjne oferty na OLX chodziły po 140-160zł.

    ŻARTY CENOWE NA RYNKU PRZEDMIOTÓW UŻYWANYCH
  • #4
    ArturAVS
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    Wystawić można za ile się chce, kwestia tego czy nabywca się znajdzie. Z drugiej strony nikt nie zmusza do kupna.
  • #5
    palmus
    Poziom 22  
    Dlaczego?Dlatego ludzie kupują bo nie chce im się szukać, porównywać i dzwonić.Nawet biedni jak coś chcesz dac im za free, to życzę sobie przewiezienia pod dom o określonej godzinie.
    Takie czasy.Lenistwo i konsumpcjonizm."Bo mi się należy"
  • #6
    michał_bak
    Poziom 16  
    prosiak_wej napisał:
    lawiaturze wystawił cenę zaporową, bo nie ma jej fizycznie na stanie, a nie chce tracić aukcji.

    Chyba jednak nie o to chodzi. W przypadku tej aukcji jest dostępnych jest 999 szt. 1 osoba kupiła 1 szt.
    Takich klawiatur po 10 tys., gość oferuje 17 stron, ma też mnóstwo w normalnych cenach.
    Z podobnymi ofertami spotkałem się wiele razy. Widziałem pompy, które kosztują 80 zł a były wystawiane za 1 tys. Wystawiane przez sklepy, które od dawna prowadzą działalność i mają powyżej 95% pozytywnych komentarzy.
    Być może chodzi o jakiś nowy "model biznesowy".
  • #7
    prosiak_wej
    Poziom 27  
    Pewnie ten "model biznesowy" ma tyle sensu co fejsbukowe akcje Streetcom.

    Zwykli użytkownicy wrzucają kilka razy dziennie jakieś zdjęcia z mentosami i ich tagują. A taka reklama ma odwrotne działanie - ja takich użytkowników przestaję "obserwować", więc reklama do mnie nie dociera.
  • #8
    Ryszard49
    Poziom 34  
    Nie bardzo rozumiem o co chodzi autorowi tematu. Mamy przecież wolny rynek. Wszystkie chwyty dozwolone.
  • #9
    michał_bak
    Poziom 16  
    prosiak_wej napisał:
    Pewnie ten "model biznesowy" ma tyle sensu co fejsbukowe akcje Streetcom.

    Chyba jednak nie. Napisałem, że jedna osoba kupiła jedną sztukę, nie mam zamiaru sprawdzać jak jest w innych przypadkach. Sprzedał, czyli zapłacił Allegro prowizję od transakcji wartej 9 999 zł.
    Nie znam się na tym, jestem z tych, którzy potrafią drogo kupić i tanio sprzedać, ale w życiu nie kupiłbym klawiatury w cenie pięciu laptopów.
  • #10
    prosiak_wej
    Poziom 27  
    Ktoś "kupił" dla przykładu, a później ją "zwrócił", więc prowizja została odliczona, a licznik nabił już sprzedaż. To jedno. A drugie - jaki jest sens w ogóle wystawiać przedmioty kilkadziesiąt razy drożej? Czy ma to w jakiś sposób uwiarygodnić sprzedającego? Nie w moim przypadku, mnie wszelkie formy zbyt nachalnej reklamy czy innych marketingowych chwytów zniechęcają do kupna danego produktu / w danym sklepie. Przykład: "Grażynka, a kto tak wszystko ładnie zainstalował i podłączył? Ci panowie z czarno - żółtej sieci elektromarketów" :D

    Ale są ludzie, którzy się na to łapią... Klientka kupiła w "orężu" (tak ona mówi) laptopa na raty za 1800zł. Laptop nowy (na wolnym rynku biega już od około 1000zł ze sklepu), a procesor o wydajności kilka rzędów niższej niż i5 w starym T430, który obecnie jest jakieś 2-3 razy tańszy niż ta super oferta z orężu. I weź tu kobiecie wytłumacz, że chociaż nowe to szajs i będzie czekała pół minuty aż się przeglądarka otworzy :D
  • #11
    katjusska

    Poziom 7  
    Ryszard49 napisał:
    Nie bardzo rozumiem o co chodzi autorowi tematu. Mamy przecież wolny rynek. Wszystkie chwyty dozwolone.
    Właśnie, wszystkie chwyty czyli gryźmy się, ludzie jesteśmy, można, prawda? W temacie chodzi mi przede wszystkim o coś, o czym wszyscy już zapomnieli. Chodzi o sens istnienia słów takowych jak "sprzedaję", "chcę sprzedać". W jaki sposób sprzedać używane drożej od nowego? O zaporówkach na allegro już słyszałem, było już nawet o pralniach kasy, czyli kupują sobi eklawiatury za 10000zł i wpłacają hajsik z lewizny a potem... i tak dalej.
    W temacie chodzi mi o przede wszystkim zwrócenie uwagi no bo jeśli ja sam mam na sprzedaż laptopa, najpierw sprawdzam po ile są dane specyfikacje w sklepach, czy jest gwarancja, jaki jest stan itp. itd. a wtedy ustalam własną cenę. Nigdy mi się nie trafiło krzyczeć za coś 3 razy więcej bądź z premedytacją szukać ofiary, a nóż, może się nie zna i kupi. Opisy wielu ofert są jawnym nabijaniem w butelkę, typowe Januszowo liczące na jelenia z lasu a nie klienta. To tak kreujemy naszą przyszłość, robić w ciula i usprawiedliwiać własne cwaniactwo tylko i wyłącznie frazą: nikt nie nakazuje zakupu?
    A uczciwość?
    A ludzkość?
    A szacunek, godność i reszta?
    Przecież o to ciągle walczymy, prawda?
    Przecież, nie można usprawiedliwiać cwaniactwa czyjąś niewiedzą!
    Osoba idąca do komisu po używany sprzęt - ufa!
    Ufa że idzie do specjalistów a tak naprawdę ... ...
  • #12
    Tommy82
    Poziom 40  
    Autor chciał by żeby najtaniej było w tym sklepie do którego akurat przyszedł.
  • #13
    katjusska

    Poziom 7  
    Tommy82 napisał:
    Autor chciał by żeby najtaniej było w tym sklepie do którego akurat przyszedł.
    Autor ma 40 kilka lat i doskonale zrozumiał co sam tu napisał. Zapraszam do powtórzenia podstawówki, tam uczą czytać a potem kumać co się przeczytało, krótko mówiąc: podnieś swój poziom albowiem ... niestety ... płytkie to było, uwierz na słowo honoru a płytkie bo wjechałeś na temat "nie na temat"!
    No i ...
    https://jaksiepisze.pl/chcial-by-czy-chcialby/
  • #14
    Millaka
    Poziom 15  
    michał_bak napisał:
    Być może chodzi o jakiś nowy "model biznesowy".

    Naturalnie, tylko że ten „model” wcale nie jest nowy, on jest tak stary jak "Urząd Skarbowy".
    To jest nic innego jak „pranie brudnych pieniędzy”, czyli zalegalizowanie dochodu z innego nielegalnego źródła.
    I niestety „detektywi urzędu finansowego” mogą się tylko przyglądać i płakać.
  • #15
    Tommy82
    Poziom 40  
    Każdy prowadzi interes jak chce, nie ma obowiązku zawierania umów. Co więcej w naszym prawie to kupujący jako osoba prywatna jest chroniona i traktowana z urzędu jak by była debilem.
    Masz porównywarki cen, oczy rozum etc. Jak sobie posortujesz na jakimś portalu według ceny to co cie interesują te oferty co cię nie interesują?
    To że ktoś wystawia jakiś przedmiot za iles wynika z czegoś jak nie sprzeda to jest to jego problem. Może po prostu mu się nie chcieć sprzedawać czegoś taniej bo się musi schylić po to.
  • #16
    prosiak_wej
    Poziom 27  
    Millaka napisał:
    I niestety „detektywi urzędu finansowego” mogą się tylko przyglądać i płakać.


    Tak samo jak jest pełno aukcji i ogłoszeń z lewym oprogramowaniem. Pomijam już kwestie licencyjne Windowsów po 8zł, ale chociażby taki Vegas za 50zł, po zakupie którego otrzymuje się link do dysku Google z plikiem, który można pobrać z Chomika czy torrentów.

    Ostatnio sprawdzałem znajomemu mechanikowi interfejs Delphi - ile tego piractwa leży w OLX i Allegro. Podrobione urządzenie i nagrane płytki wypełnione crackami i patchami. No, ale kosztuje 300zł, a nie dziesięć razy tyle ;P
  • #17
    michał_bak
    Poziom 16  
    Millaka napisał:
    To jest nic innego jak „pranie brudnych pieniędzy”, czyli zalegalizowanie dochodu z innego nielegalnego źródła.

    Może tak być i na pewno nie ma to nic wspólnego z wolnością handlu itp.
    Jednak nie do końca „detektywi urzędu finansowego” mogą się tylko przyglądać i płakać. Wszyscy znają próbę sprzedaży i kupna "obrazów" namalowanych przez faceta, który nawet ścian nie malował.
    „detektywi urzędu finansowego” jednak po przyjrzeniu się, wsadzili gości do pudła.
  • #18
    katjusska

    Poziom 7  
    Tommy82 napisał:
    Masz porównywarki cen
    I jak mają się porównywarki cen w przypadku komisowych ustawek typu "robimy hurtem po 2000 i ani centa mniej"
    hm?
    Pomyślał o tym kolega, że np. komisy ściśle ze sobą współpracują, ustalają w większym mieście cenę "złomu" na odpowiednim poziomie i wszyscy trzymają się tej ceny jak mój dziadek trumny od 30lat??
    Jak wytłumaczysz milion poleasingowych Delli w stu komisach i w każdym identyczna cena? Pewnie tak jak 10 hipermarketów a w każdym wszystko w identycznych cenach. Handel w Polsce w 95% przypadków to mega ustawki, ludzie, nie szukajcie dziury w całym, nie czepiajcie się usera końcowego :D
  • #19
    Tommy82
    Poziom 40  
    @michał_bak

    Brudne pieniądze to się pierze zupełnie inaczej. Poza tym jak już tak się bawić to po co tracić czas na ogłoszenia starczy kasa fiskalna i "nabijamy" paragony.

    Zadajcie sobie teraz pytanie czemu firmy nie kupują tych wspaniałych low-costowych sprzętów za małe pieniędzy a idą w leasing.
    Odpowiedź jest relatywnie prosta po pierwsze ten low-cost jest i pozostanie low-costem. Natomiast sprzęt z wyższej półki musiał by być używany odpowiednio dłużej (droższy) do "zużycia" z punktu widzenia finansowego jednak z punktu widzenia rynkowego lepiej jest się go już pozbyć. To daje leasing. Natomiast taki sprzęt ma dalej walory użytkowe a jakościowo jest wykonany lepiej od lowcostu.

    Co do cen, to ten sprzęt po leasingowy nie jest za darmo, oni to normalnie kupują. Muszą przewieźć wyczyścić i tak dalej, cena per sztuka tego jest taka sama niezależnie od tego jakie są parametry. Tam kupują co jest na rynku, czasem do interesu dołożą.
    Ja korzystam z dwóch sklepów których nie będę reklamować ale kupując tam nie czuje się wydymany.
  • #20
    willyvmm
    Poziom 27  
    Kto normalny śledzi aukcje z za wysokimi cenami przez lata ... rynek jest wolny i jak jest Ci za drogo to nie kupujesz. Ale widzę że niektórym bol d*** spać nie daje i latami śledzi cenę tej jednej jedynej aukcji ... żeby potem po latach ponarzekać ile to sprzedawca stracił. To jest dopiero chore.
  • #21
    Millaka
    Poziom 15  
    Tommy82 napisał:
    Brudne pieniądze to się pierze zupełnie inaczej. Poza tym jak już tak się bawić to po co tracić czas na ogłoszenia starczy kasa fiskalna i "nabijamy" paragony.

    Ech, to już jest znane od lat i niebezpieczne :D
    Od czasu jak „detektywi urzędu finansowego” obejrzeli sobie „Breaking Bad” to wiedzą jak te paragony z kasy kontrolować ;)
  • #22
    katjusska

    Poziom 7  
    willyvmm napisał:
    Kto normalny śledzi aukcje z za wysokimi cenami przez lata
    Może ktoś na wózku inwalidzkim bez prawa wyjścia z domu no bo "nie wyda, nie nada" i z nudy człowiek wszystko "dzierga", no q***va, przecie na drutach swetrów nie będę robił :D :D

    Moderowany przez ArturAVS:

    Nie obrażaj innych.

  • #23
    eurotips
    Poziom 36  
    Ryszard49 napisał:
    Nie bardzo rozumiem o co chodzi autorowi tematu. Mamy przecież wolny rynek. Wszystkie chwyty dozwolone.


    Otóż to!
    ten sam sprzedawca w jednym sklepie wystawia za 500 zł i doskonale wie że nikt nie kupi bo w innym wystawi i goni towar po 350 chwaląc się że ma prawie połowę taniej niż "konkurencja"

    Tak jest na całym świecie, nie tylko w Polsce, najpierw Promocja za 100$ a potem w normalnej cenie po 50$. Już nawet Chińczycy tak robią.
  • #24
    Doominus
    Poziom 34  
    michał_bak napisał:
    prosiak_wej napisał:
    lawiaturze wystawił cenę zaporową, bo nie ma jej fizycznie na stanie, a nie chce tracić aukcji.

    Chyba jednak nie o to chodzi. W przypadku tej aukcji jest dostępnych jest 999 szt. 1 osoba kupiła 1 szt.
    Takich klawiatur po 10 tys., gość oferuje 17 stron, ma też mnóstwo w normalnych cenach.
    Być może chodzi o jakiś nowy "model biznesowy".


    Skończyły się na magazynie. A aukcja już pewnie opłacona z reklamą czy coś.
    Jak będą na magazynie to cena wróci do normy.
  • #25
    madamsz1
    Poziom 23  
    Doominus napisał:
    A aukcja już pewnie opłacona z reklamą czy coś.

    Być może, ale kiedyś natknąłem się na sprzedawcę, który miał coś około 30-tu aukcji drobiazgów i wszystkie w cenie 9 999,99zł :)
    I po kilka sztuk sprzedanych. Nie wiem o co chodzi, ale pachnie trochę "pralnią".
  • #26
    katjusska

    Poziom 7  
    Tommy82 napisał:
    Brudne pieniądze to się pierze zupełnie inaczej. Poza tym jak już tak się bawić to po co tracić czas na ogłoszenia starczy kasa fiskalna i "nabijamy" paragony.
    No chyba że przelew przyjdzie z Bangladeszu :D to już inna bajka. Kiedyś sam byłem świadkiem takich aukcji z cenami zaporowymi i ludzie klikali KupTeraz więc nie na 100% jest tak że podnoszą ceny aby nie znosić aukcji gdy towaru nie ma. Dziwiłem się wtedy jak można kupić telefon za 9999zł w chwili w której wart on jest 100-150zł. Zgłosiłem do allegro a oni mieli to w d i nawet nie odpisali. Zero reakcji. Gdy telefonów kilkanaście sprzedano, firma już nigdy więcej nic na aukcje nie wystawiła. Nie pojawiły się nawet komentarze.

    Taka ciekawostka:
    https://allegro.pl/oferta/super-numery-reklama-500-600-713-511-612-713-8456207625
    Takie numery można w kiosku kupić za 5zł. Numery telefonu w niczym szczególne.
    Jaka była prowizja dla Allegro za wystawienie aukcji od 8.000.000zł ???
    Gdzie ma mózg sprzedający?
    Dlaczego pytam o mózgi?
    Zobaczcie: https://allegro.pl/oferta/zloty-numer-501-222-222-unikat-8427880948
    Sprzedający nie wie że w telefonicznym "biznesie" operator takie numery na firmę załatwia za 10000zł? Tyle w Plusie kosztowało mojego kolegę XXX777777 a On chce za to 5 milionów złotych? hehehehehe

    A tu rekordzista roku:
    Uszkodzony Xiaomi Mi5 za 12.000.000zł
    https://allegro.pl/oferta/xiaomi-mi5-32-gb-czarny-8244336813
    Na allegro od 12-stu lat i zero komentarzy, puste konto.
    Cena o godz. 7:56 dzisiaj uległa zmianie, było 5.000.000z, teraz jest 12.000.000...
  • #27
    michał_bak
    Poziom 16  
    katjusska napisał:
    willyvmm napisał:
    Kto normalny śledzi aukcje z za wysokimi cenami przez lata
    Może ktoś na wózku inwalidzkim bez prawa wyjścia z domu no bo "nie wyda, nie nada" i z nudy człowiek wszystko "dzierga", no q***va, przecie na drutach swetrów nie będę robił :D :D

    Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Ten któremu dałeś plusa pisze o Tobie, bo Ty wysmażyłeś elaborat, którego nikt nie jest w stanie przeczytać do końca.
    W dodatku zachowujesz się jak pospolity burak, pisząc obraźliwie o osobach na wózkach inwalidzkich.
  • #28
    katjusska

    Poziom 7  
    michał_bak napisał:
    Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Ten któremu dałeś plusa
    Nikomu plusa nie dałem
    michał_bak napisał:
    wysmażyłeś elaborat, którego nikt nie jest w stanie przeczytać do końca.
    Nie wypowiadaj się za wszystkich, w tym kraju są jeszcze ludzie którzy ukończyli szkoły i umieja czytać.
    michał_bak napisał:
    W dodatku zachowujesz się jak pospolity burak, pisząc obraźliwie o osobach na wózkach inwalidzkich.
    Sam na nim jestem i doskonale wiem że tacy jak ja, mają jaja. Zbędna jest błazenada w postaci sztucznej kulturki, naprawdę. Ty masz nogi, ja mam kółka, tylko tym to się różni. Zbędna litość koleszko i wierz mi na słowo honoru, nikt na wózku focha nie przytrąbi, naprawdę no bo, w 99,99% przypadków patrząc na "ogół" to ... nie my jesteśmy "kalekami".
    michał_bak napisał:
    Potrafisz czytać ze zrozumieniem?
    Ja tak, a Ty??? Coś mi się zdaje że zbędnie szukasz zaczepki i chyba nie zrozumiałeś tytułu tematu. Arogancja + ataki personale + szukanie dziury w całym = nowa polska mentalność rzeczywista. Ogrnij się proszę, trzymaj fason, nie upadaj.

    ------------------------

    ArturAVS napisał:
    Nie obrażaj innych.

    Ja miałem na myśli siebie samego ale był problem z "rozumowaniem" języka polskiego przez tubylców. "Może" w zdaniu oznacza "przypuszczenie" a nie "oznajmienie". Pytanie brzmiało: "kto normalny siedzi i przegląda aukcje" a odpowiedź zabrzmiała że ja, nienormalny, taki na wózku mający czasu pod dostatkiem i nerwicę z niemocy :D
  • #29
    michał_bak
    Poziom 16  
    katjusska napisał:
    Sam na nim jestem

    To pisz normalnie a nie sil się na oryginalność i nie twórz znanych tylko Tobie figur stylistycznych.
  • #30
    katjusska

    Poziom 7  
    Postaram się, tymczasem wróćmy do tematu.