Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

prz. bistabilny do przelaczania kanalow we wzmacniaczu

18 Wrz 2005 16:59 2566 11
  • Poziom 27  
    prz. bistabilny do przelaczania kanalow w lampowym wzmacniaczu gitarowym

    no narysowalem to.... i powiedzcie czy to zadziala. po nacisnieciu przycisku maja sie zapalic dwie diody, a po ponownym przycisnieciu drugie dwie diody. te diody led maja w polaczeniu z optorezystowami tworzyc optoswithe.

    a bylo to tak (przy dodatnim napieciu na wy) ze jakby nie bylo petli z przelacznikiem to po podaniu na wejscie impulsu dodatniego stan napiecia na wyjsciu zamienia sie na ujemny. wiec wymyslilem ze impulsy do przelaczania bede bral z wyjscia. troche dziwne ale moze dobrze pomyslalem??

    podwaliny do pomyslu zaczerpnolem z ksiazki "podstawy elektrotechniki" str 208

    10.1.1 Przezutniki bistabilne
    - Wzmacniacz operacyjny z dodatnim sprzezeniem zwrotnym
  • Poziom 36  
    Wzmacniacz operacyjny opasany dodatnim sprzężeniem zwrotnym niewątpliwie może mieć w pewnym zakresie właściwości przerzutnika, niemniej w opisany (wyrysowany) wyżej sposób nie uzyskasz wyzwalanie typu T (przerzut 0-1-0-1...).

    Spróbuję to wyjaśnić - otóż:

    A. Po pierwsze faktycznie nie wiesz gdzie jest poziom wejścia (-) wzmacniacza po zdjęciu sygnału podawanego przez styk (równie dobrze może to być Umin jak Umax). A jeśli przyjmiesz że wisi w powietrzu to masz antenę sterującą Twój układ np polami z Twojego wzmacniacza lampowego (będzie Ci przełączał przy każdym mocniejszym uderzeniu w struny).

    B. Po drugie jeśli założysz, że Twój układ dzięki pętli z wyjścia na (+) ma dwa punkty stabilne na poziomach Umin i Umax to w momencie podania sygnału na wejście (-) powiedmy go przerzucasz na napięcie przeciwne, dalej ten punkt pracy powoduje powtórne przerzucenie do punktu startu i dalej tak długo aż zdejmiesz palec z przycisku. W efekcie zależnie od obecności, czy nieobecności pojemności pasożytniczych układ albo wpadnie w oscylacje albo (co bardziej prawdopodobne) ustawi się w jakimś, zawsze tym samym i niezależnym od punktu startu punkcie równowagi, z którego wróci zawsze w to samo miejsce (z uwzględnieniem naszego punktu A).

    Reasumując proponuję użycie scalonego przerzutnika CMOS, który zachowa się tak, jak należy (oczywiście po zabezpieczeniu wejścia przed fałszywymi impulsami (odskoki styków).
  • Poziom 27  
    a jakby zapodac bramke logiczna na wejscie -? zeby wyeliminowac te przelaczanie ciagle...

    albo ma ktos schemat takiego przelacznika jak bym chcial do tego przelacznika kanalow?

    Dodano po 55 [sekundy]:

    moglbys podac mi nazwe tego cmosa i jakis schemat?
  • Poziom 36  
    Przykładowy schemat poniżej. W układzie wykorzystano przerzutnik D (połowa kości 4013) ze sprzężeniem z wyjścia odwracającego na wejście D. Tak skonfigurowany przerzutnik działa jako przerzutnik T (przełączanie naprzemienne wyjść). Zasilanie w zakresie od 3 do 20V, liczba diod w każdym kanale dowolna w zakresie napięcia zasilania (dobrać oporniki). Jedno z wejść R lub S przerzutnika można wykorzystać do ustawienia stanu początkowego po załączeniu zasilania kondensator (np. 10nF) do plusa, rezystor (np 10k) na masę. Opornik na styku/wejściu przerzutnika powiedzmy 2,2k

    Układ nie uwzględnia likwidacji odskoków na stykach przełącznika. W najprostszym rozwiązaniu można dać równolegle ze stykiem pojemność, i dalej rozwijać - układ RC, bramkę Schmitta (40106) itd. Temat likwidacji odbić można znaleźć na elektroda.pl
  • Poziom 27  
    a jakby wstawic do tego ukladu do punktow o1 i o2 klucze tranzystorowe z diodami to by zadzialalo?? jakie dac oporniki zeby mozna bylo to zasilic z 12v??? jest to uklad do przelaczania z przesteru gitarowego publikowanego w EP chyba. wywalilem przester i klucze na cmosach moze zadziala po przerobce
  • Poziom 36  
    włuczykij napisał:
    a jakby wstawic do tego ukladu do punktow o1 i o2 klucze tranzystorowe z diodami to by zadzialalo?? jakie dac oporniki zeby mozna bylo to zasilic z 12v???


    Układ z tego schematu zadziała chyba i przy 12V. Te wartości rezystorów w przerzutniku bistabilnym nie są specjalnie krytyczne. Można je jakoś zsymetryzować, żeby w obu gałęziach było to samo i wywalić zbędne elementy.

    W sumie można by dać LEDy (jedną, kilka) w szereg z opornikami kolektorowymi (odpowiednio zmniejszając oporniczki R25,R30 do powiedzmy 2,2k, R26,R27 do 100k). W układzie antyodbiciowym (na styku) mozna by spróbować zostawić usunąć R22 i R1 zostawiając tylko R23 i C15. Ewentualna poprawa wyzwalania po tych przeróbkach przez zwiększenie C18 i C18 (np do 1nF).

    To tak z lotu ptaka i bez 100% gwarancji.
  • Poziom 27  
    i w tym przypadku po nacisnieciu przycisku gasnie jedna zaswieca sie druga??
  • Poziom 36  
    O ile nic nie pokręciłem jest to nadal przerzutnik bistabilny typu T, więc powinien działac tak, jak sobie życzysz (diody świecą na zmianę)...sorry, niezupełnie - rezystory w bazach muszą być większe (100..200k tak żeby zgaszona dioda nie dawała poświaty) Można dać tranzystory Darlingtona i jeszcze większe oporniczki w bazach.
  • Poziom 27  
    tamten R1 zle narysowalem on powinien isc od bazy do masy. tak samo powinno byc w drugim tranzystorze
  • Poziom 36  
    włuczykij napisał:
    tamten R1 zle narysowalem on powinien isc od bazy do masy. tak samo powinno byc w drugim tranzystorze


    R1:?::?: On jest wspólny dla obu tranzystorów
  • Poziom 27  
    na oryginalnym schemacie od bazy jednego i drugiego tranzystora szly po jednym rez 47K bodajze do masy.....
  • Poziom 36  
    włuczykij napisał:
    na oryginalnym schemacie od bazy jednego i drugiego tranzystora szly po jednym rez 47K bodajze do masy.....
    Niski potencjał na bazie tranzystora A gwarantuje pracujący w nasyceniu tranzystor B, więc głowy nie dam, ale wydaje mi się, że ten uklad powinien sobie poradzić bez tych dodatkowych oporniczków.