Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

- Silnik uniwersalny - zasilanie podłączone do szczotek wirnika

12 Wrz 2019 18:10 135 12
  • Poziom 3  
    Cześć,

    Jestem początkujący stąd może i pytanie banalne ale nie daje mi spokoju a mianowicie:

    podłączyłem zasilanie do szczotek silnika od pralki - silnik komutatorowy jednofazowy. Wiem, że jest to złe podłączenie powinienem podłączyć fazĘ od jednej szczotki aż do jednego z końców uzwojeń stojana przy zmostkowaniu drugiej szczotki do pozostałego końca uzwojenia stojana, gdyż jak dobrze wyczytałem w internecie większość silników do pralki jest w konfiguracji szeregowej z stojanem co zresztą potwierdził test ciągłości przy tym konkretnym. Zmierzając do sedna pytanie brzmi czy przy ominięciu zasilenia stojana i podłączeniu bezpośrednio zasilania do dwóch szczotek czyli tylko do wirnika jeśli dobrze to rozumiem ( w razie błędnego toku rozumowania proszę o skorygowanie) to czy zakładając, że silnik był sprawny to miał prawo się obracać ? Konkretnie jeśli stojan przynajmniej w mojej ocenie nie powinien być zasilany skoro tylko do szczotek podłączyłem zasilanie to czy zmienny strumień magnetyczny wirnika dał rade wytworzyć strumień magnetyczny w stojanie na tyle, że silnik mógł się obracać czy po prostu już wcześniej silnik musiał być uszkodzony i gdzieś musiało być zwarcie między przewodami ?

    Dodam tylko, że silnik o mocy 410W przy 2A, zasilanie jednofazowe. (nie znam konkretnego modelu tego silnika)
  • Poziom 42  
    janejane napisał:
    Zmierzając do sedna pytanie brzmi czy przy ominięciu zasilenia stojana i podłączeniu bezpośrednio zasilania do dwóch szczotek czyli tylko do wirnika jeśli dobrze to rozumiem ( w razie błędnego toku rozumowania proszę o skorygowanie) to czy zakładając, że silnik był sprawny to miał prawo się obracać ?
    Nie miał prawa.
  • Poziom 3  
    Skoro nie miał prawa to wnioskuje, że już wcześniej musiał być uszkodzony ?

    Po moim podłączeniu zaczął się obracać no i iskrzyć przy komutatorze, więc go natychmiastowo wyłączyłem, oczywiście zapach spalenia tak samo, a jeszcze tak dodatkowo to zmierzyłem mu rezystancje wirnika i wyszła ok. 4 om natomiast stojana ok 2,5 om. No i tu dodatkowe pytanie jeszcze tylko skoro producent deklaruje prąd o wartości 2A to po dodaniu rezystancji wirnika i stojana powinna wynosić ok. 115 om, gdyż oblicza się to normalnie z prawa Ohma tak ?
  • Poziom 42  
    Nie miał prawa, nie oznacza, że czasem nie ruszy, bo jakiś magnetyzm szczątkowy może pozostał w stojanie, pomimo, że stojan nie jest podłączony. Uważam, że poprzez "głupie"podłączenie załatwiłeś silnik i tyle.
  • Poziom 3  
    A co z rezystancją uzwojeń dlaczego była tak mała i generalnie jaka powinna być w takim typie silnika ?
  • Poziom 42  
    Rezystancja uzwojeń stojana, czy wirnika jest zbliżona do tego co pomierzyłeś, albo nawet dokładnie taka. Nie ma sensu rozstrzyganie tego dokładnie opierając się na prawie Ohma, bo gdyby zatrzymać na chwilę silnik podłączony do sieci, to przepływ prądu, przez tak małe oporności uzwojeń, spowoduje spalenie uzwojenia stojana, bądź wirnika, ale gdy wirnik się obraca do tego nie dochodzi.
  • Moderator
    janejane napisał:
    A co z rezystancją uzwojeń dlaczego była tak mała i generalnie jaka powinna być w takim typie silnika ?

    Bo oprócz rezystancji istnieje również reaktancja. Więc w sumie mamy tutaj wpływ impedancji (geometrycznej sumy rezystancji oraz reaktancji)
    Takie eksperymenty jak Twój, w 99 przypadkach na 100 prowadzą do zniszczenia obiektu eksperymentu. Dlatego zanim znowu zrobisz coś równie bezmyślnego, lepiej pytaj tutaj, albo studiuj literaturę na temat. Ćwiczenia należy zaczynać od zapoznania się z teorią, nawet w szkole nie dopuszczą ucznia do ćwiczeń zanim się nie zaliczy teoretycznej znajomości tematu. To dla bezpieczeństwa po prostu.
  • Poziom 3  
    Aha no tak, w sumie to by miało sens jeśli faktycznie jest oporność tak mała, bo czas jest na tyle krótki podczas obrotów, że natężenie prądu jest na tyle małe, że nie przepali uzwojeń no i z tego wychodzi, że w takim razie przy takich parametrach silnika zbyt wolne obroty też nie mogą być czyli no maksymalne obciążenie mechaniczne też musi być określone przez producenta. Czyli jak dobrze rozumiem rezystancja może być tak mała bo przez komutator kilka razy na obrót (żłobki w komutatorze) odcina po prostu napięcie, a że jest połączony wirnik i stojan szeregowo no to natężenie faktycznie może być tak jak producent to podaje w tym wypadku 2A bo w rzeczywistości napięcie jest podawane na wirnik i stojan kilka razy w ciągu jednego obrotu. No i tu sie nasuwa wniosek jak wszystko dobrze rozumie, że w silniku uniwersalnym może być taka mała rezystancja natomiast w silniku indukcyjnym lub komutatorowym ale z uzwojeniem stojana równolegle musiałaby być już bardziej bliska prawie Ohma no bo tam napięcie nie jest w rzeczywiści odcinane kilka razy na obrót ?
  • Moderator
    Nie wszystko dobrze rozumiesz, gdyż w grę wchodzi przede wszystkim indukcyjność uzwojeń, oraz indukcyjność wzajemna oddziaływania wirnika i stojana. Ale by te zagadnienia zrozumieć, musiałbyś znać podstawy elektrotechniki i budowy maszyn elektrycznych.
  • Poziom 3  
    Odpowiedź retrofood ubiegła mnie, więc w poście wyżej zapewne sie myliłem i nie ma to większego znaczenia jeśli chodzi o te przerywane napięcia w silniku uniwersalnym przy podłączeniu szeregowym. Zresztą już odpowiedziałeś mi zarazem na pytanie, które też mi w głowie siedziało dlaczego iskrzyło a no to już wiem, że faktycznie opór to oczywiście również i reaktancja cewki w tym wypadku, więc skoro nie podpiąłem zasilania stojana czyli reaktancja była dużo mniejsza czyli mniejszy opór i większy prąd no i spalił wirnik, ale też ciekawe, że ten magnetyzm szczątkowy pozwolił wprawić silnik na tyle długo, że zanim się przepaliło uzwojenie wirnika to ja zdążyłem to wyłączyć, więc w sumie mam tez odpowiedź na pytanie co z silnikami indukycyjnymi albo z połączeniem równoległym stojana czyli po prostu dobiera pewnie więcej ilości zwoji albo grubości żeby ta sumaryczna rezystancja łącznie z reaktancją dawały takie natężenie prądu, aby nie poprzepalało zwojów.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Czyli generalnie natężenie prądu liczy się z prawa Ohma z tym, że do oporu dochodzi nie tylko sama rezystancja przewodu, ale i również reaktancja cewki, więc
    stanislaw1954 mówiąc, że ma to związek z obrotami miał właśnie to na myśli i że jednak się to liczy z prawa Ohma?
  • Moderator
    janejane napisał:

    Czyli generalnie natężenie prądu liczy się z prawa Ohma z tym, że do oporu dochodzi nie tylko sama rezystancja przewodu, ale i również reaktancja cewki, więc
    stanislaw1954 mówiąc, że ma to związek z obrotami miał właśnie to na myśli i że jednak się to liczy z prawa Ohma?

    Oczywiście, że tak! Prawo Ohma działa niezawodnie, sęk tylko w tym, że musimy pamiętać i uwzględniać zmianę różnych parametrów, które w sumie tworzą "oporność" elektryczną. No i to wszystko (również napięcia) może też mieć wartości chwilowe. Ale teoria ogólna wszystko to uwzględnia.
  • Poziom 21  
    Pobór prądu przez silnik zależy od obciążenia.

    Czyli silnik na luzie pobiera mało prądu (tylko na straty).
    Silnik obciążony dużo (na straty i pracę, prawo zachowania energii).

    Dodano po 11 [minuty]:

    Rezystancja uzwojeń powinna być jak najmniejsza, by ograniczyć straty (prawo Joule'a Lenza).
  • Poziom 3  
    Myślę, że już wszystkie wątpliwości z tą ostatnią moją sytuacją z silnikiem zostały rozwiane, dziękuję za wszystkie odpowiedzi.