Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

WYłączniki różnicowo prądowe HAGER

13 Wrz 2019 01:40 486 7
  • Poziom 5  
    Witam
    Spotkałem się dzisiaj z dziwną sytuacją posiadam w domu trzy tablice piętrowe plus tablica z wyłącznikiem głównym chyba się to nazywa "Suchy" firmy Hager(trzy pozycyjny jeden szeroki przełącznik)
    Sytuacja wyszła po sprawdzałem poprawność działanie UPS, i tak .
    Przy załączonych wszystkich obwodach w trzech tablicach zasymulowałem zanik napięcia poprzez wyłączenie , wyłącznika głównego i stała się rzecz dziwna,bo jedna z trzech kontrolek fazowych nie zgasła .Nastąpiło to dopiero po wyłączeniu różnicówki w tablicy głównej. Do tej różnicówki dochodzi napięcie z wyłącznika głównego, i z niej od "dołu"rozchodzi się do pozostałych dwóch tablic.
    Instalacja w domu ma 10 lat, przeżyła zalążek "kontrolowanego pożaru" po uszkodzeniu przewodu głównego zasilającego jednej z tablic wkrętem(zwarły się dwie fazy),wtedy wyłącznik główny był wymieniony, jak również wyłącznik główny przetrwał uderzenie pioruna mimo, że się wtedy "zwarł".
  • HelukabelHelukabel
  • Moderator
    Opisałeś mniej więcej sytuację, ale nie wiem na czym polega Twój problem.
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 32  
    retrofood napisał:
    Opisałeś mniej więcej sytuację, ale nie wiem na czym polega Twój problem.

    Problem ma taki, że jak wyłączy wyłącznik główny w chałupie (przypuszczalnie trójfazowy), to mu nadal świeci lampka kontrolna jednej fazy. Czyli albo ma błąd w połączeniach na tablicy albo ma problem z aparatem elektrycznym na tablicy. Należałoby sprawdzić, czy to tylko lampka świeci bo błędnie podłączona, czy faktycznie wyłącznik główny nie rozłącza jednej fazy.
  • Moderator
    Chupacabra napisał:

    Problem ma taki, że jak wyłączy wyłącznik główny w chałupie (przypuszczalnie trójfazowy), to mu nadal świeci lampka kontrolna jednej fazy.

    Jeśli to jest prawdą
    Cytat:
    Do tej różnicówki dochodzi napięcie z wyłącznika głównego, i z niej od "dołu"rozchodzi się do pozostałych dwóch tablic.

    to już nic mnie nie zdziwi. Chyba, że ta różnicówka ma prąd różnicowy 100 mA lub więcej.
  • Poziom 19  
    Kontrolka nie zgasła po rozłączeniu czegoś, co jest opisane "wyłącznik główny". Ale gdzie się ta kontrolka znajduje? No nie wiadomo.

    Jeżeli autor ma tak, że ma rozdzielnicę do której wchodzi zasilanie z sieci, w tej rozdzielnicy jest wspomniany wyłącznik główny, wspomiana różnicówka 3-f oraz zabezpieczenia części obwodów w domu a także wychodzą z niej 2 WLZ-ty na dwie kolejne rozdzielnice, no to tak:

    * jeżeli rzeczywiście zasilanie na 2 kolejne rozdzielnice jest poprzedzone w tej pierwszej rozdzielnicy różnicówką 3-f, to jest zupełnie bez sensu i do tego jest niebezpieczne
    * jeżeli autor uważa, że "wyłącznik główny" powinien rozłączyć absolutnie wszystko w tej pierwszej rozdzielnicy a także w dwóch kolejnych, a tak się nie dzieje, to należy sprawdzić jakie przewody dochodzą do tej niegasnącej kontrolki i skąd są te przewody podłączone - jeżeli autor nie ma odpowiednich uprawnień do grzebania w rozdzielnicy, to powinien te prace zlecić elektrykowi
  • Poziom 5  
    WYłączniki różnicowo prądowe HAGER WYłączniki różnicowo prądowe HAGER

    Szanowni koledzy, zamieszczam fotki mojego wyłącznika głównego/kontrolek faz/tablicy głównej.
    Przepraszam najmocniej za mało informacji.
    Nie mam uprawnień elektrycznych, ale nawet jak ktoś z uprawnieniami ma coś robić to warto wiedzieć, że robi to co powinien.
    Co do wspomnianego pożaru to.
    Dom jest typu kanadyjczyk. Przy montażu listew przypodłogowych, nastąpiło przewiercenie wkrętem metalowym płyty karton gips,stelaża montażowego, a na końcu rzeczowego kabla trójfazowego, dostarczającego prąd do górnej rozdzielnicy.
    Uszkodzone zostały dwie fazy.
    Pożar powstał na skutek braku zabezpieczenia, które w zaistniałej sytuacji(wykończony dom) nie mogło być już dołożone, jak również na skutek niewiedzy elektryków.
    Brak zabezpieczenia to brak uziemnienia całego stelaża , na który składają się ściany działowe, sufity podwieszane, i obudowy ścian.Do tego stelaża przykręcona jest płyta karton gips.
    Geneza powstania pożaru:
    1. Po uszkodzeniu wkrętem przewodu zasilającego, nastąpiło po dłuższym czasie wyłączenie wyłącznika głównego,widocznego na foto.
    2. Niestety nie nastąpiła refleksja przyczynowo skutkowa ani u właściciela, ani u wykonawcy a później u wezwanego elektryka dlaczego następuje zanik napięcia.
    3. Sytuacja i próby ponownego załączenia zasilania następowały do czasu aż nie uziemniony stelaż metalowy się nagrzał i zupełnie w innym miejscu domu spowodował nagrzanie się sprężynki od sznurka rolety okiennej zewnętrznej.
    Który wchodził w konstrukcje drewnianą domu. Szczęście w nieszczęściu nastąpiło to w miejscu sęka w drzewie co przyśpieszyło proces powstania ognia. W innym wypadku pożar nie byłby kontrolowany i spalił by się cały dom.
    4.Po tym zdarzeniu rzeczowy wyłącznik główny został wymieniony, a upalone przewody w miejscu pożaru, jak również w okolicach miejsca uszkodzenia przewodu głównego wymienione.
    5. Stelaż nie został uziemniony bo aby zrobić to porządnie należało by zdjąć wszystkie okładziny ścian i sufitów do zera.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Kontynuując zaistniałą drugą sytuacje czyli uderzenie pioruna.
    Na foto gdzie znajduje się mniejsza tablica lewy wyłącznik zasila budynki gospodarcze dom letniskowy oraz gniazda na dworze.
    To w drzewo obok jednego z budynków gospodarczych uderzył piorun , przeszedł na ten budynek i dostał się do tej instalacji, przechodząc potem do instalacji głównej, powodując kolejne uszkodzenia w sprzęcie agd/elektrocznym.
    Podczas zaistniałej sytuacji nie było nas w domu, i siła pioruna skupiła się na urządzeniach , gdyby nie to piorun pewnie wpadł by do domu bezpośrednio powodując pożar.

    Dodano po 3 [minuty]:

    WYłączniki różnicowo prądowe HAGER WYłączniki różnicowo prądowe HAGER
    a na fotach powyżej miejsce uszkodzenia kabla zasilającego, a na drugim miejsce pożaru.
    Taka sytuacja podobno trafia się raz na milion.:)
  • Poziom 19  
    dzikus30 napisał:

    Dom jest typu kanadyjczyk. Przy montażu listew przypodłogowych, nastąpiło przewiercenie wkrętem metalowym płyty karton gips,stelaża montażowego, a na końcu rzeczowego kabla trójfazowego, dostarczającego prąd do górnej rozdzielnicy.


    Na zdjęciach masz dwie rozdzielnice:
    1x 12 (jednorzędowa)
    3x 12 (trzyrzędowa)

    Ze zdjęcia wynika, że jednorzędowa jest pod trzyrzędową, czyli jednorzędowa jest dolna.

    Mimo, ze nie pokazałeś ani wnętrza rozdzielnic, ani schematu, to tak jakby się wydawało, że to powinno być wykonane - kabel zasilający wchodzi na dolną rozdzielnicę (tą jednorzędową) bo tam jest - prawdopodobnie w kolejności: eSka C25 --> zabezpieczenie antyprzepięciowe (zielone okienka) --> eSka B25.

    No i w tej sytuacji wyłącznikiem głównym, byłby aparat oznaczony C25.

    Ponadto, strzelając trochę odpowiedź patrząc po dalszym Twoim opisie - aparat B25 znajdujący się w tej samej jednorzędowej rozdzielnicy byłby zabezpieczeniem na odpływie do budynku gospodarczego. Zaś z C25 zasilanie przechodzi prawdopodobnie przez antyprzepięciówkę (zielone okienka) i potem równolegle idzie na B25 do budynku gospodarczego i na górną rozdzielnicę (ale nie wiadomo na który aparat). Podkreślam, że to jest takie strzelanie patrząc po tym, co tam masz.

    Jeżeli kabel zasilający (np. ze skrzynki z licznikiem) wchodzi na górną rozdzielnicę na cokolwiek w niej, to byłoby to bardzo źle zrobione - nie zgadzałoby się użycie przeciwprzepięciówek i zabezpieczeń eS 3P 25A - ponieważ w górnej rozdzielnicy są zabezpieczenia C16, C20, B16 i B6. Żadne nie jest o wyższej lub równej wartości nadprądowej niż 25A.

    dzikus30 napisał:

    Uszkodzone zostały dwie fazy.
    Pożar powstał na skutek braku zabezpieczenia, które w zaistniałej sytuacji(wykończony dom) nie mogło być już dołożone, jak również na skutek niewiedzy elektryków.
    Brak zabezpieczenia to brak uziemnienia całego stelaża , na który składają się ściany działowe, sufity podwieszane, i obudowy ścian.Do tego stelaża przykręcona jest płyta karton gips.


    Uziemienie stelaża do karton-gipsu?

    dzikus30 napisał:

    Geneza powstania pożaru:
    1. Po uszkodzeniu wkrętem przewodu zasilającego, nastąpiło po dłuższym czasie wyłączenie wyłącznika głównego,widocznego na foto.
    2. Niestety nie nastąpiła refleksja przyczynowo skutkowa ani u właściciela, ani u wykonawcy a później u wezwanego elektryka dlaczego następuje zanik napięcia.


    Nie wiem co dla Ciebie jest wyłącznikiem głównym, ale:

    * jeżeli rozłaczył się aparat oznaczony 40A taki na 4 moduły, to jest to różnicówka i ona się rozłącza jak jest upływ poza obwód - np. jeżeli wkręt zwierał do przewodu fazowego stelaż, stelaż w którymś miejscu przewodził do ziemii - np. jeżeli jest odpowiednio duży to przy odpowiedniej wilgotności po prostu swoją powierzchnią coś przewodzi - prąd upływu wzrasta ponad 15mA i różnicówka rozłącza. Podobnie może się stać jak włączysz inne urządzenie, które ma upływ i się sumarycznie zrobi więcej niż 15mA

    * jeżeli rozłączył się aparat C25, B25 lub C20 lub C16 - to one się rozłaczają ALBO zwarciowo - i sądząc po tym co masz w tych rozdzielnicach więcej niż jeden jednocześnie - ALBO nadprądowo - ale to by musiało płynąć przez nie - lekko licząc - 8kW mocy grzewczej urządzenia typu farelka - tyle nie popłynie przez stelaż od karton gipsu, bo się ten stelaż rozgrzeje do czerwoności i przepali po prostu

    dzikus30 napisał:

    3. Sytuacja i próby ponownego załączenia zasilania następowały do czasu aż nie uziemniony stelaż metalowy się nagrzał i zupełnie w innym miejscu domu spowodował nagrzanie się sprężynki od sznurka rolety okiennej zewnętrznej.
    Który wchodził w konstrukcje drewnianą domu. Szczęście w nieszczęściu nastąpiło to w miejscu sęka w drzewie co przyśpieszyło proces powstania ognia. W innym wypadku pożar nie byłby kontrolowany i spalił by się cały dom.
    4.Po tym zdarzeniu rzeczowy wyłącznik główny został wymieniony, a upalone przewody w miejscu pożaru, jak również w okolicach miejsca uszkodzenia przewodu głównego wymienione.


    Jeżeli uszkodzony był przewód na linii skrzynka licznikowa do rozdzielnicy głównej (tej z zabezpieczeniem antyprzepięciowym z zielonymi okienkami) to by spowodowało zadziałanie zabezpieczenia przedlicznikowego albo kolejnego, które jest PRZED miesjcem uszkodzenia przewodu - czyli np. w skrzynce licznikowej - a najpewniej obu z nich.

    dzikus30 napisał:

    5. Stelaż nie został uziemniony bo aby zrobić to porządnie należało by zdjąć wszystkie okładziny ścian i sufitów do zera.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Kontynuując zaistniałą drugą sytuacje czyli uderzenie pioruna.
    Na foto gdzie znajduje się mniejsza tablica lewy wyłącznik zasila budynki gospodarcze dom letniskowy oraz gniazda na dworze.


    I sądzisz, że masz zabezpieczenie antyprzepięciowe (zielone okienka) po stronie zasilania przewodu, które idzie do budynku gospodarczego - tzn. w budynku gospodarczym masz odbiór?

    dzikus30 napisał:

    To w drzewo obok jednego z budynków gospodarczych uderzył piorun , przeszedł na ten budynek i dostał się do tej instalacji, przechodząc potem do instalacji głównej, powodując kolejne uszkodzenia w sprzęcie agd/elektrocznym.
    Podczas zaistniałej sytuacji nie było nas w domu, i siła pioruna skupiła się na urządzeniach , gdyby nie to piorun pewnie wpadł by do domu bezpośrednio powodując pożar.


    Gdybyś - tak jak piszesz - miał zabezpieczenie antyprzepięciowe (zielone okienka) po stronie zasilania przewodu idącego do budynku gospodarczego, to "cofający się" impuls od pioruna zostałby wychwycony przez to zabezpieczenie i ono by zadziałało i raczej by się elektronika w domu nie spaliła.

    To zabezpieczenie antyprzepięciowe, podobnie jak cała dolna rozdzielnica, na tak jak to by się wydawało, że ktoś z głową by umieścił w takich miejsach jak masz, to by była rozdzielnica na wejściu zasilania ze skrzynki licznikowej do domu. Tam się "normalnie" montuje zabezpieczenie nadprądowe o wyższej wartości niż dowolne kolejne i tam się montuje zabezpieczenie antyprzepięciowe. "Cofnięcie się" impulsu od pioruna tylko to potwierdza.


    dzikus30 napisał:

    Dodano po 3 [minuty]:

    WYłączniki różnicowo prądowe HAGER WYłączniki różnicowo prądowe HAGER
    a na fotach powyżej miejsce uszkodzenia kabla zasilającego, a na drugim miejsce pożaru.
    Taka sytuacja podobno trafia się raz na milion.:)


    Jeszcze odnośnie tego pożaru. Płąd płynie. Włożenie do gniazdka, do zacisku fazowego, kawałka przewodu metalowego, nie spowoduje że prąd płynie. Stelaż metalowy zwarty wkrętem do przewodu fazowego to taki przewód w gniazdku - prąd nie płynie.

    Prąd płynie, jak znajdzie miejsce odpowiednio mocno przewodzące, drewno raczej nie, ale mokre drewno czemu nie. Jeżeli pożar nastąpił na sznurki od rolety, to strzelałbym że mechanizm był taki: sznurek od rolety "normalnie" wychodzi na zewnątrz budynku do jakiejś obudowy rolety. Tam pada na niego deszcz. Sznurek nasiąka wodą. Jeżeli sznurek w którymś miejscu biegnie dostatecznie blisko metalowego stelaża, gdzie jest napięcie 230V względem ziemi, a jest to sznurek nasiąknięty wodą i po stronie zewnętrznej domu jest np. deszcz, to możliwe jest przeskoczenie łuku elektrycznego między stelażem i tym sznurkiem. To by tłumaczyło skąd pożar w tym miejscu. Z drugiej strony woda aż tak bardzo nie przewodzi.

    Ale - jeżeli byłaby prawdziwa Twoja teoria z tym, że stelaż "się nagrzewał", no to doprecyzujmy, że musiałby płynąć przez niego ten prąd. I między innymi wszystkie wkręty w tym stelażu by się nagrzewały razem z nim - a to by pewnie powodowało, że farba na ścianach w miejscach wkrętów by zaczynała odpadać, albo by się robiła ciemniejsza (od temperatury).