Witam,
Zwracam się z prośbą o pomoc. Otóż w Fiacie Grande punto 1,4 16V z 2009r przestał działać bodykomputer. Awaria rozpoczęła się od usterki centralnego zamka. Bezpieczniki sprawdziłem - był wywalony tylko jeden 20A. Jak go założyłem nowego i przycisnę otwieranie klapy to go wywala z powrotem. Multiecuscan pokazał błąd zwarcia przekaźnika klapy bagażnika. Idąc tym tropem wyjąłem bodykomuter w celu zlokalizowania tegoż przekaźnika. Niestety nie udało mi się gdyż bodykomp składa się z dwóch płytek prawie złączonych stronami druku do siebie i nie da się nawet zlokalizować, który to przekaźnik, Próbowałem te piny rozłączyć ale niestety nie udało mi się to bo to są jakieś jednorazowe połączenia na wcisk i bałem się uszkodzić płytkę. Postanowiłem złożyć wszystko z powrotem i.....lipa. Nie da się odpalić samochodu. Nie świecą światła, wyskakują jakieś błędy poduszki powietrznej. Udało mi się trochę poszperać przy tym. Czasem działa, czasem nie. Tzn. w pewnych ułożeniach i przy pewnym dotknięciu płytek nagle włącza się lampka oświetlenia wnętrza i wtedy da się zapalić auto. Jak tylko delikatnie ruszę płytkami w inny sposób to lampka we wnętrzu gaśnie i wtedy prawie nic nie chce działać. Oczywiście zapłon można włączyć i zakręcić rozrusznikiem ale nie zapala. Myślałem, że zruszyłem te piny przy próbie rozłączania dlatego wywaliłem te konektory, a w ich miejsce wstawiłem goldpiny szpilkowe z ginazdami. Bodykomp nadal działa tak samo tzn. raz działa, raz nie . Może nawet trochę lepiej ale ciężko to określić. W zasadzie to pytanie z mojej strony jest takie: Czy mogę kupić inny bodykomputer o tym samym numerze i będzie coś z tego? Co robić droga redakcjo?
Z góry dziękuję za pomoc
Irek
Zwracam się z prośbą o pomoc. Otóż w Fiacie Grande punto 1,4 16V z 2009r przestał działać bodykomputer. Awaria rozpoczęła się od usterki centralnego zamka. Bezpieczniki sprawdziłem - był wywalony tylko jeden 20A. Jak go założyłem nowego i przycisnę otwieranie klapy to go wywala z powrotem. Multiecuscan pokazał błąd zwarcia przekaźnika klapy bagażnika. Idąc tym tropem wyjąłem bodykomuter w celu zlokalizowania tegoż przekaźnika. Niestety nie udało mi się gdyż bodykomp składa się z dwóch płytek prawie złączonych stronami druku do siebie i nie da się nawet zlokalizować, który to przekaźnik, Próbowałem te piny rozłączyć ale niestety nie udało mi się to bo to są jakieś jednorazowe połączenia na wcisk i bałem się uszkodzić płytkę. Postanowiłem złożyć wszystko z powrotem i.....lipa. Nie da się odpalić samochodu. Nie świecą światła, wyskakują jakieś błędy poduszki powietrznej. Udało mi się trochę poszperać przy tym. Czasem działa, czasem nie. Tzn. w pewnych ułożeniach i przy pewnym dotknięciu płytek nagle włącza się lampka oświetlenia wnętrza i wtedy da się zapalić auto. Jak tylko delikatnie ruszę płytkami w inny sposób to lampka we wnętrzu gaśnie i wtedy prawie nic nie chce działać. Oczywiście zapłon można włączyć i zakręcić rozrusznikiem ale nie zapala. Myślałem, że zruszyłem te piny przy próbie rozłączania dlatego wywaliłem te konektory, a w ich miejsce wstawiłem goldpiny szpilkowe z ginazdami. Bodykomp nadal działa tak samo tzn. raz działa, raz nie . Może nawet trochę lepiej ale ciężko to określić. W zasadzie to pytanie z mojej strony jest takie: Czy mogę kupić inny bodykomputer o tym samym numerze i będzie coś z tego? Co robić droga redakcjo?
Z góry dziękuję za pomoc
Irek