Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Lacme Secur 2005 - Elektryzator - wymiana diody, czy to wystarczy?

19 Sep 2019 21:48 597 1
  • Level 3  
    Elektryzator był dość mocno sponiewierany, przez co widoczne są ślady korozji. Początkowo nie dawał żadnych oznak życia, znalazłem zwartą zieloną diodę/kontrolkę.

    Po wymianie i podłączeniu do sieci elektryzator "pyka", lecz żadna kontrolka nie świeci. Z instrukcji innych modeli można założyć, że przewód jest przerwany (kontrolka B nie świeci), no i tutaj niby dobrze bo podłączam na sucho.

    I teraz kilka pytań:
    - Czy wymiana tak błahej sprawy mogłaby rozwiązać problem?
    - Czy można sprawdzić działanie elektryzatora "na stole"? Bez podłączania go w plenerze? Jeśli tak, to jak to zrobić?

    Poniżej zdjęcia i link do instrukcji:

    Lacme Secur 2005 - Elektryzator - wymiana diody, czy to wystarczy?

    Lacme Secur 2005 - Elektryzator - wymiana diody, czy to wystarczy?

    Link do instrukcji
    [Szkolenie 22.06.2021, g.9.30] Zabezpieczenia Internetu Rzeczy (IoT) programowe i sprzętowe. Zarejestruj się za darmo
  • Level 10  
    Wymiana samej diody LED (kontrolki) nie ma wpływu na skuteczne (jest iskra?) działanie elektryzatora. Generalnie wydaje m się ż e nawet "na stole" jedna lampka zielona powinna błyskać wraz z pukaniem. jak złączysz 'na krótko" te dwa wyjścia, to druga zielona będzie swiecić równocześnie (sygnalizuje to zamknięcie pętli grodzenia).(Trzecie wyjście(mała nakrętka) idzie przez tę sporą diodę 12kV(znaną z mikrofalówek).
    Oczywiście, że można sprawdzić działanie elektryzatora "na stole". Bez podłączania go w plenerze. Trzeb uważać by nie oberwać. Kawałek drucika do zacisku uziemienia i kawałek do wyjścia. Końce oddal od siebie na dajmy na to 3mm. Jak iskra trzaska to gitara. Tu błyskać będzie też czerwona dioda do kompletu. (Trzecie wyjście(mała nakrętka) idzie przez tę sporą diodę 12kV(znaną z mikrofalówek).
    Tą całą płytkę z trzema LED'ami można pominąć (wywalić). Podłączyć na "krótko" jedno wyjście z trafa do ziemi, a drugie do druta ogrodzenia. Jedynym elementem na niej, który ma wpływ na przekazanie impulsu(iskry) na zacisk jest jeden opornik 1 ohm'owy (piszę z pamięci), na którym przy dużym obciążeniu(przy dużych upływach iskry do ziemi) ogrodzenia "wydziela" się spadek napięcia, który "zasila" czerwona diodę LED. To ona sygnalizuje "zwarcie na ogrodzeniu".
    Objawy opisane w temacie:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1464777.html
    miałem w jednym z dwóch nowych pastuchach(tylko co wyjęte z kartonów). Jakoś samo minęło; co dziwne; po rozkręceniu i ponownym złożeniu pudełka.
    Ważne!
    Gdy po jakimś czacie pastuch przestanie "pukać" równomiernie, a nawet zupełnie przestanie działać, winić mogą te trzy kondensatory prostokątne (MKT 'Iskra') na wejściu(zaraz za białymi opornikami "mydełkami").
    Są to dwa równolegle spięte 2,2uF+1uF- one zasilają w energię te dwa olbrzymie kondensatory silnikowe (po 25uF każdy). Ten trzeci - chyba też 2,2uF (pierwszy od strony "mydełek") zasila elektronikę - sterowanie.
    Zdarza się że piorun uderzy np w drzewo. Po mokrej korze spłynie ładunek. Jego cząstka spłynie też na ogrodzenie(pastuych). Mimo zbezpieczeń - grzebień wyładowczy na ogrodzeniu, ale także w samym elektryzatorze, impuls potrafi spalić płytkę sygnalizacyjną(wszystko popalone. scieżki wyparowły, kondziorki i diody rozpadły sie w pył). Zdarza się, że transformtor lub elektonika przed trafem przeżyje. Elementem, który zabezpiecza duże kondziorki, sa równolegle do nich podpięte warystory(niebieskie dropsiki 471 -470VAC każdy(VARISTOR 470V 1.2KA DISC 7MM)). Jednak, po takim piorunującym "przeżyciu ",to one mogą być zniszczone, uszkodzone - 'zwarte'(pozornie, na mierniku, nie muszą być zwarte), Swoim życiem chronią płytę sterującą przed impulsami przychodzącymi od strony grubego uzwojenia pierwodnego trafa WN. Gdy wydaje się, że wszystko działa, ale kondziorki nie chcą się ładować, przyczyna może być warystor.
    Ogólem na płycie są 4 (trzy na rzeczone 470v i jeden na szynie 220VAC(nie pamiętam na jakie napięcie(ca. 270v))
    Możesz dzwonić, prosić, błagać serwiś z wyszkowa, a oni ci powiedzą: wymień płytę za 250zł. Tak na prawdę wystarczy wymienić trzy kondziorki - bo to one tracą pojemność. Zwłaszcza te 3,2uF(suma)
    P.S.
    Pastuch działa odczuwalnie lepiej z kondensatorami 30uF każdy. Transformator jest dość mocny. Zwrócić można uwagę na te słabe styki - jak trafo wtyka się do płytki sygnalizacyjnej. Bo tam idzie dym.
    Pamiętajcie proszę żeby zakopać ze 10m bednarki jako uziemienia. Inaczej szkoda wydawać kasy.