Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szwajcarzy obawiają się o wpływ technologii 5G na zdrowie

ghost666 19 Wrz 2019 22:05 4173 75
  • Szwajcarzy obawiają się o wpływ technologii 5G na zdrowie
    Szwajcaria była jednym z pierwszych krajów, które rozpoczęły wdrażanie technologii 5G, ale obawy o jej wpływ na zdrowie związane z promieniowaniem z anten stacji bazowych i samych telefonów komórkowych nowej generacji wywołały bunt w całym kraju.

    Demonstracje przeciwników tej technologii mają niebawem zapełnić ulice Brna - jeszcze w tym miesiącu. Jednakże już teraz wiele kantonów zostało zmuszonych do zawieszenia prac nad planowanymi konstrukcjami anten kompatybilnych z 5G.

    Technologia ta boryka się z problemami związanymi z wojną handlową pomiędzy Chinami i USA. Te ostatnie próbują powstrzymać chińskiego giganta Huawei - światowego lidera w superszybkim sprzęcie 5G - w obawie, że pozwoli Pekinowi szpiegować komunikację z krajów, które używają jego produktów i usług. Jednakże daleko od starcia tytanów rośnie liczba Szwajcarów, którzy alarmują o możliwych negatywnych skutkach zdrowotnych wynikających z narażenia na promieniowanie elektromagnetyczne pochodzące z nowych anten i grozi poddaniem tej kwestii referendum w kraju słynącym z bezpośredniego system demokratycznego.

    To nie miało tak być. W lutym Szwajcaria zrobiła duży krok w kierunku wdrożenia 5G, przydzielając te częstotliwości trzem głównym operatorom: Swisscom, Sunrise i Salt, umożliwiając krajowi uzyskanie przychodów w wysokości prawie 380 milionów franków szwajcarskich (350 milionów euro). Operatorzy ścigali się w reklamach telewizyjnych i na billboardach, że najnowocześniejsza technologia będzie dostępna w tym roku w miastach, na wsi, a nawet w regionach górskich.

    Na początku lipca w całym kraju działały 334 stacje anten dla 5G, podają władze.

    Referendum?

    Jednakże wdrożenie nowej technologii w Szwajcarii napotkało na poważne przeszkody. Kilka kantonów, w tym Genewa, uległa presji ze strony licznych petycji internetowych, w których ludzie domagają się wstrzymania budowy infrastruktury 5G.

    Chociaż w niektórych częściach kraju nie buduje się żadnych nowych anten, operatorzy wciąż konwertują tam istniejące anteny 4G na użytek 5G. W teorii mogą robić to bez zezwolenia. Szwajcarski największy operator twierdzi, że oczekuje, że do końca roku 90% populacji będzie miało dostęp do sieci 5G. Tymczasem przeciwnicy nowej technologii ostrzegają, że 5G stwarza bezprecedensowe zagrożenia dla ludzkiego zdrowia jak i dla środowiska - o wiele większe niż w poprzednich generacjach technologii mobilnej. Grupy wzywają władze do wprowadzenia pełnoprawnego moratorium na wdrożenie 5G w Szwajcarii. Zapowiedziano zorganizowanie dużego protestu 21 września przed budynkami rządowymi w Brnie. Grupy przeciwników pracują także nad tym, aby kwestia ta została poddana powszechnemu głosowaniu w referendum.

    Myślę, że mamy większość obywateli po naszej stronie - komentuje Coco Tache-Berther z organizacji Fequencia, mówiąc, że szybkie wdrożenie 5G w Szwajcarii było "bardzo szokujące". Zgadza się z tym Olivier Pahud, który regularnie demonstruje przeciwko 5G przed siedzibą ONZ w Genewie twierdząc, że technologia będzie miała - wpływ na zdrowie, środowisko naturalne, na zdolność myślenia. Dodaje on również, że dla ludzi takich jak on, cierpiących na "nadwrażliwość elektromagnetyczną", nowa technologia będzie katastrofalna.

    W większości krajów choroba ta nie jest rozpoznawana jako zaburzenie medyczne. Większość pacjentów diagnozuje się samodzielnie, jednakże upiera się przy swoim stanowisku, że kontakt z telefonami komórkowymi, routerami Wi-Fi, telewizorami i innymi gadżetami powoduje u nich wszystko, od łagodnego dyskomfortu po rujnujące życie inwalidztwo. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) jest podobnego zdania szczególnie, że objawów tego "schorzenia" nie udało się powtórzyć na pacjentach uskarżających się na nie w kontrolowanych laboratoryjnych warunkach.

    Szwajcarska Federacja Lekarzy również wzywa do ostrożności utrzymując, że - dopóki nie ma naukowych dowodów na to, że podniesienie limitów promieniowania nie wpłynie na zdrowie, należy powstrzymać się od ich podniesienia. Nie są oni pozbawieni racji - szereg prac naukowych wskazuje, że jakkolwiek schorzenia takie jak "nadwrażliwość elektromagnetyczna" - nie są rzeczywistą jednostką chorobową, to brakuje rozstrzygających wyników badań wpływu 5G na człowieka i środowisko naturalne.

    Szkodliwy efekt?

    W Genewie Daniel Buchs, lekarz i parlamentarzysta regionalny wraz z centrystyczną Partią Chrześcijańsko-Demokratyczną przewodzą w bitwie z szybkim wdrożeniem 5G. Czekamy na poważne, niezależne badanie, które pokaże czy 5G ma szkodliwy wpływ na populację, czy nie - komentuje Buchs. Obecnie większość prac na temat wpływu promieniowania elektromagnetyczna wstrzymuje się od decydowania czy jest ono szkodliwe, czy nie.

    Takie badanie na jakie nalega m.in. Buchs może pomóc uniknąć skandalu zdrowotnego podobnego do tego, jaki świat napotkał z azbestem, który kiedyś był reklamowany jako materiał bezpieczny, a który dziś jest znany z m.in. działania kancerogennego. Każdego roku azbest zabija co najmniej 107 tysięcy ludzi na całym świecie.

    Trwa już kilka badań, w tym projekty realizowane przez Światową Organizację Zdrowia, która komentuje, że rozpoczęła "przeprowadzanie oceny ryzyka skutków zdrowotnych wynikających z narażenia na pola o częstotliwości radiowej". Wcześniejsze prace dotyczące starszych technologii nie mają tutaj zastosowania z uwagi na o wiele wyższą częstotliwość 5G, jak i coraz większe gęstości mocy występujące w miastach.

    W ubiegłym roku rząd szwajcarski wyznaczył także specjalną grupę ekspertów do zbadania ryzyka związanego z wprowadzeniem 5G. Ich ustalenia powinny zostać opublikowane do końca tego roku. Badanie to pierwotnie zaplanowano na publikację w pierwszej połowie roku, ale po drodze pojawiły się pewne opóźnienia. Według rządu są one powiązane z ogromnym rozmiarem zadania. Taki obrót spraw wywołał spore oburzenie wśród przeciwników 5G, którzy podejrzewają, że presja ze strony operatorów mogła odegrać pewną rolę w spowolnieniu prac ekspertów. Naprawdę trzeba zadać sobie pytanie, co się za tym kryje - komentuje sytuację Tache-Berther.

    Źródło: https://techxplore.com/news/2019-09-health-prompt-swiss-5g-revolt.html

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 napisał 9426 postów o ocenie 7101, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2
    Tumiwisizm
    Poziom 24  
    ghost666 napisał:
    do umieszczenia na lodzie
    to znaczy co?
  • #3
    adamjk
    Poziom 26  
    Może jednak Berno?
    Dla przypomnienia Brno leży u naszych sąsiadów z południa.
  • #4
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Tumiwisizm napisał:
    ghost666 napisał:
    do umieszczenia na lodzie
    to znaczy co?


    Miałem na myśli nawiązanie do "znalezienia się na lodzie" - https://sjp.pwn.pl/ciekawostki/haslo/Zostawic-kogos-na-lodzie;5391760.html ale widzę, że nie wyszło zbyt czytelnie :(
  • #6
    ^ToM^
    Poziom 35  
    Bo efekt szkodliwości fal radiowych na organizmy żywe zapewne istnieje. Niestety z powodu tego, że organizmy żywe są organizmami adaptacyjnymi więc dotąd nikomu nie udało się ustalić jak te oddziaływanie fal radiowych ostatecznie ma wpływ na zdrowie - jeżeli chodzi o niskie natężenia - nie można powiedzieć, że nie jest to szkodliwe, tylko z takiego powodu, że brak jest danych. Bo dla wysokich wartości natężeń pola EM taki wpływ jest zbadany i jest jak wiadomo niszczący (popularna mikrofala).

    Pozdrawiam!
  • #7
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #9
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    Taa, wszyscy prostesują - a ile z tych osób zna się na czymkolwiek? A ile z tych osób dobrowolnie zrezygnowało z posiadania telefonów komórkowych i internetu mobilnego? @ditomek - a ja bym wolał światłowód - fakt że technologie kablowe dają wyższą jakość usług.
  • #10
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    ditomek napisał:
    Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych w mieście. Nikt, ani operator kablówki (vectra) ani telefonii stacjonarnej nie jest zainteresowany rozwojem sieci kablowego internetu.
    Wolałbym kawałek miedzi u siebie w domu niż całe to 5G.


    To kwestia ekonomii, jak byś pokrył im koszty inwestycji to pewnie by się zgodzili ;)


    piotrva napisał:
    Taa, wszyscy prostesują - a ile z tych osób zna się na czymkolwiek? A ile z tych osób dobrowolnie zrezygnowało z posiadania telefonów komórkowych i internetu mobilnego?


    Zna się? myślę, że lekarze się znają, a to m.in. oni protestują. Nie twierdzą, że 5G nas zabije, twierdzą, że nie wiemy i powinniśmy to przebadać, zanim zbudujemy sieć 5G w całym kraju...
  • #11
    pawel1148
    Poziom 21  
    Lekarze znają się na specyfikacji 5G ?? Czym ona z technicznego punktu widzenia różni się od LTE-A ?? Oprócz tego, że to kolejne pasma przeznaczone na transmisje komórkową, podzielone z mniejszą gęstością. O mocy transmisji ciężko dyskutować, bo nigdzie jeszcze nie widziałem konkretnych liczb. No chyba, że ktoś gdzieś znalazł taką informacje. Pewnie w pozwoleniach na transmisje w rozwiniętych krajach takowe są zapisane.

    Śmieszy mnie trochę podejście portali technicznych do spraw 5G. Bo jak przedstawiamy kolejny procesor mobilny, czy komórkę, chwalimy go za posiadanie 5G. Jednocześnie demonizujemy stawianie nadajników 5G, bo 5G jest szkodliwe. Należałoby zdefiniować co jest w 5G szkodliwe. Nadajnik 20metrów od domu, czy nadajnik, który trzymamy zwykle 1-5cm od narządów które wykazują wrażliwość na działanie fal. To nie telewizja, że nadajnik 10KW nadaje, a odbiornik 0W odbiera, tylko 2 nadajniki, które ze względów na brak kierunkowości anten muszą nadawać z proporcjonalnymi do ilości przesłanych danych mocami. Co z tego wynika, ten znajdujący się 2000x bliżej, ma przynajmniej 4000 000x większy wpływ.
    Trzymamy po kieszeniach i przy głowach telefony z włączonymi wszystkimi możliwymi transmisjami, poinstalowanymi Facebookami itp. które cały czas wysyłają dane na serwer, a martwimy się, o coś czego nie musimy używać, a co za tym idzie, nie musi na nas wpływać w znaczący sposób. Nawet, gdy BTS komunikuje się z tysiącami telefonów jednocześnie, wpływ wywiera tylko na najbliższe otoczenie, w którym znajduje się bardzo mała liczba osób.

    Zaryzykowałby nawet stwierdzenie, że im nowsza technologia, tym zdrowsza. Pomijając 5G, bo próżno szukać mocy, to porównując np. taki LTE z 2G, to nadajnik 2G, by wysłać 1MB danych musi nadawać przez ponad minutę, LTE potrzebuje do tego samego celu nadawać na jednym paśmie przez 0,05s DL lub 0,15s UL. Transmisja LTE/5G nie różni się aż tak bardzo w mocach nadawczych od starej technologii.
  • #12
    osctest1
    Poziom 18  
    pawel1148 napisał:
    czy nadajnik, który trzymamy zwykle 1-5cm od narządów które wykazują wrażliwość na działanie fal.
    I tu ma Kolega rację. Zobaczymy jaki będzie miało wpływ na plemniki i komórki jajowe trzymanie telefonów w kieszeniach i torebkach. Może nie w pierwszym pokoleniu - ale może się okazać że za 25 lat będzie więcej wad genetycznych u dzieci spowodowanych przez telefony niż spowodowane przez Czernobyle i Fukushimy.

    Czy ma wpływ na mózg to problem osobnika, który tej komórki używa, wpływ na jądra czy jajniki to problem społeczny.
  • #13
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    pawel1148 napisał:
    Lekarze znają się na specyfikacji 5G ?? Czym ona z technicznego punktu widzenia różni się od LTE-A ?? Oprócz tego, że to kolejne pasma przeznaczone na transmisje komórkową, podzielone z mniejszą gęstością. O mocy transmisji ciężko dyskutować, bo nigdzie jeszcze nie widziałem konkretnych liczb. No chyba, że ktoś gdzieś znalazł taką informacje. Pewnie w pozwoleniach na transmisje w rozwiniętych krajach takowe są zapisane.


    No właśnie pasmem. Teraz to 6 GHz, za chwilę 60 GHz.

    pawel1148 napisał:
    Śmieszy mnie trochę podejście portali technicznych do spraw 5G. Bo jak przedstawiamy kolejny procesor mobilny, czy komórkę, chwalimy go za posiadanie 5G. Jednocześnie demonizujemy stawianie nadajników 5G, bo 5G jest szkodliwe.


    Nikt nie demonizuje. Chwalimy postęp, bo jest ważny, ale jak ktoś pyta z boku czy to nas nie zabije i okazuje się, że ma podstawy do takiego pytania to udzielamy mu głosu i wspólnie zastanawiamy się, czy to jednak nas nie zabije...

    pawel1148 napisał:
    Należałoby zdefiniować co jest w 5G szkodliwe. Nadajnik 20metrów od domu, czy nadajnik, który trzymamy zwykle 1-5cm od narządów które wykazują wrażliwość na działanie fal. To nie telewizja, że nadajnik 10KW nadaje, a odbiornik 0W odbiera, tylko 2 nadajniki, które ze względów na brak kierunkowości anten muszą nadawać z proporcjonalnymi do ilości przesłanych danych mocami. Co z tego wynika, ten znajdujący się 2000x bliżej, ma przynajmniej 4000 000x większy wpływ.
    Trzymamy po kieszeniach i przy głowach telefony z włączonymi wszystkimi możliwymi transmisjami, poinstalowanymi Facebookami itp. które cały czas wysyłają dane na serwer, a martwimy się, o coś czego nie musimy używać, a co za tym idzie, nie musi na nas wpływać w znaczący sposób. Nawet, gdy nadajnik komunikuje się z tysiącami telefonów jednocześnie, wpływ wywiera tylko na najbliższe otoczenie, w którym znajduje się bardzo mała liczba osób.


    No i nad tym pracują lekarze np. w ramach WHO. I ludzie mówią "dajcie im popracować, jak skończą, to wtedy będziemy implementować 5G lub nie". Ot co :)

    Żeby nie było - ja osobiście (;) ) uważam że w 5G nie ma nic groźnego - te nadajniki na masztach mają kilkanaście..kilkadziesiąt watów; systemy Massive MIMO powodują, że ta moc jednak jest kierunkowana do telefonu. Ale z drugiej strony - przejrzałem PubMed i lekarze jednak piszą, że trzeba dalszych badań, że nie wiadomo czy to groźne czy nie. A dokumenty WHO, mówiące o braku wpływu na zdrowie mają prawie 15 lat.
  • #14
    2konrafal1993
    Poziom 25  
    Od czasu kiedy zaczęto głośno o tym mówić mam wiele pytań ale żadnych odpowiedzi. Pewnie są tu osoby znające się na temacie i potrafiące wyjaśnić mi i innym którzy nie znają się na technologiach komunikacji radiowej czym to się różni od obecnych technologii? Obecnie słyszę że to zło ale czy na prawdę tak jest czy tylko grupa ludzi szuka tematu dzięki któremu poczują się ważni?
  • #15
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    2konrafal1993 napisał:
    Od czasu kiedy zaczęto głośno o tym mówić mam wiele pytań ale żadnych odpowiedzi. Pewnie są tu osoby znające się na temacie i potrafiące wyjaśnić mi i innym którzy nie znają się na technologiach komunikacji radiowej czym to się różni od obecnych technologii? Obecnie słyszę że to zło ale czy na prawdę tak jest czy tylko grupa ludzi szuka tematu dzięki któremu poczują się ważni?


    Problem polega na tym, że... nie wiadomo na pewno. Nikt nie mówi, że to zło, ale jest szansa, że to szkodliwe. Tak w skrócie artykułu i tego, co udało mi się znaleźć w literaturze medycznej.
  • #16
    osctest1
    Poziom 18  
    2konrafal1993 napisał:
    mi i innym którzy nie znają się na technologiach komunikacji radiowej czym to się różni od obecnych technologii?
    Problem, że nikt nie wie czy aktualne też nie szkodzą. Tak że generalnie będziemy wiedzieć jak za 50 lat 25% dzieci będzie upiśledzone genetycznie - to będziemy wiedzieć na bank, że jednak było szkodliwe.
  • #17
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    @2konrafal1993 Mnie się wydaje, że chodzi o rozgłos itp.
    Na rzetelne badania nad tematem potrzeba... długich lat - to medycyna, a nie coś co można w parę dni zmierzyć i jednoznacznie określić.
    Czemu nikt nie odnosi się do badań wpływu obecnych technologii, mających już trochę lat, na nasze organizmy? Na tej podstawie można by rzetelnie estymować to co się będzie działo przy nowych technologiach.
    Z tego co pamiętam (chyba, że ktoś mnie poprawi) to ostatnie badania wskazały, że nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy obecne technologie (choćby GSM) mają czy nie mają negatywnego wpływu.
    Też jestem za rzetelnymi badaniami, ale nie za wstrzymywaniem rozwoju, bo tak. Plus często ludzie raportują zachorowania na nowotwory, mieszkając pod nadajnikami - mało kto z nich wie, że u dołu anteny promieniowanie jest zerowe - to są anteny kierunkowe, które w dół nie promieniują ;)
  • #18
    Stop5g
    Poziom 5  
    Witam. Dużo by pisać bo temat rzeka. Ale kilka drobnych faktów. W siedzibie WHO w Genewie, PEM jest na poziomie kilku uW/m2. Podczas gdy u mnie w mieszkaniu 2mW a w większości miejsc pracy i galeriach handlowych w dużych miastach kilkaset uW/m2. Przypadek?
    Jestem żywym przykładem, że nadwrażliwość istnieje i nie jest to kwestia psychiki. Mieszkam 3 lata w mieszkaniu w pobliżu BTS. Automatycznie po wprowadzeniu przestałam sypiać. Nijak nie wiązałam tego z antenami. Do maja tego roku, gdy już słaniałam się na nogach z wyczerpania, mój wzrok padł na tą nieodległą wieżę. I jakieś przeczucie kazało mi zgłębić temat a przede wszystkim kupić miernik. Norma do spania to max 5 - 10 uW, u mnie w pokoju było 2 - 3 mW, za oknem 20 mW. Pierwszy objaw działania RFR na organizm, występujący w największej liczbie przypadków to zaburzenia snu. Teraz jestem po lekturze setek artykułów w recenzowanych światowych czasopismach medycznych. Cały świat medyczny mówi jednym głosem. PEM, nie tylko 5G, to zło. Rak, bezsenność, depresje, choroby skóry, hormonalne. Polecam artykuły amerykańskiego biochemika Prof. Palla. To on odkrył główny mechanizm patofizjologiczny PEM, zaburzenia działania kanałów wapniowych bramkowanych potencjałem w bł. komórkowej. Wapń w nadmiarze napływa do komórek. I są z tego dalsze reperkusje. Także biznes wycisza wszelkie wątpliwości i produkuje badania o wynikach sprzecznych z uzyskanymi przez niezależnych naukowców. Wiadomo, w mętnej wodzie świetnie ryby się łowi. Pozdrawiam
  • #20
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #22
    grawastar1986
    Poziom 13  
    Mieszkam maksymalnie 50 metrów od dwóch (dwóch!) BTS z antenami. Już 5 rok nie czuję żadnego wpływu na moje zdrowie. Sąsiedzi którzy mieszkają w tym bloku pomiędzy stacjami już 15 lat również nie wyglądają na chorujących. Jedyne co zauważyłem, to że mam słabszy sygnał komórkowy na osiedlu niż poza nim.
  • #23
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    @grawastar1986 - masz słabszy na osiedlu ponieważ stosowane są anteny kierunkowe, które nie mają zasięgu od dołu ;)
  • #24
    kaem
    Poziom 26  
    Jestem przeciwnikiem wprowadzania czegoś takiego jak 5G. Będzie to kolejny szpan i lans dla fanów smartfonów i siedzenia w necie przez 24/dobę i w każdym miejscu. Dla mnie to kompletnie niepotrzebny zbytek. Poza tym, wprowadzenie 5G rodzi wiele problemów i perturbacji związanych z gospodarką częstotliwościową. Choćby konieczność przebudowania sieci cyfrowej telewizji naziemnej (telewizja musi zwolnić część kanałów dla potrzeb 5G).
  • #25
    piotrva
    Moderator na urlopie...
    @kaem Zgoda, że ludzie za dużo używają tych urządzeń, ale jak utrzyma się obecny wzrost to za jakiś czas będzie problem, żeby normalnie porozmawiać, jeśli nie zwiększymy przepływności systemów.
  • #26
    Robert5
    Poziom 18  
    Witam przecież 5g jest to wyższa częstotliwość mniejsza moc tak że nie rozumiem tych problemow , większe zagrożenie niesie zwykła mikrofalówka niż ta technologia przecież telefony komórkowe też są zagrożeniem a straszenie nową technologią jest śmieszne i zawsze chodzi o reklamę i kasę kto dostarczy tą technologię pozdrawiam Robert,
  • #27
    Stop5g
    Poziom 5  
    atari_robbo napisał:
    Stop5g napisał:
    Witam. Dużo by pisać bo temat rzeka. Ale kilka drobnych faktów. W siedzibie WHO w Genewie, PEM jest na poziomie kilku uW/m2. Podczas gdy u mnie w mieszkaniu 2mW a w większości miejsc pracy i galeriach handlowych w dużych miastach kilkaset uW/m2. Przypadek?


    Czym mierzyłaś pole w Genewie?

    "....The results generally exceeded the levels known to have adverse biological effects. By contrast, low levels were measured at certain places in the WHO building in Geneva (15)...."
    Radiofrequency radiation from nearby base stations gives high levels in an apartment in Stockholm, Sweden: A case report; L. Hardell, M. Carlberg, L.K. Hedendahl

    Dodano po 7 [minuty]:

    piotrva napisał:
    @Stop5g Możesz podać linki do tych artykułów?

    Podobno nie mogę podawać zewnętrznych linków, bo mam za mało postów. W najbliższym czasie postaram się wypisać kilka najciekawszych artykułów. Może na razie dwa, nówki sztuki, rok 2018:
    "Radiofrequency radiation from nearby base stations gives high levels in an apartment in Stockholm, Sweden: A case report"; LENNART HARDELL, MICHAEL CARLBERG and LENA K. HEDENDAHL
    "Cancer epidemiology update, following the 2011 IARC evaluation of radiofrequency electromagnetic fields (Monograph 102)"; Anthony B. Millera, L. Lloyd Morganb, Iris Udasinc, Devra Lee Davis

    Dodano po 4 [minuty]:

    grawastar1986 napisał:
    Mieszkam maksymalnie 50 metrów od dwóch (dwóch!) BTS z antenami. Już 5 rok nie czuję żadnego wpływu na moje zdrowie. Sąsiedzi którzy mieszkają w tym bloku pomiędzy stacjami już 15 lat również nie wyglądają na chorujących. Jedyne co zauważyłem, to że mam słabszy sygnał komórkowy na osiedlu niż poza nim.

    Niesamowite. A dopuszczasz sytuację, że Ty nie jesteś nadwrażliwy a ja tak? Ty z kolei możesz mieć alergię na koty a ja nie. Czy uprawnia mnie to do posądzania Cię o symulację?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Adamcyn napisał:
    Stop5g napisał:
    I jakieś przeczucie kazało mi zgłębić temat a przede wszystkim kupić miernik.

    Na miernikach się trochę znamy, więc podaj proszę oznaczenie tego urządzenia.

    TM-195 Tenmars
  • #28
    clubber84
    Poziom 12  
    Wiecie o co w Polsce jest raban, jeśli chodzi o wdrożenie sieci 5G?
    O koszt tego wdrożenia (już pomińmy szkodliwość)!
    Mianowicie, w Polsce dopuszczalna norma wartości PEM i jej gęstości mocy wynosi 0,1W/m2 w trybie ciągłym. A wszyscy operatorzy chcą, żeby tą normę podnieść do 100W/m2, ale mierzoną w momencie szczytowym, bo z poprzednią normą, będzie drożej to ich kosztować, bo trzeba będzie stawiać BTSy w nowych lokalizacjach, a na to trzeba nowych pozwoleń, czasu, itp. A jak wiadomo - nie każda lokalizacja będzie się nadawać do tego celu.
    Ale jest druga strona medalu - przy obowiązującej normie, więcej BTSów o parametrach 60GHz/10W jest jednak zastanawiające w temacie szkodliwości, niż mniej BTSów o mocy 100W lub więcej, zakładając, że sieć 5G będzie uruchamiana tylko na dotychczasowych lokalizacjach i nic poza nimi.
    Więc częściowo rozumiem obawy protestujących lekarzy w Szwajcarii, że niekontrolowanie procesu rozbudowy sieci 5G na każdym etapie, może skutkować jakimś złym wpływem na zdrowie ludzi, zakładając że operatorzy chcąc jak najszybciej zdywersyfikować zyski z rozbudowy tej sieci, będą ją budować szybko i niechlujnie, co może generować problemy typu sianie zakłóceń, itp.

    Koleżanko @Stop5g - czy tym miernikiem mierzyłaś gęstość mocy w trybie ciągłym, czy tylko wartość PEM w danej chwili?
  • #29
    michał_bak
    Poziom 16  
    ^ToM^ napisał:
    Bo efekt szkodliwości fal radiowych na organizmy żywe zapewne istnieje.

    Polecam film Herzoga "Lo i stało się. Zaduma nad światem w sieci". Jest tam też wątek osób o bardzo dużej wrażliwości na promieniowanie elektromagnetyczne, w tym również generowane przez sieci energetyczne.
    To, że w wielomilionowej populacji są pojedyncze osobniki uczulone na coś tam, nie spowoduje powstrzymania rozwoju. Spowoduje, że dzięki rozwojowi będzie można neutralizować skutki "uczulenia".
    Zawsze warto przypomnieć jak to dawniej było. Było tak, że gdy zaczęła się upowszechniać motoryzacja, to duża część Londyńczyków protestowała przeciwko temu i wskazywała na wyższość dorożki nad tym nowym dziwactwem. Pewnie święcie wierzyli, że mają rację.
    ditomek napisał:
    Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych w mieście. Nikt, ani operator kablówki (vectra) ani telefonii stacjonarnej nie jest zainteresowany rozwojem sieci kablowego internetu.

    Mam trochę podobnie ale trochę lepiej. Mieszkam przy bocznej uliczce. Mój sąsiad przy głównej. On ma światłowód, ja tylko miedź. Po drugiej stronie głównej są bloki w których jest kablówka. Tu sąsiad i ja mamy tak samo, nie mamy szans na kablówkę.
  • #30
    osctest1
    Poziom 18  
    michał_bak napisał:
    duża część Londyńczyków protestowała przeciwko temu i wskazywała na wyższość dorożki nad tym nowym dziwactwem
    I życie pokazało, że mieli rację