Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Corsa B 93r 1.4 v 60km - check engine, błedy 44 i 45, spadki obrotów na biegu j

19 Wrz 2019 22:35 285 23
  • Poziom 3  
    Witam, kupiłem sobie przysłowiowe auto do pracy mianowicie Corse B 1.4v 60km w ładnym stanie blacharskim za śmiesznie pieniądze. W corsie aktualnie się zmagam z problemami, lecz 1 usterki nie jestem pewien, mianowicie na biegu jałowym następuje spadek obrotów na 2-3 sekund (telepie autem) po czym podskakują wyżej i wracają na normalne. Taka sekwencja się dzieję nieregularnie co 30 sekund-2 minuty. Aktualnie termostat jeszcze mam uszkodzony, ale wymienię go jutro (jest otwarty ciągle). Dziś podczas jazdy (około 90-100km/h) zapalił mi się 2x check engine na kilka sekund. Przy zapalonej kontrolce miałem wrażenie jakby zabrało mi trochę mocy i nagle wracało do normy. Odczytałem kody błędów i wyskoczyło 44 i 45. Mianowicie wyskoczyło, że sonda pokazuję za bogatą i ubogą mieszankę jednocześnie... Dodam, że auto pali jak smok ~10l lpg na 100km. Jak najlepiej sprawdzić sondę i wykluczyć inne przyczyny? Dodam, że od cewki po świece wszystko wymienione 2 msc temu przez powszedniego właściciela (mam stare części na dowód). Pierw wymienię termostat by wykluczyć wpływ niedogrzanego silnika. Ale zakładam, że termostat nie powinien mieć wpływu na obroty na biegu jałowym tylko na spalanie. Sonda może powodować takie przyczyny? Dodam, że jest to konstrukcja z monowtryskiem. Auto ma lpg, ale na pb jest to samo. Ecu od lpg to stag 2W lpg założone w 2015r.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 25  
    Pomiar sondy (najlepiej oscyloskopem lub woltomierzem analogowym, ostatecznie cyfrowym) wykonuj na na rozgrzanym silniku do temperatury pracy. Wyłącz zapłon i bez odpinania kabla od sondy podepnij się miernikiem - odpal silnik, przy zwiększaniu obrotów obserwuj skoki napięcia na sondzie. Jeśli jest sprawna, wskazania powinny się wahać między 0,2-1V.
    Możliwe jest również, że silnik pracuje jednocześnie na LPG i Pb. Skasuj błędy, zakręć wielozawór na butli i sprawdź po jeździe czy błędy pojawią się znowu.
    Bardziej prawdopodobnym powodem usterki będzie jednak zła emulacja sondy lambda. Zakręć zawór na butli LPG i pojeździj dłuższe odcinki na samej benzynie. Jeśli silnik poprawnie będzie pracował na Pb, udaj się do gazownika na regulację.
  • Poziom 3  
    Problem z checkiem sondy znikł, myślę, że auto jeździło tyle z uwalonym termostatem, że sonda była tak zabrudzona, że po rozgrzaniu auta i załączaniu jej sypała błędami. Została sprawa poszarpywania na wolnych. Podejrzewam czujnik temperatury, lub TPS. Zmierzyłem napięcie na TPS (wyłączony silnik, włączony zapłon) przy minimalnym położeniu przepustnicy napięcie wynosi 0.88V zdaje mi się, że powinno być około 0.5V, ale nie mogę odszukać takiego info z mojej książce napraw, a tak to wzrasta TPS przy otwartej przepustnicy do 4,4-4,6V. Prócz usterek mechanicznych nie mam innego pomysłu, dodam, że jedynie po zahamowaniu jeszcze spadają obroty i trzęsie silnikiem, ale nie gaśnie. Silnik ma ogólnie dobre przyspieszenie jak na taką moc i nie szarpie podczas przyspieszania. Pali praktycznie na 2-3 obroty z rana, a jak rozgrzany ledwo raz zakręci.
    Dodam, że różnicy nie ma między LPG a PB. Co jeszcze może powodować, takie objawy? Map sensor?, lewe powietrze pod przepustnicą? bo widzę, że była czyszczona przez kogoś. Nie mam pomysłu, a jedyny mechanik, któremu ufam wyjechał na 2 miesiące do Szwecji....
  • Poziom 42  
    A jak tam wskazania sondy lambda na luzie będać na gazie? Pracuje w jakimś zakresie czy stoi na jednej pozycji?

    Świece dwu elektrodowe czy pojedyczne? Jaki luz ustawiony na nich jak to jedno elektrodowe?

    Oczywiście filtr powietrza, gazu wymienione? Szlam z reduktora spusczony?

    Masz tam obrotomierz?
    Obroty przy hamowaniu spadają czy po zahamowaniu?
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 3  
    Sprawdzę jeszcze dziś ponownie sondę na PB i LPG, bo mi wyskoczył CE na chwilę jadąc w nocy (100% błąd sondy)... Świece jedno-elektrodowe BPR5E (i tu niby zalecane BPR5ES) odstęp był 0.9 mm zmniejszyłem do 0.8 mm. Filtr powietrza jak nowy wymieniony 2 msc. temu. W parowniku wymieniony filtr (nie był nawet zabrudzony). Co do szlamu muszę zobaczyć czy gazownik to zrobił.
    Obrotomierza właśnie nie mam (ale będzie w nast. tygodniu bo kolega ma licznik z obrotomierzem), wrażenie mam jakby w końcowej fazie hamowania, lub od razu po zahamowaniu obroty silnika spadały. Cewkę, kopułkę, palec kopułki, przewody WN mam zapasowe po wymianie na stare nie było żadnej różnicy.

    Ogólnie instalacja LPG jest biedna w tym aucie. Tylko jakiś przycisk Stag 2w i to na tyle... przekaźnik na wtryskiwacz od PB, brak jakiegokolwiek ECU od LPG. No, ale znów by to nie powodowało problemów na LPG i PB.

    Dam znać po południu, jak ta sonda wygląda pod względem napięć na rozgrzanym silniku po 1 zadziałaniu wentylatora, ale niestety do dyspozycji mam jedynie multimetr.
  • Poziom 42  
    Multimetr starczy. A jaki reduktor ? Jak gaśnie przy hamowaniu to albo trzeba dolot skierować do silnika albo podbić ćiśnienie na reduktorze - powinna być śruba na reduktorze to ją odkreć o jeden obrót żeby zwiększyč ilošć gazu.

    A to 1 czy 2 generacja?
  • Poziom 3  
    Zakładam, że 1 gen., ponieważ brak ECU, brak silnika krokowego na wężu. Założone jest coś takiego jak na zdj.
    Corsa B 93r 1.4 v 60km - check engine, błedy 44 i 45, spadki obrotów na biegu j
    Przełącznik operuje przekaźnikiem zapewne od wtrysków, prócz tego podpięty jest pod reduktor i cewkę.
    Jedyna regulacja to parownik i śruba na wężu, ten cały przełącznik jedynie ma ustawienie obrotów do załączania LPG.


    Zabrałem się jeszcze raz za sondę zapewne multimetr mam kiepski (bo w sumie jest tani) , ale na LPG było 200-600 średnia 390. Przy czym po przełączeniu z LPG na PB, sonda wskazywała śmieszne wartości około 0-90 do maks 600 po dodaniu gazu, czasami nawet wartość na - była :D Ogólnie nie podoba mi się samo napięcie na sondzie na zapłonie samym włączonym raz było 280, a 2 raz 380. Miernik nastawiony na 2VDC, ale czy ten miernik wskazywał poprawnie działanie sondy tego nie wiem.
    Napięcie mierzone na obrotach jałowych czasami dodawałem na 1-2 sekundy mocno gazu.
    Silnik nigdy nie zgasł, zatrzęsie tylko na 2 sekundy.
    Co do reduktora to jest to Tomasetto AT07.

    Poszukam jeszcze Ecu, ale wątpię by był, chyba, że ktoś go w środku zamontował obok ECU opla. Znalazłem jeszcze za 200zł sterownik sondy stag 2l + krokowca LPG + przełącznik, ale wątpię, że opłaca się zmieniać (w sumie dołożenie 1 wiązki + sterownika). Niestety taka instalacja została założona w 2015r zapewne byle jak najtaniej.

    Zobaczę jeszcze czy jest ten emulator stag 2l, ale wątpię by był skoro krokowca nie ma.

    Poszukam schematu na wieczór i dobiorę się jutro/sobotę do ECU i sprawdzę jak wygląda od strony ECU ta sonda.
  • Poziom 42  
    Jak masz PC czy laptopa do podpięcia się to ja bym kupował stag-100 lub Bingo-M w ostateczności al 700.
    Oczywiście do tego trzeba wiązke kupić, silnik krokowy (to zalecane nowe) i troche poświęcić na lutowanie kabli do sondy lambda, TPS, Cewki.

    Na teraz to ja bym odkręcił śrube na reduktorze tą plastikową o pół obrotu albo cały obrót i sprawdził czy na luzie coś jeszcze sonda oscyluje - ogólnie na tyle odkręcił żeby coś sonda oscylowałą i niekoniecznie musi schodzić poniżej 0,5V nawet zalecane żeby trzymała się wyżej.

    Dławi go bo powietrza za dużo dostaje przy hamowaniu.

    Co do benzyny to odłącz na chwile plusową kleme i go odpal ale tylko na PB - nie przełączaj na LPG bo napewno mu się mapa rozjeżdza od LPG i potem PB też działa jak działa. Do tego trzeba by zrobić zwarcie sondy lamba do masy - ale wtedy check się będzie świecić na LPG ale mapa PB nie będzie rozjeżdzana lub (taką opcje ma stag 100 ) zrobić odcięcie zasilania ECU przy wyłączonym silniku.

    Zamiast bawić się miernikiem czy też patrzeniem w laptop na odczyt sondy lamba kupiłem takie coś
    wskaźnik kontrolka sondy lambda AFR tester
    za 20 pare złotych i mam podgląd na odczyt lambdy. Bardzo przydatna rzecz.
  • Poziom 3  
    Sprawdzę jutro ta śrubkę plastikowa na reduktorze. Co do hamowania i powietrza w dolocie na początku jest wycięta szczelina na szerokość 10-15cm w stronę silnika. Co do zwarcia sondy do masy mówimy o dosłownym zwarciu kabla sygnałowego sondy prosto do masy? Popsikam przy okazji woda z mydłem czy nie ma na 100% nieszczelności... Auto nie ma przepływomierza to jedyne miejsca to uszczelka pod przepustnica lub dolot.
  • Poziom 3  
    Podregulowałem trochę śrubką na bogatszą mieszankę 0,5-0,55V, niestety na PB jest totalna kaplica, o ile na LPG sonda wskazuje działanie poprawne, to na PB stoi w miejscu prawie na 0 czasami podskoczy do 0,4-0,5V, albo mam emulator, którego nie widzę nigdzie w aucie i sonda nie działa, albo nie mam pojęcia. Sprawdzę pod schowkiem czy nie ma czasem komputera LPG... ale wtedy po co przy tym przełączniku staga wykorzystywać prawie wszystkie wiązki... Nie wiem czy nie spróbować wymienić tej sondy i przerobić na tego Staga100. No chyba, że wtrysk PB leje, ale czy on w instalacji 1-2gen. nie jest wykorzystywany przez LPG?
  • Poziom 42  
    Przy emulatorze to byś miał rozcięcie przewodu od sondy lambda. Zresztą checki od lambdy nie powinny wtedy wyskoczyć przy jeździe na LPG.

    A czy na PB dałeś gazu na stałe bo wtedy powinno trzymać na bogato?
    Na luzie wskazania niskie są możliwe - ogólnie powinno falować ale to faluje dużo szybciej niż na gazie. Sonda lambda jak reaguje to jest sprawna - jakby stała na jednym wskazaniu to co innego ale tutaj chodzi.

    Jak by PB lało to by ci zalewało auto i by był problem z jazdą. A napewno masz tam wstawiony przekaźnik do odcięcia wtryskiwacza PB bo inaczej tego nie zrobisz przy tak prostej instalacji gazowej - stag 100 ma już emulacje wtryskiwacza która de facto nie działa (astra f x16szr i trzeba wstawić swój opornik zastępujący oporność wtryskiwacza) na nisko omowych wtryskach. ALe zaletą takiego emulowania wtryskiwacza PB zamiast przekaźnika jest to że jest przy przełączaniu PB>LPG czas nakładania tak że ileś czasu pracują oba paliwa - niska możlwiość gąśnięcia czy też przymulenia znacznie większego niż jak gazujesz i ci się przełącza na LPG pod obciążeniem.

    Wskazania PB wtryskiwacza a raczej wtryskiwaczy jest na 4 generacji LPG - wtedy to lambda jest tylko podłączona (nie koniecznie) do pokazania jak działa a nie emulacji jej.

    A jak teraz przy hamowaniu - coś się poprawiło?
    A czy on ma moc przy 3 tysiącach obrotów czyli konkretnym przyspieszaniu czy czuć że go coś blokuje?
  • Poziom 3  
    Hamowanie niestety różnie bywa, raz się zadławi 2 raz nie... raczej nic w tej kwestii nie poprawiłem, chyba, że to wina TPS i 0,88V na najniższym położeniu, w aucie ktoś wyciął dziurę w dolocie od strony silnika. Ponownie sprawdziłem sondę jeszcze raz, na LPG jest ok ~0,5V na wolnych po dodaniu gazu przez 30 sekund na luzie widać, że pracuje w okolicach 0,5V, na PB sonda kiepsko była praktycznie 0V-0,1V po dodaniu gazu przez 30 sekund 1 raz mi się udało zauważyć 0,7V reszta to około 0,1V-0,4V. Przepustnice otwierałem na ucho na jakieś 3 tys. obr. Po teście śmierdziało nieźle oparami w kabinie... Co najlepsze po odczekaniu 30 minut i po włączeniu samego zapłonu był zonk.... auto przekręciło tłokiem mimo, że nie włączyłem rozrusznika, tu zapewne opary mogły pozostać. Ogólnie jak się zdejmie obudowę przepustnicy (ta co idzie do filtra) to czuć, że jest w oparach. Jakby znów podlewało LPG to był znów nie mógł odpalić... a pali w 95% dobrze, .pozostałe 5% to odpala za 2 razem, ale ja kręcę rozrusznikiem maks 3-4 sekundy na próbę... Co do mocy na LPG spoko, na PB czasami czuć jakby silnik zmienił ton pracy na niższy (zalewa?) i czuć, że bardziej ociężale się wkręca. Ogólnie brak szarpania. Sonda teraz rzadko wyskakuję może 1 raz na 500km. Sprawdzałem przewód podciśnienia od map sensora bo na końcu już kiepsko wygląda, ale nie czuć syku powietrza tam... dla pewności kupie jakiegoś plaka. Po odłączaniu wtyczki map sensora silnik nadal pracował tak samo, po podłączeniu podskoczył na chwilę w obrotach. Niestety napięcia nie sprawdziłem, ale sprawdzę jutro.

    Co do testu sondy to raczej ciężko stwierdzić jej sprawność po moim teście multimetr jest za wolny do tego raczej.
  • Poziom 31  
    enhanced napisał:
    Na teraz to ja bym odkręcił śrube na reduktorze tą plastikową o pół obrotu albo cały obrót i sprawdził czy na luzie coś jeszcze sonda oscyluje - ogólnie na tyle odkręcił żeby coś sonda oscylowałą i niekoniecznie musi schodzić poniżej 0,5V nawet zalecane żeby trzymała się wyżej.

    Jakim cudem sonda będzie oscylować przy LPG 1-gen?
  • Poziom 31  
    enhanced napisał:
    A jakim cudem ma nie oscylować?
    Sonda nie oscyluje sama z siebie. Sonda stwierdza dwa stany - jest tlen w spalinach albo go nie ma (upraszczając). To sterownik widząc że jest bogato (nie ma tlenu) zmniejsza czas wtrysku, co powoduje zubożenie mieszanki, pojawienie się tlenu w spalinach i spadek napięcia z sondy. Reagując na to, sterownik zwiększa czas wtrysku, mieszanka jest bogata i napięcie sondy rośnie. I stąd właśnie biorą się oscylacje.
    Powtarzam więc pytanie: Jakim cudem sonda będzie oscylować przy LPG 1-gen?
  • Moderator Samochody
    szwagros napisał:
    Jakim cudem sonda będzie oscylować przy LPG 1-gen?
    Nie dość że nie będzie oscylować, to jeszcze musi być emulowana - żeby sterownik nie głupiał.
    enhanced napisał:

    A jakim cudem ma nie oscylować?
    Polecam się dokształcić jednak, zanim zacznie się doradzać.
  • Poziom 42  
    Czyli wychodzi na to że jakie sonda będzie miał wskazania w tym przypadku?

    Nie mowię tutaj o oscylacji jak na PB ale wychodzi na to że jak ustawi sonde na 0,5V co też można powiedzięć zrobił to wg was będzie mocno stabilnie stała na 0,5V na luzie na LPG? Bo na to wychodzi że wg waszej teorii da się ustawić tak reduktor i register (no i mikser) żeby otrzymać stabilne napięcie.

    Poza tym wiem jak działa sonda i wiem że ma być emulacja dla świętego spokoju i najlepiej jeszcze powinna być opcja resetu ECU auta przy każdym postoju dla sprawności działania na PB.
  • Moderator Samochody
    enhanced napisał:
    Nie mowię tutaj o oscylacji jak na PB ale wychodzi na to że jak ustawi sonde na 0,5V co też można powiedzięć zrobił to wg was będzie mocno stabilnie stała na 0,5V na luzie na LPG? Bo na to wychodzi że wg waszej teorii da się ustawić tak reduktor i register (no i mikser) żeby otrzymać stabilne napięcie.

    Poza tym wiem jak działa sonda i wiem że ma być emulacja dla świętego spokoju i najlepiej jeszcze powinna być opcja resetu ECU auta przy każdym postoju dla sprawności działania na PB.
    Prosisz się o ostrzeżenie, za sianie herezji. Jak ma sonda oscylować, skoro skład spalin będzie stały, bez możliwości korekcji? Emuluje się sondę przebiegiem napięciowym, żeby sterownik wyobrażał sobie że steruje dawką paliwa, a dokładnie koryguje ją, modyfikując wartość z mapy paliwowej - napięcie to ma mieć zmienne wartości w zakresie pracy sondy. Bez emulacji napięcie będzie stałe i zależne od ilości tlenu w spalinach - czyli albo wysokie, albo niskie. Co sterownik może albo interpetować jako błąd sondy/usterkę i przestać zwracać na nią uwagę (wykorzystuje się to do prostego "emulowania" sondy, poprzez zwarcie przewodu sygnałowego do masy), albo będzie na siłę dążyć do skorygowania mieszanki - i w końcu zgłupieje, jako że wykorzysta cały zakres regulacji i dalej będzie źle.
  • Poziom 3  
    Widzę, że dyskusja się potoczyla. Ale aktualnie udało mi się naprawić szarpanie silnika po zatrzymaniu. Jedynie lekko szarpie, przy ruszaniu zadanie, ale jak będzie jasno to naprawie. Mianowicie po sugestii regulacji śrubka plastikowa, zaczęło auto całkowicie gasnąć po zatrzymaniu czego nie sprawdziłem po regulacji, czyli odkręceniu o 1 obrot. Mocno wkręciłem ta śrubkę i lekko odkręciłem, wkręciłem też o 1 obrót śrubkę od obrotów. I silnik nie telepie, sprawdzę z rana jeszcze na zimnym. Pozostaje nadal takie odczucie nierównej pracy, auto nadal pali z 10-11l LPG. Sprawdzę jeszcze raz jak będzie przymrozek czujnik temperatury silnika od ECU.
  • Poziom 25  
    Sprawdź wezyki przy monowtrysku. Czy którymś nie zaciąga lewego powietrza. Sprawdź ogólnie szczelność dolotu.
  • Poziom 3  
    Przeczytałem poemat, niestety muszę poczekać do następnego tygodnia, aż będę mieć obrotomierz. Bo podobnie ustawiano mi, ale niestety bez śrubki plastikowej. Mówiąc krótko 1 osoba trzyma na 3tys. 2 skręca zawór główny aż obroty zaczną opadać i następnie się odkręca o 1 obrót, potem robi się podobnie z plastikową śrubką z tym, że tu już bez odkręcania o 1 obrót. Wcześniej prawdopodobnie ta śruba za bardzo odkręcona była i przylewało go przy hamowaniu. Auto chodzi ok, nic nie wyskoczyło, jednak nadal ma trochę muła przy lekkim wciskaniu gazu na PB idzie lepiej jak się mu wciśnie. Gadałem z gazownikiem dziś i mówi, że w monowtryskach 10l/100km jest normą.

    Ogólnie zaraz popatrzę na szczelność tego dolotu, wykręcę i sprawdzę jeszcze raz tego tps pod względem oporności i napięcia, może nie działa liniowo a to ma wpływ na dawkowanie paliwa.

    Co do resetowania ECU, czy wystarczy usunąć przewód 12v do ECU (znajdę pierw schemat) i zastosować stycznik NC. W momencie przekręcenia kluczyka i dostaniu 12V (nawet z zapalniczki bo taka cewka stycznika ma znikomy pobór prądu) otwiera wtedy zasilanie ECU.
    Czy jest potrzebne jakieś "specjalne" urządzenie?
  • Poziom 43  
    Załóz jeśli nie ma emulator sondy na lpg ( nie zwalnia to od wymiany sondy jeśli jest uszkodzona bo na pb nie pojedziesz poprawnie), i jak nie masz załóż śrubę na wężu lpg i jedz do gazownika niech ci ustawi dawkę i wolne na parowniku. Parownik jeśli umarł (membrana sztywna i syf w środku)to trzeba te 150zł wydać na nowy (żadnej regeneracji) i sie cieszyć jazdą. Aha i rura powietrza do filtra musi być "pod prąd".

    Zrób to raz poprawnie bez dziadowania i zapomnij o problemach na długo.
  • Poziom 42  
    No i potestowałem 2gen ustawiony na 1gen - faktycznie nie ma oscylacji sondy a byłem pewien że przy tak badziewnym "zasilaniu" gazem to coś tam będzie się zmieniać a tutaj stoi stabilnie. Oczywiście jak już pisałem nie liczyłem na takie falowanie jak przy atuatorze ale jednak nie myślałem że jest to tak dokładne przy 1generacji LPG.
    W załączniku filmiki z attuatorem na stałe ustawionym i takim jakim używam na co dzień.


    Czego czasami człowiek nie przetestuje sam to nie uwierzy do końca co sugeruje teoria a tutaj teoria z praktyką się pokrywa.

    Wracając do tematu to mnie zaskoczyło to że dokręciłeś śrube na reduktorze + odkręcenie registera pomogło a to raczej powinieneś odkręcić na reduktorze.

    DamianX123X napisał:
    Wcześniej prawdopodobnie ta śruba za bardzo odkręcona była i przylewało go przy hamowaniu.

    Tyle żę jakim cudem ci teraz niby zalewa przy hamowaniu? To coś nie tak ustawiłeś - albo czy nie masz zamontowanego reduktora równolegle do kierunku jazdy tak że każde hamowanie to zmiana naprężenia membrany w reduktorze?
    To by ci dużo bardziej na luzie zalewało niż przy hamowaniu. Na hamowaniu to raczej dużo mniej gazu idzie niż powietrza.