UM1 to niezwykle prosty gadżet. Montuje się do niego małą płytkę elektroniczną, którą chcemy lutować. PCB jest unieruchomiona, sam statyw nie przemieszcza się. Jednak ze względu na metalową konstrukcję nie nadaje się do pomiarów czy testów zamontowanej płytki.
Konstrukcja to dwa połączone w kształcie litery "T" kwadratowe, metalowe pręty. Na jednym ramieniu dwa uchwyty z rowkami których rozstaw regulujemy, na drugim ramieniu jeden uchwyt ze sprężyną który dociska płytkę. W zależności od wielkości PCB, punkt docisku sprężyny ustalamy niewielką śrubką.
Pokrętło śruby regulacyjnej jest dosyć małe, jak do tej pory nie przemieszcza się pod naciskiem sprężyny. Możliwe, że dla lepszego komfortu wymienię je na większe.
Można zamontować PCB o różnych kształtach. Poradzi sobie nawet z niewielkimi płytkami wielkości kart SD. Normalnie uchwycenie i unieruchomienie takiego elementu mogłoby być kłopotliwe.
Grubsze laminaty nie wchodzą w rowki uchwytów, jednak i tak trzymają się sztywno. W razie potrzeby rowki trzeba by rozpiłować.
Od spodu cztery gumowe stopki zabezpieczają przed przesuwaniem się całości.
Podczas pracy z uchwytem dla niektórych PCB odległość od podstawy okazała się zbyt mała. Przeszkadzało jak na laminacie były jakieś wtyczki, przekaźniki, większe kondensatory itp. Łatwo jednak można sobie z tym poradzić oddalając prowadnice nieco bardziej od podstawy. Wystarczą dwie śruby i dwie nakrętki.
Gorzej, jeżeli mamy PCB na której duże elementy są na całej powierzchni. Pozostaje nam wtedy płytkę umieścić tylko na dwóch uchwytach, tracąc zdecydowanie na sztywności.
Jeżeli takie rozwiązanie nam nie odpowiada, pozostaje zmiana/przeróbka samych uchwytów, tak aby całość była bardziej odsunięta od prowadnic.
Ja jednak żadnych zmian nie dokonuję na razie. Większość płytek które w nim lutuję jest płaska od spodu więc nadają się bezproblemowo. Koszt takiego uchwytu to ok 12zł na znanym portalu aukcyjnym. Z tego co pamiętam u nas wychodzi taniej niż zakup w Chinach.
Fajne? Ranking DIY
