Witajcie,
Mam problem z tytułową płytą ceramiczną. Jedno z pól - konkretnie pole nr.4 bezustannie zaczęło się palić. Pomaga dopiero całkowite odcięcie dopływu prądu do płyty.
Sądziłem, że być może przekaźnik się zwarł na stałe i nie chce się rozewrzeć. Zdemontowałem płytę, rozebrałem i dotarłem do przekaźnika odpowiedzialnego za 4 pole. Zdjąłem z niego obudowę no i z tego co widzę to przekaźnik nie jest zwarty. Wygląda dokładnie tak samo jak pozostałe.
Czy przekaźnik może być w jakiś inny sposób uszkodzony? Ja rozumiem jakby nie zwierał, to wtedy ok, cewka nie sprawna czy coś. Ale ten za to zwiera cały czas.
Czy w tym przypadku problem leży gdzieś dalej? - np. w zasilaniu cewki tego przekaźnika?
To taki przekaźnik:
edit.
To chyba jednak ten przekaźnik, rozruszałem go, przeczyściłem, poskładałem do kupy i jak na razie pole przestało się palić. Wymienię go.
Mam problem z tytułową płytą ceramiczną. Jedno z pól - konkretnie pole nr.4 bezustannie zaczęło się palić. Pomaga dopiero całkowite odcięcie dopływu prądu do płyty.
Sądziłem, że być może przekaźnik się zwarł na stałe i nie chce się rozewrzeć. Zdemontowałem płytę, rozebrałem i dotarłem do przekaźnika odpowiedzialnego za 4 pole. Zdjąłem z niego obudowę no i z tego co widzę to przekaźnik nie jest zwarty. Wygląda dokładnie tak samo jak pozostałe.
Czy przekaźnik może być w jakiś inny sposób uszkodzony? Ja rozumiem jakby nie zwierał, to wtedy ok, cewka nie sprawna czy coś. Ale ten za to zwiera cały czas.
Czy w tym przypadku problem leży gdzieś dalej? - np. w zasilaniu cewki tego przekaźnika?
To taki przekaźnik:
edit.
To chyba jednak ten przekaźnik, rozruszałem go, przeczyściłem, poskładałem do kupy i jak na razie pole przestało się palić. Wymienię go.