Witam, na wstępie pragnę poinformować o rzeczach zamontowanych w aucie. Być może będzie to znaczące dla sprawy, a nawet podejrzewam, że jakiś wpływ może mieć, ale chyba nie aż tak duży. W aucie siedzi wzmacniacz crunch gpx 2200.1d (nie mogę nigdzie znaleźć jego poobru prądu) na nim są 3 bezpieczniki po 40A. Auto Audi A6 C5 2.8 bezynza. Kabel do wzmacniacza 25mm²(kabel od spawarki puszczony na 12v oraz na masę również puszczony taki sam, masa do karoserii z tyłu) , bezpiecznik na kablu 60A, wolę aby spalilo kabel a nie auto. Do wzmaka jest subwoofer w 2ohm powinien pobierać ok 800 wat wtedy, sam subwoofer ma niby tylko 500 rms w 2ohm. Ale tak, wracając do tematu.
Dzisiaj w nocy wracając do domu nagle na zakręcie pojawiła się kontrolka ładowania akumulatora(jeśli to ważne, muzyka głośno nie grała, a nowy sprzęt zamontowany od tygodnia w aucie)...
Doturlałem się do domu, napięcie na wskaźniku w aucie było 8v.
Dzisiaj rano wstałem, odpaliłem auto aby pomierzyć napięcie i tak, kontrolka ładowania nie świeciła, ale oczywiście nie mogłem znaleźć miernika więc podjechałem do wujka dziewczyny 2km od miejsca zamieszkania. Dojechałem do niego i kkntrolka się zapaliła. Zgasiłem auto odpaliłem i zaświeciła się znowu. Po przyłożeniu miernika do zacisków na akumulatorze napięcie ładowania miało aż 26v bez włączonego żadnego odbiornika. Odrzucam szczotki, ponieważ byłby brak ładowania. Obstawiam regulator napięcia.
Teraz moje pytanie do was.
Czy sprzęt zamontowany w aucie mógł doprowadzić do wykończenia się regulatora? Dodam, że montowałem tydzień temu i nic się do tej pory nie działo (poza zapalającą się kontrolką spalonej żarówki podczas hamowania, ale z tyłu mam ledy, może dlatego, ewentualnie jak prowadziłem kabel to zahaczyłem o jakiś przekaźnik od światła hamowania, to będzie do sprawdzenia później).
Ewentualnie co innego mogło doprowadzić do uszkodzenia regulatora.
Przez tydzień od montażu sprzętu, na wskaźniku od akumulatora na desce rozdzielczej pokazywane było ok 14.2V, rzadko kiedy spadło później 14. Więc wydaje mi się, że alternator wytrzymywał przepływ prądu.
Proszę was koledzy i koleżanki o pomoc.
Na pewno zamówię alternator, ale muszę dowiedzieć się czemu siadł regulator
Ps: Przypomniałem sobie, przecież podczas mierzenia napięcia na akumualtorze wskaźnik w aucie pokazywał 12V a miernik 26V. Napięcia powinny być przecież równe :/
Pozdrawiam,
Patryk
Dzisiaj w nocy wracając do domu nagle na zakręcie pojawiła się kontrolka ładowania akumulatora(jeśli to ważne, muzyka głośno nie grała, a nowy sprzęt zamontowany od tygodnia w aucie)...
Doturlałem się do domu, napięcie na wskaźniku w aucie było 8v.
Dzisiaj rano wstałem, odpaliłem auto aby pomierzyć napięcie i tak, kontrolka ładowania nie świeciła, ale oczywiście nie mogłem znaleźć miernika więc podjechałem do wujka dziewczyny 2km od miejsca zamieszkania. Dojechałem do niego i kkntrolka się zapaliła. Zgasiłem auto odpaliłem i zaświeciła się znowu. Po przyłożeniu miernika do zacisków na akumulatorze napięcie ładowania miało aż 26v bez włączonego żadnego odbiornika. Odrzucam szczotki, ponieważ byłby brak ładowania. Obstawiam regulator napięcia.
Teraz moje pytanie do was.
Czy sprzęt zamontowany w aucie mógł doprowadzić do wykończenia się regulatora? Dodam, że montowałem tydzień temu i nic się do tej pory nie działo (poza zapalającą się kontrolką spalonej żarówki podczas hamowania, ale z tyłu mam ledy, może dlatego, ewentualnie jak prowadziłem kabel to zahaczyłem o jakiś przekaźnik od światła hamowania, to będzie do sprawdzenia później).
Ewentualnie co innego mogło doprowadzić do uszkodzenia regulatora.
Przez tydzień od montażu sprzętu, na wskaźniku od akumulatora na desce rozdzielczej pokazywane było ok 14.2V, rzadko kiedy spadło później 14. Więc wydaje mi się, że alternator wytrzymywał przepływ prądu.
Proszę was koledzy i koleżanki o pomoc.
Na pewno zamówię alternator, ale muszę dowiedzieć się czemu siadł regulator
Ps: Przypomniałem sobie, przecież podczas mierzenia napięcia na akumualtorze wskaźnik w aucie pokazywał 12V a miernik 26V. Napięcia powinny być przecież równe :/
Pozdrawiam,
Patryk