Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozmowa telefoniczna - proszę o wypowiedź specjalisty.

28 Wrz 2019 14:51 5583 31
  • Poziom 20  
    Witam.
    Spotkałem się dzisiaj pierwszy raz w życiu z poniższą sytuacją i prosiłbym osoby o stosownej wiedzy, o odpowiedź.

    Nie wiem czy to przydatna informacja, ale korzystam z telefonu Xiaomi Redmi 6A, nie jest zsynchronizowany z żadnym kontem google, xiaomi itd. Telefon ma w sobie kartę SIM z Play, korzysta z nadajników T-Mobile.
    Dzisiaj w porannych godzinach, zadzwoniłem do znajomej mieszkającej w Niemczech (sieć Vodafone, jeśli to ważna uwaga).
    W trakcie zwyczajnej codziennej rozmowy, nagle w słuchawce usłyszałem zapętlone 50 ostatnich sekund rozmowy. Rozłączyłem się, zadzwoniłem raz jeszcze z pytaniem, czy znajoma powtarzała dwa razy ostatnie zdanie... uwzględniając identyczny ton, przerwę na sięgnięcie po towar z póki i wraz z tym taką samą przerwę w rozmowie.
    Zapewniła mnie, że nic takiego nie robiła bo i tak szła do kasy.
    Pytanie zatem - jak wytłumaczyć fakt, że rozmowa w losowym momencie zapętliła się sama z siebie? Przyznam, że cała sytuacja była dość niepokojąca.
    Czy ktoś mógłby wytłumaczyć to zjawisko?

    EDIT: Przy zapętleniu rozmowy, słychać było wyłącznie mojego rozmówcę, mój głos był niesłyszalny i to stało się w trakcie rozmowy, między zdaniami.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 34  
    Możliwe ,że któraś ze stron, realizująca połączenie zostawia sobie nagranie ...
    Jeśli jest takie porozumienie stron -komutujących to połączenie...

    Nie wiadomo nam- jakie prawne zabezpieczenia są tu użyte...
  • Poziom 33  
    Nie jestem specjalista ale pozwole sobie odpowiedziec/dolaczyc do tematu.
    Czesto mi sie to zdarza dzwoniac z USA do Polski. Korzystam z telefonu stacjonarnego, przez internet jako usluga VOIP. Siec firmy Vonage.
    Nie jestem specjalnie przewrazliwiony na takie sytuacje, wiec nie dzwonilem w tej sprawie nigdzie. Jednakze tez jestem zainteresowany czym to jest podyktowane; warunki techniczne przylacza, czy moze zwykle nagranie rozmowy do wylapywania slow "podejrzanych"
    Bede sledzil temat, moze ktos bardziej obeznany poda wiecej informacji.
  • Poziom 20  
    KaW napisał:
    Możliwe ,że któraś ze stron, realizująca połączenie zostawia sobie nagranie ...

    Oboje jesteśmy nieco uczuleni na punkcie cyber-bezpieczeństwa oraz żaden z telefonów nie rejestrował rozmowy - mój leżał pół metra obok mnie a znajoma trzymała swój telefon w ręce - używa dość starego aparatu i jakiekolwiek próby nagrywania, wiązały by się z usłyszeniem wciskanych klawiszy.

    Dodano po 3 [minuty]:

    beatom napisał:
    Nie jestem specjalista ale pozwole sobie odpowiedziec/dolaczyc do tematu.
    Czesto mi sie to zdarza dzwoniac z USA do Polski. Korzystam z telefonu stacjonarnego, przez internet jako usluga VOIP. Siec firmy Vonage.
    Nie jestem specjalnie przewrazliwiony na takie sytuacje, wiec nie dzwonilem w tej sprawie nigdzie. Jednakze tez jestem zainteresowany czym to jest podyktowane; warunki techniczne przylacza, czy moze zwykle nagranie rozmowy do wylapywania slow "podejrzanych"
    Bede sledzil temat, moze ktos bardziej obeznany poda wiecej informacji.


    Rozumiem, czytałem w międzyczasie podobne rzeczy, ale ludziom odtwarzało całe rozmowy, nie wybrane fragmenty i podobno ma to związek z naciąganiem kosztów za roaming. Była to zwyczajna rozmowa, wątpię by pogadanki o psie i bułkach mogły uruchomić sekwencję słów "kluczy" wymuszających rejestracje rozmowy.
    Ponad to, nachodzi kolejne pytanie czy wszystkie rozmowy telefoniczne nie są rejestrowane "na wszelki wypadek".
  • Poziom 34  
    Dzisiaj nikt nie wciska klawiszy-może też jakiś praktykant podłączył sobie podsłuch na centrali. Ale to było fajne kiedyś ...Dzisiaj aby celowo prywatnie coś podsłuchać to trzeba mieć super aparaturę i czas oraz potrzebę .....
    Do GSM trzeba mieć bardzo specjalizowany sprżęt..Najlepiej zgłosić fakt do operatora-miejsce i czas ,co może pomóc w lokalizacji usterki.
  • Poziom 20  
    woytas73 napisał:
    W/g mnie klasyczny błąd transmisji VoIP, obniżenie jakości połączenia na trasie międzynarodowej. Nie ma się czym przejmować, i tak wszystkie rozmowy są monitorowane.

    Dzięki za wypowiedź!
    Ja się nie o tyle przejmuję, co pierwszy raz miałem styczność z taką sytuacją i nie ukrywam, że byłem mocno "zdziwiony".
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Tajemnicą Poliszynela jest nagrywanie rozmów przez operatorów, ich analiza i ewentualne ściganie przestępcy. Początki systemu to mniej więcej lata 80-te, po atakach na WTC Amerykanie rozszerzyli to u siebie o rejestrowanie, odsluchiwanie przez automat i ewentualnie przez ludzi, jeśli jest coś podejrzanego. To oficjalne dane.
    Teraz domysły: Biorąc pod uwagę to, co ujawnił niejaki Snowden sugeruje, że m. in. Polska zobowiązuje się do współpracy z USA w zakresie m. in. takiego systemu. Kraje w ramach UE też coś takiego podpisały - okolice 2010 roku. Źródła były ale nie zapisałem, dokopać się do nich już nie potrafię, dlatego to tylko domysł.

    Także pewnie miałeś pecha, system się zawiesił i zapetliło. O ile nie było tam czegoś o terroryźmie czy innym zakazanym temacie (automat miał szukać słów kluczowych), to rozmowa zostanie po jakimś czasie usunięta. Po jakim - wynika pewnie z pojemności systemu. Zgodnie z zamysłem po atakach na WTC tak to miało działać, dostęp do tego miałyby tylko służby specjalne ale Policja już nie - z powodu właśnie zbyt krótkiego czasu przechowywania nagrań, które nie wzbudziły podejrzenia utomatu i tak byłoby to bezużyteczne dla rozmów uznanych przez automat za bezpieczne.

    P. S. Pracowałem kiedyś w biurze poselskim i takie sytuacje zdarzały się kilka razy w tygodniu, tyle że zapetliło kilkanaście sekund, nie pięćdziesiąt. Odkąd pracuje w "cywilu" nie zdarzyło mi się to wcale.
  • Poziom 20  
    helmud7543 napisał:
    Tajemnicą Poliszynela jest nagrywanie rozmów przez operatorów, ich analiza i ewentualne ściganie przestępcy. Początki systemu to mniej więcej lata 80-te, po atakach na WTC Amerykanie rozszerzyli to u siebie o rejestrowanie, odsluchiwanie przez automat i ewentualnie przez ludzi, jeśli jest coś podejrzanego. To oficjalne dane.
    Teraz domysły: Biorąc pod uwagę to, co ujawnił niejaki Snowden sugeruje, że m. in. Polska zobowiązuje się do współpracy z USA w zakresie m. in. takiego systemu. Kraje w ramach UE też coś takiego podpisały - okolice 2010 roku. Źródła były ale nie zapisałem, dokopać się do nich już nie potrafię, dlatego to tylko domysł.

    Także pewnie miałeś pecha, system się zawiesił i zapetliło. O ile nie było tam czegoś o terroryźmie czy innym zakazanym temacie (automat miał szukać słów kluczowych), to rozmowa zostanie po jakimś czasie usunięta. Po jakim - wynika pewnie z pojemności systemu. Zgodnie z zamysłem po atakach na WTC tak to miało działać, dostęp do tego miałyby tylko służby specjalne ale Policja już nie - z powodu właśnie zbyt krótkiego czasu przechowywania nagrań, które nie wzbudziły podejrzenia utomatu i tak byłoby to bezużyteczne dla rozmów uznanych przez automat za bezpieczne.

    P. S. Pracowałem kiedyś w biurze poselskim i takie sytuacje zdarzały się kilka razy w tygodniu, tyle że zapetliło kilkanaście sekund, nie pięćdziesiąt. Odkąd pracuje w "cywilu" nie zdarzyło mi się to wcale.


    Brzmi to na tyle logicznie, że uznam to za odpowiedź satysfakcjonującą. Ech, dziwny ten świat. Niemniej dziękuję wszystkim za uwagę. Temat pozostawię otwarty, być może jakiś spacerowicz doda coś interesującego.
    Dziękuję wszystkim za wkład w całą sytuację.
  • Poziom 34  
    Może być też tak ,że połączenie realizowały dwa automaty -w tej samej szczelince -czasowej i .Jeden z automatów obsłużył rozmowę a drugi podsłuchiwał-- czy dobrze idzie ...i brakowało mu zakończenia rozmowy...Wyświetli się jako błąd -albo zapisze w pamięci płyty.Jak będzie więcej takich błędów -to przyjdzie PAN mechanik i wymieni płytę elektroniki na nową i sprawną .
  • Poziom 32  
    To jeszcze nic, mi kilka razy się zdarzyło usłyszeć czyjąś rozmowę ;)
  • Poziom 27  
    Pogadajcie sobie dla testu z kimś o czymś o czym od dawna nie rozmawialiście - np. że chcecie kupić piłkę do koszykówki tylko zastanawiacie się jaki model wybrać.. I sprawdźcie czy pojawiają się reklamy piłek :)
  • Poziom 43  
    Pajawiają się ale temu się nie dziwię - od dawna Android ma przecież Asystenta Google. Dużo zależy od tego gdzie i jakie zgody są udzielane.
  • Poziom 39  
    pawlik118 napisał:
    Pogadajcie sobie dla testu z kimś o czymś o czym od dawna nie rozmawialiście - np. że chcecie kupić piłkę do koszykówki tylko zastanawiacie się jaki model wybrać.. I sprawdźcie czy pojawiają się reklamy piłek :)


    Szwagierce zaczęły się pokazywać reklamy nowych materacy, po tym jak rozmawiali w domu o tym, jak niewygodnie im się śpi. Wydaje im się, że ich podsłuchuje amazon echo. W domu rozmawiają po angielsku.
  • Poziom 19  
    Temat o tyle ciekawy, że do końca nie wyjasniony. Opisanych sytuacji nigdy nie miałem w komórce ale w telefonie stacjonarnym i w rozmowach krajowych. Było to "echo" moich ostatnich słów podczas rozmowy. Czy to był podsłuch czy usterka u operatora ? Chyba to drugie, bo usterka "sama się naprawiła" Czy, kto i kiedy nas podsłuchuje , tego nigdy się nie dowiemy.
  • Poziom 36  
    Myślę, że koledzy wybiegli trochę w świat fantazji. Podsłuch? Służby? Zawieszenie się systemu?

    Koledzy, a może to po prostu sposób działania telefonii komórkowej? Wiecie, co to jest tzw. comfort noise? To prosty zabieg w telefonii komórkowej, który ma za zadanie zaoszczędzić drogocenne zasoby (tak, każdy bajt to zasób).

    W sytuacji, gdy nasz rozmówca jest cicho przez dłuższy czas, a z jego strony słyszalne dla nas są tylko szumy tła, to po co te bezużyteczne dane pchać przez sieć komórkową, skoro można dokonać zapętlenia próbek i odtwarzania ich na naszym telefonie? Założenie comfort noise jest proste - w chwilach ciszy u odbiorcy jest zapętlenie szumu, a nadawca przestaje transmitować szum ze swojej strony. Gdyby odbiorca nagle, zamiast szumu usłyszał ciszę, czy nie zaniepokoiłby się stanem połączenia ("halo, jesteś tam jeszcze?", "coś chyba przerwało")? To tak działało, z tego, co wiem, już w sieci 2G (a mamy już 3G; o 4G nie piszę, bo nie służy do transmisji mowy; no a 5G chyba nie ruszyło jeszcze).

    Myślę, że kolega doświadczył błędu ze strony sieci komórkowej (nie koniecznie związanego jakkolwiek z comfort noise). Pomyśl. ile po drodze do Twojego rozmówcy jest stacji operatorów...

    Czy zdarzyło się kolegom dostawać w nieskończoność tego samego SMSa, mimo, że nadawca wysłał go raz, wiele godzin wcześniej? Taki SMS też gdzieś jest zapisany... bo w jaki sposób miałby być przesłany bezpośrednio, gdyby odbiorca był poza zasięgiem sieci?

    Dodano po 4 [minuty]:

    Jarzabek666 napisał:
    To jeszcze nic, mi kilka razy się zdarzyło usłyszeć czyjąś rozmowę ;)

    To też się zdarza. W 2G ośmiu odbiorców korzysta z tego samego kanału, jest on podzielony na szczeliny czasowe - każdy z ośmiu telefonów trafia w swoją, bardzo krótką, szczelinę czasową... A co, jeśli zegar telefonu i BTS-a się rozsynchronizuje? Telefon zacznie odbierać czyjś sygnał jako swoją szczelinę czasową.
  • Poziom 39  
    Teoria mojego przedmówcy jest ciekawa, ale trzeba sobie powiedzieć kilka rzeczy.
    Nie należy mylić SMS oraz transmisji głosu. Głos jest rozprowadzany pakietami RDP, te pakiety nie wymagają potwierdzenia otrzymania, wiec nie są retransmitowane. Przynajmniej tak działa VoIP oparty o technologię CISCO.

    Co do „Comfort Noise”. Jak kolega sam zauważył, to ważny w transmisji jest każdy bajt. Więc czy nie lepiej aby generator szumu znajdował się bezpośrednio w odbiorniku, niż gdyby ten szum był transmitowany przez sieć komórkową/szkieletową?

    I ostatnia teoria o ośmiu kanałach leży i kwiczy, bo zdaje się każda rozmowa jest szyfrowana według odrębnego klucza, który znajduje się w karcie SIM.
  • Poziom 36  
    sanfran napisał:
    Więc czy nie lepiej aby generator szumu znajdował się bezpośrednio w odbiorniku, niż gdyby ten szum był transmitowany przez sieć komórkową/szkieletową?

    Proszę to więc zaproponować twórcom sieci GSM jako zamiennik dla stosowanej od lat metody comfort noise.

    sanfran napisał:
    I ostatnia teoria o ośmiu kanałach leży i kwiczy, bo zdaje się każda rozmowa jest szyfrowana według odrębnego klucza, który znajduje się w karcie SIM.

    Tak, i z tego, co pamiętam ze studiów, klucz ten jest przesyłany raz na rozpoczęcie rozmowy lub raz na ponad cztery godziny. Ale, skoro to się zdarza, a nie ma prawa się zdarzać, to warto doszukiwać się tu teorii spiskowej?
  • Poziom 32  
    Ture11 napisał:

    sanfran napisał:
    I ostatnia teoria o ośmiu kanałach leży i kwiczy, bo zdaje się każda rozmowa jest szyfrowana według odrębnego klucza, który znajduje się w karcie SIM.

    Tak, i z tego, co pamiętam ze studiów, klucz ten jest przesyłany raz na rozpoczęcie rozmowy lub raz na ponad cztery godziny. Ale, skoro to się zdarza, a nie ma prawa się zdarzać, to warto doszukiwać się tu teorii spiskowej?


    To już się zdarzyło w latach 90... Pierwszy raz byłem szokowany, bo pierwszy raz kolega takie coś złapał i mi dał posłuchać, ze takie coś może być ale błąd systemu to nie nowość. I to nie był automat normalnie słyszałem rozmowę dwóch ludzi między sobą a czy w czasie rzeczywistym to już tego nie wiem. Później sam tego doświadczyłem parę razy..
  • Poziom 36  
    W latach 90' to była też i telefonia NMT (analogowa, bezprzewodowa).
  • Poziom 39  
    Jarzabek666 napisał:
    I to nie był automat normalnie słyszałem rozmowę dwóch ludzi między sobą


    W latach 90 królowały jeszcze centrale mechaniczne. Wtedy nie takie cuda się zdarzały.
  • Poziom 28  
    sanfran napisał:
    I ostatnia teoria o ośmiu kanałach leży i kwiczy, bo zdaje się każda rozmowa jest szyfrowana według odrębnego klucza, który znajduje się w karcie SIM.

    Nic nie lezy, nic nie kwiczy, sloty czasowe, są przydzielane przy każdym połączeniu i nie mają nic wspólnego z szyfrowaniem, każda częstotliwość jest podzielona na wiele podkanałów i one sa nazwane slotami, bo kazdy tel ma przydzielony fragment czasu nadawania/odbioru na danej częstotliwości.
  • Poziom 36  
    mmm777 napisał:
    Mam wrażenie, że dawno temu była już dyskusja o takim zjawisku.

    Była, to prawda, nie znajdę ale na pewno już na elektrodzie przewinął się taki wątek.
  • Poziom 43  
    Już temat był,rozmowy sa nagrywane.
  • Poziom 43  
    andrzej20001 napisał:
    rozmowy sa nagrywane.

    Oraz podsłuchiwane.
    https://niebezpiecznik.pl/post/pracownicy-goo...k-ludzie-kupuja-narkotyki-lub-uprawiaja-seks/
  • Poziom 40  
    Na pewno podsłuchują,na pewno nagrywają na pewno lokalizują.
    Ale po co klientowi odtwarzać nagranie?
    Taki system nie powinien mieć w tym miejscu "przycisku play" możliwego do wyzwolenia.
  • Poziom 27  
    Moim zdaniem: rozmowy są buforowane jak każda cyfrowa transmisja w cyfrowym świecie. Awaria/przepełnienie/zawieszenie się bufora powoduje właśnie taki efekt. Nie szukałbym tu żadnego spisku.
    Przy wszystkich różnicach, zbliżony efekt mam czasami podczas słuchania internetowego radia w serwisie Radio FM Online za pomocą przeglądarki Mozilla Firefox. Gdy wszystko działa, przycisk "play/pause" działa normalnie. Ale gdy transmisja ulega zerwaniu, ponowne wciśnięcie "play" powoduje... odtworzenie całej audycji od początku do momentu jej przerwania. Taki sam efekt daje odświeżenie strony Radio FM Online. Pomaga tylko zamknięcie przeglądarki i uruchomienie strony Radio FM Online całkowicie od nowa.