Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Automatyczny prostownik do akumulatorów

damian1115 11 Sty 2020 12:51 10083 180
  • #151
    gimak
    Poziom 38  
    vodiczka napisał:
    Obaj macie rację i obaj jej nie macie w zależności od tego o jakim napięciu mówimy ;)
    Jeżeli to jest napięcie na zaciskach prostownika nie podłączonego do akumulatora to rację ma kolega tomi0002, jeżeli jest to końcowe napięcie ładowania akumulatora to rację ma kolega zworys.

    A ja bym powiedział przekornie, że wszyscy macie rację, a jednocześnie nie macie racji. Wg mnie zależy to w głównej mierze od ładowarki i przy ładowarce tradycyjnej (transformatorowej) od jej parametrów.
    Przy ładowarce transformatorowej, w trakcie ładowania zmienia się prąd (maleje) i napięcie (rośnie) - ich stabilizacja oznacza, że akumulator przy tych warunkach napięciowych można uznać za naładowany, ale czy do pełna to jest sprawa dyskusyjna.
    Z moich obserwacji wynika, że gdy ładowanie odbywa się pod kontrolą (jak u mnie - układ kontroli napięcia), gdy pod koniec ładowania następuje ładowanie cykliczne, to nie można mówić o pełnym naładowaniu. O pełnym naładowaniu, bez szkody dla akumulatora, można mówić przy ładowaniu bez kontroli (bez etapu cyklicznego ładowania), ale wtedy trafo prostownika musi mieć odpowiednio niskie napięcie na uzwojeniu wtórnym, aby nie doprowadzić do przeładowania akumulatora, którego objawem jest stosunkowo intensywne gazowanie.
    Przy ładowarce impulsowej ładowanie jest identyczne jak w samochodzie, w trakcie ładowania napięcie jest stałe (nie zmienia się), prąd natomiast opada i jeżeli nastąpi jego stabilizacja, to dla tych warunków napięciowych można przyjąć, że akumulator jest naładowany. Przy takich ładowarkach, za górny bezpieczny próg napięciowy uważam napięcie 14.8 V, bo przy nim końcowy prąd ładowania jest na tym samym poziomie ok. 350 mA, co przy napięciu 14.4 V. Podejrzewam, bo tego nie sprawdziłem, że taki sam prąd końcowy (ok. 350 mA) wystąpi przy napięciu 13.8 V, tylko stopień naładowania będzie odpowiednio niższy, niż przy napięciu 14.8 V czy 14.4 V.
    Stopień naładowania przy napięciu wyższym niż 14.8 V, będzie taki sam jak przy napięciu 14.8 V, ale prąd końcowy będzie odpowiednio do napięcia wyższy, bo nadwyżka ponad te 350 mA idzie na elektrolizę wody z elektrolitu.
    Tej wartości prądu 350 mA proszę nie brać dosłownie, to jest wartość jaką zaobserwowałem u mnie, ale w innym akumulatorze może to być zupełnie inna wartość.
    vodiczka napisał:
    Pomiar na moim prostowniku niepodłączonym do akumulatora, daje wynik 13,34V a jestem w stanie ładować akumulator do napięcia 16,2V.

    To też zależy od akumulatora. U mnie ten sam prostownik z napięciem bez obciążenia 11.6 V, potrafił naładować 14-letni akumulator
    gimak napisał:
    później prąd zaczął spadać i ustabilizował się na poziomie 240 mA przy napięciu 15.9 V. To było wczoraj. Dzisiaj rano podłączyłem go ponownie i na początku pobór prądu był 2 A przy napięciu 12.8 V i zaczął szybko spadać i ustabilizował się na poziomie 300 mA, przy napięciu 15.6 V.

    oraz 4-letni akumulator
    gimak napisał:
    0.7 A - 15.2 V.

    Dodam jeszcze, że obecnie napięcie po 15 godzinach od przerwania ładowania spadło do 12.9 V.
    tomi0002 napisał:
    Czy masz dostęp do cel czy akumulator jest bezobsługowy?
    Mógłbyś sprawdzić gęstość elektrolitu po naładowaniu napięciem 14,4V. Wtedy można by jednoznacznie stwierdzić czy akumulator ładowany takim napięciem odpowiednio długo aż przestanie już pobierać prąd został naładowany w 100%

    W obydwóch akumulatorach mam dostęp do cel. W tym 14-letnim powierciłem otwory w pokrywie, a w 4-letnim mam korki. Mogę pomierzyć gęstość elektrolitu, tylko muszę skoczyć do garażu po gęstościomierz, częściowo rozładować akumulator, aby to sprawdzić. Przypuszczam, że będzie to w okolicach 1.28, bo tyle namierzyłem gdy akumulator był ładowany tylko z paneli PV.
    Co do spadnięcia prądu ładowania do zera, to on nigdy do zera nie spadnie, bo każdy akumulator ma jakąś samoistną utratę ładunku i tą utratę ładunku pokrywany jest przez prąd jaki na końcu jest pobierany przez akumulator. W moim przypadku w akumulatorze 4-letnim jest to wartość 350 mA przy napięciu ładowania do 14.8 V zasilaczem impulsowym, a już przy napięciu 15.4 V jest 560 mA i wg mnie nadwyżka ponad 350 mA idzie na elektrolizę wody.
    To czy spadnie do zera, zależy od przyrządu pomiarowego, przy amperomierzu analogowym o zakresie 10 A, 350 mA to będzie praktycznie zero, ale już przy zakresie 4 A, powinno to być lekko widoczne.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #152
    tomi0002
    Poziom 7  
    gimak napisał:
    Co do spadnięcia prądu ładowania do zera, to on nigdy do zera nie spadnie, bo każdy akumulator ma jakąś samoistną utratę ładunku i tą utratę ładunku pokrywany jest przez prąd jaki na końcu jest pobierany przez akumulator.
    Oczywiście nie chodziło mi o spadek prądu do zera. Mi prąd spada do kilkudziesięciu mA. Jeśli przez dłuższy czas ten prąd już nie maleje to odłączam prostownik.
    Jeśli Ci się będzie chciało sprawdzić gęstość elektrolitu po takim ładowaniu to dziękuję. To da mi odpowiedź na skuteczność takiego ładowania.
  • #153
    rafbid
    Poziom 32  
    Boxtar napisał:
    Grzegorz_madera napisał:
    gimak napisał:
    Ciekaw jestem jakie jest Wasze zdanie na ten temat.
    Tak się czasami zastanawiam, że jakby akumulatory wyposażyć w odpowiedni BMS (na wzór Li-Ion), który kontrolowałby napięcia na celach i odpowiednio je wyrównywał to dałoby się znacząco zwiększyć trwałość akumulatora, bo przeważnie pada jedna cela.


    Pomysł dobry ale niewykonalny bo musiałbyś mieć wyprowadzone połączenia cel na zewnątrz.
    Widziałem taki akumulator ale był duży jak do tira czy kombajnu.
  • #154
    ^ToM^
    Poziom 36  
    @gimak
    Musisz zmierzyć elektrolit w temperaturze 20 °C. Tylko tak sprawdzisz stan naładowania. Wysokość napięcia, do którego się ładuje bateria jest bez znaczenia o ile osiąga ona 1,28 g/cm3. Bo tylko wtedy mamy sprawny i w 100% naładowany akumulator.

    Zatem zmierz i napisz.

    Pozdrawiam!
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #155
    gimak
    Poziom 38  
    ^ToM^ napisał:
    Zatem zmierz i napisz.

    A więc tak, rozładowałem częściowo akumulator, może trochę za mocno, bo musiałem go później podładować prostownikiem, bo z zasilacza (z prądem obciążenia do 3 A), przy ustawionym napięciu 13.8 V, miał apetyt na 5.2 A - chciałem zobaczyć do jakiej wartości przy tym napięciu spadnie prąd ładowania i jaka będzie gęstość elektrolitu.
    Po wstępnym podładowaniu z prostownika, jak apetyt spadł mu do 2 A, podłączyłem go pod zasilacz i po kilku godzinach (8-10), prąd ustabilizował się ma poziomie 300 mA, zmierzyłem gęstość i tu pełne zaskoczenie gęstość 1.25-1.26 - myślałem, że będzie więcej.
    Po zwiększeniu napięcia do 14.4 V, prąd podskoczył do wartości 550 mA, ale szybko, bo po mniej więcej godzinie spadł do poziomu 300 mA - gęstość bez zmian 1.25-1.26.
    Po zwiększeniu napięcia do 14.8 V, prąd podskoczył do 490 mA i bardzo szybko opadł do 300 mA - gęstość pozostała na tym samym poziomie 1.25-1.26.
    Zwiększyłem napięcie do 15.4 V (max zasilacza), prąd podskoczył do 510 mA i spadł do 400 mA, a zasilacz dostał humorów dając napięcie 18.5 V, nawet nie wiem jaki był w tym momencie prąd, bo układ kontroli napięcia natychmiast odłączył zasilacz. Zrezygnowałem więc z pomiaru prądu oraz gęstości przy tym napięciu i na noc podłączyłem akumulator pod prostownik (z wyłączonym układem kontroli napięcia), żeby zobaczyć do jakiej minimalnej wartości spadnie prąd i jakie będzie wtedy napięcie na akumulatorze oraz jaka będzie gęstość elektrolitu.
    Rano napięcie było 15.6 V przy prądzie 400-420 mA, a w otworach cel co 5-7 sek pojawiał się pęcherzyk gazu o średnicy ok 2 mm. Wcześniej przy napięciu do 14.8 V pęcherzyków w zasadzie nie było widać, bo były tak małe. Gęstość praktycznie taka sama, bo za poziomie 1.26-1.27.
    Wnioski jakie ja wyciągam z tego eksperymentu są takie:
    - sądząc po końcowym prądzie ładowania oraz pomiarze gęstości, że praktycznie nie zmieniają się przy napięciu ładowania - 13.8, 14.4 oraz 14.8 V, należy sądzić, że akumulator praktycznie w pełni jest naładowany, już przy napięciu ładowania 13.8 V - co przyznam szczerze, wcześniej negowałem, z tym że efekt ten uzyskuje się po bardzo długim ładowaniu,
    - ładowanie akumulatorów bezobsługowych napięciem do 14.8 V, można uznać za bezpieczne, bo praktycznie nie towarzyszy mu elektroliza wody z elektrolitu (gazowanie),
    - w/w efekty wyraźnie są widoczne przy użyciu ładowarki impulsowej, która sztywno trzyma napięcie, niezależnie od prądu obciążenia. Przy ładowarkach transformatorowych (prostownikach), tego wyraźnie nie widać, z powodu pulsującego napięcia i przez dużą jego zależność od prądu obciążenia.
    Tak jak napisałem, zaskoczyła mnie niska gęstość elektrolitu, bo półtora roku temu jak przechodziłem na doładowywanie akumulatorów z paneli PV, to ją sprawdzałem i była w porządku (zielone pole, gęstość 1.28-1.30). Uzupełniałem też wtedy poziom w celach i prawdopodobnie solidnie przelałem, bo teraz jak sprawdzałem poziom po całonocnym ładowaniu, okazało się, że poziom jest wyższy od maksymalnego zaznaczonego na obudowie o 5 mm i to z zasadzie wyjaśniałoby takie obniżenie gęstości. Teraz go katuję, żeby obniżyć poziom do maksymalnego.
    ^ToM^ napisał:
    @gimak
    Musisz zmierzyć elektrolit w temperaturze 20 °C. Tylko tak sprawdzisz stan naładowania.

    W takiej temperaturze sprawdzałem. Co do stanu naładowania, zakładam, że jak prąd przestanie spadać i przez dłuższy czas utrzymuje się na tym samym poziomie, że akumulator jest naładowany. To, że po zmianie napięcia z 13.8 na 14.4 oraz 14.4 na 14.8, bo bardzo krótkim czasie prąd spadał do tego samego poziomu, wg mnie świadczy o tym, że akumulator został praktycznie naładowany do pełna już przy napięciu 13.8 V. Nieznaczne zwiększenie się pradu końcowego oraz pojawienie się wyraźnego gazowania elektrolitu przy napięciu 15.4 V (ładowarka impulsowa) świadczy o tym, że to napięcie już jest ciut za wysokie i po pełnym naładowaniu akumulatora, część pobieranego prądu zużywana jest, nie na zwiększanie ładunku w akumulatorze lecz na elektrolizę wody.
    Jakie macie uwagi do tych moich wypocin.
  • #156
    Boxtar
    Poziom 5  
    Pomijając sam prąd ładowania, to jeśli chodzi o napięcie końcowe, jakie powinno być ustawione na ładowarce, do jakiego "dobija" akumulator wraz z upływem czasu ładowania, to chyba to napięcie jest zależnie od technologii w jakiej wykonany jest akumulator.
    Kiedyś produkowano w technologi ca-sb (antymonowe) a dziś większość produkuje się w technologii ca-ca (wapniowe) bo taniej. Jest jeszcze jeszcze rodzaj ca-ag.
    No i podobno to napięcie zależy od technologi wykonania i dla ca-ca wynosi ponad 16V a dla starych ca-sb około 15V. Niewiem na ile te informacje są prawdziwe ale może stąd wynika spór do jakiego napięcia powinien być ładowany akumulator bo każdy kto podchodzi do tematu ładowania nie wie jakiego typu ma akumulator. Ciekawe o co chodzi tak naprawdę z tymi technologiami akumulatorów i ładowaniem ich, przydało by się jakieś żetelne źródło informacji.

    Dodano po 9 [minuty]:

    @gimak, mnie się wydaje, że masz za dużo wody w elektrolicie dlatego nie możesz dobić do 1,28. Pytanie tylko czy to, że przelałeś o 5mm spowodowało takie a nie inne rozrzedzenie elektrolitu.
  • #157
    tomi0002
    Poziom 7  
    Ja tylko dodam, że właśnie ładuję 2 letnią Vartę. Producent zaleca max napięcie ładowania 14,4V
    https://dusj4r71pmvop.cloudfront.net/7214/6852/7696/Charging_Flooded.jpg
    U mnie po ładowaniu przez kilkanaście godzin (czyli długim) przy napięciu 14,4V pobiera teraz prąd w granicach 20-30 mV. Czyli bardzo mały.
    Przy napięciu 15,4V prąd wzrasta do koło 120mV. Ale mocno już gazuje (na słuch) dlatego długo tak go nie trzymałem i nie wiem czy po jakimś czasie ten prąd by jeszcze spadał.
    Przy napięciu 14,8 V w zasadzie nie słychać jeszcze gazowania.
    Edit. Po dłuższym czasie ładowania i prądzie 20mA już przy napięciu 14,6 V słychać w akumulatorze szum. Coś już gazuje.
    Szkoda, że nie mogę sprawdzić gęstości elektrolitu.
  • #158
    gimak
    Poziom 38  
    Boxtar napisał:
    Pomijając sam prąd ładowania, to jeśli chodzi o napięcie końcowe, jakie powinno być ustawione na ładowarce, do jakiego "dobija" akumulator wraz z upływem czasu ładowania, to chyba to napięcie jest zależnie od technologii w jakiej wykonany jest akumulator.

    Na podstawie obserwacji poczynionych przy tych eksperymentach, wydaje mi się, że to można ustalić dla każdego akumulatora niezależnie od technologi w jakiej jest wykonany.
    Moim założeniem przy szukaniu takiego napięcia, byłaby zasada, że maksymalne bezpieczne dla danego akumulatora byłoby napięcie, przy którym, po jego naładowaniu, nie występuje gazowanie.
    Z testów, które przedstawiłem, wynika, że przy zwiększaniu napięcia ładowania, do pewnego momentu prąd końcowy jest praktycznie stały, u mnie był to prąd rzędu 300 mA, przy napięciach od 13.8 - 14.8 V i nie ulega praktycznie zmiana gęstości elektrolitu. Zakładam, że ten prąd w całości idzie na pokrycie strat w wyniku samoistnej utraty ładunku i zakładam, że ten prąd nie czyni szkody akumulatorowi.
    Przy podniesieniu napięcia do 15.4 V, prąd końcowy ustabilizował się na wyższym trochę poziomie (u mnie 420 mA) i jemu towarzyszyło, już niewielkie, ale widoczne gazowanie. Czyli ta wartość napięcia jest już ciut za wysoka, bo zaczyna występować elektroliza, której efektem jest obniżanie się poziomu elektrolitu. Ten prąd będzie rósł, wraz ze wzrostem napięcia ładowania, wzrastała też będzie intensywność elektrolizy wody, a przez to szybsze obniżanie się elektrolitu w celach. Nie jest to żadnym problemem przy akumulatorach z dostępem do cel, ale przy akumulatorach bez takiego dostępu, zjawiska elektrolizy należy unikać.
    Jaka jest wartość krytyczna trudno jednoznacznie określić. Czy w moim przypadku, jest to już 14.8 V, czy trochę wyżej, bo to nie jest ostra granica.
    Gdybym wartość napięcia miał ustalać dla tego akumulatora to przyjąłbym ją na poziomie 14.8 V.
    Na jedną wg mnie istotną sprawę chciałem zwrócić uwagę, te wywody dotyczą ładowarki impulsowej, która bardzo sztywno trzymała napięcie, niezależnie od obciążenia. Jak ustawiłem na niej napięcie 13.8 V bez obciążenia, to takie samo napięcie było przy obciążeniu 5.2 A (mimo, że wg nalepki max prąd jest 3 A). W tym przypadku ładowarka narzucała wartość napięcia, a nie akumulator jak to ma miejsce przy w tradycyjnych ładowarkach transformatorowych.
    Więc w tym przypadku łatwo było poczynić te obserwacje.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #159
    amator2000
    Poziom 21  
    ^ToM^ napisał:
    Wysokość napięcia, do którego się ładuje bateria jest bez znaczenia o ile osiąga ona 1,28 g/cm3


    Pokaż mi areometr, który ma taką dokładność - ale rzeczywistą a nie deklarowaną.
    :D

    Każdy, kto widział szklaną zabawkę z kolorową plakietką w środku (za 20-30 pln) doskonale wie, że on pokazuje jakiś tam zakres - a nie dokładnie 1,28. Poza tym w każdej celi może być inna gęstość - a zdarza się to bardzo często - i cała filozofia ładowania, wykładana na Elektrodzie, bierze w łeb.
    :D
  • #160
    kolo9
    Poziom 11  
    gimak napisał:

    Z testów, które przedstawiłem, wynika, że przy zwiększaniu napięcia ładowania, do pewnego momentu prąd końcowy jest praktycznie stały, u mnie był to prąd rzędu 300 mA, przy napięciach od 13.8 - 14.8 V i nie ulega praktycznie zmiana gęstości elektrolitu. Zakładam, że ten prąd w całości idzie na pokrycie strat w wyniku samoistnej utraty ładunku i zakładam, że ten prąd nie czyni szkody akumulatorowi.
    Przy podniesieniu napięcia do 15.4 V, prąd końcowy ustabilizował się na wyższym trochę poziomie (u mnie 420 mA) i jemu towarzyszyło, już niewielkie, ale widoczne gazowanie.

    Komparator okienkowy prostownika Damiana pracuje w oknie 9-15V z histerezą 2V mierząc napięcie akumulatora w trakcie ładowania. Usiłuję zbudować kontroler ładowania, ale ustawienie górnego progu w oparciu o pomiar w trakcie ładowania jest dla mnie trudne do przyjęcia bo napięcie to spada z przykładowych 15V do 13.2V po ok. minucie. Po innym czasie wynik byłby jeszcze inny. Czy w końcu pomiar Uk ma być robiony w trakcie ładowania czy po jego rozłączeniu? Wychodzi na to że aby na aku pozostało 14.4V to należałoby wyłączać ładowanie przy ok 16,5 a to już "niesłuszne" gazowanie!
  • #162
    kolo9
    Poziom 11  
    Fajnie, tylko czemu 60% tematów pisze o nienaruszalnym Uk=14.4V, a nawet ten temat pisze o 15V, (czy 16,2 a nawet więcej)? Oczywiście sam też nie mam ochoty na rozpinanie kabelków i mierzenie minutę po wyłączeniu. Tylko nie wiem czego się trzymać?
  • #163
    zworys
    Poziom 39  
    Te 14,4V to takie superbezpieczne napięcie dla każdego typu akumulatora. Co z tego wynika? Dla niektórych to wystarczy dla niektórych typów będzie o wiele za mało. Wiadomo że dla akumulatorów bez dostępu do cel nie należy ustawiać więcej niż te 14,8V bo nastąpi dość mocne gazowanie a elektrolitu łatwo nie da się uzupełnić. Stare standardowe akumulatory ( stare = stara technologia ) do pełnego naładowania potrzebują ponad 15V i kontroli elektrolitu. Nie ma jednej recepty dla wszystkich typów akumulatorów.
  • #164
    tomi0002
    Poziom 7  
    gimak napisał:
    Czy w moim przypadku, jest to już 14.8 V, czy trochę wyżej, bo to nie jest ostra granica.
    Gdybym wartość napięcia miał ustalać dla tego akumulatora to przyjąłbym ją na poziomie 14.8 V.
    Właśnie potrzymałem akumulator kolejne godziny.
    Przy napięciu 14,6V i prądzie 20mA w akumulatorze słychać już wyraźny szum bąbelków. Czyli już lekko gazuje. Bezobsługowa Varta Silver.
  • #165
    gimak
    Poziom 38  
    tomi0002 napisał:
    Przy napięciu 14,6V i prądzie 20mV w akumulatorze słychać już wyraźny szum bąbelków. Czyli już lekko gazuje.

    Po pierwsze, mV to jest jednostka napięcia, nie prądu. Nie wierzę w to, by przy 14.6 V (pytanie w jakich warunkach mierzone) i przy 20 mA (zakładając, że mV omyłkowo użyte), żeby wystąpiła elektroliza wody w elektrolicie. Szumu bąbelków w moich akumulatorach też nigdy nie słyszałem, przy o wiele większym prądzie, co prawda nie osłuchiwałem ich stetoskopem. Więc wg mnie jeżeli słychać szum, to nie lekko, a raczej mocno gazuje - no ale mogę się mylić.
    Dobrze byłoby więc uściślić te dane które przytoczyłeś, bo wg mnie są nierealne.
    Co do napięcia podanego w cytacie, to przypominam, że jest napięcie pulsujące jak w zwykłych prostownikach i ono się nie zmienia w trakcie ładownia - jest takie samo na początku ładowania, gdy prąd jest 2.5 A, jak i na końcu ładowania gdy prąd wynosił 300 mA.
    kolo9 napisał:
    Fajnie, tylko czemu 60% tematów pisze o nienaruszalnym Uk=14.4V, a nawet ten temat pisze o 15V, (czy 16,2 a nawet więcej)?

    Określę to w następujący sposób - w ten sposób piszą osoby, które tego nie czują, nie rozumieją i powtarzają bezkrytycznie zasłyszane mity - myślę, że nie spowoduję burzy tym stwierdzeniem. Wg mnie nie może być czegoś takiego jak Uk (napięcie końcowe) = 14.4 V, bez dokładnego sprecyzowania warunków w jakich ono ma wystąpić.
    Podawane napięcia końcowe 15 czy 16 V, dotyczą ładowania prostownikami tradycyjnymi, transformatorowymi. Przy ich zastosowaniu mimo, że amplituda ich napięcia miała nawet 20 V, ale po podłączeniu do akumulatora, akumulator narzucał napięcie jakie mierzymy ja jego biegunach. Napięcie to wzrasta, wraz ze stopniem naładowania akumulatora i w pewnym momencie ulega stabilizacji (przestaje wzrastać), tą wartość można uznać za napięcie końcowe. Wraz ze wzrostem napięcia, maleje prąd pobierany przez akumulator i jego wartość ustabilizuje się w momencie, gdy ustabilizuje się napięcie. Jedno z drugim jest związane.
    Dla przykładu - mam w tej chwili koło siebie, podłączony prostownik (transformatorowy) do akumulatora. Napięcie na nim, od kilku godzin jest stałe i wynosi 15.6 V, a pobierany prąd też jest od kilku godzin praktycznie stały 0k. 500 mA.
    Można przyjąć, że powyższe wartości napięcia i prądu jako końcowe, bo one już się nie zmienią, ale to nie znaczy, że te wartości są właściwe, bo one są za duże, przy nich występuje już widoczne gazowanie (elektroliza) - akumulator jest w pełni naładowany.
    Z tego co napisałem w poprzednich postach, prąd przy którym jeszcze nie występuje elektroliza to ok. 300 mA, a więc należy przypuszczać, że 200 mA jest tracone na szkodliwą elektrolizę wody.
    Temu, że tak jest, winne jest za wysokie napięcie (15.6 V), gdyby było 14.8 V, to prąd byłby ok. 300 mA.
    Z kolei to, że napięcie końcowe jest 15.6 V, odpowiada transformator, którego amplituda napięcia na wyjściu ma 17.5 V.
    kolo9 napisał:
    Komparator okienkowy prostownika Damiana pracuje w oknie 9-15V z histerezą 2V mierząc napięcie akumulatora w trakcie ładowania. Usiłuję zbudować kontroler ładowania, ale ustawienie górnego progu w oparciu o pomiar w trakcie ładowania jest dla mnie trudne do przyjęcia bo napięcie to spada z przykładowych 15V do 13.2V po ok. minucie. Po innym czasie wynik byłby jeszcze inny. Czy w końcu pomiar Uk ma być robiony w trakcie ładowania czy po jego rozłączeniu? Wychodzi na to że aby na aku pozostało 14.4V to należałoby wyłączać ładowanie przy ok 16,5 a to już "niesłuszne" gazowanie!

    Nie znam tego prostownika, więc na jego temat się nie wypowiadam. Co do kontrolera ładowania, przypuszczam, że sprowadza się to do układu kontroli napięcia, który przerywa ładowanie, gdy napięcie osiągnie górny ustawiony pułap napięcia i wznawia ładowanie, gdy napięcie osiągnie dolny ustawiony poziom napięcia (histereza).
    Ja mam taki układ i przyznam na początku, też miałem problem z ustawieniem tych wartości w warunkach dynamicznych, a takie występują podczas ładowania.
    W warunkach statycznych, progi te można ustawić bardzo precyzyjnie. Ja to uzyskuję w ten sposób, że na wyjście układu, podaje regulowane napięcie stałe (nie pulsujące). Zmieniając (podnosząc) wartość tego napięcia ustawiam najpierw próg przerwania ładowania, a następnie obniżając jego wartość ustawiam próg wznowienia ładowania.
    Pomiar napięcia jest wykonywany w trakcie ładowania, bo inaczej być nie może, co słusznie zaznaczył Zworys. Chociaż czytałem o patencie pomiaru napięcia (pulsującego), gdy jego wartość jest zerowa. Wcześnie myślałem, że to jest bardzo istotne, ale obecnie sądzę, że to nie ma specjalnego znaczenia, że to raczej chwyt marketingowy.
    Na koniec jeszcze raz chcę podkreślić, że zupełnie inaczej trzeba podchodzić, rozumieć warunki ładowania tradycyjnym prostownikiem, a inaczej ładowarką impulsową, której ładowanie, jest identyczne jak alternatorem w samochodzie.
  • #166
    kolo9
    Poziom 11  
    gimak napisał:
    Ja mam taki układ i przyznam na początku, też miałem problem z ustawieniem tych wartości w warunkach dynamicznych, a takie występują podczas ładowania.

    Jaki masz układ? Też ten z komparatorem z tematu? Pytam bo piszesz, że go nie znasz, a temat ma 6 stron. Czym jest Uk przyjmowane jako 14,4V? Czy napięciem mierzonym w chwili wyłączenia czy w chwili załączenia? Dzieli je czas wyłączenia -z jakimi wartościami tego czasu masz realnie do czynienia?
    Lubisz sobie popisać :), ale z takiego "ładunku" ciężko odcedzić wynik. Nie posądzam cię o chęć poniewierania mnie, ale chciałbym zrobić skuteczny, a zarazem prosty kontroler ładowania.
    gimak napisał:

    Pomiar napięcia jest wykonywany w trakcie ładowania, bo inaczej być nie może, co słusznie zaznaczył Zworys.
    Pamiętam, że też miałeś wątpliwości do pomiaru U przy przepływie prądu, bo poza napięciem źródłowym akumulatora zawiera on choćby spadki na Rw źródła, złączach i kablach. https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2786750-60.html#17137423
  • #167
    gimak
    Poziom 38  
    Zacznę od tego
    kolo9 napisał:
    Nie posądzam cię o chęć poniewierania mnie,

    i słusznie sądzisz, bo nigdy tego świadomie nie robiłem, na myśl mi to nigdy nie przyszło i jeżeli takie wrażenie odniosłeś, to bardzo przepraszam.
    kolo9 napisał:
    Lubisz sobie popisać :), ale z takiego ładunku ciężko odcedzić wynik.

    Wynika to może z tego, że zawsze staram się uzasadnić to co piszę. W pracy, gdy były jakieś wątpliwości, starałem się pracownikom wyjaśnić dlaczego jest taka decyzja, a nie inna. Ale widzę, że słabo mi to wychodzi - nie nadawałbym się widać na belfra.
    kolo9 napisał:
    Jaki masz układ? Też ten z komparatorem z tematu? Pytam bo piszesz, że go nie znasz a temat ma 6 stron.

    Po prostu zapomniałem, że powołujesz się na autora tego tematu i jak wróciłem na początek, to się nawet zdziwiłem, że jestem wymieniony w pierwszym poście.
    Po obejrzeniu schematu autora tematu, mój układ jest podobny, ale nie jest tak rozbudowany, bo składa się tylko z jednego LM, tu jest jego schemat i podane jest źródło z którego skorzystałem, budując ten mój układ
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=17752038#17752038
    Ja jeden taki układ mam mobilny. W jednej obudowie mam układ kontroli napięcia oraz moduł woltomierza i amperomierza, z możliwością pominięcia każdego osobno.
    kolo9 napisał:
    Czym jest Uk przyjmowane jako 14,4V? Czy napięciem mierzonym w chwili wyłączenia czy w chwili załączenia?

    Wg mnie, Uk jest to napięcie, przy którym nastąpiła stabilizacja prądu ładowania (prąd już nie opada niżej), a to oznacza, że akumulator jest już naładowany, a pobierany prąd idzie na pokrycie strat samoistnego rozładowania oraz na ewentualną elektrolizę wody z elektrolitu. Z przeprowadzonego eksperymentu wynika, że składowa prądu na pokrycie samorozładowania jest mniej więcej stała, niezależna od napięcia ładowania. Natomiast składowa pradu elektrolizy, pojawia się od pewnej wielkości napięcia ładowania (u mnie jest napięcie powyżej 14.8 V) i rośnie wraz ze wzrostem napięcia.
    Stabilizacja prądu powoduje również stabilizację napięcia. Z tego wynika, że napięcie jest mierzone w trakcie ładowania i pojęciem Uk można określić ustabilizowane napięcie pod koniec ładowania, a nie na jego początku. Na początku ładowania prostownikiem transformatorowym, napięcie prostownika jest tłumione przez akumulator i mierzone napięcie jest niskie rzędu 12.6 V. W trakcie ładowania napięcie stopniowo się podnosi i gdy osiągnie wartość Uk, to należy ładowanie przerwać, albo przejść na ładowanie cykliczne (które realizuje mój układ i powinien to robić układ Twój i autora tematu).
    kolo9 napisał:
    Dzieli je czas wyłączenia -z jakimi wartościami tego czasu masz realnie do czynienia?

    Tu nie bardzo wiem co chodzi. Być może jest to związane z tym
    kolo9 napisał:
    gimak napisał:

    Pomiar napięcia jest wykonywany w trakcie ładowania, bo inaczej być nie może, co słusznie zaznaczył Zworys.
    Pamiętam, że też miałeś wątpliwości do pomiaru U przy przepływie prądu, bo poza napięciem źródłowym akumulatora zawiera on choćby spadki na Rw źródła, złączach i kablach. https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2786750-60.html#17137423

    To że tak jest, że mierzony jest również spadek napięcia na "Rw" akumulatora, wiedziałem od początku, tylko specjalnie się nad tym nie zastanawiałem. Zacząłem się nad tym zastanawiać dopiero po przeczytaniu opisu do regulatora ładowania, w którym pomiar napięcia był dokonywany przy zerowym prądzie. Taka sytuacja występuje, wtedy gdy chwilowe napięcie prostownika (wynikające z pulsacji) jest mniejsze od napięcia akumulatora.
    Podczas opisanego eksperymentu zauważyłem, że przy ładowaniu akumulatora z zasilacza impulsowego (napięcie podczas ładowania jest cały czas stałe), w momencie gdy odłączę zasilacz, wskazywane napięcie momentalnie (w ciągu ok. 1 sek) spada mniej więcej o 0.2 V i później spada dalej, ale już coraz wolniej. Przypuszczam, że ten momentalny spadek mierzonego napięcia, spowodowany jest zanikiem spadku napięcia na "Rw" akumulatora.
    Przypuszczam, że ten spadek mierzonego napięcia będzie większy, przy większym prądzie - u mnie spadek o 0.2 V obserwowałem przy prądzie ok. 300 mA.
    To spostrzeżenie spowodowało, że przy takich wartościach szczypanie się o bezprądowy pomiar napięcia nie ma specjalnie sensu, w sytuacji gdy elektroliza występuje dopiero przy napięciu powyżej 14.8 V, a akumulator wykazuje pełne naładowanie przy napięciu 14.4 V lub prawie pełne przy 13.8 V - ustawiam napięcie przerwania ładowania na 14.4 V, a max na 14.8 V i mam spokojną głowę.
    zworys napisał:
    Te 14,4V to takie superbezpieczne napięcie dla każdego typu akumulatora.

    Po opisanych eksperymentach, też jestem skłonny tak uważać.
    Boxtar napisał:
    @gimak, mnie się wydaje, że masz za dużo wody w elektrolicie dlatego nie możesz dobić do 1,28. Pytanie tylko czy to, że przelałeś o 5mm spowodowało takie a nie inne rozrzedzenie elektrolitu.

    Też tak myślę, że to efekt przelania.

    I znowu wyszła rzeka.
  • #168
    tomi0002
    Poziom 7  
    gimak napisał:
    Dobrze byłoby więc uściślić te dane które przytoczyłeś, bo wg mnie są nierealne.
    Oczywiście pomyłka we wpisie. 20mA
    Dane są takie:
    - akumulator ładował się już koło 20 h
    - temperatura pokojowa koło 20 st C
    - pod koniec ładowania prąd ładowania 20mA
    - przy napięciu ładowania 14,6V
    - akumulator bezobsługowy więc na słuch, przykładając ucho do aku słychać bąbelkowanie.
    - ładowanie przerwane
    - po kilkunastu h prostownik podłączony ponownie - przy 14,4V nie słychać gazowania

    Pomiar miernika prostownika porównany wcześniej z innym miernikiem Fluke wiec zakładam, że mierzy w miarę dobrze.
  • #169
    kolo9
    Poziom 11  
    Dzięki za odpowiedź. Zadatki masz na belfra zdecydowanie. Doceniam to. Jako czas wyłączenia rozumiem okres między wyłączeniem przekaźnika, a jego ponownym załączeniem. Spodziewam się na koniec procesu czegoś rzędu minut. W układzie z tematu załatwia sprawę okienko komparatora, a u ciebie -histereza. Może to skutkować "niezdecydowaniem" przekaźnika w skrajnych stanach, co w komparatorze okienkowym załatwiają dwie histerezy na obu końcach cyklów ładowanie-przerwa (rezystory sprzężeń obu WO). Kontrola napięcia jest cały czas, natomiast której chwili jest przypisane 14,4V -nie wiem.
  • #170
    gimak
    Poziom 38  
    tomi0002 napisał:
    - akumulator ładował się już koło 20 h
    - temperatura pokojowa koło 20 st C
    - pod koniec ładowania prąd ładowania 20mA
    - przy napięciu ładowania 14,6V

    Tak się domyślałem. Zastanawia mnie tylko ten prąd 20 mA - bardzo niski. U mnie przy nowej Centrze Standard, przy pierwszym ładowaniu po zakupie, uzyskałem prąd końcowy 150 mA, tyle że przy napięciu 15.6 V. Zastanawia mnie też, to słyszalne bąbelkowanie przy napięciu 14.6 V i tak niskim prądzie.
    tomi0002 napisał:
    - po kilkunastu h prostownik podłączony ponownie - przy 14,4V nie słychać gazowania

    To normalny objaw, bo podczas przerwy w ładowaniu, napięcie opadło. Nie podałeś do jakiej wartości, u mnie po tak długim ładowaniu i kilkunastogodzinnej przerwie napięcie spada do 12.8-12.9 V.
    Nie wiem jaką ładowarka ładujesz ten akumulator, bo jak transformatorową, to po wznowieniu ładowania, napięcie nie wzrośnie od razu do napięcia 14.6 V, przy którym słyszałeś bąbelkowanie. Możliwe, ze byłoby to słyszalne po dłuższym czasie.
    kolo9 napisał:
    Kontrola napięcia jest cały czas, natomiast której chwili jest przypisane 14,4V -nie wiem.

    Zacznę od końca. Przeczytałem zasadę działania tego prostownika i zorientowałem się, że LM358, to jest jedna kość, w której są dwa układy określone jako U2A i U2B. Nie jestem mocny w analizie takich schematów. Z opisu wyraźnie wynika, że za kontrolę napięcia ładowania (przerywanie i wznawianie ładowania) odpowiedzialny jest U2A i on określa górną krawędź (15 V) okna 15 V - 9 V oraz histerezę. Dolną krawędź okna (9 V), przypuszczam określa układ U2B i przypuszczam też, że ta wartość jest w tym wypadku jest niezmienna i spełnia rolę zabezpieczenia przed odwrotnym podłączeniem akumulatora.
    Z opisu wynika, że górną krawędź okna (wartość napięcia) ustawia się potencjometrem PR i to jest Twoje Uk, jak je ustawisz na 14.4 V, to przy tym napięciu powinno następować przerwanie ładowania. Histerezę (wg opisu - 2 V), czyli napięcie wznowienia ładowania określa tutaj wartość opornika R6 i w tym wypadku jest niezmienna i wznowienie ładowania powinno następować przy napięciu 12.4 V (14.4- 2.0).
    Tak ja to interpretuję, ale się mylić.
    kolo9 napisał:
    Jako czas wyłączenia rozumiem okres między wyłączeniem przekaźnika, a jego ponownym załączeniem.

    Tak, w tym przypadku jest to przerwa w ładowaniu.
    U mnie jest odwrotnie, jak przekaźnik jest wyłączony to jest ładowanie, a przerwa w ładowaniu jest wtedy gdy przekaźnik jest włączony.
  • #171
    vodiczka
    Poziom 43  
    gimak napisał:
    Tak się domyślałem. Zastanawia mnie tylko ten prąd 20 mA - bardzo niski
    Przy napięciu 14,6 V może takie być.
    Sprawdzę swój odstawiony do piwnicy w grudniu 2016 r. Na początku stycznia doładowałem go do 15,8V co nie oznacza, że przez 3 lata nie był doładowywany. ;) Końcowego prądu ładowania nie mierzyłem. Napięcie kilka dni po ładowaniu 12,4V.
  • #172
    rafbid
    Poziom 32  
    vodiczka napisał:
    Napięcie kilka dni po ładowaniu 12,4V.
    Pewnie nie da się go mocniej naładować. Domyślam się że część masy czynnej leży na dnie akumulatora i nie bierze udziału w reakcjach chemicznych.
  • #173
    1maniekx1
    Poziom 12  
    Przecież to normalne, że napięcie spada do 12,4V - 12,6V przez kilka dni bez ładowania.
  • #174
    vodiczka
    Poziom 43  
    1maniekx1 napisał:
    Przecież to normalne, że napięcie spada do 12,4V - 12,6V przez kilka dni bez ładowania.
    W nowym spada do 12,8 - 12,9V w kilkuletnim do 12,4-12,5V. W moim przypadku pomiar po 96 godzinach.
    rafbid napisał:
    Domyślam się że część masy czynnej leży na dnie akumulatora
    Może być tak, może być nieodwracalne zasiarczenie części masy.
    Pojemność sprawdzałem w 2016 roku, przed podjęciem decyzji o zakupie nowego.
    Z nominalnych 64Ah pozostało mu ok. 30Ah
  • #175
    kolo9
    Poziom 11  
    vodiczka napisał:

    Pojemność sprawdzałem w 2016 roku, przed podjęciem decyzji o zakupie nowego.
    Z nominalnych 64Ah pozostało mu ok. 30Ah
    W jakimś warsztacie? Czym sprawdzałeś tą pojemność?
  • #176
    gimak
    Poziom 38  
    Przyjrzałem się schematowi prostownika z linku https://www.elektroda.pl/rtvforum/download.php?id=427931 z #5 postu tego tematu i zastanawia mnie celowość zastosowania zaraz po mostku stabilizatora 7812, jeżeli prostownikiem tym mają być ładowane akumulatory do maksymalnego napiecia 15 V, bo zgodnie z opisem taki górny próg napięciowy można ustawić.
  • #177
    damian1115
    Poziom 23  
    Ponieważ ten fragment schematu przedstawia zasilacz do układów sterujących. Czyli do sterowania podzespołami odpowiedzialnymi za wyłączanie, bądź załączanie przekaźnika odpowiedzialnego za przesył napięcia na akumulator.
  • #179
    tomi0002
    Poziom 7  
    gimak napisał:
    Tak się domyślałem. Zastanawia mnie tylko ten prąd 20 mA - bardzo niski. U mnie przy nowej Centrze Standard, przy pierwszym ładowaniu po zakupie, uzyskałem prąd końcowy 150 mA, tyle że przy napięciu 15.6 V. Zastanawia mnie też, to słyszalne bąbelkowanie przy napięciu 14.6 V i tak niskim prądzie.
    Kilka razy go już ładowałem tym prostownikiem i zawsze prąd mi na końcu spada do takich niskich wartości. Ale tak jak piszę, ładowanie jest bardzo długie.
    Prostownik jest zwykły, transformator i mostek.
    gimak napisał:
    To normalny objaw, bo podczas przerwy w ładowaniu, napięcie opadło. Nie podałeś do jakiej wartości, u mnie po tak długim ładowaniu i kilkunastogodzinnej przerwie napięcie spada do 12.8-12.9 V.
    Po zostawieniu na ok 10 h bez ładowania napięcie spadło do 13,2V. Potem go ponownie włączyłem na ładowanie. Napięcie dość szybko dobiło do tych 14,4V. Prąd był trochę większy koło 40 mA. I nie gazował.
    Tak naładowany, po odstaniu gdzieś z 20h i po podłączeniu do auta miał 12,6V
  • #180
    vodiczka
    Poziom 43  
    kolo9 napisał:
    W jakimś warsztacie? Czym sprawdzałeś tą pojemność?
    Rozładowałem prądem ok. 6A obciążając rezystorem 2Ω/100W. Pomiar prądu i napięcia rozładowania co 30 min, początek i koniec rozładowywania co 15min. Wykreśliłem charakterystykę rozładowania.
    Ciekawostka: Środkowa część charakterystyki (liniowa) nie jest linią poziomą jak przedstawia się zazwyczaj na wykresach a pokazuje stały niewielki spadek napięcia w miarę rozładowania. W tym akumulatorze ok. 140 mV/h a w identycznym nowym ok. 100mV/h.

    Wczoraj sprawdziłem mu prąd ładowania przy napięciu 14,6V.
    Niepodłączony trzymał nadal 12,4V (post#171) w kilka minut po podłączeniu do prostownika napięcie wzrosło do 15,8V a prąd ładowania wynosił ok. 1,2A.
    Wpiąłem w szereg potencjometr drutowy i ustawiłem go tak by napięcie na klemach spadło do 14,6V, wtedy prąd ładowania zmalał do ok. 400mA. Bezpośrednio po odłączeniu prostownika napięcie spadło do 13,5V.