Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Immergas Eolo S 24 3E: przy c.o. wł i wył się co 3 min - serwisant się poddał

cadillac777 01 Oct 2019 21:59 945 20
Tespol
  • #1
    cadillac777
    Level 10  
    Witam wszystkich forumowiczów.
    Krótko: piec immergas eolo star 24 3E turbo.
    Problem z c.o. Piec ustawiony jest na 55 stopni. Bardzo szybko podgrzewa wodę do temp 60 stopni , po czym się wyłącza. Gdy temp spadnie do 30 stopni znów się uruchamia i grzeje do 60 stopni i znów się wyłącza i tak w kółko. Cały cykl trwa ok 3 min..
    Spostrzezenia.
    1.Przy ustawionych 55 stopni piec grzeje do 60 stopni. Gdy ustawie np.60stopni to grzeje do 65 stopni i się wył. Podejrzewam że różnica 5 stopni powyżej ustawionej to jakieś zabezpieczenie i dlatego się wył.
    2.Piec grzeje c.o. zawsze na 2 kreski mocy. (z czterech)
    3.Grzejniki szybko się nagrzewaja (oczywiście wszystkie nie zdążą, za krótko pompa daje ciepłą wodę) po czym gdy temp spada pompa pcha już letnia wodę w grzejniki póki znowu ( po 3 min i spadku temp do 30 stopni) piec znów się włączy i daje gorącą wodę. .
    Piec po przeglądzie, czyszczeniu filtra itd.
    Grzejniki odkręcone i odpowietrzone.
    W.u. ok
    Brak błędów na piecu.
    Kamery 3D Time of Flight - zastosowania w przemyśle. Darmowe szkolenie 16.12.2021r. g. 10.00 Zarejestruj się
  • Tespol
  • #2
    qbis19
    Level 20  
    Miałem podobny problem z własnym piecem , co prawda innej firmy. Powodem był słaby przepływ w instalacji C.O . Piec rozgrzewał się bardzo szybko , po czym gasł i tak w kółko . Oczywiście grzejniki też nie zdązyły sie nagrzać . Wywaliłem wkład filtra który był założony na instalacji c.o , i wszystko wróciło do normy. Podobne problemy może robić słaba wydajność pompy , albo źle działający ( nie do końca przełączający się ) zawór trójdrożny.
  • Tespol
  • #3
    cadillac777
    Level 10  
    Też myślałem o filtrze ale jest wyczyszczony. Może przyczyną byś wydajność pompy tylko dlaczego piec grzeje wodę 5 stopni powyżej zadanej temp. po czym się wyłącza aż woda ostygnie do ok 30 stopni. To mnie zastanawia...
  • #4
    Wojewoda82
    Level 28  
    To normalna nastawa, zwykle fabryczna dla kotłów. Ja mam wprawdzie kondensat, ale przegrzew o 5 stopni powoduje wyłączenie palnika. Pompa dalej chodzi i rozgania ciepło, po czym jak miną z 3 minuty (blokada palnika) to kocioł włączy ponownie palnik, gdy temperatura jest 5 stopni niższa niż nastawa.

    Te 5 stopni można zmienić nawet na 0-10 itp, zarówno przegrzew jak i ponowne włączenie.

    Grzejniki też ci się tak szybko nagrzewają (wątpię)? Chyba że są mikro wielkości.

    Ten kocioł ma wizualizację mocy palnika na wyświetlaczu (kolega ma taki sam w wynajmowanym mieszkaniu i problem zimna woda, gorąca, zimna, gorąca. Jeszcze nie wie co go czeka z mikrogrzejnikami jakie ma). Masz ten kocioł kilka lat, czy np wynajmujesz pierwszy rok mieszkanie z nim? Kreski powinny spadać do ostatniej. Może masz ustawioną minimum na np 17kW co jest zbyt dużo. Kocioł ma fabryczną minimum na CO 11,5 KW, kosmos

    Ile masz grzejników? A na CWU puszczasz duży strumień ciepłej/gorącej wody (kocioł ma wysoką moc minimalną na CWU i CO, ogólnie jest słaby do mieszkań). Nie masz zaworów mieszających na CWU? Masz termostat pokojowy do kotła?

    Albo problem z modulacją mocy (zbyt wysoka ustawiona minimalna, awaria płyty itp), albo jak pisali przedmówcy, brak odbioru ciepła z kotła (zbyt skryzowane lub zakamienione grzejniki/zaworki). Jeśli to twoje mieszkanie i sam go sobie kupiłeś np rok temu, to nie gratuluję.
  • #5
    cadillac777
    Level 10  
    Kocioł ma 10 lat. Mam go od nowości. Domek 160m2.
    Objawy słabego grzania zauważyłem pod koniec ostatniego okresu grzewczego, czyli 9 lat nie było żadnych problemów.
    Grzejniki się szybko nagrzewają ale tylko 3-4 najbliższe, po czym po pewnym czasie kiedy są gorące tracą swoją temperaturę i są letnie (termostaty odkrecone na max). Pozostałe grzejniki ledwie letnie, nawet po godz takiego przerywanego grzania. Jak zakręce te najbliższe grzejniki to te dalsze ze 3-4 szt będą gorące ale tez na chwilę. Dlaczego na początku są gorące? Po odpaleniu pieca za pierwszym razem dłużej trwa pogrzanie do temp 60 stopni tak więc dłużej pompa pcha gorącą wodę. Później to już tylko 1 min podgrzewa do 60 stopni, po czym 2 min stygnie do ok 30 stopni i znowu podgrzewa 1 min do 60 stopni i tak w kółko.
    Moc palnika na wyswietlaczu idzie do drugiej kreski po czym spada po kolei do zera. Dawniej moc wzrastała nawet do 4 kreski wg potrzeby.
    Nie mam zaworów mieszających. Mam termostat pokojowy.
  • #6
    BUCKS
    Level 39  
    cadillac777 wrote:
    Piec ustawiony jest na 55 stopni. Bardzo szybko podgrzewa wodę do temp 60 stopni , po czym się wyłącza. Gdy temp spadnie do 30 stopni znów się uruchamia i grzeje do 60 stopni i znów się wyłącza i tak w kółko. Cały cykl trwa ok 3 min..

    przeczytaj instrukcję instalacji od Twojego kotła to dowiesz się co jest normą, a co może być potencjalnie niepożądanym zachowaniem.
    Niektóre kotły mają histerezę, czyli ustawiasz 55, a kocioł grzeje do 60 (55+5), ustawisz 60 to będzie grzał do 65.
    Ale takie zachowanie powinno być stałe, a nie że 9 lat było inaczej, a teraz nagle kocioł zmienia swoją charakterystykę pracy.
    Bez zmiany ustawień na kotle to histereza powinna być stała.
    Chyba, że wcześniej nie obserwowałeś kotła to nawet nie masz pojęcia, że tak było od nowości.

    cadillac777 wrote:
    3.Grzejniki szybko się nagrzewaja (oczywiście wszystkie nie zdążą, za krótko pompa daje ciepłą wodę) po czym gdy temp spada pompa pcha już letnia wodę w grzejniki póki znowu ( po 3 min i spadku temp do 30 stopni) piec znów się włączy i daje gorącą wodę. .

    Temperatura nie może sama z siebie spadać.
    Jeśli palnik grzeje to woda jest ciepła, jeśli woda jest chłodniejsza to oznacza to tyle, że palnik się wyłączył. Nie ma takiej opcji, aby przy włączonym palniku woda robiła się letnia.

    cadillac777 wrote:
    Domek 160m2.

    Załóżmy, że Twoje zapotrzebowanie na moc cieplną to 60W/m2. W takim układzie potrzebujesz 9,6kW na mrozy -20, a średnio będziesz potrzebował ok. 4,8kW.
    Twój kocioł z tego co pisał Wojewoda82 ma minimum 11,5kW, więc masz przewymiarowany kocioł i to znacznie.

    Przy Twoim kotle to na cele c.o. ustawiłbym moc minimalną, czyli 11,5kW jako zarazem moc maksymalną.
    Warto upewnić się, że nie ma żadnych blokad przepływu w Twojej instalacji.
    Może też być tak, że kondensator w Twojej pompie kończy swój żywot i pompa nie pracuje na odpowiednio dużej mocy i rzeczywiste przepływy wody są za małe.

    cadillac777 wrote:
    Grzejniki się szybko nagrzewają ale tylko 3-4 najbliższe, po czym po pewnym czasie kiedy są gorące tracą swoją temperaturę i są letnie (termostaty odkrecone na max). Pozostałe grzejniki ledwie letnie, nawet po godz takiego przerywanego grzania. Jak zakręce te najbliższe grzejniki to te dalsze ze 3-4 szt będą gorące ale tez na chwilę. Dlaczego na początku są gorące?

    Grzejniki są gorące jeśli woda jest gorąca, a woda jest gorąca gdy pracuje palnik. Jeśli palnik w kotle zgaśnie to woda się wychładza.

    Nośnikiem energii jest woda, więc do ogrzewania potrzeba ciepłej wody o odpowiedniej temperaturze i w odpowiedniej ilości.
    W związku z tym Twoim problemem może być zbyt duża moc kotła w ustawieniach tego kotła. Dlatego upewnij się, że moc maksymalna = mocy minimalnej 11,5kW.
    Warto sprawdzić, czy nie ma jakiś blokad przepływu wody jak jakiś zator, zatkana rura, zblokowany zawór, zużyta pompa obiegowa, zbyt duże kryzowanie grzejników itp.
    W instalacji c.o. powstają różne osady, które pogarszają wymianę ciepła, więc też trzeba brać po uwagę opcję odkamieniania instalacji.

    Czynników jest wiele, więc nie ma jednej prostej odpowiedzi.
    Przydaje się jakieś doświadczenie i obycie w tym temacie to można sobie samemu poradzić wykluczając po kolei wszystkie możliwe warianty.

    cadillac777 wrote:
    Po odpaleniu pieca za pierwszym razem dłużej trwa pogrzanie do temp 60 stopni tak więc dłużej pompa pcha gorącą wodę.

    Dłuższe podgrzewanie jest normalne. Przy pierwszym odpaleniu masz zimną wodę w układzie, więc w wodę możesz wpakować więcej energii cieplnej zanim osiągniesz krytyczną temperaturę na kotle.

    cadillac777 wrote:
    Później to już tylko 1 min podgrzewa do 60 stopni, po czym 2 min stygnie do ok 30 stopni i znowu podgrzewa 1 min do 60 stopni i tak w kółko.

    To jest taktowanie kotła, bo przyrost temperatury na kotle jest większy niż to co grzejniki są w stanie odebrać. Jak grzejnik się częściowo nagrzeje to gorzej odbiera ciepło z wody.
    2 minuty przerwy to zdecydowanie za mało, aby woda zdołała się wychłodzić do odpowiedniego poziomu.
    Niezależnie od przyczyn wygląda, że masz za małe przepływu wody względem mocy z jaką grzeje kocioł.

    cadillac777 wrote:
    Moc palnika na wyswietlaczu idzie do drugiej kreski po czym spada po kolei do zera. Dawniej moc wzrastała nawet do 4 kreski wg potrzeby.

    Nie znam Twojego kotła ale jeśli jego moc minimalna to 11,5kW to nie ma sensu zwiększać jego mocy dla potrzeb c.o., więc moim zdaniem kocioł powinien pracować nonstop na mocy minimalnej.
    U siebie mam kocioł o mocy minimalnej 9,5kW i to wystarczy, aby przy pierwszym odpaleniu w ciągu 15 minut woda kotłowa osiągnęła ok. 47 stopni. Potem mam blokadę kotła trwającą obecnie minimum 30 minut ale regulator pokojowy blokuje dłużej kolejny cykl grzania, więc póki co jest OK.

    Podsumowując.
    Sprawdź w ustawieniach kotła jaką masz moc maksymalną dla c.o. i w razie potrzeby zmień na wartość minimalną 11,5kW.
    Spróbuj zwiększyć blokadę kotła, bo 2 minuty to zdecydowanie za mało, aby taka blokada miała sens.
    Upewnij się, że masz drożną instalację c.o.
    Zastanawiam się jak sprawdzić wydajność pompy. Ja wiem jak normalnie pracuje mój kocioł, więc sądzę, że zauważyłbym różnicę wskazującą, że pompa pada. Zresztą po 10 latach przy takich problemach to może i profilaktycznie wymieniłbym kondensator w takiej pompie.
  • #7
    Wojewoda82
    Level 28  
    Ewentualnie kryzuj zawory na najbliższych grzejnikach, albo na zasilaniu albo na powrocie. Na początek po pól obrotu i obserwuj. Jeśli tak naprawdę tylko 4 grzejniki grzeją (bo reszta letnia), to te cztery błyskawicznie się nagrzewają, co powoduje że zbyt szybko ciepła woda wraca do kotła. Powoduje to jeszcze szybsze podnoszenie się temperatury na kotle. Bo te 4 grzejniki to na 55 stopni będą miały w okolicach 4-5KW mocy. To nawet nie połowa z tego co wytwarza kocioł na mocy minimalnej. A woda płynie gdzie ma łatwiej.

    Lekko skręć kryzy lub zaworki na powrotach tych co się szybko nagrzewając a lekko odkręć te co są dalej i słabo grzeją.
  • #8
    cadillac777
    Level 10  
    ad1. Nie przeszkadza mi że kocioł grzeje wodę 5 stopni powyżej ustawionej, bo rzeczywiście tak mógł producent zaprojektować, tylko dlaczego po osiągnięciu tej temperatury wyłącza się aż do czasu gdy temp. spada do 30 stopni, (i z tą temp woda idzie na grzejniki). "Normalne" bym uznał np. zakres +5 -5 stopni od zadanej temp.

    ad2. Temp oczywiście sama z siebie nie spada; palnik się wyłącza a pompa dalej pracuje i zimną (nie podgrzaną) wodę pcha na wyjście. (wyj c.o. z pieca gorące gdy piec pracuje przez 1 min, po czym przez 2 min wyj c.o. zimne/letnie). Czyli 1 min woda gorąca , 2 min nie gorąca.
    "...Jeśli palnik w kotle zgaśnie to woda się wychładza.." no właśnie dlaczego gaśnie na tak długo, aż woda wystygnie do 30 stopni??

    ad3. moc kotła - nie zmieniałem parametrów od nowości

    ad4. elektronika pompy - to jest jakiś trop, przyjrzę się temu

    ad5. "...czy nie ma jakiś blokad przepływu.." czy możesz podpowiedzieć jak to sprawdzić. Filtr wyczyszczony, grzejniki odkręcone. Zator ? zatkana rura ? musiałoby to być chyba blisko pieca.

    Dzięki za wskazówki, zacznę od pompy.
  • #9
    Wojewoda82
    Level 28  
    Ad1 i 2) może mu tak jakiś serwisant nastawił. Te parametry są do ustawiania na większości kotłów z poziomu menu serwisowego lub przez kabel
    Ad 4 i 5) bardzo możliwy lekki zator jak i kończąca się pompa. Ale zacząłbym od próby skryzowania tych bliższych grzejników, to nic nie kosztuje, 5 minut pracy. Pewnie imbus 4 lub 5 (przy kryzowaniu na zaworkach powrotnych z grzejników).

    Przyczyną potrzeby skryzowania grzejników może być np lekki zator lub trochę mułu w instalacji. To w końcu 10 lat już działa.
  • #10
    BUCKS
    Level 39  
    cadillac777 wrote:
    tylko dlaczego po osiągnięciu tej temperatury wyłącza się aż do czasu gdy temp. spada do 30 stopni, (i z tą temp woda idzie na grzejniki). "Normalne" bym uznał np. zakres +5 -5 stopni od zadanej temp.

    To działa inaczej.
    Pompa pompuje wodę kotłową, która najpierw jest podgrzewania w kotle, potem płynie rurami do grzejników i tam się ochładza.
    Następnie ochłodzona wraca z powrotem do kotła i znowu jest podgrzewana.
    Jeśli kocioł za szybko się wyłączy to woda na powrocie nie osiągnie wyższej temperatury, więc po wyłączeniu palnika temperatura wody gwałtownie spada, bo do kotła napływa zimna woda z powrotu, a brak palnika nie podgrzewa jej.
    Z tego co zrozumiałem to Twój kocioł włącza się dopiero po blokadzie czasowej tu 2 minuty.
    Mój kocioł też ma blokadę czasową ale ona zależy od bieżącej temperatury ustawionej pokrętłem oraz od ustawień w MENU kotła.
    Teraz na kotle mam ustawione 50 stopni to po ustawieniu w MENU czasu blokady na 60 minut to w rzeczywistości realny czas blokady to ciut powyżej 30 minut.
    U mnie kocioł z mocą minimalną 9,5kW grzeje palnikiem przez ok. 15 minut po czym ma co najmniej 30 minut blokady palnika.
    Jakbym miał tylko 2 minuty blokady palnika to pewnie kocioł też by się wyłączył po kilku minutach po ponownym włączeniu.

    cadillac777 wrote:
    ad2. Temp oczywiście sama z siebie nie spada; palnik się wyłącza a pompa dalej pracuje i zimną (nie podgrzaną) wodę pcha na wyjście. (wyj c.o. z pieca gorące gdy piec pracuje przez 1 min, po czym przez 2 min wyj c.o. zimne/letnie). Czyli 1 min woda gorąca , 2 min nie gorąca.


    W kotle jest coś takiego jak wybieg pompy, czyli czas przez jaki pompa pompuje wodę po wyłączeniu palnika.
    W moim kotle mogę ustawić czas wybiegu w zakresie 1-60 minut, choć ostatnia minuta jest płynna i rzeczywisty czas może być płynny w zakresie 1-60 sekund.
    Czyli po ustawieniu 3 minut to pompa po wyłączeniu może pracować raz 2:01 mint, innym razem 2:30 min, a innym razem 2:59 min.
    W mojej instalacji woda do najdalszego grzejnika płynie z kotła ok. 2 minuty, więc wybieg pompy mam ustawiony na 3 minuty.
    Dzięki temu pompa pompuję do grzejnika ciepłą wodę, a najwyżej ostatnie kilkadziesiąt sekund będzie pompować chłodną wodę, po czym pompa się wyłącza i grzejnik dłużej trzyma swoją temperaturę.
    Potem czekam, aż minie blokada czasowa palnika i regulator pokojowy da sygnał grzania,
    Musisz zobaczyć jak działa Twoja instalacja.
    Ale najpierw zwiększ czas blokady palnika, bo 2 minuty to jakaś pomyłka.
    Potem zrób pomiar jak długo woda z kotła płynie do najdalszego grzejnika. Czyli dotykasz rurkę na wyjściu z kotła jak poczujesz ciepło to włączasz stoper i idziesz do najdalszego grzejnika i dotykasz rurkę na zasilaniu i mierzysz czas ile sekund zajmie zanim ciepła woda tam dotrze.

    cadillac777 wrote:
    ad3. moc kotła - nie zmieniałem parametrów od nowości

    To sprawdź teraz i zmień ten parametr.
    Gazu dzięki temu nie oszczędzisz ale może poprawi się Twój komfort cieplny.
    Jeśli grzejniki różnie grzeją to warto pobawić się w kryzowanie grzejników, o czym wspominał Wojewoda82.
    Choć samo kryzowanie to nie wszystko, bo do kryzowania potrzebne są odpowiednie średnice rur, aby woda swobodnie płynęła.
    Woda płynie tam, gdzie ma mniejsze opory hydraulicznie.
    Ja mam instalację miedzianą bez rozdzielacza, czyli mam tzw. trójniki i jest to trochę rozległa instalacja, więc odpowiednie kryzowanie robi u mnie dużą różnicę.

    Generalnie kryzowanie polega na tym, że ograniczasz ilośc wody każdemu grzejnikowi, aby dostawał tyle wody ile potrzebuje, aby uzyskać określoną moc.
    Czyli im większy grzejnik tym ustawiasz większy przepływ wody, a im mniejszy grzejnik tym przepływ wody powinien być proporcjonalnie zmniejszony.
    Dodatkowo uwzględniasz fakt, że jeśli grzejnik jest bliżej kotła to ma mniejsze opory, czyli powinien być bardziej skryzowany, a im grzejik dalej to tym ma większe opory, więc powinien być bardziej rozkręcony.
    Znaczenie ma też średnica rur, większa średnica to mniejsze opory.
    Trzeba potem to tak dopasować aby wszystkie grzejniki otwarte na głowicach termostatycznych na maksa nagrzewały się mniej więcej w tym samym czasie.
    Kryzowanie można robić na tzw. ustawieniach wstępnych na zaworach/wkładkach termostatycznych o ile są w taką regulację wyposażone. Wtedy po zdjęciu głowicy termostatycznej na zaworze widać cyferki np. 1-6.
    Dodatkowo jeśli masz zawory na powrocie to można je wykorzystać do dodatkowego kryzowania i regulowania przepływu wody kotłowej przez grzejniki.
    Równocześnie musisz tak ustawić kryzy, aby przepływy wody nie były zbyt niskie, bo kocioł zbyt szybko osiągnie zadaną temperaturę i się wyłączy.
    Ja u siebie robiłem to eksperymentalnie, robiłem notatki co i jak ustawiłem i patrzyłem na efekty pracy kotła i grzejników robiąc pomiary temperatury płyty grzejnika na zasilaniu i na powrocie.

    cadillac777 wrote:
    ad4. elektronika pompy - to jest jakiś trop, przyjrzę się temu

    stare pompy były niemal niezniszczalne, więc raczej tylko kondensatory ulegały zużyciu niż sama pompa. Nowy kondensator kupisz za kilka/kilkanaście złotych. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku nowoczesnych, energooszczędnych pomp.

    cadillac777 wrote:
    ad5. "...czy nie ma jakiś blokad przepływu.." czy możesz podpowiedzieć jak to sprawdzić.

    Nie mam gotowego sposobu. Ale możesz zacząć skręcać poszczególne grzejniki i patrzeć czy woda swobodnie płynie do wszystkich grzejników.
    Czasem dochodziło do blokowana się zaworów tj, grzybek zapiekał się i głowica choć była otwarta to zawór był zamknięty lub przymknięty. Miałem tak jak na lato zakręcałem głowice.
    Od tamtej pory grzejniki latem mam odkręcone na maksa, czyli głowice mam na 5.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Ja bym zrobił tak, grzejniki, które są największe i najdalej od kotła to rozkręciłbym na maksa, a te mniejsze i bliżej kotła to bym kryzował co raz mocniej.
    Ja miałem łatwiej, bo najdalej kotła mam największe grzejniki, a im bliżej kotła to grzejniki są coraz mniejsze.
    Najdalej mam grzejnik o długości 2m, potem wielkości spadają, aż do 0,8m najbliżej kotła.
    Czyli ten 2m ma kryzę otwartą na maksa, a te pozostałe są stopniowo skręcane coraz mocniej.
  • #11
    piracik
    Moderator of Heating systems
    BUCKS wrote:
    Może też być tak, że kondensator w Twojej pompie kończy swój żywot i pompa nie pracuje na odpowiednio dużej mocy i rzeczywiste przepływy wody są za małe.


    Dokładnie tak.
    Wymień kondensator w pompie na nowy i wszystko wróci do normy.
  • #12
    BUCKS
    Level 39  
    Co do normalności to ja bym zwrócił uwagę, że kotły o dużych mocach minimalnych mają z reguły pompy o dużych mocach.

    Np. w moim kotle o mocy minimalnej 9,1kW wg danych technicznych to pompa ma maksymalną wydajność na poziomie 1200 l/h, a na drugim najniższym biegu ma ok. 750 l/h, a moje grzejniki dla wody kotłowej 70/50 potrzebują przepływu 400 l/h.
    Inaczej mówiąc fabryczna pompa na biegu najsłabszym jest ok. 2x zbyt wydajna względem realnych potrzeb.

    Jeśli do tego mamy małe średnice rur w instalacji i rozległą instalację to rosną opory hydrauliczne jakie musi pokonać nasza pompa obiegowa, a to może przyśpieszyć zużycie takiej pompy, a przy okazji może generować dodatkowe hałasy jak szumy wody na zaworach termostatycznych.
    Także norma w danym budynku niekoniecznie musi być prawidłowa co do zasady.
  • #13
    tomi44
    Level 17  
    [quote="BUCKS"]
    cadillac777 wrote:

    Może też być tak, że kondensator w Twojej pompie kończy swój żywot i pompa nie pracuje na odpowiednio dużej mocy i rzeczywiste przepływy wody są za małe.

    .......

    Podsumowując.....

    Zresztą po 10 latach przy takich problemach to może i profilaktycznie wymieniłbym kondensator w takiej pompie.


    Ponieważ piec ma 10 lat więc prawdopodobnie jest to pompa z silnikiem indukcyjnym. Kondensator w takim układzie służy tylko i wyłącznie do rozruchu oraz eliminacji zakłóceń elektromagnetycznych i poprawy cos fi. Nie ma żadnego wpływu na prędkość pompy. Wymiana 'profilaktyczna" nie ma sensu.
  • #14
    piracik
    Moderator of Heating systems
    tomi44 wrote:
    Kondensator w takim układzie służy tylko i wyłącznie do rozruchu oraz eliminacji zakłóceń elektromagnetycznych


    Widzisz trochę mijasz się z prawdą. Kondensator pracy, a nie rozruchowy działa cały czas. Bez tego kondensatora silnik nie będzie pracował! Nawet jak zadasz mu ruch to jego prędkość będzie jakieś 10% tego co powinien mieć.
    Wprowadzasz w błąd.
  • #15
    qbis19
    Level 20  
    Już wspominałem w poprzednim poście . W ramach testu , wymontuj filtr z obiegu c.o . Nawet jak był czyszczony. U mnie nawet na nowym wkładzie , piec się przegrzewał ( też mam nadwymiarowy ) . Cykl grzenia u mnie działa podobnie . Grzanie do zadanej temperatury , palnik stop , blokada 3 minuty , jeśli po 3 minutach temperatura w obiegu spadnie poniżej ustawionego minimum , palnik startuje , jeśli temperatura jest powyżej minimum , mijają kolejne 3 minuty po czym palnik startuje . Po 10 latach , Twoja pompa mogła choćby lekko się zatrzeć , spadła wydajność i kłopoty gotowe . Ewidentnie wygląda to tak jakby przepływ nie nadążał za palnikiem. Filtra nie mam już 10 lat w układzie . Wymontowałem w ramach testów i tak już zostało, z lenistwa nie dochodziłem przyczyny spadku przepływu. . Możesz też kilkukrotnie wymienić w układzie wodę bo podejrzewam że jest tam niezły muł . U mnie był w układzie straszny syf po kilku latach , mimo że instalacja była nowa wraz z montażem nowego kotła.
    Termostat pokojowy to też pomysł którego nie mam czasu zrealizować . Wówczas palnik załączy sie tylko jak temperatura w pomieszczeniu spadnie , a nie w obiegu c.o , przez co znacznie spadnie ilośc cykli start-stop
  • #16
    tomi44
    Level 17  
    piracik wrote:
    tomi44 wrote:
    Kondensator w takim układzie służy tylko i wyłącznie do rozruchu oraz eliminacji zakłóceń elektromagnetycznych


    Widzisz trochę mijasz się z prawdą. Kondensator pracy, a nie rozruchowy działa cały czas. Bez tego kondensatora silnik nie będzie pracował! Nawet jak zadasz mu ruch to jego prędkość będzie jakieś 10% tego co powinien mieć.
    Wprowadzasz w błąd.


    Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że jest to silnik indukcyjny jednofazowy. A więc w takim układzie potrzebny jest kondensator rozruchowy. Kondensator pracy- co to jest? Polecam podręczniki do elektrotechniki oraz maszyn elektrycznych.
  • #18
    tomi44
    Level 17  
    piracik wrote:
    tomi44 wrote:
    Polecam podręczniki do elektrotechniki oraz maszyn elektrycznych.

    Dokładnie. Wróć jak jeszcze raz je przeczytasz, ale ze zrozumieniem.

    Immergas Eolo S 24 3E: przy c.o. wł i wył się co 3 min - serwisant się poddał

    http://www.elektroinstalacje.info/articles.php?article_id=9


    Widzisz, w naukach technicznych nie wystarczy czytac ze zrozumieniem ale trzeba równiez mieć trochę wiedzy aby dokładnie zrozumieć zagadnienie. Tak jak pisałem w pierwszym poście - kondensator służy do rozruchu oraz może być wykorzystany do eliminacji zakłóceń i poprawy cos fi. Gdy silnik ruszy to kondensator mozna odłaczyć ale z reguły tego się nie robi bo pełni on "pożyteczną" rolę czyli eliminuje potencjalne zakłócenia i poprawia cos fi.
    Natomiast ni jak prędkośc obrotowa silnika nie zależy od dodatkowej pojemności czyli od kondensatora co ty sugerujesz. W silnikach indukcyjnych prędkośc zależy tylko i wyłacznie od liczby biegunów i od częstotliwości. Ty zaś piszesz zupełnie co innego co jest bzdurą

    piracik wrote:
    Widzisz trochę mijasz się z prawdą. Kondensator pracy, a nie rozruchowy działa cały czas. Bez tego kondensatora silnik nie będzie pracował! Nawet jak zadasz mu ruch to jego prędkość będzie jakieś 10% tego co powinien mieć.
    Wprowadzasz w błąd.
  • #19
    piracik
    Moderator of Heating systems
    tomi44 wrote:
    pełni on "pożyteczną" rolę czyli eliminuje potencjalne zakłócenia i poprawia cos fi.


    Jaki prąd Twoim zdaniem popłynie w obwodzie kondensatora w tym silniku?
    Immergas Eolo S 24 3E: przy c.o. wł i wył się co 3 min - serwisant się poddał
    Czy będzie on bliski zera? Czy mimo, że kondensator jest podłączony to to uzwojenie nie działa?
    Zakłócenia likwidowałby gdyby podłączony był pomiędzy L, a N i miałby w tedy w granicach 0,5 - 1,0 uF

    Nawet nie zweryfikowałeś tego co Ci podesłałem.
    Odwołujesz się do literatury, a sam tworzysz teorie.
  • #20
    sp3ots
    Level 37  
    @tomi44
    Witam !
    Kondensator w pompach obiegowych C.O. jest kondensatorem"pracy", działa cały czas w czasie pracy pompy.
  • #21
    cadillac777
    Level 10  
    Problem rozwiązany. Przyczyną takiego stanu były źle ustawione parametry minimalnej mocy kotła - zbyt wysoka moc minimalna. Jak to się stało? Nie wiem. Po ponownym programowaniu wszystko wróciło do normy. Dziękuję za wszystkie sugestie.