Mam problem z doborem właściwego układu przetwornicy z 24V AC do 5V DC. Po wyprostowaniu zmierzone napięcie wynosi 35V. Początkowo zastosowałem coś takiego:
Do znalezienia w Google jako "Przetwornica DC-DC 6V-40V USB 5V 3A LM2596"
Mimo rzekomo wysokiego prądu na wyjściu, Raspberry zgłaszało problem z zasilaniem (błyskawicę) czyli
[/img]
Pomyślałem, że to pewnie kwestia wydajności, podmieniłem na taką opisaną jako xh-m249
Efekt? Błyskawica pojawia się dalej, chociaż rzadziej, a na dodatek przetwornica czasem wyłącza się (gasną wszystkie diody). Po odłączeniu zasilania przetwornica wstaje na sekundę (tak jakby po spadku napięcia na kondensatorze filtrującym) po czym oczywiście wyłącza się z powodu braku zasilania.
Czy macie jakieś propozycje gotowych przetwornic (w formie modułu) które z jednej strony udźwigną taki rodzaj zasilania (24VAC albo 40VDC) a z drugiej dadzą solidne, stałe napięcie wyjściowe do zasilania maliny? Powoli tracę cierpliwość do tych chińskich układów ale nie znam się na projektowaniu przetwornic więc raczej samodzielnie tego nie wykonam.
Do znalezienia w Google jako "Przetwornica DC-DC 6V-40V USB 5V 3A LM2596"
Mimo rzekomo wysokiego prądu na wyjściu, Raspberry zgłaszało problem z zasilaniem (błyskawicę) czyli
[/img]
Cytat:If the power supply to the Raspberry Pi drops below 4.63V (+/-5%), the following icon is displayed.
Pomyślałem, że to pewnie kwestia wydajności, podmieniłem na taką opisaną jako xh-m249
Efekt? Błyskawica pojawia się dalej, chociaż rzadziej, a na dodatek przetwornica czasem wyłącza się (gasną wszystkie diody). Po odłączeniu zasilania przetwornica wstaje na sekundę (tak jakby po spadku napięcia na kondensatorze filtrującym) po czym oczywiście wyłącza się z powodu braku zasilania.
Czy macie jakieś propozycje gotowych przetwornic (w formie modułu) które z jednej strony udźwigną taki rodzaj zasilania (24VAC albo 40VDC) a z drugiej dadzą solidne, stałe napięcie wyjściowe do zasilania maliny? Powoli tracę cierpliwość do tych chińskich układów ale nie znam się na projektowaniu przetwornic więc raczej samodzielnie tego nie wykonam.
