Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"

Rhotax 07 Paź 2019 18:51 1605 61
  • #31
    Krzys55
    Poziom 22  
    Grzegorz_madera napisał:
    Bo takie jest. Montaż dodatkowego gniazda to jakieś 10 do 20 minut.
    Komputer, monitor, drukarka, skaner, niszczarka, lampka i jeszcze kilka innych. Nie mów, że masz tyle gniazdek w ścianie przy biurku i nie używasz listwy zasilającej tylko za każdym razem dorabiasz gniazda.
  • Sklep HeluKabel
  • #32
    Grzegorz_madera
    Poziom 32  
    Lampka podłączona na stałe, jest tylko włącznik. Zasilacz do laptopa i drukarka podłączone do podwójnego gniazda pod biurkiem. Nad biurkiem 4 gniazda w rzędzie, pod jedno podłączona lutownica, drugie rozlutownica, jak potrzeba to jeszcze hotair i zostaje jeszcze gniazdo do podłączenia naprawianego sprzętu. A pod biurkiem jeszcze wolne dwa gniazda.
    Rhotax napisał:
    bo może się nie zrozumieliśmy, może ty mówisz o samym włożeniu gniazdka w już istniejące otwory, wsadzone puszki, wystające przewody itd.?

    Nie, mówię o wycięciu otworu otwornicą, wstawieniu puszki, podłączeniu nowego gniazda i przykręceniu go. 20 minut to nawet wystarczy z posprzątaniem bałaganu i odniesieniem narzędzi.
  • #33
    ta_tar
    Poziom 30  
    Krzys55 napisał:
    Nie mów, że masz tyle gniazdek w ścianie przy biurku
    Grzegorz_madera może ci nie powie ale ja?
    Nawet znalazł się tam rozdzielacz na płaskie wtyczki.

    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
  • #34
    r103
    Poziom 25  
    Bardzo ładny wielopak gniazdek - ale coś mi się nie zgadza - jak tam jest podłączony komputer - to on wymaga gniazdka z kołkiem ochronnym ???
  • Sklep HeluKabel
  • #36
    Krzys55
    Poziom 22  
    ta_tar napisał:
    Nawet znalazł się tam rozdzielacz na płaskie wtyczki
    Mam nadzieję, że to warsztat.
  • #37
    ta_tar
    Poziom 30  
    Krzys55 napisał:
    Mam nadzieję, że to warsztat.
    A dlaczego tak myślisz? Niestety jesteś w błędzie. Jak bym ci pokazał jeszcze coś co mam w tym "warsztacie" to byś się zdziwił.
  • #38
    Krzys55
    Poziom 22  
    ta_tar napisał:
    A dlaczego tak myślisz? Niestety jesteś w błędzie.
    Cóż nikt Ci nie zabroni. Jeżeli masz tak w pomieszczeniach innych niż warsztat to chyba przesada.
  • #39
    Rhotax
    Poziom 9  
    Grzegorz_madera napisał:
    Rhotax napisał:
    bo może się nie zrozumieliśmy, może ty mówisz o samym włożeniu gniazdka w już istniejące otwory, wsadzone puszki, wystające przewody itd.?

    Nie, mówię o wycięciu otworu otwornicą, wstawieniu puszki, podłączeniu nowego gniazda i przykręceniu go. 20 minut to nawet wystarczy z posprzątaniem bałaganu i odniesieniem narzędzi.

    Przestań już, bo żeby ci udowodnić, że to NIE JEST TAK ŁATWO I BANALNIE JAK WKRĘCENIE ŻARÓWKI to zaraz powiem jakiejś ciotce niech wykona całą pracę, procedury, niech nazbiera sprzętu...i zrobi dziury na gniazdka, zamontuje, zaszpachluje, zamaluje itd. A POTEM porównam czas ile jej zajmie wkręcenie żarówki!
    Weź się już uspokój!
    Masz proste logiczne zagadnienie, porównanie wkręcenia żarówki/wsadzenie rozgałęźnika i całej procedury montowania gniazdka, gdzie potrzeba sprzętu, wiedzy, umiejętności, precyzji, zasad bezpieczeństwa....A DLA CIEBIE TO CIĄGLE TAK SAMO PROSTE I WYMAGAJĄCE PROCEDURY :|
    Skończ już ten absurd
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"

    Dobra.
    Wracając do tematu i go podsumowując.
    1. Wnioskuję, że nikt nie widział rozgałęźnika z takim ułożeniem bolców o jakie mi chodzi. Czyli jedyny jaki by spełniał moje wymagania to ten "obrotowy".
    2. Chyba, że "bezgruzowo" wymienię gniazdo na te, które zaproponował jeden z odpowiadających, na "gniazdo z niezamiennością faz"
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość" (tzn. zakładam, że rozmiarem da się bezproblemowo zamontować w tę samą puszkę co istniejące gniazdo podwójne).
    3. I na koniec taka ciekawostka.
    Napisałem do jednego producenta w sprawie zagadnienia "bolców w rozgałęźnikach" :) i w odpowiedzi dostałem m.in. obrazek rozebranego rozgałęźnika
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość" i ktoś tam pisał, że zrobienie bolców w linii wymagało by "skomplikowanego omijania torów prądowych", nie znam ukrytych zagadnień, więc tak po chłopsku, czy na tym zdjęciu to nie wygląda na to, że wystarczyło by tylko połączenie tych blaszek od bolców na wspólnym "nicie" (ten lewy na nicie wyżej z tym prawym) bo przecież i tak są na jednej i tej samej blaszcze...
  • #40
    ta_tar
    Poziom 30  
    Krzys55 napisał:
    Jeżeli masz tak w pomieszczeniach innych niż warsztat to chyba przesada.
    A dlaczego tak sądzisz. Uniknąłem różnego typu przedłużaczy.
  • #41
    _cheetah_
    Poziom 38  
    Rhotax napisał:
    i ktoś tam pisał, że zrobienie bolców w linii wymagało by "skomplikowanego omijania torów prądowych", i ktoś tam pisał, że zrobienie bolców w linii wymagało by "skomplikowanego omijania torów prądowych",
    Przy układzie ze zdjęcia zachowują taki sam układ L i N w stosunku do bolca. Przy przekręceniu jednej strony, aby zachować taki sam układ musieliby krzyżować gorące doprowadzenia, więc byłoby automatycznie znacznie drożej. Czyli dobrze ci odpisał.
  • #42
    Krzys55
    Poziom 22  
    ta_tar napisał:
    A dlaczego tak sądzisz. Uniknąłem różnego typu przedłużaczy
    Ja tak nie sądzę. Skoro powiedziałeś, że to nie warsztat, to odpowiedź nasuwa się sama.
  • #43
    r103
    Poziom 25  
    ta_tar napisał:
    Pierwszy rząd jest taki. Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"


    W jednym pokoju a wręcz przy sobie gniazda z kołkiem i bez kołka ???

    Główne zasady BHP naruszone :sm31:
  • #44
    ta_tar
    Poziom 30  
    r103 napisał:
    Główne zasady BHP naruszone :sm31:
    Gdzie są naruszona te zasady skoro cały rząd pierwszy to gniazda z bolcem?
  • #45
    Łukasz-O
    Admin Elektroenergetyka
    ta_tar napisał:
    są naruszona te zasady skoro cały rząd pierwszy to gniazda z bolcem?

    Chodzi o to, że jest możliwość podłączenia urządzeń wykonanych w I klasie do gniazd do tego nieprzeznaczonych i stojących obok urządzeń prawidłowo podłączonych.

    Bardzo proszę wrócić do wątku przewodniego.
  • #47
    BANANvanDYK
    Poziom 38  
    ta_tar napisał:
    Krzys55 napisał:
    Nie mów, że masz tyle gniazdek w ścianie przy biurku
    Grzegorz_madera może ci nie powie ale ja?
    Nawet znalazł się tam rozdzielacz na płaskie wtyczki.

    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"

    Legrand produkuje bardzo fajne przedłużacze (tzn. listwę z gniazdami, bez przewodu) do takich trudnych zastosowań jak np. podłączenie komputerów i peryferii. Niektóre gniazda mają większe odstępy między sobą, a ostatnie gniazdo jest przekręcone o 90°. Jakościowo bardzo dobre i nie ma do czego się przyczepić. Łatwo do niego podłączyć przewód, nie trzeba rozbierać całości. Sądziłem że są one sporo droższe od standardowych przedłużaczy, ale właśnie sprawdzałem na alledrogo i cena nie jest szczególnie wysoka, nawet gotowych przedłużaczy z przewodem zasilającym.

    Alternatywnie gniazda systemu K45, zbudowanie zestawu wychodzi stosunkowo drogo (ok. 10 zł/gniazdo + ok 50-150 zł/obudowa + akcesoria), ale daje możliwość dostosowywania zestawu do własnych potrzeb.

    Niestety, za gniazda klasy 0 obok gniazd klasy I należy Ci się naganna. Ryzykujesz porażeniem, jeżeli ktoś przepnie wtyczkę pod niewłaściwe gniazdo. Nie byłoby problemu, gdyby została wprowadzona norma na gniazdo II klasy ochronności, które zastąpiłyby gniazda klasy 0.

    Do autora tematu. Wymiana gniazda na Schuko byłaby częściowym rozwiązaniem problemu. Oczywiście, wtyczki Schuko można obracać o 180°, lecz nastąpiłby kolejny problem, a mianowicie ten rozgałęźnik w wersji belgijsko/francuskiej nie będzie pasował do gniazda Schuko. Podobnie część urządzeń z tego typu wtyczką (francuską) nie będzie pasowało, lecz tylko te które posiadają wtyczkę "uni-schuko". Dlatego stosowanie gniazd Schuko w Polsce nie jest zalecane.
    Podobnie zaproponowany dawno temu standard ujednolicenia wtyczek IEC 60906. Przyjęcie go oznaczałoby konieczność ogromnej ilości gniazd, wtyczek i urządzeń co wiązałoby się z wygenerowaniem znacznych kosztów i niepotrzebnych wielu megagramów odpadów. Jak na razie standard ten jest stosowany w Brazylii i RPA. Wtyczka jest bardzo podobna do wtyczki Szwajcarskiej. Tylko że Szwajcaria jako jedyny kraj ma tyle standardów gniazd i wtyczek, że można się w tym pogubić.
  • #48
    kkas12
    Poziom 42  
    BANANvanDYK napisał:
    ...za gniazda klasy 0 obok gniazd klasy I....
    Osprzętu nie klasyfikuje się według klas ochronności.
    A poza tym niedopuszczalne jest stosowanie w jednym pomieszczeniu gniazd ze stykiem ochronnym i bez tego styku.
  • #49
    michu-michu
    Poziom 9  
    Gniazda podwójne to niejako kompromis, żeby z jednej puszki wycisnąć dwa gniazda, z czego jedno będzie problematyczne przy podłączaniu wtyczki kątowej. Uważam że "świeże" instalacje powinny opierać się na pojedynczych gniazdach, z szeregowymi puszkami.

    A o stosowaniu gniazd bez styku ochronnego, równocześnie z gniazdami ze stykiem ochronnym nawet nie wspomnę. To jest czysty obwód rażeniowy.

    I nie mówię tu tylko i wyłącznie o sytuacjach awaryjnych. Nawet potencjał na obudowie komputera, niepodłączonego do zacisku ochronnego, względem innego urządzenia może dać już nieprzyjemne doznania.
  • #50
    Novile
    Poziom 33  
    michu-michu napisał:
    Gniazda podwójne to niejako kompromis, żeby z jednej puszki wycisnąć dwa gniazda, z czego jedno będzie problematyczne przy podłączaniu wtyczki kątowej. Uważam że "świeże" instalacje powinny opierać się na pojedynczych gniazdach, z szeregowymi puszkami.
    To zależy jak to widzisz. Bez sensu jest rozbudowa jednego gniazda jak tu niektórzy radzili przez frezowanie dodatkowych puszek obok i wstawienie listwy gniazd. To jest czysta wręcz głupota. Może im się wydaje, że tak jest najlepiej i dobrze to się prezentuje z zewnątrz, ale Ci ludzie nigdy nie robili instalacji elektrycznej. Ja gdy kiedyś (nie tak dawno) robiłem instalacje, to ostanie gniazdo robiło się przewodem 1,5 mm, bo było ostatnie i ta obciążalność przewodu spokojnie wystarczała. Teraz proszę sobie wyobrazić "fachowca" co to owe ostanie gniazdo akurat (bo On o tym nie wie i tego nie bierze pod rozwagę) rozbudowuje na 5 gniazd i do tego podłącza jeszcze warsztat elektryczny. Co stanie się z tym przewodem w ścianie po takim obciążeniu? Bo bezpiecznik to wytrzyma (wieniec jest z 2,5 mm), złącza w puszkach wytrzymają, co się zwęgli? Dlatego ja osobiście doradzałem tutaj obrót gniazda o 90 stopni i po sprawie, zawsze uważam, że należy respektować to co ktoś już raz wykonał i nie uważać, iż ten akurat wykonawca był idiotą. A może był dobrym fachowcem i wykonał instalację zgodnie z wyliczeniami a "modernizator" przychodzi i "wie lepiej co zrobić", bo przecież nie ma rzeczy niemożliwych (no niby są Tylko dwie, ale nie będę tu wymieniał), no owszem nie ma prawie tylko aby instalację modernizować (czytaj rozbudować) to trzeba by konkretnego wysiłku zaczynając od samej rozdzielni. Wykonanie tego "po łebkach", bez nakładu pracy i tylko na końcu obwodu, czyli tam gdzie nam akurat pasuje jest nieporozumieniem i grozi pożarem.

    Moderowany przez Łukasz-O:

    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    Ostrzeżenie.

  • #51
    michu-michu
    Poziom 9  
    Novile napisał:
    Ja gdy kiedyś (nie tak dawno) robiłem instalacje, to ostanie gniazdo robiło się przewodem 1,5 mm, bo było ostatnie i ta obciążalność przewodu spokojnie wystarczała
    Z takim podejściem absolutnie się nie zgadzam. Mamy pewne zabezpieczenie i to do tego zabezpieczenia dobiera się przewód. Nie możemy działać na wyczucie, że ten punkt będzie mało obciążony. Może akurat do tego gniazda ktoś podłączy przedłużacz i obciąży ponad obciążalność przewodu?
  • #52
    Grzegorz_madera
    Poziom 32  
    Fachowiec nie podłączy kolejnych gniazd jeżeli w puszce widzi niezgodny z przepisami przewód 1,5 mm2. A ktoś, kto tak podłączył, twierdząc że to ostatnie gniazdo nie ma bladego pojęcia o instalacjach. Skoro obwód ma wytrzymać 16A ( bo taki jest bezpiecznik), to należy założyć, że z każdego gniazda na tym obwodzie można pobierać 16A (oczywiście nie jednocześnie). Dlatego podłączanie przewodem o mniejszym przekroju jest zwykłym druciarstwem i narażeniem siebie i innych na kłopoty.
    Ciekawe jest to zdanie:
    Novile napisał:
    Wykonanie tego "po łebkach", bez nakładu pracy i tylko na końcu obwodu, czyli tam gdzie nam akurat pasuje jest nieporozumieniem i grozi pożarem.

    Ale w zdaniu poniżej kolega pisze, że sam tak zrobił i to już nieporozumieniem nie jest i pożarem nie grozi. Niech kolega się już nie kompromituje.
    Novile napisał:
    Ja gdy kiedyś (nie tak dawno) robiłem instalacje, to ostanie gniazdo robiło się przewodem 1,5 mm, bo było ostatnie i ta obciążalność przewodu spokojnie wystarczała.
  • #53
    BANANvanDYK
    Poziom 38  
    Dawniej instalacje elektryczne były robione z druciarstwem na jeszcze wyższym poziomie.

    Zabezpieczenie 16A na gniazda, przewody o przekroju 2.5 mm², a co podłączamy do tych gniazd? Przedłużacze mogą mieć przekroje od 0.75 mm² do 1.5 mm² (2.5 mm² to raczej w profesjonalnych i budowlanych). Słabszy przedłużacz po prostu się stopi, gdy przedobrzy się z obciążeniem. Przewody ze złączem IEC C13/C14 mają standardowo przekrój 0.75 mm² i obciążalność 10A. Ostatnio sprawdzałem taki przewód pod natężeniem 10A, to puścił dyma po 10 sekundach... Chińska podróba o przekroju chyba 0.25 mm². Dla mnie nie jest wytłumaczeniem, że bezpiecznik chroni instalację a nie urządzenie.

    Ale nie tylko chińczyk, a też polak potrafi i na allegro sprzedają się takie perełki:
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość" Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość" Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość" Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
    Tutaj przykłady jak przepuścić 32A przez złącze 16A i przewód 1.5 mm².
  • #54
    elpapiotr
    Specjalista elektryk
    Może nie na temat, ale zapraszam do podłączenia/założenia wtyki 16 A 5-PIN do tego przewodu zasilającego maszynę wielozadaniową 3-fazową.
    Maszyna nówka, skąd przyjechała, nie wiem. Jakiś chinol pewnie.
    Instalacja na obiekcie standard, zabezpieczenia 16 A dla gniazd 16A/5P, 25 A dla gniazd 32A/5P.

    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"

    Żeby było śmieszniej, N to żyła o barwie czarnej. Opisane, oznakowane.
  • #55
    prosiak_wej
    Poziom 28  
    Gdzie tam puszczasz 32A przez gniazdo 16A? W każdym przypadku wtyczka jest wersją 32-amperową, a gniazda są 16-amperowe. Co innego, gdyby wtyczka była 16-amperowa, a gniazdo 32-amperowe.
  • #56
    elpapiotr
    Specjalista elektryk
    prosiak_wej napisał:
    Gdzie tam puszczasz 32A przez gniazdo 16A? W każdym przypadku wtyczka jest wersją 32-amperową, a gniazda są 16-amperowe. Co innego, gdyby wtyczka była 16-amperowa, a gniazdo 32-amperowe.
    Tylko że tą wtyczkę musisz wpiąć do gniazda 32 A, przewodu i zabezpieczenia adekwatnego do tego gniazda. I już się robi problem.
    Chyba że kolejne druciarstwo, to się nie wtrącam :D
  • #57
    BANANvanDYK
    Poziom 38  
    @prosiak_wej, przeczytaj uważnie. Chodzi o to, że taką "redukcją" podłączamy się do gniazda 32A które jest zabezpieczone bezpiecznikiem 20-32A i okablowane przewodem 4-6 mm². Do tej redukcji można podłączyć dalej przedłużacz 16A z przewodem 2.5 mm², a co niektórzy na jego końcu podłączą jeszcze rozdzielacz na kilka urządzeń "siłowych", albo jeszcze rozdzielacz na urządzenia jednofazowe (domowe). Co się spali jako pierwsze?
    Rozdzielacz na gniazda jednofazowe jeszcze lepszy. Podłączmy do niego jeszcze rozgałęźniki i 10 farelek, bo pilnie ciepło potrzebne na budowie...
    Inny sprzedawca przynajmniej ostrzega, szkoda że tego ostrzeżenia nie ma na wyrobie w formie trwałej.
    Rozgałęźniki do gniazdek: to są jakieś normy czy robią tak..."na złość"
    Każda taka "redukcja" powinna być wyposażona w zabezpieczenie nadprądowe 16A.
    Nie ma problemu, jeżeli redukcja następuje w przeciwną stronę, tzn. do gniazda 16A podłączamy redukcję i wychodzimy osprzętem 32A. Zadziała jeżeli urządzenie mieści się w granicy prądu znamionowego 16A (np. silnik 7.5 kW). Takie gotowe eleganckie adaptery są sprzedaży, ostatnio zamówiłem taki i czekam na dostawę. Robię modernizację instalacji i bardziej będzie mi potrzebny taki gotowy adapter z systemu 400/230V (3P+N+PE) na stary system 400V (3P+PE).

    @elpapiotr, jeżeli w maszynie znajduje się zabezpieczenie "główne" o natężeniu dostosowanym do tego przewodu 1 mm², to czemu nie? Przewód błędnie podłączony czy przewód o nieodpowiednich kolorach żył? Najgorsze w wielu maszynach trójfazowych z chin jest to, że nie posiadają zabezpieczeń przeciążeniowych na silniki indukcyjne, tylko te ich wyłączniki KEDU z podtrzymaniem na elektromagnesie (zabezpieczenie przed samostartem).
  • #58
    prosiak_wej
    Poziom 28  
    W porządku Panowie, nie w ta stronę myślałem :D
  • #59
    elpapiotr
    Specjalista elektryk
    BANANvanDYK napisał:
    jeżeli w maszynie znajduje się zabezpieczenie "główne" o natężeniu dostosowanym do tego przewodu 1 mm², to czemu nie?
    No zobacz. A ja myślałem, że zabezpieczamy przewód zasilający dany odbiornik, a tu nici z tego.
  • #60
    Novile
    Poziom 33  
    michu-michu napisał:
    Z takim podejściem absolutnie się nie zgadzam. Mamy pewne zabezpieczenie i to do tego zabezpieczenia dobiera się przewód. Nie możemy działać na wyczucie, że ten punkt będzie mało obciążony. Może akurat do tego gniazda ktoś podłączy przedłużacz i obciąży ponad obciążalność przewodu?
    Widzę wyszła fajna zadyma.Ja nie napisałem że ja tak to zaprojektowałem tylko ja tak wykonałem , ja byłem tylko robotnikiem i wykonałem tak jak kazał mi ktoś nade mną albo sam zleceniodawca. To jest i tak nic, miałem przypadek że klient właśnie "modernizował kuchnię" w starym domu murowanym. Wezwał mnie abym mu zrobił 7 gniazd sieciowych na jednym przewodzie, na nic zdały się tłumaczenia mu, że tego jest za dużo nie wspomnę o samych przewodach w "rurach Bergmana". O co miałem zrobić? Nie wykonać roboty? Jak bym ja tego mu nie robił, to wziąłby do tego kogoś innego. Piszcie dalej, że ja nie mam pojęcia, niech Mądry Mod da mi następnego bana , ale nie macie chyba pojęcia jak są wykonywane dziś instalacje. Może na papierze wszystko jest OK, jak siedzicie za biurkami to wszystko zgodne z przepisami etc. Prawda jest taka, że wystarczy otworzyć dowolną puszkę w nowym mieszkaniu i można się nieźle zdziwić. A co do przewodu , to przewód 1,5mm2 jest tańszy i to do niektórych bardziej przemawia niż coś innego. Przychodziłem do klienta a on już miał przygotowane przewody, wiedział co jak ma być a jak miałem to tylko wykonać i wykonywałem bo czystą satysfakcją to ja dzieci nie wykarmię. Możecie mi teraz kolejnego bana dać albo napisać jak to ja nie wiem jakie to są przepisy itp.
    Grzegorz_madera napisał:
    Niech kolega się już nie kompromituje.
    Ja tu nie widzę kompromitacji. To że wykonuję fizycznie to czego ktoś ode mnie wymaga nie jest żadną kompromitacją. Nie jestem profesorem od projektów, nie ma pieczątek, nie wystawiam dokumentów i nie biorę odpowiedzialności za daną robotę, od tego są inni. Oni za to biorą kasę , niech się martwią.